rozwińzwiń

Matka ubogich. Rozmowa z Matką Teresą z Kalkuty

Okładka książki Matka ubogich. Rozmowa z Matką Teresą z Kalkuty autora Renzo Allegri, 837097273X
Okładka książki Matka ubogich. Rozmowa z Matką Teresą z Kalkuty
Renzo Allegri Wydawnictwo: WAM religia
154 str. 2 godz. 34 min.
Kategoria:
religia
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Teresa dei poveri
Data wydania:
2002-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2002-01-01
Liczba stron:
154
Czas czytania
2 godz. 34 min.
Język:
polski
ISBN:
837097273X
Tłumacz:
Barbara Piotrowska
Średnia ocen

6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Matka ubogich. Rozmowa z Matką Teresą z Kalkuty w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Matka ubogich. Rozmowa z Matką Teresą z Kalkuty

Średnia ocen
6,6 / 10
8 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Matka ubogich. Rozmowa z Matką Teresą z Kalkuty

Sortuj:
avatar
751
424

Na półkach:

Jak ja się cieszę, że są, byli tacy wspaniali ludzie jak Maksymilian Kolbe, Siostra Faustyna, Ojciec Pio lub właśnie Matka Teresa z Kalkuty... Wspaniali ludzie, którzy posłani przez Boga, pokazują nam Jego dobroć.. to, co robiła Matka Teresa było wyjątkowe, to, że robiła to bezinteresownie, opierając się TYLKO na jałmużnie było wręcz niewiarygodne! Cieszę się, że ta książka pomogła mi poznać, choć odrobinę bardziej, tak wspaniałą postać.

Jak ja się cieszę, że są, byli tacy wspaniali ludzie jak Maksymilian Kolbe, Siostra Faustyna, Ojciec Pio lub właśnie Matka Teresa z Kalkuty... Wspaniali ludzie, którzy posłani przez Boga, pokazują nam Jego dobroć.. to, co robiła Matka Teresa było wyjątkowe, to, że robiła to bezinteresownie, opierając się TYLKO na jałmużnie było wręcz niewiarygodne! Cieszę się, że ta książka...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
567
443

Na półkach: , ,

To książką, która we mnie odnawia nadzieję. Ale przecież każdemu co innego odnawia nadzieję. Ktoś ma apetyt na piękną historię miłosną (oczywiście z happy endem:),ktoś inny ożywia się na widok smakowitości. Mniam! Ale ostre! Albo książek. Komuś znów powraca chęć do życia w górach, czy na widok uśmiechu dziecka. Albo podczas modlitwy. Znam tylko swoje źródło nadziei. Ono też było źródłem nadziei dla matki Teresy, której imię wybrałam na bierzmowaniu.
Jej historia to też coś z porywu serca i ducha przygody, któremu dał się porwać Jaume Sanllorente, (swoją przemianę życia opisał w „Uśmiechach z Bombaju”). No, bo pomyślcie. Żyje sobie ktoś 18 lat. Tyle rzeczy się zdarza. Tylu ludzi spotyka. Radość. Ból. Ten szczególny z powodu utraty ojca w 9 roku życia. Trzy lata potem decyzja o staniu się zakonnicą. Czemu właśnie listy wysyłane przez jezuitę z delty Gangesu pomogły Agnieszce Bojaxhia z serbskiego Skopje podjąć niezwykłą dla nas decyzję. No bo, że Indie to jeszcze czytający moje opinie rozumieją :),ale klasztor ?! Kto zrozumie tajemnicę takiej decyzji? Wyjeżdżając na misję 18-letnia Agnieszka nie wie, że nigdy już nie wróci do domu, że nigdy nie zobaczy matki i siostry.
19-latka w Indiach. Najpierw w Darjeeling, potem w Kalkucie. Dwa miejsca, w których dokonało się jej przeobrażenie. Zakonnica w klasztorze loretanek, nauczycielka, potem dyrektorka szkoły i przełożona. I nagle...
Skąd u 36-letniej kobiety wiodącej poukładane życie w klasztorze, osoby z pozycją, autorytetem odwaga, by nagle domagać się zgody na wyjście z klasztoru i pójście między najbiedniejszych, w slumsy. Samej. Po raz drugi radykalnie zmienia ona swoje życie. Wchodzi w totalną niepewność. Po dwóch lat zabiegania o zgodę na urzeczywistnienie powołania, jakiego doświadczyła w drodze z Darjeeling do Kalkuty wychodzi sama z klasztoru po raz pierwszy ubrana w proste sari z niebieską obwódką. Po ludzku to niemożliwe. 38-letnia kobieta sama w Kalkucie, której patronuje bogini Kali.
Jednak w sierpniu 1948, w wyzwolonych dopiero od roku Indiach, Kalkucie dochodzi nowa patronka. Matka Teresa z Kalkuty. Dla niej jest to oczywiste, że nadzieję na zmianę swego życia, które decyduje się poświęcić najuboższym, ludziom ulicy, czerpie od Boga. Siłę z modlitwy. Wezwanie do nachylenia się nad najbardziej cierpiącymi z wezwania Jezusa. Jedna samotna osoba, która potrzebowała prawie połowy swego życia, by podjąć decyzję o pójściu na całość. Decydując się na życie z użebranych datków, samej nosząc umierających. Dziś jak z małego nasienia wyrasta drzewo, tak z jej decyzji wyrosły na całym świecie dziesiątki ośrodków zajmujących się nie tylko umierającymi, ale i trędowatymi, chorymi na AIDS, bezdomnymi, wyzwalanymi z prostytucji, czy porzuconymi dziećmi. Tysiące ludzi co roku szukających w internecie, jak można zostać wolontariuszką u sióstr miłosierdzia (chociaż sama Matka Teresa będąc w Polsce powiedziała: "Wasza Kalkuta jest tu, na Ursynowie"). Ona też, podobnie jak ratujący dzieci bombajskie Hiszpan Jaume Sanllorente wzbudziła niejeden uśmiech na twarzy. Ucząc nas, że twarz odwrócona od cierpienia to zło. Wiem, takie słowa pachną dydaktyką. Jesteśmy podejrzliwi wobec słów. Tyle ich nie ma pokrycia. Tyle autorytetów pada na naszych oczach. Nawet ktoś czyniący dobro może spotkać się z nienawiścią. Jaume Sanllorente opluto. Matki Teresy też nie oszczędzono. Ale z jej słów, a przede wszystkim z jej życia przebija nadzieja.

