
ArtykułyCzytamy w weekend. 17 kwietnia 2026
LubimyCzytać313
Artykuły"Malarz" Piotra Chomczyńskiego - mamy dla Was 30 egzemplarzy książki
LubimyCzytać4
ArtykułyWiosenne porządki w księgarni Matras. Setki hitów już od 5 złotych!
LubimyCzytać1
ArtykułyJak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać12
Zakazana psychologia T. II. Nauka kultu cargo i jej owoce

- Kategoria:
- nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
- Format:
- papier
- Cykl:
- Zakazana psychologia (tom 2)
- Data wydania:
- 2013-04-18
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-04-18
- Liczba stron:
- 438
- Czas czytania
- 7 godz. 18 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788361710134
Po czterech latach obietnica została spełniona i oto z Zakazanej psychologii. Tom II możemy dowiedzieć się między innymi, czy i kiedy (oraz dlaczego) psychologia staje się kultem, jakie grzechy mają sumieniu terapeuci dzieci (przynajmniej reprezentanci niektórych szkół tej profesji) i czym grozi kontakt z psycho-logiem biegłym sądowym. Na szczęście autor – dość powszechnie uznawany za enfant terrible polskiej psychologii – nie idzie na łatwiznę i na wskazaniu jej grzechów i grzeszków nie poprzestaje, gdyż pokazuje też czytelnikowi, jak próbować przeżyć i przetrwać w psychologicznym i terapeutycznym w świecie i jak w natłoku szarlatanerii i szamaństwa odnaleźć oazy prawdziwej wiedzy i naukowej rzetelności. Tak – psychologia bywa też nauką!
Zapraszamy zatem do kolejnej podróży w świat Zakazanej psychologii…
Kup Zakazana psychologia T. II. Nauka kultu cargo i jej owoce w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Zakazana psychologia T. II. Nauka kultu cargo i jej owoce
Nazwisko autora nie było mi obce, więc kiedy naszła mnie chęć zgłębienia tematu różnych szemranych praktyk terapeutycznych (pierwszą moją kandydatką były ustawienia Hellingera),sięgnęłam po jego pozycję. Omówienia ustawień nie znalazłam ale inne przedstawione przykłady patologii poraziły mnie. Autor zaczyna książkę przytaczając wykład Richarda Feynmanna, w którym fizyk oskarża psychologię i nauki społeczne w ogóle o bycie kultem cargo – urągającymi rozumowi praktykami nie przynoszącymi efektów. Wiele przykładów przytaczanych przez autora zdaje się potwierdzać tezę Feynmanna. Z rozdziału na rozdział robi się coraz bardziej nieprzyjemne – oszukańcze metody ‘terapii’ dzieci autystycznych, pacjentów onkologicznych, nie zweryfikowane doświadczalnie, bez podstaw naukowych, wręcz szkodliwe, chociażby dlatego, że odwracają uwagę od rozwiązań mniej spektakularnych (przynajmniej w opisach) ale realnych. Duża część książki poświęcona jest nadużyciom w badaniu przez biegłych sądowych z dziedziny psychologii – stosowane metody są znowu mało precyzyjne, mało wiarygodne, a opinie wystawiane na ich podstawie są w niezasłużony sposób kategoryczne. Nawet jeśli autor pokazuje tylko wąski wycinek działalności biegłych sądowych, to nie jest dobrze, a w grę wchodzą losy wielu ludzi. Wywód autora kończą przykłady dobrych praktyk w naukach społecznych, takich, które pozwalają uznać je za poważne dziedziny nauki, uczące się na swoich błędach, poddające się rygorom badań. Podobały mi się one bardzo. Sama cenię bardzo psychologię , socjologię i nauki pokrewne, uważam je za niezwykle fascynujące i chciałabym, żeby były oparte na solidnych fundamentach. Napisawszy to wszystko chcę dodać jedną rzecz – czyta się Witkowskiego jak kryminał, z wypiekami na twarzy.
Oceny książki Zakazana psychologia T. II. Nauka kultu cargo i jej owoce
Poznaj innych czytelników
697 użytkowników ma tytuł Zakazana psychologia T. II. Nauka kultu cargo i jej owoce na półkach głównych- Chcę przeczytać 484
- Przeczytane 202
- Teraz czytam 11
- Posiadam 62
- Psychologia 28
- Ulubione 10
- Popularnonaukowe 6
- Chcę w prezencie 5
- 2025 4
- 2014 3
Tagi i tematy do książki Zakazana psychologia T. II. Nauka kultu cargo i jej owoce
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Zakazana psychologia T. II. Nauka kultu cargo i jej owoce
Ignorancja to siła napędowa większości pseudonaukowych kierunków. Na skrzydłach niewiedzy uniesie się w przestrzeń każda niedorzeczność.
Ignorancja to siła napędowa większości pseudonaukowych kierunków. Na skrzydłach niewiedzy uniesie się w przestrzeń każda niedorzeczność.
O miłości mówi się na ogół wtedy, gdy pewna osoba trwale podoba się komuś wyjątkowo, skupia na sobie czyjeś myśli i zainteresowania, budzi w nim przemożną potrzebę obcowania z bliska z przedmiotem zainteresowań i przy ewentualnym zbliżeniu daje rozkosz. Stąd często rodzi się cześć dla przedmiotu zainteresowań; często między kochankami nawiązuje się przyjaźń.
