Wesele

Okładka książki Wesele autora Stanisław Wyspiański, 837220568X
Okładka książki Wesele
Stanisław Wyspiański Wydawnictwo: Zielona Sowa Seria: Lektura z opracowaniem utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
222 str. 3 godz. 42 min.
Kategoria:
utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
Format:
papier
Seria:
Lektura z opracowaniem
Data wydania:
2006-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2006-01-01
Liczba stron:
222
Czas czytania
3 godz. 42 min.
Język:
polski
ISBN:
837220568X
Średnia ocen

5,2 5,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama

Kup Wesele w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wesele



książek na półce przeczytane 713 napisanych opinii 164

Oceny książki Wesele

Średnia ocen
5,2 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wesele

avatar
169
57

Na półkach:

babka od polskiego miała racje, ze nie jest takie złe

babka od polskiego miała racje, ze nie jest takie złe

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
10
10

Na półkach:

Z reguły za dramatami nie przepadam, ale Wesele super

Z reguły za dramatami nie przepadam, ale Wesele super

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
311
311

Na półkach: ,

Co tu jeszcze można napisać? Ja, za każdym razem, gdy widzę inscenizację Wesela, czy czytam dramat...przepadam w tym świecie. Jest to dla mnie żywe, aktualne...a przede wszystkim wciąż po prostu ciekawe.

Co tu jeszcze można napisać? Ja, za każdym razem, gdy widzę inscenizację Wesela, czy czytam dramat...przepadam w tym świecie. Jest to dla mnie żywe, aktualne...a przede wszystkim wciąż po prostu ciekawe.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

31668 użytkowników ma tytuł Wesele na półkach głównych
  • 30 276
  • 1 243
  • 149
6358 użytkowników ma tytuł Wesele na półkach dodatkowych
  • 3 372
  • 1 685
  • 369
  • 364
  • 216
  • 211
  • 141

