
Ostatni sprawiedliwy

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Last Juror
- Data wydania:
- 2013-06-21
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-06-21
- Liczba stron:
- 560
- Czas czytania
- 9 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788378856603
- Tłumacz:
- Krzysztof Obłucki
UWAGA! Książka wydana również pt. "Ostatni sędzia".
Lata siedemdziesiąte XX wieku, Południe Stanów Zjednoczonych. Dwudziestoletni Willie Traynor odbywa staż dziennikarski w prowincjonalnej gazecie w stanie Missisipi. Jej właściciel Wilson Caudle, zdziwaczały starzec, skupia się na nekrologach i powoli zadłuża coraz bardziej. Willie pożycza pieniądze od bogatej babki i kupuje gazetę, by samodzielnie ją prowadzić. Niedługo potem w miasteczku dochodzi do zbrodni. Młoda wdowa Rhoda Kassellaw zostaje zgwałcona i zamordowana na oczach własnych dzieci. Przed śmiercią zdołała jednak przekazać sąsiadowi tożsamość zabójcy. Sprawca zostaje ujęty – to Danny Padgitt, należący do znanej z przestępczej działalności, bardzo bogatej rodziny, żyjącej poza społecznością hrabstwa. Zaczyna się jego proces. Prowadzący go sędzia jest po stronie prokuratora. Wszyscy wiedzą, że Padgittowie nie cofną się przed przekupywaniem świadków, sędziów i wszelkimi matactwami. Willie relacjonuje wszystko na łamach gazety, czym naraża się rodzinie mordercy. Zaprzyjaźnia się też z Murzynką, bardzo religijną Callie Ruffin, matką ośmiorga dzieci, genialną kucharką, dzięki której poznaje kuchnię i obyczaje Południa. Zaczyna traktować Ruffinów jak najbliższą rodzinę. Callie Ruffin staje się jednym z sędziów przysięgłych, mających skazać lub uniewinnić Padgitta. Padgitt w trakcie procesu straszy, że zabije wszystkich sędziów, jeśli go skażą. Brak porozumienia między sędziami ratuje zbrodniarza przed komorą gazową, który zostaje skazany na podwójne dożywocie. W zacofanym Missisipi to w sumie najwyżej dziesięć lat więzienia, dzięki łapówkom i systemowi zwolnień warunkowych. Mijają lata, Willie Traynor pracuje jako właściciel i redaktor naczelny coraz lepiej prosperującej gazety. Callie Ruffin przeżywa ogromne rozterki związane z wyrokiem. Dziewięć lat po procesie Danny Padgitt wychodzi z więzienia na zwolnienie warunkowe. Zaraz potem dochodzi do zabójstwa dwóch spośród sędziów, którzy go skazali i zamachu bombowego na trzeciego sędziego, ginie także jeden ze świadków obrony. Sprawca nie zostawia żadnych śladów. Wszyscy są pewni, że to Padgitt jest mordercą, ale brak na to dowodów. Willie prowadzi własne śledztwo.
Kup Ostatni sprawiedliwy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Ostatni sprawiedliwy
Poznaj innych czytelników
1901 użytkowników ma tytuł Ostatni sprawiedliwy na półkach głównych- Przeczytane 1 306
- Chcę przeczytać 580
- Teraz czytam 15
- Posiadam 317
- John Grisham 28
- Ulubione 17
- Audiobook 9
- Chcę w prezencie 8
- Thriller/sensacja/kryminał 7
- 2023 6
Tagi i tematy do książki Ostatni sprawiedliwy
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Ostatni sprawiedliwy
Dobry adwokat nigdy nie zadaje pytania, nie znając odpowiedzi.









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ostatni sprawiedliwy
Interesujący kryminał.
Interesujący kryminał.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWłaśnie przeczytałem - wydanie pod tytułem "Ostatni sędzia". Nie jestem aż takim znawcą, "grishamologiem", by stwierdzić, na ile autor powiela własny schemat, sztampę, ściąga od samego siebie. Czytało mi się dobrze, fajna lektura na jeden, mroźny wieczór.
Właśnie przeczytałem - wydanie pod tytułem "Ostatni sędzia". Nie jestem aż takim znawcą, "grishamologiem", by stwierdzić, na ile autor powiela własny schemat, sztampę, ściąga od samego siebie. Czytało mi się dobrze, fajna lektura na jeden, mroźny wieczór.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej książce powtarza się schemat Grishama: żółtodziób, który zostaje wplątany w zaskakujące sytuacje, małomiasteczkowy klimat amerykańskiego Południa, segregacji rasowej, pojedynku w sądzie. Mimo to czyta się ją bardzo dobrze, trzyma w napięciu, niektóre momenty są humorystyczne. Polecam zawinąć się w ciepły koc, umościć wygodnie i przenieść się do Clanton w stanie Missisipi.