O miłości mówi się na ogół wtedy, gdy pewna osoba trwale podoba się komuś wyjątkowo, skupia na sobie czyjeś myśli i zainteresowania, budzi w...
Rozwiń ZwińTo, co zobaczyłem zaglądając do świątyni Temidy przeraziło mnie. Zatrwożył mnie również fakt, że świat ten, jakkolwiek wydawałoby się nam wszystkim, niemającym dotychczas z nim nic wspólnego, dzieli od naszego bardzo wątła przegroda. Niweczy ją zaledwie kilka zdań psychologa, jakiś fragment rysunku projekcyjnego, wykonanego podczas badań lub skojarzenia nasuwające się podczas oglądania atramentowych kleksów. To wystarcza, abyśmy znaleźli się po tej drugiej, zdawałoby się odległej, stronie.
To, co zobaczyłem zaglądając do świątyni Temidy przeraziło mnie. Zatrwożył mnie również fakt, że świat ten, jakkolwiek wydawałoby się nam ws...
Rozwiń Zwiń













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Zakazana psychologia T. II. Nauka kultu cargo i jej owoce
"Zwolennicy pseudonauki (...) starają się raczej pokazywać, że to, co podlega weryfikacji empirycznej i krytyce, jest już tylko historią, natomiast aktualny model jest czymś zupełnie innym niż to, z czego się wywodzi, a tym samym ani weryfikacja, ani krytyka go nie dotyczą. [...] Przekonałem się o tym, wskazując na ewidentne braki neurolingwistycznego programowania. Kiedy prezentowałem wyniki badań kwestionujące podstawowe tezy Johna Grindera i Richarda Bandlera, dowiadywałem się, że przeceniam znaczenie i wkład obu panów w powstanie tego, czym obecnie jest NLP. Gdy próbowałem wskazań na wątpliwości etyczne związane z założeniami modelu i praktykami NLP, słyszałem w odpowiedzi, że te wątpliwości dotyczą "zdegenerowanego i zwulgaryzowanego NLP", podczas gdy "profesjonalne NLP" jest "zupełnie inne". Z kolei podważanie twierdzeń prezentowanych w jakiejkolwiek z książek poświęconych NLP spotyka się z kontrargumentem, że akurat ta pozycja nie ma nic wspólnego z głównym nurtem NLP.
Uderzające jest podobieństwo reakcji na krytykę psychoanalizy. Jeśli spróbujecie skrytykować Freuda, usłyszycie, że psychoanaliza odeszła już bardzo daleko od źródeł i dziś jest czymś zupełnie innym. Krytyka któregoś z bardziej współczesnych nurtów psychoanalizy przyniesie w odpowiedzi stwierdzenie, że ten akurat nurt mniej się liczy i tak dalej... Ad infinitum." (str.50)
Jeszcze bardziej utwierdziłem się w przekonaniu, że psycholodzy nie powinni być powoływani jako biegli sądowi. Brak na to merytorycznego uzasadnienia. Z czym się nie zgodzę, to że psycholodzy utwierdzają ludzi o tym, że traumatyczne doświadczenia muszą skutkować zaburzeniami psychicznymi. Na studiach wyraźnie uczą, że to jest efekt nie tylko doświadczeń, ale też trafienia na temperamentalny czynnik ryzyka. Tak jak było z tym badaniem o dzieciach-mleczach i dzieciach-orchideach.
Autor nie mógł znać badania z 2023, które kwestionuje jego tezę, że ofiary molestowania w dzieciństwie nie są częściej sprawcami tej przemocy. Powołał się na badanie, które mówiło o 11,6% takich sprawców, podczas gdy wielkie badanie z 2023 podaje, że wśród ogółu populacji ok. 9,4% mężczyzn poparł co najmniej jedną z wymienionych tam pozycji (nie będę się rozpisywał, str. 13) i został uznany za osobę dopuszczającą się przestępstw seksualnych wobec dzieci. A więc jednak wśród ofiar sprawców jest trochę więcej. Przede wszystkim: na jakiej podstawie autorzy badania (https://www.researchgate.net/publication/10902820_Development_of_sexually_abusive_behaviour_in_sexually_victimised_males_A_longitudinal_study) stwierdzili, że ofiary nie są częściej sprawcami, skoro nie zostały przytoczone dane jak wielu jest takich sprawców w ogóle społeczeństwa?
Do osoby, która twierdzi, że Witkowski zaprzecza wpływowi traumatycznych doświadczeń na rozwój - nie robi tego. DDA to naprawdę jest horoskopowy konstrukt. Dorosłemu dziecku alkoholika potrzebna jest rzetelna diagnoza i bardzo prawdopodobne, że takową dostanie - ale będzie ona pasować do zaburzeń uwzględnionych w klasyfikacji (np. C-PTSD, borderline). I wtedy pomoc będzie adekwatna.
