Przewodnik po filozofii dla inteligentnych

Okładka książki Przewodnik po filozofii dla inteligentnych autora Roger Scruton, 8301133139
Okładka książki Przewodnik po filozofii dla inteligentnych
Roger Scruton Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN filozofia, etyka
180 str. 3 godz. 0 min.
Kategoria:
filozofia, etyka
Format:
papier
Tytuł oryginału:
An Intelligent Person's Guide to Philosophy
Data wydania:
2000-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2000-01-01
Liczba stron:
180
Czas czytania
3 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
8301133139
Tłumacz:
Stanisław Sowa
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Przewodnik po filozofii dla inteligentnych w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Przewodnik po filozofii dla inteligentnych

Średnia ocen
6,8 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Przewodnik po filozofii dla inteligentnych

Sortuj:
avatar
2341
682

Na półkach: , , , ,

Książka propedeutyczna z gatunku tych, uczących filozofowania, a nie zarzucających faktami. Porusza tematy, takie jak: istota filozofii, prawda, nauka, wiedza podmiotowość, istnienie Boga, religia, wolna wola, determinizm, moralność, seks, muzyka, czy filozofia dziejów. Ma odchył konserwatywno/analityczny. Świetnie się czyta, ale może niekoniecznie to powinna być pierwsza książka, po którą sięgnie ktoś, kto chce liznąć trochę filozofii.

Książka propedeutyczna z gatunku tych, uczących filozofowania, a nie zarzucających faktami. Porusza tematy, takie jak: istota filozofii, prawda, nauka, wiedza podmiotowość, istnienie Boga, religia, wolna wola, determinizm, moralność, seks, muzyka, czy filozofia dziejów. Ma odchył konserwatywno/analityczny. Świetnie się czyta, ale może niekoniecznie to powinna być pierwsza...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
99
37

Na półkach: ,

Profesor Scruton w swoim 170 stronnicowym dziele chcę nas zachęcić do zajęcia się filozofią i zaciekawieniem jej problemami czytelnika. Uważa on, że dzisiejsza nauka stara się wykluczyć filozofię i unaukowić każdą dziedzinę ludzkiego życia. Mówi jednak, że nauka odpowiada na pytanie dlaczego, ale w odróżnieniu od filozofii nie potrafi nam odpowiedzieć o sens i powody danych zjawisk. Książka zawiera kilka tematów, które najbardziej interesują Scrutona. Te tematy to: Prawda, Demon, Podmiot i przedmiot, Osoby, Czas, Bóg, Wolność, Moralność, Seks, Muzyka i Historia. Plusem książki jest to, że potrafi on płynnie przejść do kolejnego rozdziału. Mamy pewne wrażenie, że tak naprawdę te rozdziały nie istnieją i jeden rozdział wynika z drugiego. Jednak przestrzegam, że osoby które nie znają przynajmniej podstawowym pojęć z filozofii ta książka będzie bardzo ciężka. Ta książka nie jest dla inteligentnych, tylko dla tych co już trochę znają filozofię. Ale i tak polecam.

Profesor Scruton w swoim 170 stronnicowym dziele chcę nas zachęcić do zajęcia się filozofią i zaciekawieniem jej problemami czytelnika. Uważa on, że dzisiejsza nauka stara się wykluczyć filozofię i unaukowić każdą dziedzinę ludzkiego życia. Mówi jednak, że nauka odpowiada na pytanie dlaczego, ale w odróżnieniu od filozofii nie potrafi nam odpowiedzieć o sens i powody...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

92 użytkowników ma tytuł Przewodnik po filozofii dla inteligentnych na półkach głównych
  • 60
  • 29
  • 3
15 użytkowników ma tytuł Przewodnik po filozofii dla inteligentnych na półkach dodatkowych
  • 7
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Przewodnik po filozofii dla inteligentnych