W tej książce powtarza się schemat Grishama: żółtodziób, który zostaje wplątany w zaskakujące sytuacje, małomiasteczkowy klimat amerykańskiego Południa, segregacji rasowej, pojedynku w sądzie. Mimo to czyta się ją bardzo dobrze, trzyma w napięciu, niektóre momenty są humorystyczne. Polecam zawinąć się w ciepły koc, umościć wygodnie i przenieść się do Clanton w stanie Missisipi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra książka i jak u Grishama, minimalizm i prostota.
Dobra książka i jak u Grishama, minimalizm i prostota.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSą książki lepsze tego autora
Są książki lepsze tego autora
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Ostatni sprawiedliwy” sprawia wrażenie książki, która powstała z przekonania, że samo nazwisko autora jeszcze wystarczy. Grisham nadal wie, jak zbudować ramę opowieści, nadal porusza się swobodnie po świecie prawa, winy i odpowiedzialności, ale tym razem wszystko zostało podane w wersji zaskakująco uproszczonej, niemal ascetycznej. Minimalizm i prostota narracji są tu aż nadto widoczne, tyle że nie zawsze działają na korzyść historii. Zamiast napięcia pojawia się gładkość, zamiast emocji poprawność, a zamiast potrzeby przewracania kolejnych stron raczej spokojna zgoda na to, że nic nas nie zaskoczy.
Początek sugeruje coś zupełnie innego. Brutalne wydarzenie, cień dawnej zbrodni, obietnica rozliczenia przeszłości. Przez chwilę można jeszcze uwierzyć, że zmierzamy w stronę kryminału albo thrillera, ale to złudzenie szybko znika. Tempo wyraźnie siada, narracja rozlewa się na liczne wątki poboczne, które niewiele wnoszą, a sama historia skręca coraz wyraźniej w stronę powieści obyczajowej. Prawo przestaje być polem walki, a staje się jedynie tłem dla dość spokojnych obserwacji ludzi i ich decyzji. Dla czytelnika liczącego na charakterystyczną dla Grishama duszną atmosferę sal sądowych to może być moment rozczarowania.
Fabuła jest klarowna do bólu. Łatwa do opowiedzenia w kilku zdaniach, równie łatwa do zapomnienia. Bohaterowie spełniają swoje funkcje, ale rzadko wychodzą poza schemat. Główny protagonista nie irytuje, ale też nie zostaje w pamięci, podobnie jak jego dylematy, które są bardziej deklarowane niż przeżywane. Dialogi są poprawne, rzeczowe, czasem wręcz zbyt grzeczne, pozbawione ciężaru, który kiedyś był znakiem rozpoznawczym autora. Wszystko działa technicznie, tylko że brakuje stawki, brakuje ryzyka, brakuje tego momentu, w którym historia zaczyna boleć.
W drugiej połowie książki coraz wyraźniej czuć rozwleczenie. Są fragmenty, które trwają zbyt długo, sceny, które można by skrócić bez żadnej straty, i wątki, które sprawiają wrażenie dodanych bardziej z obowiązku niż z potrzeby. Historia raz potrafi na chwilę wciągnąć, by za moment znów stracić rytm i przejść w tryb spokojnego opisu. Finał przychodzi po długim marszu, ale nie przynosi ulgi ani satysfakcji, raczej potwierdza wcześniejsze wrażenie, że to wszystko było zbyt bezpieczne.
Nie jest to książka zła. Jest przeciętna, a to w przypadku Grishama boli bardziej niż otwarta porażka. Są w jego dorobku pozycje znacznie mocniejsze, bardziej intensywne i lepiej zapamiętywane. „Ostatni sprawiedliwy” sprawdzi się jako lektura lekka, niezobowiązująca, ale jeśli ktoś sięgnął po nią z nadzieją na thriller lub kryminał, mógł poczuć się zawiedziony. To opowieść spokojna, momentami nużąca, prosta w konstrukcji i pozbawiona tej energii, która kiedyś była dla Grishama czymś naturalnym. Czyta się ją szybko, kończy bez zmęczenia, ale też bez poczucia, że było warto. I właśnie to uczucie niedosytu zostaje na dłużej niż sama historia.
„Ostatni sprawiedliwy” sprawia wrażenie książki, która powstała z przekonania, że samo nazwisko autora jeszcze wystarczy. Grisham nadal wie, jak zbudować ramę opowieści, nadal porusza się swobodnie po świecie prawa, winy i odpowiedzialności, ale tym razem wszystko zostało podane w wersji zaskakująco uproszczonej, niemal ascetycznej. Minimalizm i prostota narracji są tu aż...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFantastyczna. Niesamowicie wciągająca opowieść obyczajowa z wątkiem prawniczym i kryminalnym. Grisham snuje fabułę niespiesznie co i rusz wypływając na morza dygresji. Jeśli macie ochotę na szybkie rozwiązania i pościgi to srodze się rozczarujecie. Mnie się podobało, i to bardzo.
