rozwińzwiń

Magia złota

Okładka książki Magia złota autora Tamora Pierce, 9788376862156
Okładka książki Magia złota
Tamora Pierce Wydawnictwo: Jaguar Cykl: Kroniki Tortallu (tom 2) fantasy, science fiction
576 str. 9 godz. 36 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Kroniki Tortallu (tom 2)
Tytuł oryginału:
Bloodhound
Data wydania:
2014-01-15
Data 1. wyd. pol.:
2014-01-15
Liczba stron:
576
Czas czytania
9 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376862156
Tłumacz:
Jacek Drewnowski
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Magia złota w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Magia złota

Średnia ocen
7,5 / 10
154 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Magia złota

avatar
472
78

Na półkach:

Jedynka podobała mi się bardziej. Ta część mnie wymęczyła.

Jedynka podobała mi się bardziej. Ta część mnie wymęczyła.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3118
399

Na półkach: ,

Mysle ze jest to bardzo niedoceniona seria.
Wszystko dzieje sie w dosc odleglych czasach,
przypominajacych nieco nasze sreniowiecze,caly czas cos sie dzieja,az trudno oderwac sie od czytania.
Szkodz tylko, ze nie ma dalszych czesci.

Mysle ze jest to bardzo niedoceniona seria.
Wszystko dzieje sie w dosc odleglych czasach,
przypominajacych nieco nasze sreniowiecze,caly czas cos sie dzieja,az trudno oderwac sie od czytania.
Szkodz tylko, ze nie ma dalszych czesci.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
270
196

Na półkach: , , , ,

Becca tym razem staje naprzeciwko fałszerzy srebra. Do pomocy ma Clary, Apsik i Klapsa. Nowe miasto, nowi wrogowie, nowe Psy i nowi przyjaciele. To właśnie tych starych przyjaciół mi tutaj brakuje! Pierwszą część uważam za lepszą, jednak gorąco polecam obie

Becca tym razem staje naprzeciwko fałszerzy srebra. Do pomocy ma Clary, Apsik i Klapsa. Nowe miasto, nowi wrogowie, nowe Psy i nowi przyjaciele. To właśnie tych starych przyjaciół mi tutaj brakuje! Pierwszą część uważam za lepszą, jednak gorąco polecam obie

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

539 użytkowników ma tytuł Magia złota na półkach głównych
  • 326
  • 209
  • 4
143 użytkowników ma tytuł Magia złota na półkach dodatkowych
  • 87
  • 27
  • 8
  • 8
  • 6
  • 5
  • 2