Inne książki autora

Roger Scruton
Roger Scruton
Roger Scruton ur. 1944, filozof akademicki (absolwent Cambridge) i teoretyk konserwatyzmu, to jeden z najbardziej znanych współczesnych myślicieli i krytyków społecznych. Jest autorem ponad trzydziestu książek poświęconych filozofii, autorem niezliczonych komentarzy polityczno-kulturalnych i tekstów krytycznych oraz powieści; jest także kompozytorem (m.in. opery The Minister). Do niedawna profesor filozofii i estetyki w Birkbeck College, University of London, profesor-wizytator w Departamencie Filozofii Uniwersytetu Buckingham, wykładał na licznych uniwersytetach, m.in. Princeton, Stanford, Boston University Massachusetts, Louvain, Oslo, Withwatersrand (Płd. Afryka),Waterloo (Ontario),Bordeaux, Cambridge. Był także stałym felietonistą The Times i Financial Times, wydawcą i redaktorem The Salisbury Review, kwartalnika poświęconego myśli konserwatywnej. Otrzymał doktoraty honoris causa Adelphi University (Nowy Jork) oraz Uniwersytetu im. Masaryka w Brnie na Morawach. Został wyróżniony Nagrodą Pierwszego Czerwca przez miasto Pilzno w uznaniu za współpracę z czeskosłowacką opozycją antykomunistyczną i pomoc narodowi czeskiemu w jego oporze przeciwko komunistycznemu reżimowi z tego samego powodu został odznaczony orderem przez prezydenta Václava Havla). W roku 2004 otrzymał prestiżową Nagrodę im. R.M. Weavera, wybitnego amerykańskiego konserwatysty.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nienawiść do świata. Totalitaryzm i ponowoczesność Chantal Delsol
Nienawiść do świata. Totalitaryzm i ponowoczesność
Chantal Delsol
Pisząc opinię do tej książki Chantal Delsol posiadam również wiedzę dotyczącą jej innych, późniejszych publikacji. Tę akurat czytałem jako pierwszą ponad pięć lat temu i to jej treść i przesłanie autorki powodują, że w zasadzie kupuję w ciemno wszystko co napisała i ukazuje się w polskich księgarniach. Również internetowych. Co do "Nienawiści do świata" to właściwie nie wiem co pisać, aby opinia nie wyszła zbyt laurkowato, ale obawiam się, że może być trudno, bo książka jest naprawdę niemożliwie mocna. Zarówno w samej warstwie opisowo-analitycznej, ale przede wszystkim jako kontra wobec obowiązującej narracji w mediach wiodącego nurtu...chociaż jeżeli Delsol jest uczennicą Hannah Arendt to można się było czegoś takiego po dyrektorze Ośrodka Studiów Europejskich spodziewać. Główna teza którą stara się w książce autorka udowodnić ( i wychodzi jej to naprawdę przekonywająco) brzmi: "Nie jest prawdą, że totalitaryzm to tylko zamordystyczny terror. Przemianę istniejącego świata (a to jest główne zadanie totalitaryzmów) można próbować dokonać również innymi metodami." I to co obecnie dzieje się w Europie - zdaniem Delsol - jest w zasadzie podporządkowane działaniom aby dotychczasowy świat zmienić, chociaż siłom dążącym do przemiany przeciwstawiają się ci, którzy chcą go jednak bronić i ochraniać. Przy czym nie jest tak, że obrońcy są głusi na pojawiające się wyzwania: "Bronić świata i chronić go to brać rzeczywistość na poważnie; to wierzyć, że świat przyrody i świat człowieka zawiera strukturę i prawa, które powinniśmy uszanować" Sama bowiem natura naszego świata nieustannie dąży do ulepszenia i poprawy i działania różnych emancypacyjno-rewolucyjnych demiurgów są po prostu niebezpieczne... czego najlepszym dowodem historia XX wieku. To co powyżej to idea przyświecająca autorce, a sama Chantal Delsol to stara, dobra, konserwatywna szkoła, czyli to, co ostatnio nie tylko w Europie powraca do łask.