Inne książki autora

Okładka książki Antologia poezji polskiej Niezapomniane Strofy Krzysztof Kamil Baczyński, Seweryn Goszczyński, Maria Konopnicka, Ignacy Krasicki, Zygmunt Krasiński, Jan Lechoń, Adam Mickiewicz, Julian Ursyn Niemcewicz, Cyprian Kamil Norwid, Wincenty Pol, Jan Potocki, Juliusz Słowacki, Stanisław Wyspiański
Ocena 8,4
Antologia poezji polskiej Niezapomniane Strofy Krzysztof Kamil Baczyński, Seweryn Goszczyński, Maria Konopnicka, Ignacy Krasicki, Zygmunt Krasiński, Jan Lechoń, Adam Mickiewicz, Julian Ursyn Niemcewicz, Cyprian Kamil Norwid, Wincenty Pol, Jan Potocki, Juliusz Słowacki, Stanisław Wyspiański
Stanisław Wyspiański
Stanisław Wyspiański
Polski dramaturg, poeta, malarz, grafik, architekt, projektant mebli. Jako pisarz związany z dramatem symbolicznym. Tworzył w epoce Młodej Polski. Bywa nazywany czwartym wieszczem polskim. Urodził się w Krakowie, jego matka zmarła gdy miał siedem lat. Ojciec, rzeźbiarz i fotografik, nie radził sobie z samotnym wychowaniem dziecka, dlatego Stanisław wychowywał u się u wujostwa - Kazimierza i Joanny Stankiewiczów. Stankiewiczowie byli ludźmi wysokiej kultury, w ich domu bywali m.in. Jan Matejko, Józef Szujski, Karol Estreicher i Władysław Łuszczkiewicz. Pierwsze próby artystyczne Stanisław podjął jeszcze w szkole. W czasie pobytu w szkole nawiązał koleżeńskie stosunki z Józefem Mehofferem, Lucjanem Rydlem, Stanisławem Estreicherem, Henrykiem Opieńskim i Jerzym Żuławskim. Po maturze Wyspiański zapisał się na wydział filozoficzny Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie uczęszczał na wykłady z historii, historii sztuki i literatury, i rozpoczął studia malarskie w Szkole Sztuk Pięknych w Krakowie. W czasie studiów pomagał Janowi Matejce, ówczesnemu dyrektorowi szkoły, w wykonaniu zaprojektowanej przez niego polichromii w odnawianym kościele Mariackim. Dużo podróżował po Europie, studiując architekturę i stykając się z artystami i nurtami innych krajów. W tym czasie stale malował, jednocześnie jednak jego uwagę coraz bardziej przyciągał teatr, szczególnie francuski, antyczny i szekspirowski. Pod koniec lat 90. XIX wieku artysta odegrał istotną rolę w ruchu modernistycznym. Zaprojektował i częściowo wykonał polichromię w restaurowanym kościele Franciszkanów złożoną z motywów kwiatowych, heraldycznych i geometrycznych oraz witraże: bł. Salomei i św. Franciszka oraz Boga Ojca zatytułowany Stań się. Zdobył Nagrodę Polskiej Akademii Umiejętności za pejzaże z kopcem Kościuszki. Jako malarz i dekorator nawiązał współpracę z Teatrem Miejskim w Krakowie pod dyrekcją Tadeusza Pawlikowskiego. Wkrótce na jego scenie rozwinął swoją twórczość dramatyczną. Jednak z początku ani dramaty ani malarstwo nie przyniosły Wyspiańskiemu większego uznania. Szerszy rozgłos zyskał dopiero w ostatnich latach XIX wieku. W roku 1900 Wyspiański poślubił chłopkę Teodorę Teofilę Pytko. W 1906 Wyspiański został profesorem krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, był także członkiem krakowskiej Rady Miejskiej. W ostatnim okresie życia schorowany i niedomagający fizycznie artysta leczył się w Rymanowie i Bad Hall, a potem przeniósł się do swojej chaty we wsi Węgrzce. Wyspiański chorował przez wiele lat i zmarł na nieuleczalną wówczas kiłę. Pogrzeb Wyspiańskiego w Krakowie w 1907 roku stał się manifestacją narodową. Pochowany został w Krypcie Zasłużonych na Skałce. Dorobek artystyczny Wyspiańskiego jest bardzo szeroki i obejmuje dzieła różnego typu: malarstwo (rysunki, szkicowniki, obrazy olejne, pastele) przedstawiające widoki Krakowa, portrety i autoportrety, rośliny, projekty witraży i malowideł, ilustracje; grafika; projekty mebli i wnętrz; architektoniczny projekt zabudowy Wawelu; dramaty, wiersze i inne. W twórczości dramatycznej kontynuował tradycje romantyczne. Tak jak romantycy, zdobył się na formację samodzielną, tworząc dramatyczne struktury odmienne i swojskie. Tematyka dramatów Wyspiańskiego jest bardzo rozległa – od dziejów legendarnych i wczesnohistorycznych po powstanie listopadowe. W Wyzwoleniu i Legionie polemizuje z polskim romantyzmem, w Sędziach i Klątwie porusza kwestie współczesnej wsi polskiej. Parafrazuje eposy Homera. Toczy zaciętą walkę z romantyczną poezją ruin i grobów, ze złudami i marami przeszłości, z sentymentalną nastrojowością i tragicznym bałamuceniem się, z obciążeniem przeszłości. W jego utworach istnieje żywioł fantastyczny, przeobrażający rzeczywistość, i jednocześnie skłonność do konkretu i autentyzmu, widocznych w świecie przyrody. Równie pobudzającą rolę ma otoczenie, znane osoby i przeżyte sprawy, stryj – wiarus z powstania, usłyszana melodia Warszawianki czy wesele Lucjana Rydla powracają w późniejszych jego dziełach. Równie ważne są impulsy płynące od autentycznych dzieł sztuki: np.: gobeliny katedralne i pomniki nagrobne, ożyłe w Akropolis, czy ożywionego z obrazu Matejki Wernyhorę w Weselu. Widoczne są także wpływy mitów helleńskich i judejskich.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nie-Boska komedia Zygmunt Krasiński
Nie-Boska komedia
Zygmunt Krasiński
