ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać207
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać4
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Królewski zwiadowca

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Zwiadowcy (tom 12)
- Tytuł oryginału:
- The Royal Ranger
- Data wydania:
- 2013-09-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-09-01
- Data 1. wydania:
- 2013-11-05
- Liczba stron:
- 487
- Czas czytania
- 8 godz. 7 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788376862101
- Tłumacz:
- Zuzanna Byczek
Jeżeli masz ochotę na lekturę powieści, która osadzona została w świecie fantasy i przeznaczona jest dla młodszego Czytelnika, to kolejna pozycja z serii “Zwiadowcy” z pewnością Cię nie zawiedzie. “Królewski zwiadowca” to 12-ty już tom szalenie poczytnej serii stworzonej przez Johna Flanagana.
W tej części akcja rozgrywa się kilkanaście lat po wydarzeniach opisanych w poprzednim tomie. Bohater Will jest już dorosły i szkoli obecnie swoją uczennicę, pierwszą w historii korpusu kobietę-zwiadowcę.
Książkę czyta się jednym tchem, jest niesamowicie wciągająca i absorbująca. Autor porywa Czytelnika w wir wielkiej przygody. Will kiedyś sam był uczniem, obecnie jest królewskim zwiadowcą, który uczy fachu innych. Jest również postrachem złoczyńców.
Kup Królewski zwiadowca w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Królewski zwiadowca
,, Królewski Zwiadowca'' to dwunasty tom cyklu że Zwiadowcami, Johna Flanagana. Początek mojej przygody z tym cyklem był dla mnie bardzo udany, ale im dalej w las hm, cóż to tym bardziej to widzę jako takiego przeciętniaka jeśli chodzi o fantasy.... Czasami tak jest że na początku jest WOW! A później zawód.... Mimo to myślę że nie jest źle jeżeli zaszedłem tak daleko i mam dalej ochotę dokończyć Zwiadowców..... A w sumie niewiele zostało bo tylko pięć części, także to jest pozytywne że wciąż chce brnąć w to dalej.....
Oceny książki Królewski zwiadowca
Poznaj innych czytelników
8441 użytkowników ma tytuł Królewski zwiadowca na półkach głównych- Przeczytane 5 790
- Chcę przeczytać 2 651
- Posiadam 1 128
- Ulubione 454
- Chcę w prezencie 121
- Fantastyka 82
- Fantasy 66
- Zwiadowcy 66
- 2014 55
- John Flanagan 40
Tagi i tematy do książki Królewski zwiadowca
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Królewski zwiadowca
- Jak możesz zasnąć w takiej chwili? - spytała, lecz odpowiedziało jej tylko ciche chrapanie. Zerknęła podejrzliwie na Willa.
- Blefujesz - stwierdziła.
- Skąd, śpię jak zabity - odpowiedział głos spod kaptura.
- Jak możesz zasnąć w takiej chwili? - spytała, lecz odpowiedziało jej tylko ciche chrapanie. Zerknęła podejrzliwie na Willa.
- Blefuj...
Człowiek potrzebuje pasji, jeśli ma poświęcić jakiejś dziedzinie wiele czasu i osiągnąć w niej dobre wyniki.
Człowiek potrzebuje pasji, jeśli ma poświęcić jakiejś dziedzinie wiele czasu i osiągnąć w niej dobre wyniki.
Nie spytał Gilana, czy ma ochotę na kawę. W końcu Gilan był zwiadowcą. Zwiadowcy zawsze mają ochotę na kawę.
Nie spytał Gilana, czy ma ochotę na kawę. W końcu Gilan był zwiadowcą. Zwiadowcy zawsze mają ochotę na kawę.














































OPINIE i DYSKUSJE o książce Królewski zwiadowca
Will, który był głównym bohaterem przez 11 księg już nie jest głównym bohaterem. I to co mi się najbardziej nie podoba, zamiana charakterów pomiędzy Willem (który był tryskający energią chłopakiem i optymistą),a Haltem (narzekający pesymista, u którego posępna mina pasowała do całokształtu postaci). Zgadzam się z innymi czytaczami, że to jest już druga seria Zwiadowców. Przygody Willa jak dla mnie kończą się na księdze 11.
Will, który był głównym bohaterem przez 11 księg już nie jest głównym bohaterem. I to co mi się najbardziej nie podoba, zamiana charakterów pomiędzy Willem (który był tryskający energią chłopakiem i optymistą),a Haltem (narzekający pesymista, u którego posępna mina pasowała do całokształtu postaci). Zgadzam się z innymi czytaczami, że to jest już druga seria Zwiadowców....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeszcze jedna wspaniałe napisana książka podczas której podczas czytania się wzruszyłam bo zaczynała się bardzo smutno lecz na szczęście później się rozkręciła i bardzo dobrze się ją czytało.