werblista - awatar werblista
oceniła na710 miesięcy temu
Ku filozoficznemu myśleniu. Wprowadzenie do podstawowych pojęć filozoficznych Józef Maria Bocheński
Ku filozoficznemu myśleniu. Wprowadzenie do podstawowych pojęć filozoficznych
Józef Maria Bocheński
Na czym polega myślenie filozoficzne. Józef Maria Bocheński jest jednym z największych i znanych na świecie filozofów w XX wieku. Bocheński był filozofem, logikiem i historykiem logiki, sowietologiem, rektorem Uniwersytetu we Fryburgu. Niestety w Polsce był i jest zupełnie nieznany, gdyż po pierwsze był dominikaninem, a po wtóre marksizm uważał za jeden z największych zabobonów. W okresie PRL jego publikacje były objęte cenzurą i dopiero w osiemdziesiątych latach można było publikować jego prace w Polsce. Co ciekawe, jak sam się wypowiadał, został dominikaninem, żeby być wolny w swoich dociekaniach filozoficznych. Zajmował się też szeroko rozumianą popularyzacją filozofii. „Ku filozoficznemu myśleniu” należy do publikacji mających na celu popularyzację filozofii. W 1958 roku na zaproszenie Radia Bawaria w Monachium wygłosił na antenie radia dziesięć wykładów wprowadzających z zagadnienie filozofii. Oczywiście w ciągu 27-minutowej audycji nie można wyczerpać tematu, trzeba zdecydować się na wybór zagadnień. Autor uważa, że tak zwane „obiektywne” omawianie podstawowych zagadnień filozoficznych jest utopią, dlatego prezentuje w niej swój punkt widzenia. Wykłady te później zostały wydane w formie książki. W tym wydaniu dołączył posłowie, gdyż niektóre poglądy zmienił od czasu wydania pierwszej wersji. Zaczyna ciekawie, od zastanowienia się czym jest prawo. Naukowcy z poszczególnym dyscyplin zakładają, że istnieją prawa, formułują i badają. Natomiast, czym są prawa, to już zagadnienie filozoficzne. Dopiero w drugim wykładzie, zastanawia się, czym jest właściwie filozofia i co jest jej przedmiotem. Następnie przechodzi do zagadnień filozoficznych, takich jak poznanie, myślenie, prawda, wartości, byt, człowiek, społeczeństwo i Absolut. W każdym z tych tematów przedstawia różne koncepcje, które pojawiały się w filozofii. Autor w interesujący sposób wprowadza w podstawowe zagadnienia filozofii, zakładając, że poziom wiedzy na ten temat u czytelnika jest zerowy. Jednak nie są to suche wykłady, gdzie przytłoczeni jesteśmy wiedzą, ale pokazuje nam, na czym polega myślenie filozoficzne i zachęca do takiego myślenia. Wykłady są krótkie, dzięki temu nie nużą i zachęcają do następnych poszukiwań.
jatymyoni - awatar jatymyoni
ocenił na81 rok temu
Męstwo bycia Paul Tillich
Męstwo bycia
Paul Tillich
Częściowo filozoficzny, częściowo psychologiczny i częściowo historiozoficzny esej Paula Tillach na temat 'męstwa bycia' jego zrozumienia w przeszłości, od stoików, po współczesność. Czym w istocie jest ten nieco enigmatycznie brzmiący termin? Jest reakcją na lęk – autor podaje tutaj 3 rodzaje – przed niebytem, przed bezsensem i przed winą, które w historii dominowały w różnych proporcjach, tworząc odpowiednie reakcje, czy to w postaci reformacji, czy egzystencjalizmu czy kolektywizmów, takich jak marksizm czy komunizm. Jest to dość trudna książka, którą warto czytać w skupieniu. Paul Tillich zresztą zdążył już mnie do swojego stylu przyzwyczaić. Na końcu proponuje on natomiast swoją własną wersję 'męstwa bycia' opartą o jego teologiczne postrzeganie Boga jako gruntu każdego bytu. Ogólnie