Tagi i tematy do książki Magia złota

Inne książki autora

Tamora Pierce
Tamora Pierce
Amerykańska pisarka, autorka literatury fantastycznej przeznaczonej dla młodzieży.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pieczęć Ognia Gesa Schwartz
Pieczęć Ognia
Gesa Schwartz
[łączona recenzja całej trylogii] Dzisiaj na tapet trafia “Grim”, czyli trylogia sprzed nieco ponad dekady, w której wraz z bohaterami możemy zwiedzić Paryż, Dublin czy Pragę. Gargulec, magiczne postaci, w ogóle: sama magia. Ale jednak nie do końca. Ostrzegam, że to będzie długa recenzja 😂 Jak tak o tym myślę, to czytając, przez większość część czasu nie miałam 100% pewności, co się dzieje 🙊 Pozwoliłam sobie wpaść w ten świat i przeżywałam przygody bohaterów na tyle mocno, że rozmyślałam o nich prawie przez cały czas. A przynajmniej w pierwszym tomie, bo potem… Opisy potrafią być męczące. Niektóre strony mnie przytłaczały, bo były jednym wielkim ciągiem tekstu. Zdania na 5 linijek nie były rzadkością. Różne wierzenia, mity i legendy w dużych ilościach – takich, że chyba nie dałoby się sprawdzić “wiarygodności” ich wszystkich w rozsądnym czasie – łączą się w jedną całość, tworząc magiczne rozwiązania lub problemy. W pewnym momencie “Grim” zaczął mi przypominać jezioro przy prawie bezwietrznej pogodzie: ogrom niemal nieporuszonej zawartości. Ciągle coś się działo, cały czas toczyły się jakieś walki, ktoś uciekał, ktoś czegoś szukał, ale i tak miałam poczucie stagnacji. Nie zliczę, ile razy przyłapałam się na tym, że nie wiem, o czym był przeczytany przed chwilą fragment. To też przedłużało mi lekturę tych 700-stronicowych kolosów – bo przecież musiałam się wrócić i przeczytać ten nieprzyswojony fragment raz jeszcze. Dialogi nie wprowadzają dynamiki, bo w większości również są opisem – wyjaśnieniami, opowiedzeniem kolejnej mitycznej historii legendarnej postaci XYZ, której pomoc jest z jakiegoś powodu potrzebna. Lżejsze wstawki trafiają się rzadko, w większości za sprawą najjaśniejszej postaci tej trylogii: Remiego. Ten zielony kobold stał się moim ulubionym bohaterem “Grima”. Dodał tej historii porcji chaosu, humoru i potrzebnego szaleństwa. Od początku wiadomo, że między Grimem i Mią, czyli dwojgiem głównych bohaterów, coś kliknie, ale jest to bardzo subtelne, wtrącane zaledwie w pojedynczych zdaniach – a to z kolei sprawia, że całość wątku romantycznego jest nawet bardziej urokliwa. Choć wyznanie Mii, jak dla mnie padło zbyt nagle, zbyt wcześnie, i mimo że wiem, że jest istotne dla fabuły i samego Grima, nie do końca potrafiłam wziąć je na poważnie. Jednak później niewiele się zmienia, także to się trochę wyrównuje. Autorka pewne rzeczy pozostawia w domyśle czytelnika, za zamkniętymi drzwiami i pomiędzy wersami. Z łatwością możemy dostrzec jedynie subtelne gesty. Ten wątek mimo wszystko nie opiewa w tonę romantyzmu, pozostaje w tle, ale i nie jest bez wpływu na niektóre decyzje bohaterów. Podczas lektury trzeba być przygotowanym na maksymalne skupienie i przyjmowanie dużych ilości informacji – albo na to, że co jakiś czas przyśniecie lub Wasze myśli powędrują gdzieś indziej i ominiecie kilka linijek. Moje zaangażowanie w akcję wyglądało, jakby ktoś bawił się włącznikiem światła, a to odbiło się też na odczuwanych w czasie lektury emocjach. Przy pierwszym tomie się mnie trzymały, ale potem sytuacja się pogorszyła. Poza tym w którymś momencie rozwiązania problemów bohaterów nabrały dla mnie schematyczności. Jednak były też momenty zaskoczeń. Fabuła każdego tomu jest ze sobą w ten czy inny sposób powiązana. Plusem jest to, że nie ma tu cliffhangerów. Inny plus za opisy walk i przestrzeni, są