cytaty z książki "Wesele"
katalog cytatów
Miałeś, chamie, złoty róg,
miałeś, chamie, czapkę z piór:
czapkę wicher niesie,
róg huka po lesie,
ostał ci się ino sznur,
ostał ci się ino sznur.
Wyście sobie, a my sobie,
każden sobie rzepkę skrobie.
Tak, by nam się serce śmiało do ogromnych, wielkich rzeczy. A tu pospolitość skrzeczy...
Przecie trza wprzódy wypróbować. trza coś przecierpieć, coś przeboleć, żeby móc miłość uszanować.
Poeta:
Po całym świecie możesz szukać Polski, panno młoda, i nigdzie jej nie znajdziecie.
Panna Młoda:
To może i szukać szkoda.
Poeta:
A jest jedna mała klatka -
o, niech tak Jagusia przymknie rękę pod pierś.
Panna Młoda:
To zakładka gorseta, zeszyta troche przyciaśnie.
Poeta:
A tam puka?
Panna Młoda:
I cóz za tako nauka?
Serce!?
Poeta:
A to Polska właśnie.
Jest szczęście co się ze mną mija
i nieszczęście, które mnie tuli
Piję, piję bo ja muszę,
bo jak piję, to mnie kłuję;
wtedy w piersi serce czuję
Ptak ptakowi nie jednaki człek człekowi nie dorówna dusa dusy zajrzy w oczy nie polezie orzeł w gówna
Pamiętaj na drugi raz:
wprzód całować, potem pić.
tak by het gdzieś gnało, gnało,
tak by się nam serce śmiało
do ogromnych, wielkich rzeczy,
a tu pospolitość skrzeczy,
a tu pospolitość tłoczy,
włazi w usta, uszy, oczy;
No, tylko my jesteśmy
tacy przyjaciele, co się nie lubią.
Serce, jak się czego uczepi, to dynamit.
Kochałem się po różnemu, a ciebie chcę po swojemu, po naszemu.
Niech na całym świecie wojna,
byle polska wieś zaciszna,
byle polska wieś spokojna.
Granie miłe, spanie miłe,
życie było zbyt zawiłe,
miło snami uciec z życia,
sen, muzyka, granie, bajka, -
zakupiłbym sobie grajka, -
spać, bo życie zbyt zawiłe,
trzaby mieć ogromną siłę,
siłę jakąś tajemniczą,
żeby być czemś na tej wadze,
gdzie się wszystko niańczy w bladze, -
...
Nad przepaścią stoję i nie znam, gdzie drogi moje.
Duch się w każdym poniewiera,
że czasami dech zapiera;
tak by gdzieś het gnało, gnało,
tak by się nam serce śmiało
do ogromnych, wielkich rzeczy,
a tu pospolitość skrzeczy,
a tu pospolitość tłoczy,
włazi w usta, uszy, oczy;
Wielkie skrzydła porozwijać, lecieć, a nie dać się mijać.
Muszę panu się pożalić, w serduszku nie napalone, jak kto weźmie mnie za żonę, będzie sobie ciepło chwalić; muszę panu się pożalić: choć zimno, można się sparzyć.
A gdyby tak ustroić się w róże
i wejść na ogromny stos
drzewa,
i pokazać: jak śpiewa
człowiek, co w różach na czole
umiera?
chce mi się okrutnie spać,
najlepiej na ten temat śpie.
A, jak myślę, ze panowie
duza by juz mogli mieć,
Ino oni nie chcom chcieć!
[Poeta]: I czegóż pani życzy?
[Rachela]: Miodu, rozkoszy, słodyczy miłości, roznamiętnienia i szczęścia.
Nie chcę żadnych więcej prób.
Serce miałem kiedyś młode,
porwałeś mi serce młode,
wlałeś jad goryczny w krew.
Nie widzę, nie widzę dróg,
zaćmił mi się Bóg...
Musisz przejść wprzód cierpień koło; przejść musisz wprzódy nędzę, bóle, a potem kiedyś będzie wesoło, jak ci ból serce dość nakole.
Szczęście każdy ma przed nosem, a jak ma, to trzeba brać - trzeba iść za serdecznym głosem.
STAŃCZYK
(...)Polska, swoi, własne łzy,
własne trwogi, zbrodnie, sny,
własne brudy, podłość, kłam;
znam, zanadto dobrze znam.