jest to ciekawa lektura, ale warto trochę się w nią wgryźć i niektóre fragmenty powtórzyć, dla lepszego zrozumienia. "Wiara, która umożliwia męstwo rozpaczy, polega na przyjęciu mocy bytu nawet w uścisku niebytu. Nawet w akcie utraty nadziei co do sensowności istnienia, byt potwierdza się przez nas. Akt przyjęcia bezsensu jest sam w sobie obdarzony sensem. To akt wiary. Widzieliśmy, że ten, kto posiada męstwo, aby potwierdzić swój byt wbrew losowi i winie, nie usuwa ich tym samym. W dalszym ciągu grozi mu cios z ich strony. Człowiek ten akceptuje jednak to, że jest przyjęty przez moc samego bytu, w którym uczestniczy i który udziela mu męstwa podjęcia lęku przed losem i winą. To samo można powiedzieć o wątpieniu i bezsensie. Wiara, która rodzi męstwo ze zintegrowania ich w sobie, nie ma żadnej specjalnej treści. To po prostu wiara nieukierunkowana, absolutna. Jednakże nawet absolutna wiara nie jest erupcją subiektywnych uczuć czy nastroju nie posiadającego obiektywnej podstawy".
brantanaach - awatar brantanaach
ocenił na71 rok temu
Libertarianizm David Boaz
Libertarianizm
David Boaz
Książka przedstawia w sposób ogólny zasady libertarianizmu. I tu autor naprawdę daję radę, dlatego też można ją polecić osobie, która nie ma zbyt dużej wiedzy na temat tejże idei. Mamy tu opisaną historię libertarianizmu, podstawowe założenia oraz możliwe zastosowanie zasad libertariańskich do rozwiązania wielu współczesnych problemów. Należy zaznaczyć, że autor nie jest radykalnym libertarianinem propagującym zniesienie państwa i stworzeniem ładu anarchokapitalistycznego, lecz libertariańskim minarchistą. Jest też sporo minusów. Książka napisana została dla amerykańskiego czytelnika, więc większość przykładów odnosi się do historii, polityki i sytuacji gospodarczej Stanów Zjednoczonych, a jednym z najczęstszych argumentów autora jest powoływanie się na tamtejszą konstytucję. Została ona wydana w latach dziewięćdziesiątych, co automatycznie powoduje, że wiele statystyk i przykładów wymaga zaktualizowania, a część z przewidywań autora okazała się nietrafiona. Boaz twierdził przykładowo, że Rosja nie jest w stanie zagrozić żadnemu państwu, a wiemy jak to się skończyło. Dodatkowo autor ma manierę nazywania libertarianami osób, które realnie są/były klasycznymi liberałami. I tak F.A. Hayek, umiarkowany liberał (do tego stopnia umiarkowany, że co poniektórzy libertarianie nazywają go socjaldemokratą) jest określany przez Boaza jako libertarianin. Niemniej książka spełnia swoją funkcję jaką jest przedstawienie podstaw libertarianizmu przeciętnemu czytelnikowi, dlatego daję 7.
Feral - awatar Feral
ocenił na72 lata temu
Agonia chrystianizmu Miguel de Unamuno
Agonia chrystianizmu
Miguel de Unamuno
Życie Miguela de Unamuno obfitowało w radykalne zwroty. Z początkowego komunisty krytykującego instytucje kościelne i państwowe przemienił się w chrześcijańskiego socjalistę, który w instytucji Kościoła widzi sporo zła, ale dostrzega też dobro. Religia jest taka jacy są jej wyznawcy, a oni są tylko ludźmi z zaletami i wadami. W Agonii chrystianizmu tłumaczy nam, dlaczego wiele wartości chrześcijańskich minęło, dlaczego nastąpił rozłam na wschód i zachód, a później nastąpił czas reformacji. Unamuno wyjaśnia nam sprzeczność chrześcijaństwa z uczestnictwem w życiu publicznym i zabieganiem o dobra tego świata. Z tej perspektywy krytykuje struktury kościelne, które mimo wszystko usiłują wpływać na politykę państw. Unamuno obnaża