"Zwolennicy pseudonauki (...) starają się raczej pokazywać, że to, co podlega weryfikacji empirycznej i krytyce, jest już tylko historią, natomiast aktualny model jest czymś zupełnie innym niż to, z czego się wywodzi, a tym samym ani weryfikacja, ani krytyka go nie dotyczą. [...] Przekonałem się o tym, wskazując na ewidentne braki neurolingwistycznego programowania. Kiedy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChciałabym powiedzieć, że czytając tę książkę bawiłam się równie dobrze jak przy tomie pierwszym, ale niestety tak nie było. Nie wiem, czy to wynikało z zestawienia tematów, czy zbyt dużego podobieństwa stylu do poprzedniego tomu, ale większość książki nudziłam się jak mops. Martwię się, czy uda mi się zebrać na siłę, by sięgnąć po tom trzeci, ponieważ jak wspomniał autor w pierwszym tomie, musiał podzielić treść na trzy części, bo nie zmieścił wszystkiego w jednej książce.
Momentami miałam wrażenie, że czytam kogoś, kto zapętlił się we własnym toku myślenia. Pewne rzeczy powtarzał kilkakrotnie, ale za każdym razem w inny sposób. Widać było, że bardzo chciał przekazać czytelnikowi wielowymiarowy aspekt omawiany w każdym rozdziale, jednak ilość przytoczonych opisów i ich szczegółowość sprawiły, że książka jest bardzo przytłaczająca i łatwo się w niej zgubić.
Brakowało mi pewnego skondensowania, choć rozumiem to, bo sama czasami, gdy jestem bardzo zaangażowana, potrafię zbyt mocno zapętlić się w wyjaśnianiu. Może brakowało trochę korekty i ponownego przeczytania ze strony autora, by lekko oczyścić tekst.
Chciałabym powiedzieć, że czytając tę książkę bawiłam się równie dobrze jak przy tomie pierwszym, ale niestety tak nie było. Nie wiem, czy to wynikało z zestawienia tematów, czy zbyt dużego podobieństwa stylu do poprzedniego tomu, ale większość książki nudziłam się jak mops. Martwię się, czy uda mi się zebrać na siłę, by sięgnąć po tom trzeci, ponieważ jak wspomniał autor w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTomasz Witkowski po raz kolejny podejmuje temat ciemnych stron psychologii, demaskując nadużycia, pseudonaukowe metody i brak odpowiedzialności w środowisku psychologicznym. Zakazana psychologia. Tom 2 to książka, która nie tylko rzuca światło na problem kultu cargo w psychologii, ale także pełni niezwykle istotną funkcję praktyczną – dostarcza wiedzy osobom, które mogą stanąć przed koniecznością skorzystania z terapii lub udziału w postępowaniach sądowych z udziałem psychologów.
🧸 Psychologia dziecięca – zagrożenia i szarlataneria 🧸
Jednym z najbardziej niepokojących obszarów, które analizuje Witkowski, jest stosowanie pseudonaukowych metod terapeutycznych wobec dzieci. Autor zwraca uwagę na terapie, które nie tylko nie mają podstaw naukowych, ale mogą także wyrządzać szkody najmłodszym. Przykładem może być terapia więzi, która w skrajnych przypadkach prowadziła do tragicznych konsekwencji.
Podkreśla również, że wczesna edukacja psychologiczna rodziców i nauczycieli mogłaby zapobiec wielu problemom, zanim dziecko zostanie skierowane na niepotrzebne, a czasem wręcz szkodliwe oddziaływania psychologiczne. Świadomość mechanizmów psychologicznych i sceptyczne podejście do nowatorskich terapii są kluczowe dla ochrony dzieci przed niekompetencją specjalistów.
📖 Struktura i główne założenia 📖
Książka podzielona jest na cztery główne części, w których autor kolejno analizuje psychologię jako naukę kultu cargo, przygląda się terapiom pozostającym w fazie eksperymentalnej, omawia pseudonaukowe praktyki stosowane wobec dzieci oraz demaskuje niepokojące mechanizmy działania psychologów biegłych sądowych.
Najważniejszym aspektem książki jest jej praktyczny wymiar – Witkowski nie tylko krytykuje, ale także daje czytelnikom narzędzia, które pozwalają im świadomie podchodzić do psychoterapii i psychologii stosowanej. Autor podkreśla, że osoby szukające pomocy psychologicznej powinny znać swoje prawa i wiedzieć, na co zwracać uwagę, zanim zdecydują się na terapię lub poddadzą się ocenie psychologa sądowego.
🧠 Terapia, rehabilitacja, edukacja – kluczowe rozróżnienie 🧠
Jednym z najciekawszych fragmentów książki jest próba rozróżnienia terapii, rehabilitacji i edukacji, co stanowi niezwykle istotny, a często pomijany aspekt psychologii. Witkowski podkreśla, że:
✔ Terapia ma prowadzić do całkowitego wyleczenia,
✔ Rehabilitacja ma na celu poprawę stanu funkcjonowania,
✔ Edukacja – choć często niedoceniana – powinna stanowić kluczowy element procesu zmiany.
Autor wskazuje, że edukacja psychologiczna jest często marginalizowana na rzecz terapii i rehabilitacji, ponieważ nie pasuje do modelu „leczenia” i nie daje natychmiastowych efektów. Jest to jednak jeden z najbardziej wartościowych elementów wsparcia psychologicznego – pozwala ludziom lepiej rozumieć siebie i swoje problemy, unikać manipulacji oraz podejmować świadome decyzje. Gdyby więcej uwagi poświęcano edukacji, znaczna część problemów psychologicznych mogłaby zostać rozwiązana bez konieczności długotrwałej terapii lub kosztownych interwencji specjalistów.