Można by z tego zrobić całkiem niezłą powieść. Jako dramat "Nie-boska komedia" Zygmunta Krasińskiego nie jest dziełem nieudanym, ale forma – stosunkowo krótka i dialogowa – siłą rzeczy ogranicza możliwość pełnego rozwinięcia psychologii postaci oraz społecznej panoramy konfliktu. Dramat nie daje bohaterowi przestrzeni, by naprawdę „pulsował” emocjami tak, jak mógłby w powieściowej narracji. A przecież ambicją Krasińskiego było ukazanie wielowymiarowego starcia idei, klas i racji historycznych. W efekcie dramat społeczny, który aż prosi się o pogłębione studium motywacji obu stron, zostaje przedstawiony w sposób skrótowy. Największy problem mam z rozłożeniem sympatii i z jednoznacznym określeniem, kto w tym dziele jest protagonistą, a kto antagonistą. Współcześnie, po zwrocie ludowym i postkolonialnym, czytanie „Nie-boskiej komedii” siłą rzeczy różni się od odbioru XIX-wiecznego. Dziś akcenty rozkładają się inaczej, a moralne intuicje przesuwają się w stronę tych, którzy w epoce autora byli postrzegani jako klasa niewykształcona, politycznie niema, nie będąca w stanie wytworzyć własnej tożsamości, myśli czy racji. Konflikt rozgrywa się między szlachtą a rewolucjonistami, w dużej mierze wywodzącymi się z chłopstwa. Hrabia Henryk dostrzega bratobójczy charakter walki i jej destrukcyjny wpływ na naród. Zauważa też niesprawiedliwości systemu: nadużycia władzy, wyzysk, okrucieństwo panów żyjących w luksusie kosztem poddanych. Problem w tym, że to „zrozumienie” ma swoje wyraźne granice. Każde oskarżenie wobec stanu szlacheckiego zostaje natychmiast zrównoważone figurą „dobrego pana” – tego, który pomaga w kryzysie, odbudowuje dom po pożarze, ratuje przed okrutnym zarządcą. Tylko czy takie zachowanie rzeczywiście jest czymś wyjątkowym? W istocie to jedynie moralne minimum, w dodatku często motywowane pragmatyką: zdrowy i najedzony chłop pracuje wydajniej niż wycieńczony. Moralność staje się tu czymś relatywnym, ocenianym na tle innych, bardziej brutalnych właścicieli. Hrabia Henryk, świadomy patologii własnej klasy, mimo wszystko opowiada się po stronie szlachty. Wybiera solidarność stanową ponad realną sprawiedliwość społeczną. Zostaje ukształtowany jako bohater tragiczny, cierpiący za winy zbiorowe, lecz jego wybór nie jest pozbawiony alternatywy. Przywódca rewolucjonistów oferuje mu możliwość zachowania majątku w zamian za neutralność. Decyzja Henryka wydaje się więc raczej kwestią dumy i tożsamości klasowej niż dramatycznego braku wyboru. W tym miejscu ujawnia się ograniczony horyzont emancypacyjny autora. Krasiński dostrzega krzywdy chłopów, przyznaje im prawo do godności, ale nie przekracza granicy systemowej zmiany. Nie postuluje ich rzeczywistej wolności, nie podważa fundamentu pańszczyźnianego porządku – dopuszcza jedynie „łagodniejszą” jego wersję. Chłop ma być traktowany dobrze, lecz wciąż pozostaje podporządkowany. Co więcej, mimo deklarowanego obiektywizmu autor ostatecznie wyraźnie wartościuje strony konfliktu. Hrabia Henryk zostaje przedstawiony jako moralnie wyższy, natomiast rewolucjoniści, choć posiadają logiczne motywacje i momentami autentyczną szlachetność idei, zyskują również rys fanatyczny. Zrywają z katolicyzmem, popadają w bluźnierstwo, organizują quasi-bachanalia i jawią się jako żądni krwi rzeźnicy, którzy w gruncie rzeczy chcą jedynie zamienić się miejscami z dotychczasowymi ciemiężycielami. Krasiński wyrasta więc na moralistę o wyraźnych ograniczeniach. Jego wizja, być może odważna jak na epokę, z dzisiejszej perspektywy wydaje się zachowawcza. Autor dostrzega problem, lecz nie jest gotów ponieść konsekwencji radykalnego rozwiązania. Widać to zresztą po samej biografii autora, który był uległym oportunistą, świadomym napięć społecznych, ale funkcjonującym bezpiecznie w obrębie własnych przywilejów. Mimo tych zastrzeżeń „Nie-boska komedia” pozostaje dziełem ciekawym i wartym lektury, zwłaszcza że jest napisana w dość lekkim i współczesnym stylu. Obecnie wymaga jednak odczytania w zupełnie innym kluczu interpretacyjnym. Ponadto nie jest to utwór na tyle wybitny, by stawiać Krasińskiego na równi z Mickiewiczem czy Słowackim, dlatego osobiście uważam, że kreowanie go na trzeciego wieszcza jest mocno nad wyrost. Ocean 6/10
Kuba - awatar Kuba
oceniła na61 miesiąc temu
Zdążyć przed Panem Bogiem Hanna Krall
Zdążyć przed Panem Bogiem
Hanna Krall
Przeczytałam reportaż Hanny Krall prawie za jednym zamachem. Być może dlatego, że wcale taki długi nie jest, ale kolejnym tego powodem było to, że całkowicie przykuł moją uwagę - nie tylko poruszoną tematyką, ale też wyjątkowym sposobem przekazu informacji. Dla mnie jest to ten rodzaj literatury, który aż się prosi o rozgłos czy nawet wyniesienie na książkowe ołtarze. Zresztą jest też lekturą dla szkół średnich (i bardzo słusznie). „Zdążyć przed Panem Bogiem” to opowieść Marka Edelmana o wydarzeniach getta warszawskiego – powstaniu w getcie w 1943 roku; jego życiu po zakończeniu wojny; pracy kardiochirurga i ciągłej walce, nieustannym wyścigu z Panem Bogiem o życie człowieka. Czytając ma się wrażenie, jakby śledziło się wywiad, ale nie w takim wydaniu, jakie znamy np. Z telewizji. W rozmowie Hanny Krall z Edelmanem nie ma żadnej wzniosłości, patosu. Nie ma mowy o wielkości wydarzeń wojny. Jest to po prostu relacja niby zwykłego człowieka, a jednak jednego z dowódców żydowskiego powstania, który musiał zmierzyć się ze światem, w jakim się znalazł. Który razem z innymi zamkniętymi w getcie musiał podjąć ryzyko, aby nie dać się obedrzeć z resztek godności. Uważam, że jest to dzieło, z którym warto się zapoznać. Mogłabym jeszcze więcej o nim pisać, ale czuję, że bierze mnie przygnębienie, więc na tym zakończę.
Manuela - awatar Manuela
oceniła na101 miesiąc temu

Cytaty z książki Wesele

Więcej
Stanisław Wyspiański Wesele Zobacz więcej
Stanisław Wyspiański Wesele Zobacz więcej
Stanisław Wyspiański Wesele Zobacz więcej
Więcej