ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać287
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać12
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Ulica rzeczna

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Going Down River Road
- Data wydania:
- 1982-04-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1982-04-01
- Liczba stron:
- 282
- Czas czytania
- 4 godz. 42 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8320703433
- Tłumacz:
- Maryla Metelska
W swej najnowszej powieści "Ulica Rzeczna" ("Going Down River Road", Londyn 1976),uważanej przez afrykanistów za najlepszą z dotychczas napisanych przez niego, opisuje życie jednej z dzielnic Nairobi, zamieszkanej przez najuboższe warstwy społeczne.
"Ulica Rzeczna" to symbol zła, nędzy i degradacji psychicznej i fizycznej człowieka. To świat robotników, prostytutek, podejrzanych knajp, tanich nocnych klubów i domów publicznych. Mieszkańcy tej dzielnicy egzystują jak zwierzęta, wyzyskiwani przez bogatych waścicieli kamienic, którzy w bezwzględny sposób zmieniają wysokość czynszu nie licząc się z lokatorami. Z wielką wrażliwością analizuje autor problem prostytucji kobiet w różnym wieku, kobiet sprowadzonych do roli "maszyn do miłości", traktowanych jak przedmioty i niemal zupełnie wyzutych z człowieczeństwa.
Budowa gmachu Ministerstwa Rozwoju posłużyła autorowi za tło do przedstawienia życia robotników, życia, które jest zupełnym przeciwieństwem tego, co ma reprezentować wznoszony budynek. Symbolizuje on obojętność władzy na cierpienia i nędzę mas, władzy, której cechą charakterystyczną jest wysoka stopa życiowa i korupcja. W książce tej znalazło się również miejsce na piękne ludzkie uczucia: przyjaźń i miłość. Przyjaźń między głównym bohaterem - Benem i jego przyjacielem Ochollą, która pozwala im przetrwać trudne chwile. I miłość Bena do małego chłopca, porzuconego przez matkę prostytutkę, którego on wychowuje. Miłość do dziecka okaże się trwała wartością w jego życiu.
Kup Ulica rzeczna w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Ulica rzeczna
Poznaj innych czytelników
41 użytkowników ma tytuł Ulica rzeczna na półkach głównych- Chcę przeczytać 28
- Przeczytane 13
- Afryka 5
- Posiadam 3
- W 80 książek dookoła świata 2
- Ulubione 2
- Biblioteka L. 1
- Poszukiwane 1
- Literatura piękna 1
- Może kiedyś przeczytam... 1
Tagi i tematy do książki Ulica rzeczna

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Ulica rzeczna
- Dobre świńśtwo (...)
- Bardzo zdrowe - mówi Ben. (...)
- To jest zdrowe?
- Ma witaminy, proteiny i inne takie rzeczy. Widzisz, to jest tak zrobione, że ich nie niszczy.
Mężczyzna kiwa głową ze zrozumieniem, po pijacku. Obraca się i pstryka palcami na barmana.
- Dwie butelki - zamawia. (...)
Potem przygląda się uważnie mętnej butelce i stwierdza, że widzi w niej witaminy. Te węższe, z dłuższym ogonkiem, to jego zdaniem proteiny. Chodził do szkoły, dodaje, do Alliance Hogh School.
- Dobre świńśtwo (...)
- Bardzo zdrowe - mówi Ben. (...)
- To jest zdrowe?
- Ma witaminy, proteiny i inne takie rzeczy. Wi...
- Dobrze mieszkasz?
- Nieźle - odparł mając w pamięci chmary karaluchów i zapchaną ubikację.
- Dobrze mieszkasz?
- Nieźle - odparł mając w pamięci chmary karaluchów i zapchaną ubikację.
- Ty! - krzyczy barman. (...)
- Nie zapłaciłeś!
Barman przeskakuje przez ladę i przytrzymuje go siłą. (...) Wyciąga wymiętoszony pięcioszylingowy banknot i wraca do lady.
- Poczekaj na resztę - mówi do moczymordy.