✍️ Styl i argumentacja ✍️
Witkowski posługuje się klarownym, logicznym i przystępnym językiem, co czyni książkę zrozumiałą zarówno dla specjalistów, jak i laików. Nie stroni od ironii i ostrych sformułowań, ale jego argumentacja jest rzetelnie udokumentowana i dobrze przemyślana. Styl autora sprawia, że książkę czyta się szybko, a zawarte w niej informacje na długo pozostają w pamięci.
📌 Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę? 📌
✔ Jeśli planujesz skorzystać z terapii, książka pomoże Ci lepiej zrozumieć, na co zwracać uwagę i jakie pytania warto zadać przed jej rozpoczęciem.
✔Jeśli masz do czynienia z psychologiem w sądzie, dowiesz się, jakie są Twoje prawa i na co zwrócić szczególną uwagę.
✔ Jeśli interesuje Cię podejście krytyczne do psychologii, książka dostarcza wielu dowodów na to, że nie wszystkie metody psychologiczne są rzetelnie weryfikowane.
✔Jeśli chcesz lepiej rozumieć mechanizmy psychologiczne, książka podkreśla ogromne znaczenie edukacji jako narzędzia do budowania świadomości i unikania błędnych decyzji.
✅ Podsumowanie ✅
Zakazana psychologia. Tom 2 to książka wartościowa zarówno dla sceptyków, jak i dla osób szukających rzetelnych informacji o psychologii stosowanej. Jej największą zaletą jest to, że nie tylko ujawnia nieprawidłowości, ale także uczy, jak się przed nimi bronić. Witkowski przypomina, że świadomość i wiedza są najskuteczniejszym narzędziem ochrony przed manipulacją i niekompetencją, a edukacja powinna być traktowana równie poważnie, co terapia i rehabilitacja.
Dla tych, którzy chcą podjąć świadome decyzje dotyczące własnego zdrowia psychicznego, książka jest pozycją obowiązkową.
Tomasz Witkowski po raz kolejny podejmuje temat ciemnych stron psychologii, demaskując nadużycia, pseudonaukowe metody i brak odpowiedzialności w środowisku psychologicznym. Zakazana psychologia. Tom 2 to książka, która nie tylko rzuca światło na problem kultu cargo w psychologii, ale także pełni niezwykle istotną funkcję praktyczną – dostarcza wiedzy osobom, które mogą...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDrugi tom Zakazanej Psychologi kontynuuje temat pseudonauki w psychologii oraz jej zastosowaniach praktycznych, tym razem z głównym naciskiem na terapie dziecięce oraz praktykę sądową.
Lektura pierwszego tomu nie jest wymagana ale wskazana dla lepszego zrozumienia zalewu pseudonauki w psychologi i w praktyce klinicznej.
Książka rozpoczyna się od opisu kultów cargo występujących wśród prymitywnych plemion. Kulty te powstały w wyniku obserwacji przybyszów z bardziej rozwiniętych części świata, którzy zakładali bazy wojskowe na wielu wyspach w czasie II wojny. Przybysze budowali lotniska na które przybywały później metalowe ptaki, z których to wyładowywano rozmaite towary. Tubylcy obserwując te praktyki sami zaczęli budować lotniska i oczekiwali przylotu boskich ptaków. Większość z tych kultów zamarło w ciągu kilku lat, ale niektóre funkcjonują do czasów współczesnych.
Znany fizyk, Richard Feynmann zarzucał naukom społecznym, że są kultem cargo. Tomasz Witkowski widzi w kultach cargo wiele analogii to rozwoju pseudonauki, pseudo terapii szczególnie. W wielu terapiach zakłada się związki przyczynowo-skutkowe których nie ma (np. zbudowanie lotniska → przylot samolotów). Umierające ruchy terapeutyczne potrafią odżywać po nieznacznej modyfikacji samej terapii oraz przez samooszukiwanie się (drobne korekty w wierzeniach tubylców mające wyjaśniać dlaczego cargo jeszcze nie przybyło). Jeśli terapia nie przynosi efektów, przyczyn szuka się poza samą terapią. Niektóre pseudonauki rozwijane są od samego początku na celowym oszustwie (tak jak celowo oszukiwali niektóry prorocy). Łatwiej jest się zadomowić pseudonauce, jeśli osadzi się nią w jakimś uznanym systemie wiedzy (kiedy kult cargo zostanie wpleciony w tradycyjne wierzenia tubylców). Pseudonauka może być też wzmacniania przez przypadki, np. osoba z zbyt pesymistyczną / błędną diagnozą po pewnym czasie poczuje się lepiej, co przypisze się skuteczności terapii (np. awaryjne lądowanie samolotu na lotnisku tubylców).