paradoksy idei powstałej w obliczu kryzysu poglądowego i politycznego w I w. n.e. Poniżej kilka fragmentów doskonale oddających klimat i główne myśli przemyśleń z książki, która dość długo w ojczyźnie filozofa znajdowała się na liście ksiąg zakazanych: „W tej tak głęboko antychrześcijańskiej książce [Enquête sur la monarchie Charlesa Maurras ] przeczytałem (z programu L’Action Française, z 1903 roku),że «prawdziwy nacjonalista stawia ojczyznę ponad wszystko, a zatem pojmuje, rozważa i rozstrzyga wszelkie kwestie polityczne w ich odniesieniu do interesu narodowego». Czytając to, przypomniałem sobie inne zdanie: «królestwo moje nie jest z tego świata», i pomyślałem, że dla prawdziwego chrześcijanina – jeśli w ogóle można być prawdziwym chrześcijaninem w życiu publicznym – każda kwestia, czy to polityczna, czy inna, powinna być pojmowana, rozważana i rozstrzygana w odniesieniu do indywidualnej korzyści wiecznego zbawienia, wieczności. A jeśli przepadnie ojczyzna? Ojczyzna chrześcijańska nie jest z tego świata. Chrześcijanin winien poświęcić ojczyznę dla prawdy”. „I tu właśnie tkwi źródło tragedii. Bo prawda jest czymś wspólnym, społecznym, nawet publicznym; prawdziwym jest to, w czym się zgadzamy, co pozwala nam się porozumieć. A chrystianizm jest czymś indywidualnym i niemożliwym do przekazania. Oto dlaczego agonizuje w każdym z nas”. „Życie jest walką i solidarność na rzecz życia jest walką, i tworzy się w walce. Nie zmęczę się powtarzaniem, iż tym, co najbardziej łączy nas, ludzi, między sobą, są istniejące wśród nas rozdźwięki. Również tym, co spaja wewnętrznie każdego, co tworzy głęboką jedność naszego życia, są nasze osobiste rozdźwięki, wewnętrzne sprzeczności naszych rozdźwięków. Pokój można zawrzeć z samym sobą – jak Don Kichote – tylko po to, by umrzeć”. „Agonia jest więc walką. Chrystus przyszedł, aby przynieść nam agonię, walkę, a nie pokój. Sam nam to powiedziała: «Nie sądźcie, że przyszedłem pokój nieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy» (MT 10, 34-36). Pamiętał, że jego bliscy, domownicy, jego matka i bracia wzięli go za szalonego, który nie panuje nad sobą, obłąkanego, i przyszli po niego (Mk 3, 21)”. „Chodzi jednak o to, że ów pokój wydarza się wśród wojny, a wojna wśród pokoju. I to właśnie jest agonia”. „Istnieje w mojej hiszpańskiej ojczyźnie, w moim narodzie hiszpańskim, narodzie agonijnym i polemicznym, kult Chrystusa agonizującego; ale istnieje też kult Dziewicy Boleściwej, Matki Bolesnej, z sercem przeszytym siedmioma mieczami. I właściwie nie jest to Pietà italiana. Otacza się czcią nie tyle Syna, który martwy spoczywa na łonie swojej matki, ile ją, Dziewicę Matkę, która agonizuje z bólu, z Synem w ramionach. Jest to kult agonii Matczynej”. „A jeśli chodzi o to, by dać się zabić za Boga jezuitów, to może być to sprawa polityczna. Ludzie pozwalają się zabić za idola. Lecz niewielu ma na tyle ducha, by ogrzać swego Boga w agonii, by obdarzyć go w ten sposób życiem, by uczynić z agonii życie”. „Krucjata też jest sprawą męskości. Wywodzi się z wolnej woli, a nie z łaski. A każda krucjata jest jednym z najbardziej agonijnych aktów chrystianizmu. Ten, kto idzie narzucać jakąś wiarę innemu za pomocą miecza, usiłuje przekonać samego siebie. Prosi o znaki, prosi o moc dokonania cudu, by podtrzymać swą wiarę. A każda krucjata dokonana mieczem, kończy się podbojem podbijającego przez podbijanego, i podbijający staje się nadystą”. „Wiara jest pasywna, kobieca, jest