Ben, choć pijany, docenia gest barmana. To przyzwoita knajpa. Są takie, gdzie wyrzucajączłowieka bez wydania reszty, stały klient czy nie stały (...) Na miejscu barmana Ben wyrzuciłby tego człowieka bez wydawania mu reszty.
- Ty! - krzyczy barman. (...)
- Nie zapłaciłeś!
Barman przeskakuje przez ladę i przytrzymuje go siłą. (...) Wyciąga wymiętoszony...






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ulica rzeczna
Życie codzienne robotników i generalnie nizin społecznych Nairobi w latach 70tych, brud, nędza i prowizorka. Książka to, zwłaszcza na początkowych stronach, prawdziwa kopalnia absurdalnych tekstów w stylu Barei. Postaram się z biegiem czasu dodawać kolejne, myślę że w znacznym stopniu oddadzą jej klimat. Ta swojskość i ludyczność oraz portrety "dołów" sprawia, że kojarzy się ona nieco z niektórymi pracami Dołęgi-Mostowicza czy "Śliwą z cieniem jak nóż" Branko Leticia, oczywiście zachowując proporcje i wszelkie różnice kulturowe. Książka na plus, trafiłem na nią cudem w bookcrossingu, na pewno zachęca do zainteresowania się twórczością autora.
Życie codzienne robotników i generalnie nizin społecznych Nairobi w latach 70tych, brud, nędza i prowizorka. Książka to, zwłaszcza na początkowych stronach, prawdziwa kopalnia absurdalnych tekstów w stylu Barei. Postaram się z biegiem czasu dodawać kolejne, myślę że w znacznym stopniu oddadzą jej klimat. Ta swojskość i ludyczność oraz portrety "dołów" sprawia, że kojarzy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpeluny, gorzałka, dziwki. Marzenia o lepszej przyszłości. Brutalna, surowa, 'samcza' proza. Życie.
Speluny, gorzałka, dziwki. Marzenia o lepszej przyszłości. Brutalna, surowa, 'samcza' proza. Życie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚmiało mogę powiedzieć, że "Ulica Rzeczna" to najlepsza książka ostatnich miesięcy, jaką udało mi się przeczytać. Osoby lubujące się w science fiction i fantasy, a także fani kryminałów i sensacji nie znajdą tutaj nic dla siebie. Nie ma latających stworów, elfów czy gęsto ścielącego się trupa. Nic z tych rzeczy. Zamiast tego mamy codzienne życie w Nairobi w połowie lat 70. XX w. To czasy, kiedy Hindusi całkiem nieźle jeszcze trzymali się w Kenii (w pobliskiej Ugandzie szalał Idi Amin, który Azjatów wyrzucił z kraju).
Bohaterem książki jest Ben Wachira, były pracownik wojskowości, który po wyrzuceniu go z państwowej posady próbuje odnaleźć się w nowej, niezbyt ciekawej rzeczywistości. Idzie mu raz lepiej, raz gorzej, potrafi się jednak utrzymać na powierzchni. Nie jest to łatwe, życie co chwila zadaje mocny cios obuchem w głowę. Ale Ben idzie wtedy do swojej ulubionej mordowni, wychyla kilka butelczyn pilznera lub miejscowej taniej berbeluchy i dogłębnie omawia problem ze swym najlepszym kumplem Ochollą. I jakoś daje radę.
Być może dlatego tak bardzo spodobała mi się ta książka, bo Ben przypomina nieco mnie samego, to biedak, ale nie kloszard, osobnik, któremu z trudem starcza do kolejnej wypłaty, ale w żadnym wypadku nie ofiara złapana w szpony ciągłych pożyczek lichwiarzy. Nie jest łebskim facetem, ale i nie życiowym niedojdą. Ma serce.
Tak, zdecydowanie utożsamiam się z głównym bohaterem "Ulicy Rzecznej". To bez dwóch zdań. A książkę serdecznie polecam. Warto przeczytać.