Po opisie kultów tubylców autor przechodzi do opisywania różnych kultów cargo w psychologii. Autor zaczyna od opisania mitu, według którego kluczowe dla psychiki człowieka jest tylko pierwsze kilka lat życia. Z tego powodu podstawy wszelkich problemów są wyszukiwane w dzieciństwie. Na tej podstawie opiera się wiele terapii mających na celu przepracować problemy z dzieciństwa lub wydobyć „wyparte” wspomnienia. Ludzka psychika rozwija się przez całe życie, przez to też nie należy szukać źródeł jej szwankowania tylko w dzieciństwie. Większość osób ze złym dzieciństwem prowadzi normalne życie i nie ma zaburzeń psychicznych. Wynika to w dużej mierze z upływu długiego czasu od traumatycznych wydarzeń. Według autora innym przykładem kultu cargo jest ruch Dorosłych Dzieci Alkoholików. Twierdzi on, że opis oraz testy na DDA zawierają wiele ogólnych twierdzeń. Przez to syndrom ten można przypisywać bardzo szerokiej grupie ludzi, niezależnie od tego czy ktoś w ich otoczeniu miał problem z alkoholem czy nie oraz czy takie osoby potrzebują pomocy czy nie. Kolejnym przykładem takiego kultu jest metoda Simontona używana we wspieraniu leczenia raka. Nie ma dowodów na to, że metoda Simontona wydłuża życie pacjentów czy leczy raka. Stres najprawdopodobniej nie jest czynnikiem wywołującym raka. Ważna jest genetyka i środowisko.
W kolejnych podrozdziałach autor skupia się głównie na wielu popularnych terapiach dziecięcych, które nie działają, takich jak metoda Domana-Delacato i Denninsona (kinezjologia edukacyjna). Bardziej makabrycznym przykładem terapii jest terapia przetrzymywania (holding) oraz rebirthing. Celem tych terapii jest wywoływanie dużego dyskomfortu u dzieci który miałby doprowadzić do ich katharsis. Katharsis miałoby doprowadzić do poprawienia relacji dziecka z rodzicem. W praktyce sprowadza się to nieraz do znęcania nad dziećmi. Było kilka głośnych przypadków śmierci dzieci w wyniku takich terapii. Nie ma też żadnych dowodów na to, że taka terapia przynosi pozytywne efekty. Rzadko stosowanym ale bardzo drogim przykładem terapii jest delfinoterapia, której pozytywne efekty w rehabilitacji pochodzą od ćwiczeń ruchowych w wodzie a nie kontaktu z delfinami. Taka terapia jest także niebezpieczna, zarówno dla ludzi jak i delfinów przez fizyczne urazy oraz przenoszenie chorób. Autor także zauważa, że wiele codziennych czynności jest zamieniane w profesjonalne terapie, za które trzeba słono płacić, jak np. zabawa ze zwierzętami albo rysowanie. Autor opisuje także kilka innych terapii oraz metod rehabilitacyjnych, które nie dają pozytywnych efektów.
Terapeuci oraz ich klienci mogą być przekonani o skuteczności terapii pomimo braku jakichkolwiek pozytywnych efektów z terapii. Wpływ ma na to wiele czynników. Niektórzy pacjenci są błędnie diagnozowani (diagnoza jest zbyt pesymistyczna lub całkowicie błędna). Niektórym pacjentom może wydawać się, że są chorzy chociaż nic im nie jest. Taki pacjent po trafieniu na terapię może poczuć się lepiej, chociaż nie działa nic poza efektem placebo. Ważny jest też upływ czasu, który także pomaga radzić sobie z problemami. Dzieci rozwijają się intelektualnie i fizycznie, co także może być przypisywane zasługom terapii. Dochodzi do tego jeszcze dysonans poznawczy zarówno po stronie pacjenta jak i terapeuty. Ciężko będzie przyznać jakiejkolwiek osobie, że zmarnowała wiele lat życia na praktyki które są bezsensowne. Zdesperowani chorzy oraz rodzice są wstanie łatwo uwierzyć w obietnice terapeutów, ponieważ daje im to nadzieje. W książce umieszczono krótki poradnik czym kierować się w poszukiwaniu terapii dla dziecka, aby ograniczyć swoje szanse trafienia na szarlatanów.
Problemem, o którym także wspomina autor jest problem możliwości uogólniania wyników badań na całą populację ludzi. Zdecydowana większość badanych osób w badaniach psychologicznych to przedstawiciele grupy WEIRD (Western Educated Industrialized Rich and Democratic). Z tej grupy większą cześć stanowią amerykańscy studenci psychologii. Niektóre postawy i zachowania ludzi są związane bardziej z kulturą i warunkami w których żyją niż ludzką psychiką jako taką (np. złudzenie Mullera-Lyera występuje tylko w populacji WEIRD).
Ostatnią częścią książki jest opis problemów związanych z pracą psychologów jako biegłych sądowych. W tym obszarze popularne są testy projekcyjne (plamy Rorschacha, rysowanie drzewa itp.),które wywodzą się z psychoanalizy i których wartość poznawcza jest bardzo niewielka. Wielu biegłym nie przeszkadza ich stosowanie i wyciąganie z nich daleko idących wniosków. Te wnioski mogą mieć decydujący wpływ na to, jak zostanie potraktowany oskarżony w sądzie. Innym problemem wśród biegłych jest korupcja. Niektórzy ludzie np. przy sprawach rozwodowych zamawiają sobie opinię na temat partnera u biegłych a następnie idą do sądów, które to powołają tych biegłych. Znane są przypadki sporządzania opinii psychologicznych na podstawie zeznań wyłącznie partnera (bez żadnej rozmowy z osobą opiniowaną). Niektórzy biegli są uprzedzeni ideologicznie. Objawia się to tym, że jeśli w rodzinie jest jakiś problem, biegły szuka przyczyn problemów w molestowaniu/biciu kobiet/dzieci przez partnera niezależnie od tego, czy ma to miejsce czy nie. Biegły potrafi łatwo wymusić dowolne zeznania na małych dzieciach, np. przez wielokrotne zadawanie tych samych pytań aż dziecko udzieli „prawidłowej” odpowiedzi. Nie szanuje się też prywatności osób opiniowanych. Biegli często ujawniają sekrety, które nie mają żadnego związku ani znaczenia dla prowadzonej sprawy. W tej części książki także znajduje się krótki poradnik dotyczący tego, jak zminimalizować potencjalne szkody wywołane przez biegłego, jeśli jest się osobą badaną.