dokładne i wprowadzają dobry nastrój – ale to dość oczywiste, patrząc na to, że to opisy, a te są tutaj wyniesione na perfekcyjnie opisowy poziom. Muszę też przyznać, że bohaterowie są całkiem fajnie wykreowani. Ekipa Grima jest bardzo kolorowa i każda z postaci, która pojawia się na dłużej niż 10 stron, ma w sobie coś charakterystycznego. Nie polecam czytać tej trylogii ciągiem. Jest ciężka; z jednej strony hipnotyzująca, a z drugiej nużąca. Pewnie nawet lepiej będzie rozłożyć lekturę pojedynczych tomów na dłuższy czas i przepleść ją z innymi książkami. Choć nie gwarantuję, że jeśli ją odłożycie, to jeszcze będziecie mieli chęć do niej wrócić. Ja byłam podekscytowana tą historią, bo zapowiadała się bardzo ciekawie i tajemniczo (no i główny bohater ma skrzydła, a wiadomo, że uwielbiam takie sytuacje). Skończyło się tym, że moja uwaga niemal z każdym rozdziałem coraz bardziej ulatywała. “Grim” z całą pewnością ma swoje plusy i da się go polubić, ale trzeba podejść do niego sposobem. Ocena: 3/5 🥃 – Magda
Klub_Literatek - awatar Klub_Literatek
ocenił na61 rok temu
Tam, gdzie śpiewają drzewa Laura Gallego Garcia
Tam, gdzie śpiewają drzewa
Laura Gallego Garcia
Rzeczywista to baśń, o jakiej nawet się nie śniło ponurym braciom Grimm, ani matkom, ani piastunkom, ani nikomu prócz was. My znamy esencję, kto zna esencję, ten zna całą tajemnicę esencji, tajemnicą jest radość ( . . . ). - Jerzy Krzysztoń Dawno, dawno temu, w dalekiej krainie Rocagris żył rycerz który napotkał przypadkiem bardzo brzydką staruszkę. Ta poprosiła go o strawę i nocleg, kiedy ten litościwie się zgodził, następnego dnia ujrzał cudowną dziewczynę która emanowała w piękno i dobro. Kiedy powiedziała mu kim jest, ten postanowił iść z nią i służyć jej wiernie. A była to wróżka która wcześniej straszyła swą urodą staruszki. Rycerz udał się w raz nią do Tajemniczego Wielkiego lasu o którym głosiła legenda że nikt z niego nie wyszedł by opowiedzieć o czym śpiewają drzewa. W tej cudownej opowieści poznajemy piękną Vianę która w raz z nadejściem wiosny miała poślubić swego narzeczonego Robiana z Castalmara. Jednak podczas święta przesilenia zimowego, niespodziewanie odwiedził królestwo rycerz z gór, ostrzegając króla Nortii o zbliżającej się Inwazji Stepowych Barbarzyńców. Robian w raz z rycerzami zmuszony był do ratowania królestwa i ziem, Viana w raz z pozostałymi przy życiu rebeliantami postanowiła uwolnić królestwo spod panowania nieśmiertelnego króla Haraka który zasiadł na tronie królestwa Nortii. Aby zwyciężyć muszą poznać tajemnicę Wielkiego Lasu i przede wszystkim dotrzeć tam gdzie śpiewają drzewa...Kto z nich zginie, kto wróci, jedno wiem na pewno że powieść ta powinna doczekać się ekranizacji, zakończenie cudowne, pełne magii, inspiracji. I żyli długo aż do śmierci, ale czy szczęśliwie? Zmysłowa, epicka opowieść o tajemniczym Lesie z głównymi bohaterami. Jak to w bajce bywa, muszą znajdować się dobre postacie, niosące nadzieję w heroicznej walce dobra ze złem, udowadniając że honor, miłość i przynależność do ziem i królestwa jest największą wartością o którą należy dbać i walczyć, nawet ginąc. W powieści jest dużo opisów obrazujących całokształt który nadaje charakter i magię baśni, powołując się na folklor, regionalizm, na fantazję, która wiadomo jakie ma użycie wobec wyobraźni, wyostrza zmysły, pragnie wywołać w nas emocje pozytywne. W każdej bajce toczy się walka na śmierć i życie, w obronie własnej i niosąc pomoc bezbronnym istotom , stajemy twarzą w twarz z postaciami złymi, demonami, okrutnymi które szarpią dobro i wywołują klęski na różnych polach, ale wiadomo jak te dobre baśnie się kończą, zazwyczaj Happy Endem, żyli długo i szczęśliwie. Pragniemy i lubimy takie optymistyczne zakończenia, gdzie miłość, dobroć, empatia wygrywa na tle wojen, bezduszności i okrucieństwa. Pomimo iż powieść kierowana jest w stronę młodzieży ( każdy z nas posiada namiastę dziecka ),polecam tę BAŚŃ z puentą, morałem końcowym gdzie epilog stanowi nadzieję iż dobro zawsze jest najwyższą notą wobec złu i tych które je niosą.