Śmiało mogę powiedzieć, że "Ulica Rzeczna" to najlepsza książka ostatnich miesięcy, jaką udało mi się przeczytać. Osoby lubujące się w science fiction i fantasy, a także fani kryminałów i sensacji nie znajdą tutaj nic dla siebie. Nie ma latających stworów, elfów czy gęsto ścielącego się trupa. Nic z tych rzeczy. Zamiast tego mamy codzienne życie w Nairobi w połowie lat 70....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProza życia
Ulica Rzeczna nie jest przyjemnym miejscem. Wszędzie walają się śmieci, śmierdzi moczem, a w okolicy kręci się mnóstwo podejrzanych typów. Zaraz obok leniwie toczy się rzeka Nairobi, która w lecie pachnie jeszcze gorzej niż przydomowe latryny. W tej nieprzyjemnej okolicy Meja Mwangi umieścił akcję swojej powieści Ulica Rzeczna. Jedynej z jego dorobku, która ukazała się w Polsce. Bohaterowie Mwangiego to prości ludzie, którzy codziennie muszą walczyć o przetrwanie. Łapią dorywcze prace, a smutki topią w butelkach taniej karary. Pewnie nawet nie zastanawiają się nad przyczynami swojego nieszczęścia. Może tylko czasem, kiedy już za dużo wypiją, ponarzekają trochę na skorumpowanych polityków czy "przeklętych Hindusów".
Głównym bohaterem Ulicy Rzecznej jest Ben, który razem ze swoim przyjacielem Ochollą pracuje przy budowie gmachu Ministerstwa Rozwoju. To dość tajemnicza postać. Jedyne, czego się dowiadujemy o jego przeszłości, to że kiedyś został wyrzucony z wojska. Na pewno jest też lepiej wykształcony i więcej w życiu widział niż pozostali robotnicy. Rozumie, dlaczego nikt mieszkający w jego okolicy nigdy nie dostanie się do parlamentu i że nie ma sensu tego tłumaczyć kolegom z pracy. Od jakiegoś czasu Ben mieszka ze swoją dziewczyną Wini, byłą prostytutką, i jej kilkuletnim synem Małym. Zajmują niewielki, obskurny pokój w kamienicy należącej do pewnego Hindusa. Kiedyś mógł to być całkiem okazały budynek. Teraz jednak został podzielony na takie właśnie pokoiki do wynajęcia, których mieszkańcy słyszą przez cienkie ściany wszystkie odgłosy, jakie wydają z siebie sąsiedzi. Jest też jedna wspólna umywalnia, nigdy nie grzesząca czystością. Prawdziwy raj dla karaluchów. Czy w takim miejscu człowieka w ogóle może spotkać coś dobrego?
Mwangi nie szczędzi czytelnikowi szczegółów, czasem wręcz epatuje naturalizmem. Razem z Benem i Ochollą odwiedzamy te wszystkie spelunki i tanie domy publiczne, które wcale nie wydają się miejscami rozpusty, a raczej siedliskami rozpaczy. Gdyby jednak książka miała ograniczyć się do opisu patologii w Nairobi czy nawet krytyki młodej kenijskiej demokracji, do której budowania zabrano się ewidentnie w zły sposób, nie miałaby takiej wartości. Autor udowadnia, że nawet w tak niesprzyjających warunkach mogą rodzić się prawdziwe uczucia. Jak szczera przyjaźń Bena i Ocholli czy ojcowska miłość, którą bohater obdarzy obcego chłopca, syna prostytutki.
http://zapiekankakulturalna.blogspot.com/2014/06/proza-zycia.html
Proza życia
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUlica Rzeczna nie jest przyjemnym miejscem. Wszędzie walają się śmieci, śmierdzi moczem, a w okolicy kręci się mnóstwo podejrzanych typów. Zaraz obok leniwie toczy się rzeka Nairobi, która w lecie pachnie jeszcze gorzej niż przydomowe latryny. W tej nieprzyjemnej okolicy Meja Mwangi umieścił akcję swojej powieści Ulica Rzeczna. Jedynej z jego dorobku, która...