W dodatkach książki znajduje się opis akcji „Psychologia to nauka, nie czary”, która miała na celu zwiększyć świadomość ludzi na temat nikłej wartości testów projekcyjnych. Oprócz tego znajdziemy też opis kilku odkryć psychologii, które to pomogły ratować ludzkie życie. Przykładem tego jest dodatkowe światło stopu z tyłu samochodu, które zmniejszyło liczbę wypadków oraz lepsze szkolenia dla pilotów linii lotniczych, które ograniczyło występowanie błędów ludzkich i także zmniejszyło liczbę wypadków.
Mocno rzuca się to, że wiele terapii opisanych w obu tomach ma mniejszy lub większy związek z psychoanalizą. Wygląda też na to, że internet jest bogaty w oferty opisywanych tutaj terapii. Dla mnie drugi tom był mniej ciekawy niż pierwszy, ponieważ jego duża część dotyczy terapii i rehabilitacji dzieci. Wadą tej książki może być to, że wiele ze źródeł wykorzystywanych przez autora jest starych. Co może wywoływać podejrzenie, że krytyka niektórych hipotez może być nie do końca aktualna. Lekturę mogę polecić osobom zainteresowanym terapiami dziecięcymi oraz psychoterapią jako taką.
Drugi tom Zakazanej Psychologi kontynuuje temat pseudonauki w psychologii oraz jej zastosowaniach praktycznych, tym razem z głównym naciskiem na terapie dziecięce oraz praktykę sądową.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLektura pierwszego tomu nie jest wymagana ale wskazana dla lepszego zrozumienia zalewu pseudonauki w psychologi i w praktyce klinicznej.
Książka rozpoczyna się od opisu kultów cargo...
W 1974 znany fizyk, laureat Nagrody Nobla Richard Feynman wyraził opinię, że nauki społeczne są tylko kolejnymi emanacjami kultu cargo. Niby wszystko na pozór wygląda jak w prawdziwej nauce ale jednak nie działa - więc jest pseudonauką. Tomasz Witkowski w kolejnej książce kontynuuje to co rozpoczął w pierwszym tomie - ujawnienie wstydliwie skrywanych na co dzień ciemnych strony psychologii czyli obszarów gdzie funkcjonuje ona jedynie w pozornym oparciu na metodzie naukowej. Są to przede wszystkim wszelkie terapie bez żadnych dowodów skuteczności a grożące nawet śmiercią (np. rebirthing czyli ponowne narodzenie, które kosztowało życie kilkunastu dzieci). Kolejną sprawą jest wmawianie ludziom problemów tam gdzie ich nie ma i czerpaniu korzyści z ich "rozwiązywania" (np. brak naukowych dowodów na istnienie syndromu Dorosłego Dziecka Alkoholika). Osobną grupą są dzieci, według dzisiejszego stanu wiedzy, nieuleczalnie chore np. z zespołem Downa, autystyczne itp. Zrozpaczeni rodzice szukają pomocy i trafiają w ręce szarlatanów, którzy obiecują terapie lecznicze. Oczywiście nie za darmo. Terapie takie wymagają np. codziennych wielogodzinnych ćwiczeń wyczerpujących zarówno dla rodziców jak i dla dziecka. Brak postępów tłumaczony jest zazwyczaj "niewystarczającym zaangażowaniem rodziców" co jeszcze pogarsza i tak już trudny stan psychiczny. Ostatni rozdział dotyczy biegłych sądowych. Jest to grupa psychologów wydająca opinie na potrzeby procesów sądowych. Według autora występują wśród nich wszelkie możliwe przejawy pseudonauki, na podstawie których wydają opinie o człowieku, który jest potem skazywany przez sąd. Za swoje błędy i zaniedbania nie ponoszą żadnej odpowiedzialności. Po wpisaniu na listę biegłych sądowych, co nie jest trudne, nie są poddawani żadnej weryfikacji tak jak również efekty ich pracy. W książce znajdziemy kilka cennych rad, co robić gdyby ktoś dostał w tryby wymiaru sprawiedliwości i biegłego psychologa ale książkę polecam pod rozwagę wszystkim, którzy korzystają lub zamierzają skorzystać z usług psychologicznych. Po przeczytaniu łatwiej będzie im uniknąć szarlatanów, oszustów i naciągaczy.