Jeszcze jedna wspaniałe napisana książka podczas której podczas czytania się wzruszyłam bo zaczynała się bardzo smutno lecz na szczęście później się rozkręciła i bardzo dobrze się ją czytało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to'
'
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa książka przygodowa.
Ciekawa książka przygodowa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytam to samo co w pierwszym tomie. Mam wrażenie że miałem dostać pyszny obiad, a dostałem to samo co wczoraj, sklecone z resztek i do tego niedoprawione.
Czytam to samo co w pierwszym tomie. Mam wrażenie że miałem dostać pyszny obiad, a dostałem to samo co wczoraj, sklecone z resztek i do tego niedoprawione.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHm... nie wiem jak to ocenić. Fakt, że to kolejna część "Zwiadowców" (których uwielbiam) to jedno, ale to co się w tej części wyprawia...
Rozumiem, że autor chciał przeskoczyć kilkanaście lat, naprawdę to rozumiem. Rozumiem, że w ciągu tych kilkunastu lat dużo się musiało zmienić. Ale nie byłam przygotowana na to, że praktycznie wszystko się wali i pali.
Podczas kilku pierwszych rozdziałów spada na nas kubeł zimnej wody, dowiadujemy się co się stało ze wszystkimi bohaterami. A nie stało się nic dobrego. Przede wszystkim - śmierć Alyss. Szok i niedowierzanie. Osobiście nigdy nie przepadałam za tą postacią, ale i tak nienawidzę autora że to zrobił z powodu tego, co to zrobiło z Willem- dosłownie zamienił się osobowościami z Haltem, stał się ponury, zaniedbany,a jego myśli krążą wyłącznie wokół zemsty, nic inne się nie liczy (odmawia nawet misji). Jest źle. Oprócz tego- Crowley też nie żyje. To już jest straszne. Nie umiem sobie wyobrazić Korpusu bez niego. Dowódcą Korpusu zostaje Gilan (który swoją drogą nie może się doprosić ręki Jenny). Duncan jest stary, zniedołężniały, regentką jest Evanlyn. Na domiar złego Halt jest na emeryturze i z jakiegoś powodu na starość zrobił się uśmiechniętym dziaduszkiem. Uśmiechniętym! Kiedy jeszcze w poprzedniej części jego najmniejszy uśmiech doprowadzał czytelnika do euforii. Horace i Evanlyn mają córkę, która jest głupia. Więc początek raczej doprowadza czytelnika do depresji i zniechęca do przeczytania jakiejkolwiek następnej części "Zwiadowców".
I ogólnie to wszystko jest dziwne, bo sama akcja w tej książce mi się podobała- serio- fabuła była jedną z ciekawszych. Gdyby nie to, co się dzieje w życiu prywatnym bohaterów...
Nie rozumiem i nie zrozumiem, czemu autor postanowił zrobić takie rzeczy bohaterom. A Maddie jest głupia. Z tego wszystkiego stała się ona moją znienawidzoną postacią (nie tylko przez uprzedzenie, ale ona ogólnie jest irytująca, głupia, nie myśli i tak dalej. ). Nienawidzę tego, że w sumie to ona przejęła rolę głównego bohatera (will stał się takim Haltem i w sumie nawet po pogodzeniu się ze śmiercią Alyss, Will dalej jest już ponury).
Dodatkowo zastanawiam się nad jedną rzeczą- Maddie jest następczynią tronu- Evanlyn i Horace nie mają innych dzieci. A oni wysyłają ją na szkolenie na zwiadowcę. Ja rozumiem, że chcieli pomóc Willowi skupić się na czymś, ale pomyślcie... Przecież jeśli Maddie będzie szkolić się na zwiadowcę i kiedy jest uczennicą zwiadowcy, nie jest już księżniczką... co z królestwem? Kto po Evanlyn zasiądzie na tronie? Trochę to według mnie nieprzemyślane.
Książka dostaje 8/10 za sam fakt że to "Zwiadowcy"+ akcja z Bajarzem bardzo mi się podobała. Ale ze względu na to co zrobił Flanagan bohaterom, nie zasługuje na 10 gwiazdek.
Hm... nie wiem jak to ocenić. Fakt, że to kolejna część "Zwiadowców" (których uwielbiam) to jedno, ale to co się w tej części wyprawia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozumiem, że autor chciał przeskoczyć kilkanaście lat, naprawdę to rozumiem. Rozumiem, że w ciągu tych kilkunastu lat dużo się musiało zmienić. Ale nie byłam przygotowana na to, że praktycznie wszystko się wali i pali.
Podczas kilku...
Było dużo lepiej, niż z początku myślałem.
Po pierwszych ~30 stronach miałem ochotę wyrzucić tę książkę przez okno. Nic mi nie pasowało. Czułem się jak dziecko, któremu rodzice zniszczyli ulubioną zabawkę. Cały świat, do którego się przyzwyczaiłem, do którego zdążyłem się przywiązać, runął w gruzach.