córka łaski, a nie aktywna, męska, wytworzona przez wolną wolę”. „Nie wierzy ten, kto ma ochotę wierzyć. Męskość sama jest bezpłodna. Tymczasem religia chrześcijańska wymyśliła czyste macierzyństwo, bez współudziału mężczyzny, wiarę z czystej łaski, łaski skutecznej”. „Ci, którzy chodzili za nim, chcąc go zgubić, postanowili zapytać go, czy jest dopuszczalne płacenie podatku Cezarowi, najeźdźcy, wrogowi żydowskiej ojczyzny, który był organem władzy. Jeśli odpowie, że tak, przedstawią go ludowi jako złego Żyda, złego patriotę, a jeżeli powie, że nie oskarżą go przed władzami cesarskimi jako buntownika. Gdy zadano mu pytanie, Jezus prosi o monetę i pokazując odciśniętą na niej podobiznę, zapytał: «Czyj nosi obraz i napis?», «Cezara», odpowiedzieli. A on: «Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga». Co można zrozumieć tak: najpierw oddajcie Cezarowi, światu, społeczeństwu pieniądz, który należy do Cezara, do świata, do społeczeństwa, a Bogu – duszę, która ma zmartwychwstać w ciele. Uwolnił się w ten sposób od całego problemu ekonomiczno-społecznego, On, który powiedział, iż trudniej jest bogatemu wejść do królestwa niebieskiego, niż wielbłądowi przejść przez ucho igielne, i pokazał, że jego Dobra Nowina nie ma nic wspólnego z kwestiami ekonomiczno-społecznymi lub narodowymi, nic z demokracją czy międzynarodową demagogią, nic z nacjonalizmem”. „Jednak po Konstantynie, kiedy zaczęła się romanizacja chrześcijaństwa, gdy litera – nie słowo – Ewangelii zaczęła przemieniać się w coś w rodzaju prawa Dwunastu Tablic, cesarze zapragnęli ochraniać Ojca, Boga Chrystusa i chrześcijaństwa. I powstała ta przerażająca rzecz zwana prawem kanonicznym. I umocniła się koncepcja prawna, światowa, społeczna domniemanego chrystianizmu. Św. Augustyn, człowiek litery, już był prawnikiem, kauzyperdą. Był nim i św. Paweł. Będąc równocześnie mistykiem. Walczył w nim mistyk z prawnikiem. Z jednej strony prawo, z drugiej łaska”. „Jednakże skoro chrześcijanin jest człowiekiem w społeczeństwie, dotyka spraw publicznych, jest obywatelem, czyż może nie interesować się życiem społecznym i publicznym? Ach!, przecież chrześcijaństwo domaga się doskonałej samotności; przecież ideałem chrześcijaństwa jest kartuz, który pozostawia ojca i matkę, i braci dla Chrystusa, i rezygnuje z założenia rodziny, z bycia mężem i ojcem. Co – jeśli ma przetrwać rodzaj ludzki, jeśli ma przetrwać chrześcijaństwo pojęte jako wspólnota społeczna i obywatelska chrześcijan, jeśli ma przetrwać Kościół – jest niemożliwe. I to właśnie jest najstraszniejsze w agonii chrystianizmu”. „Nie jest misją chrześcijaństwa rozwiązywanie problemu ekonomiczno-społecznego, problemu biedy i zamożności, problemu podziału dóbr ziemskich; tak właśnie, gdyż to, co odkupi biedaka z jego biedy, odkupi bogatego z jego bogactwa, tak i to, co odkupi niewolnika, odkupi też tyrana, i należy skończyć z karą śmierci, by oswobodzić nie przestępcę, lecz kata. Jednakże nie to jest misją chrześcijaństwa. Chrystus wzywa jednakowo biednych i bogatych, niewolników i tyranów, przestępców i katów. Wobec bliskiego końca świata, wobec śmierci, cóż znaczą bieda i bogactwo, niewola i tyrania, bycie skazanym lub wykonywanie wyroku śmierci?” „A ponieważ bez cywilizacji i bez kultury chrześcijaństwo nie może żyć, stąd agonia chrystianizmu. A także agonia cywilizacji chrześcijańskiej, która nosi w sobie wewnętrzną sprzeczność. I z tej agonii żyją obydwoje: chrystianizm i