W 1974 znany fizyk, laureat Nagrody Nobla Richard Feynman wyraził opinię, że nauki społeczne są tylko kolejnymi emanacjami kultu cargo. Niby wszystko na pozór wygląda jak w prawdziwej nauce ale jednak nie działa - więc jest pseudonauką. Tomasz Witkowski w kolejnej książce kontynuuje to co rozpoczął w pierwszym tomie - ujawnienie wstydliwie skrywanych na co dzień ciemnych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka niby ciekawa i napisana z werwą, ale tak się składa, że równolegle z nią czytam literaturę na temat DDA i DDD i trudno było nie zauważyć, że to, co autor napisał na temat tych prądów, to po prostu bzdura. Nie zupełna, bo piszący niewątpliwie nie jest idiotą i nie powiesi się na linie, którą sam skręcił, ale w sporej części jednak bzdura.
Autor zaczyna od efektu Barnuma - słusznie, to bardzo ciekawe. Jednak sprowadzanie DDX do problemu identyfikowania się ludzi z horoskopem jest bardzo upraszczające. I prosto będzie już do końca.
Od kłamliwych stwierdzeń, np. o rzekomo praktykowanym przez DDX zrzucaniu winy za wszystko na przeszłość i innych ludzi - podczas gdy wystarczy sięgnąć po jakąkolwiek literaturę tematyczną, a nie namiętnie przywodzone i cytowane przez autora Charaktery, żeby doczytać, że jest wprost przeciwnie - po dobieranie badań rzekomo podważających sens ruchu DDX, podczas gdy w najlepszym razie są to badania podważające wybrane składowe etykiety/diagnozy, wcale nie najważniejsze w ruchu czy w terapii.
Autor zgrabnie pomija takie, udowodnione badaniami, kwestie jak wpływ przemocy i zaniedbań na zdrowie psychiczne i rozwój dziecka, bo to, tak jak i rzetelne podsumowanie DDX, nie pasowałoby mu do tezy. Czytając ten rozdział, można wręcz nabrać przekonania, że jedynym czynnikiem różnicującym ludzi DDA jest fakt, że mamusia i tatuś pili od czasu do czasu - tak jakby nie wiązało się to z szeregiem zaniedbań, których wpływ na rozwój takiego człowieka jak najbardziej jest potwierdzony naukowo.
Autor też tendencyjnie dobrał charakterystykę DDX, którą częstuje nas na początku rozdziału, próbując przekonać, że jeśli czujemy, że to mniej więcej o nas, to już możemy biec na terapię. I tu znowu wystarczy przeczytać jakąkolwiek nową pozycję na ten temat (autor cytuje, i to wybiórczo, wyłącznie starocie, które doczekały się wreszcie tłumaczenia na polski),nawet samopomocową, żeby zauważyć, że ich autorzy są ostrożni w diagnozowaniu.
Ciekawy jest też wątek, w którym autor ma pretensje do badających, że różnice pomiędzy DDX i grupą nie-DDX wynikały z "subiektywnego poczucia". Ciekawe, toż to subiektywne poczucie najczęściej decyduje o naszej jakości życia i pcha nas na terapię, na leczenie - nie tylko psychiki, ale też ciała. Tutaj jednak subiektywne poczucie przestaje być istotne, a zaczyna być skutkiem propagandy medialnej - autor uważa, że ludzie przeczytawszy w gazecie o DDX, sugerują się i zaczynają nagle cierpieć, w subiektywnym odczuciu oczywiście, na opisane w niej objawy. Oczywiście. Niewątpliwie tak właśnie jest, jeśli autor tak *przypuszcza*.
Generalnie całość czyta się raczej jak zapalczywą publicystykę człowieka wojującego ze światem, a nie wyważone słowa mędrca, który ma rację po swojej stronie. W przypadku DDX tak powykręcał fakty na temat samego ruchu i terapii, że nie mam powodu ufać mu w innych poruszanych w książce kwestiach.(Nie, nie jestem DDX ani na nim nie zarabiam, bo to wydaje się być koronny argument autora. Warto za to zauważyć, że autor zarabia na byciu anty-DDX).
Książka niby ciekawa i napisana z werwą, ale tak się składa, że równolegle z nią czytam literaturę na temat DDA i DDD i trudno było nie zauważyć, że to, co autor napisał na temat tych prądów, to po prostu bzdura. Nie zupełna, bo piszący niewątpliwie nie jest idiotą i nie powiesi się na linie, którą sam skręcił, ale w sporej części jednak bzdura.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor zaczyna od efektu...
Świetna, otwierająca oczy książka. Pokazuje, że psychologowie to w zasadzie rodzaj prostytutek. Z tym, że są dużo bardziej niemoralni i szkodliwi społecznie.
Świetna, otwierająca oczy książka. Pokazuje, że psychologowie to w zasadzie rodzaj prostytutek. Z tym, że są dużo bardziej niemoralni i szkodliwi społecznie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNazwisko autora nie było mi obce, więc kiedy naszła mnie chęć zgłębienia tematu różnych szemranych praktyk terapeutycznych (pierwszą moją kandydatką były ustawienia Hellingera),sięgnęłam po jego pozycję. Omówienia ustawień nie znalazłam ale inne przedstawione przykłady patologii poraziły mnie.
Autor zaczyna książkę przytaczając wykład Richarda Feynmanna, w którym fizyk oskarża psychologię i nauki społeczne w ogóle o bycie kultem cargo – urągającymi rozumowi praktykami nie przynoszącymi efektów. Wiele przykładów przytaczanych przez autora zdaje się potwierdzać tezę Feynmanna. Z rozdziału na rozdział robi się coraz bardziej nieprzyjemne – oszukańcze metody ‘terapii’ dzieci autystycznych, pacjentów onkologicznych, nie zweryfikowane doświadczalnie, bez podstaw naukowych, wręcz szkodliwe, chociażby dlatego, że odwracają uwagę od rozwiązań mniej spektakularnych (przynajmniej w opisach) ale realnych.