zaczytana_kartka - awatar zaczytana_kartka
oceniła na78 miesięcy temu
Przebudzenie Arkadii Kai Meyer
Przebudzenie Arkadii
Kai Meyer
Jeśli szukasz idealnej książki na wakacje, w której jednak nie brakuje zwrotów akcji i tajemnic, to właśnie ją znalazłeś. 💡 Nawet jeśli z początku można mieć wrażenie, że "coś takiego już gdzieś się widziało" bądź że "taki motyw chyba pojawił się już w którejś książce", to kilka rozdziałów wystarczy, by odrzucić takie przekonania. ✅ Jest mitologia, ale zupełnie nie taka, z jakimi spotykałam się dotychczas. ✅ Jest wątek romantyczny, ale nie zdąży nawet dojść do momentu w relacji, w której powoli zaczyna irytować. ✅ Jest przemiana głównej bohaterki, choć daleko jej od sztampowej metamorfozy z brzydkiego kaczątka w łabędzia. ✅ I w końcu: jest mafia - bez niej ani Sycylia, ani ta powieść, po prostu nie miałyby racji bytu. Sycylia w "Przebudzeniu Arkadii" to wisienka na tym smakowitym, mitologicznym torcie. Otwierasz książkę i czujesz, że tam jesteś: że odwiedzasz gwarne, sycylisjkie miasteczka, że jedziesz krętą drogą okalaną roślinnością i krajobrazami południowych Włoch. To nie jest tylko tło. To jest najlepsze miejsce akcji, dla akcji, której zdecydowanie dorównuje. Uwielbiam, gdy książka zaskakuje. Możliwe, że właśnie spełnienie tego założenia wymazało część zażaleń, które mogłabym skierować do "Arkadii". Zamiast tego wolę skierować się w stronę drugiego tomu, by móc dalej eksplorować intrygujący, mafijny świat Rosy i Alessandra i razem z nimi szukać odpowiedzi na pytania, za jakimi stoi mistyczna Arkadia. 🐍🐅
Yoassia - awatar Yoassia
oceniła na72 lata temu
Talon Julie Kagawa
Talon
Julie Kagawa
Choć pomysł ukrywania się innych ras wśród ludzi wydaje się niezbyt zaskakujący, podobnie jak wątki miłosne, które po wprowadzeniu bohaterów wydają się oczywiste, to jednak sposób realizacji obu pomysłów sprawia, że przyszłość bohaterów nie jest przewidywalna. Główna bohaterka staje przed kilkoma wyborami i żaden nie jest oczywisty. Fabuła wydaje mi się ciekawa i interesująca. Na niekorzyść książki przemawia język. Zastanawiałam się czy przyczyna leży po stronie autora, tłumacza, czy może pomysłu na to że książka spisana jest w formie przemyśleń nastolatków na wzór pamiętnika. Być może autorka uznała, że ten prymitywny, nieliteracki język będzie w takim przypadku odpowiedni. Sprawia on jednak, że książkę trudno się czyta, pojawiają się zdania w formie wykrzykników, zdania gramatycznie niepoprawne, zdania jakby wyrwane z pierwszych wypracowań przeciętnego ucznia. Sformułowania typu: " ale miałam to gdzieś" stanowią standardową formę przekazywania emocji, co na pewno nie jest pomysłem tłumacza ;) Bohaterowie są też wyjątkowo nieskomplikowani emocjonalnie, a sytuacje, które mają doprowadzić do nieporozumień wyjątkowo bezsensowne. Ember i jej brat są bardzo do siebie przywiązani, jednak w rozmowach miedzy nimi nie ma ani trochę dobrej woli żadnej ze stron. Dodatkowo opisy odczuć bohaterów od połowy książki przypominają bardziej tanie romansidło, niż powieść o smokach i ich kontaktach z ludźmi.
Aga_Tka - awatar Aga_Tka
oceniła na61 rok temu

Cytaty z książki Magia złota

Więcej
Tamora Pierce Magia złota Zobacz więcej
Więcej