cywilizacja, którą nazywamy grecko-rzymską lub zachodnią. Śmierć jednego z nich byłaby śmiercią drugiego. Jeśli umrze wiara chrześcijańska, wiara rozpaczliwa i agonijna, umrze nasza cywilizacja; jeżeli umrze nasa cywilizacja, umrze wiara chrześcijańska. Musimy żyć w agonii”. „Religie pogańskie, religie związane z Państwem, były polityczne; chrystianizm jest apolityczny. Jednak odkąd stał się katolicki, co więcej – rzymski, spoganizował się, przemieniając w religię związaną z Państwem – było nawet Państwo Kościelne! – stał się polityczny. I powiększyła się jego agonia”. „Czy chrystianizm jest pacyfistyczny? Oto pytanie, które wydaje nam się pozbawione sensu. Chrystianizm jest ponad , albo –jeśli ktoś woli – poniżej tych światowych i czysto moralnych lub może jedynie politycznych rozróżnień na pacyfizm i wojowniczość, na umiłowanie tego, co cywilne, i militaryzm; si vis pacem, para bellum: jeśli chcesz pokoju, szykuj wojnę; które zamienia się w si vis bellum para pacem: jeśli chcesz wojny, przygotuj pokój; przygotuj się do niej w pokoju”. Podsumowanie: doskonałe obnażenie niedociągnięć chrześcijaństwa
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na1011 lat temu
Być wolnym Epiktet
Być wolnym
Epiktet
Wyśmienity koncentrat z Epikteta. Dobrze dobrane fragmenty, pogrupowane w tematyczne kategorie. Notowałem sobie najlepsze, absolutne perełki... i wyszło, że zaznaczyłem 1/3 tej książeczki. Wrzucę tylko kilka początkowych: ------------- 7. „Zrozum, że pożądanie obiecuje zdobycie tego, czego pragniemy; wstręt chce uniknąć tego, czym się brzydzi. Nieszczęśliwy jest, kto nie osiągnie, czego pożądał; zrozpaczony, kogo to spotkało, czego się obawiał. Gdy wstręt twój odnosi się do rzeczy pod twoją władzą zostających, unikniesz, czego chcesz uniknąć. Będziesz jednak biedny, jeżeli masz wstręt do choroby, śmierci lub ubóstwa. Obawiaj się więc tylko tego, co w twojej mocy. Pożądaniom oprzyj się natychmiast w zupełności, nie pojmujesz bowiem jeszcze, czego pragnąć trzeba w rzeczach, nad którymi masz władzę, a jeżeli pożądasz czegoś, co nie w twojej jest mocy, ominiesz szczęście. Tymczasem używaj chwili obecnej, ale zawsze spokojnie i bez pośpiechu”. 8. „Choroba jest przeszkodą dla ciała, ale nie dla woli, chyba że wola jej pragnie. Jestem kulawy to przeszkoda dla mojej nogi, ale w żadnym razie dla mojej woli. Wobec każdego zdarzenia przeciwnego powiedz sobie to samo, a przekonasz się, że przeszkoda istnieje dla czego innego, ale nie dla ciebie”. 9. „Nie zapominaj, czym są w rzeczywistości osoby i najdrobniejsze przedmioty i zdarzenia, które cię rozweselają, służą ci i które lubisz. Jeżeli przywiązałeś się do garnka glinianego, powiedz sobie, że to garnek gliniany, bo gdyby się zabił, nie byłbyś tym wzruszony. Jeżeli kochasz swego syna lub swoją żonę, powiedz sobie, że kochasz człowieka śmiertelnego, a nie będziesz poruszony, gdy umrze”. 11. „Nie żądaj od zdarzeń, aby się stosowały do twoich pragnień, lecz stosuj twoje pragnienia do biegu wypadków, a będziesz zawsze zadowolony”. 13. „Jestem zawsze zadowolony, bo wiem, że to, czego bogowie chcą, jest lepsze dla mnie, niż to, czego ja chcę. Przywiązuję się więc do nich, idę za nimi, stosuję do nich moje pragnienia, moje czynności, moje obawy. Słowem, chcę, czego oni chcą.”
Graven - awatar Graven
ocenił na82 lata temu

Cytaty z książki Przewodnik po filozofii dla inteligentnych

Więcej
Roger Scruton Przewodnik po filozofii dla inteligentnych Zobacz więcej
Więcej