"Jestem mamą tysiąca porzuconych dzieci " - mówi w tej książce przeprowadzającemu z nią wywiad dziennikarzowi - "zbierałam je z chodników, znajdowałam je w śmietnikach przynoszono mi je z policji, ze szpitali.."
Nie wszyscy widzą podobnie jak Matka Teresa. Niektórym jej słowa wydają się naiwne, nieracjonalne, ale ja jej ufam:

- "Boże odbicie widać w każdym dziecku, niezależnie od tego, czy jest ono upośledzone, czy ładne, czy brzydkie - to piękny wizerunek Boga stworzony dla wyższych wartości: dla kochania i bycia kochanym"

- "Życie jest darem Boga. Darem, którym tylko Bóg może obdarzać. I Bóg w swojej pokorze dał dał mężczyźnie i kobiecie zdolność współpracy z Nim w przekazywaniu życia. Jakikolwiek był Jego zamiar nie wolno nam niszczyć, ani ingerować w ten piękny Boży dar. Dlaczego ludzie boją się małego dziecka? Ponieważ chcą mieć łatwiejsze, bardziej komfortowe życie? Więcej wolności? Bać się należy jedynie łamania Bożych praw, ponieważ Bóg w swej nieskończonej i czułej miłości pragnie tylko naszego dobra, naszego szczęścia, naszej miłości"

- „Nigdy nie poznamy całego dobra, jakie może dać zwykły uśmiech.”

- „ Jest głód zwykłego chleba, ale i głód miłości, dobroci i troskliwości; ludzie zaś tak bardzo cierpią z powodu wielkiego ubóstwa.”

- „Zawsze, ilekroć uśmiechasz się do swojego brata
i wyciągasz do niego ręce, jest Boże Narodzenie.
Zawsze, kiedy milkniesz, aby wysłuchać, jest Boże Narodzenie.
Zawsze, ilekroć pozwolisz, by Bóg pokochał innych przez ciebie,
zawsze wtedy, jest Boże Narodzenie.”

- „ Lepiej jest zapalić świecę, niż przeklinać ciemność.”

- „ Miej czas na to, aby pomyśleć - to źródło mocy. Miej czas na modlitwę - to największa siła na ziemi. Miej czas na uśmiech - to muzyka duszy.”

- „Gdy oceniasz ludzi, nie masz czasu ich kochać”.

- „Życie jest okazją, skorzystaj z niej.
Życie jest pięknem, podziwiaj je.
Życie jest rozkoszą, zakosztuj jej.
Życie jest marzeniem, spełnij je.
Życie jest wyzwaniem, staw mu czoło.
Życie to obowiązek, spełnij go.
Życie jest grą, prowadź ją.
Życie jest skarbem, troszcz się o niego.
Życie jest bogactwem, strzeż go.
Życie jest miłością, raduj się nią.
Życie to obietnica, wypełnij ją.
Życie jest smutkiem, pokonaj go.
Życie jest pieśnią, śpiewaj ją.
Życie jest walką, podejmij ją.
Życie jest tragedią, nabierz sił.
Życie jest przygodą, nie cofaj się.
Życie jest życiem, ocal je!
Życie jest szansą, skorzystaj z niej.
Życie jest zbyt cenne, nie niszcz go."

Kopiuję mój post blogu valley-of-dance i strony nietylkoindie.pl (tam z ilustracjami)

To książką, która we mnie odnawia nadzieję. Ale przecież każdemu co innego odnawia nadzieję. Ktoś ma apetyt na piękną historię miłosną (oczywiście z happy endem:),ktoś inny ożywia się na widok smakowitości. Mniam! Ale ostre! Albo książek. Komuś znów powraca chęć do życia w górach, czy na widok uśmiechu dziecka. Albo podczas modlitwy. Znam tylko swoje źródło nadziei. Ono...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

21 użytkowników ma tytuł Matka ubogich. Rozmowa z Matką Teresą z Kalkuty na półkach głównych
  • 11
  • 10
13 użytkowników ma tytuł Matka ubogich. Rozmowa z Matką Teresą z Kalkuty na półkach dodatkowych
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Matka ubogich. Rozmowa z Matką Teresą z Kalkuty

Więcej
Renzo Allegri Matka ubogich. Rozmowa z Matką Teresą z Kalkuty Zobacz więcej
Renzo Allegri Matka ubogich. Rozmowa z Matką Teresą z Kalkuty Zobacz więcej
Renzo Allegri Matka ubogich. Rozmowa z Matką Teresą z Kalkuty Zobacz więcej
Więcej