Dopiero, gdy powrócił znany wszystkim czytelnikom tej serii motyw mistrz-uczeń, poczułem się z powrotem jak w domu. I tutaj było już nieźle, czytało się to naprawdę przyjemnie. Jest kilka dziwnych scen, które - delikatnie mówiąc - mi nie pasują, ale nie przeszkadzają za bardzo w odbiorze.
Mimo wszystko nadal uważam, że Flanagan trochę zmasakrował swój własny świat i dało się to zrobić o wiele lepiej, być może jeszcze jakąś książką pomiędzy tomem 10 a 12 (bo 11 nie liczę). Szczególnie, że oba wątki miłosne, tak istotne w tomie 12, zostały wcześniej potraktowane bardzo pobieżnie.
Było dużo lepiej, niż z początku myślałem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo pierwszych ~30 stronach miałem ochotę wyrzucić tę książkę przez okno. Nic mi nie pasowało. Czułem się jak dziecko, któremu rodzice zniszczyli ulubioną zabawkę. Cały świat, do którego się przyzwyczaiłem, do którego zdążyłem się przywiązać, runął w gruzach.
Dopiero, gdy powrócił znany wszystkim czytelnikom tej serii motyw...
Po całej w zasadzie idealnej serii ze wspaniałymi bohaterami, całkowicie zamkniętymi wątkami, autor postawił na czysty zysk i dorobił następne 8 tomów, które żeby pokazać wspaniałość, mądrość i umiejętności radzenia sobie z problemami kosztem tych samych cech u starych i dobrych postaci np. Will kosztem Maddie. Żeby Maddie mogła się wtkazać, Wilk musi zawieść, choć oczywiste jest, że sam dałby radę tej sytuacji.
No właśnie: Maddie, czyli córka Cassandry i Horece'a. Nigdy nie przepadałam za Cassandrą, ale Maddie naprawdę nie mogę zrozumieć, polubić ani uznać za część spuścizny Zwiadowców.
Śmierć Alyss złamała mi serce. Właśnie ona i Will najbardziej ze wszystkich bohaterów najbardziej zasługiwali na szczęście. To po prostu ostatnia para, którą bym wybrała, do zniszczenia. I ostatni wzięli ślub, dokładnie na końcu Zaginionych Historii. I nie było żadnego fragmentu po ślubie, przed śmiercią Alyss😩💔🪦.
Podsumowując, choć przeczytałam wszystkie wydane tomy, to nawet jeśli będzie jeszcze tom 19, to ja go nie czytam i nie przyjmuję do wiadomości domów 12 i dalej. Dla mnie to kończy się otwartym happy endem, bo tylko to zasługują bohaterowie. A t tomie 19 to pewnie śmierć Halta, Duncana i może jeszcze Aralda, co😤🙄😒?
Po całej w zasadzie idealnej serii ze wspaniałymi bohaterami, całkowicie zamkniętymi wątkami, autor postawił na czysty zysk i dorobił następne 8 tomów, które żeby pokazać wspaniałość, mądrość i umiejętności radzenia sobie z problemami kosztem tych samych cech u starych i dobrych postaci np. Will kosztem Maddie. Żeby Maddie mogła się wtkazać, Wilk musi zawieść, choć...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo topoczatek końca tej serii
poczatek końca tej serii
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWow, wow, wow.
Kolejny świetny tom Zwiadowców autorstwa Johna Flanagana!
Autor od pierwszego rozdziału zrzuca na nas przysłowiowy "kubeł zimnej wody". Dowiadujemy się w nim o fakcie, że jedna z postaci poniosła tragiczną śmierć.
Kompletnie się tego nie spodziewałam. Długo myślałam kto to mógł być i niestety moje przypuszczenia się potwierdziły...
Fabuła 12 tomu opiera się na wydarzeniach bardzo odległych od tych z tomu 10. Will jest tutaj już starszy, dojrzały. W moim odczuciu jego charakter przypomina teraz bardzo Halta, haha!
Poznajemy tutaj przede wszystkim córkę Horace'a oraz Cassandry, o imieniu Maddie. To dosyć zbuntowana, zadufana w sobie i żądna przygód młoda dziewczyna. Tak na marginesie przypomina mi właśnie Cassandre z młodości.
Ta część historii nie raz mną wstrząsnęła. Wiele razy miałam ochotę przerwać czytanie i już do tego nie wracać. Szczególnie końcówka była moim zdaniem ciekawa, aczkolwiek początek również niczego sobie.
Super było zobaczyć Willa jako nauczyciela. Tak jak wcześniej wspomniałam - przez to, że zachowywał się po części właśnie jak Halt miałam niejednokrotnie wrażenie, że to właśnie on uczy Maddie na zwiadowczynię, hah!
Wow, wow, wow.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejny świetny tom Zwiadowców autorstwa Johna Flanagana!
Autor od pierwszego rozdziału zrzuca na nas przysłowiowy "kubeł zimnej wody". Dowiadujemy się w nim o fakcie, że jedna z postaci poniosła tragiczną śmierć.
Kompletnie się tego nie spodziewałam. Długo myślałam kto to mógł być i niestety moje przypuszczenia się potwierdziły...
Fabuła 12 tomu opiera...