Duża część książki poświęcona jest nadużyciom w badaniu przez biegłych sądowych z dziedziny psychologii – stosowane metody są znowu mało precyzyjne, mało wiarygodne, a opinie wystawiane na ich podstawie są w niezasłużony sposób kategoryczne. Nawet jeśli autor pokazuje tylko wąski wycinek działalności biegłych sądowych, to nie jest dobrze, a w grę wchodzą losy wielu ludzi.
Wywód autora kończą przykłady dobrych praktyk w naukach społecznych, takich, które pozwalają uznać je za poważne dziedziny nauki, uczące się na swoich błędach, poddające się rygorom badań. Podobały mi się one bardzo. Sama cenię bardzo psychologię , socjologię i nauki pokrewne, uważam je za niezwykle fascynujące i chciałabym, żeby były oparte na solidnych fundamentach.
Napisawszy to wszystko chcę dodać jedną rzecz – czyta się Witkowskiego jak kryminał, z wypiekami na twarzy.
Nazwisko autora nie było mi obce, więc kiedy naszła mnie chęć zgłębienia tematu różnych szemranych praktyk terapeutycznych (pierwszą moją kandydatką były ustawienia Hellingera),sięgnęłam po jego pozycję. Omówienia ustawień nie znalazłam ale inne przedstawione przykłady patologii poraziły mnie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor zaczyna książkę przytaczając wykład Richarda Feynmanna, w którym fizyk...
Książki doktora Witkowskiego mogą się ludziom nie podobać o tyle, że w sposób bezwzględny, a jednocześnie merytoryczny potrafią się rozprawić ze wszelkimi pseudonaukowymi bzdurami, które na stałe zagościły w pop-kulturze. "Zakazana Psychologia" (zarówno tom I jak i II) powinna być lekturą obowiązkową na studiach psychologicznych, pedagogicznych i fizjoterapeutycznych. Chociaż czytając, można poczuć silny dyskomfort, to jednak lepiej (i bezpieczniej!!) jest znać prawdę niż karmić się choćby najpiękniejszymi kłamstwami. Pozycja nie jest zaprzeczeniem psychologii, wręcz przeciwnie, autor sam jest psychologiem i tam, gdzie może, wspiera zarówno psychologię jak i inne dziedziny, które w innych miejscach poddaje krytyce.
Zamierzasz zostać psychologiem, pedagogiem, psychoterapeutą, ministrem zdrowia, edukacji, lekarzem? Jesteś rodzicem dziecka dotkniętego autyzmem, dysleksją, dysgrafią, dyskalkulią, zespołem Aspergera, upośledzonego umysłowo? A może potrzebujesz wsparcia psychologicznego lub w twoim otoczeniu znajduje się osoba chora psychicznie lub z problemami i chcesz jej pomóc, a nie władować w bagno? Przeczytaj koniecznie.
W książce jest mnóstwo odnośników do źródeł, dlatego czytelnik może sam je zweryfikować, nawet bez pomocy autora. Doskonała pozycja. Czyta się jak dobrą powieść kryminalną.
Książki doktora Witkowskiego mogą się ludziom nie podobać o tyle, że w sposób bezwzględny, a jednocześnie merytoryczny potrafią się rozprawić ze wszelkimi pseudonaukowymi bzdurami, które na stałe zagościły w pop-kulturze. "Zakazana Psychologia" (zarówno tom I jak i II) powinna być lekturą obowiązkową na studiach psychologicznych, pedagogicznych i fizjoterapeutycznych....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nie tak fascynująca , jak tom I, ale warta przeczytania i bardzo rzetelna. Dla mnie osobiście bardzo istotny i emocjonalnie ważny okazał się rozdział "Czy jest coś, czego człowiek nie zrobi dla swojego dziecka?". Myślę, że powinni go przeczytać wszyscy rodzice , których dzieci mają poważniejsze problemy ze zdrowiem - ustawia we właściwym świetle. Dodam, że autor w rozdziale tym bezkompromisowo rozprawia się z następującymi odkryciami na gruncie pseudoterapii:
- metoda Domana-Delacato
- kinezjologia edukacyjna
- metoda terapii więzi
Już mniej obszernie,ale bardzo celnie dokonuje analizy krytycznej tzw. terapii ruchowej Vojty (potwierdzam osobiście wszystko, co napisał o jej negatywnych skutkach),metody NDT, oraz delfinoterapii.
Książka na pewno uczy myślenia i ostrożnego podejścia do wszechobecnego marketingu i szarlatanerii w psychologii.
Książka nie tak fascynująca , jak tom I, ale warta przeczytania i bardzo rzetelna. Dla mnie osobiście bardzo istotny i emocjonalnie ważny okazał się rozdział "Czy jest coś, czego człowiek nie zrobi dla swojego dziecka?". Myślę, że powinni go przeczytać wszyscy rodzice , których dzieci mają poważniejsze problemy ze zdrowiem - ustawia we właściwym świetle. Dodam, że autor w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to