Główny bohater podczas lat spędzonych na prowincji przechodzi przemianę. Mamy przywilej to obserwować i towarzyszyć mu w podejmowanych decyzjach. Jego codzienne zmagania i wybory prowadzą do zaskakującego końca.
Jest zbrodnia, będzie też kara. Czy satysfakcjonująca wszystkie strony? Jaki będzie ciąg dalszy historii przestępcy? Czy miasteczko odetchnie?
Miss Callie. Ostoja, podpora i niezłomna matka, przywódczyni. Doskonała kucharka i partnerka do rozmów. Zdecydowana pomagać i dawać z siebie wszystko. Wspaniała.
Świetna powieść! Polecam.
Fantastyczna. Niesamowicie wciągająca opowieść obyczajowa z wątkiem prawniczym i kryminalnym. Grisham snuje fabułę niespiesznie co i rusz wypływając na morza dygresji. Jeśli macie ochotę na szybkie rozwiązania i pościgi to srodze się rozczarujecie. Mnie się podobało, i to bardzo.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówny bohater podczas lat spędzonych na prowincji przechodzi przemianę. Mamy przywilej to...
Jeśli ktoś, kto wziął do ręki "Ostatni sprawiedliwy" i liczył na thriller lub kryminał to się mógł mocno zawieść, bo ta książka nie ma nic wspólnego z tymi gatunkami, chyba, że poczytnego autora piszącego taką prozę.
To jest opowieść o małym, trochę rasistowskim miasteczku i jego mieszkańcach opisywanych przez przybysza z północy USA. Jest śmiesznie, trochę strasznie ale na pewno nie ma suspensu. Lektura tej powieści przypominała mi trochę opowieść o amerykańskim miasteczku Savannah z książki Północ w ogrodzie dobra i zła ( swoją drogą świetny film Eastwooda z Spacey ) Sporo dziwnych ludzi i postępowań. Dla mnie była okey. Południe Stanów to na pewno inny stan umysłu niż reszta świata.
Jeśli ktoś, kto wziął do ręki "Ostatni sprawiedliwy" i liczył na thriller lub kryminał to się mógł mocno zawieść, bo ta książka nie ma nic wspólnego z tymi gatunkami, chyba, że poczytnego autora piszącego taką prozę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jest opowieść o małym, trochę rasistowskim miasteczku i jego mieszkańcach opisywanych przez przybysza z północy USA. Jest śmiesznie, trochę strasznie ale...
Bardzo dobra, wciągająca książka
Bardzo dobra, wciągająca książka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOkazuje się, że Grisham potrafi zaskoczyć. Odświeżając znajomość z Firmą i Raportem Pelikana doszedłem do wniosku, że Autor jest kompletnie do bani, ale bliższe prawdy będzie stwierdzenie, że BYŁ, na początkowym etapie kariery. Nieco późniejszy Rainmaker okazał się o niebo lepszy, a stworzony dobrą dekadę po debiucie Ostatni sędzia to prawdziwa perełka. Świetny styl w najszerszym tego pojęcia znaczeniu (naprawdę mistrzowska fraza, włącznie z odrobiną niewymuszonego humoru i akuratną puentą),genialnie naszkicowane postaci, jędrne dialogi, powstrzymywana w ryzach (przynajmniej jak na tego Twórcę) skłonność do ideologizowania. A także – kwestia nie mniej ważna – wątek kryminalny służy tylko za pretekst do zupełnie innych rozważań (według mnie paradoksalnie jest to wymóg konieczny literatury kryminalnej wyższych lotów): w tym przypadku głównie o atmosferze rodzinnych stron Autora z czasów jego młodości, zaludniających je osobowościach (używam tego pozornie niepasującego słowa z rozmysłem),przyjaźni i takich tam. No i sama intryga: logiczna, niewymuszona, życiowa. Kurka wodna, naprawdę dobra rzecz.
Okazuje się, że Grisham potrafi zaskoczyć. Odświeżając znajomość z Firmą i Raportem Pelikana doszedłem do wniosku, że Autor jest kompletnie do bani, ale bliższe prawdy będzie stwierdzenie, że BYŁ, na początkowym etapie kariery. Nieco późniejszy Rainmaker okazał się o niebo lepszy, a stworzony dobrą dekadę po debiucie Ostatni sędzia to prawdziwa perełka. Świetny styl w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to