Anioł upojony. Opowieści mistyczne

Okładka książki Anioł upojony. Opowieści mistyczne autorstwa Rumi
Okładka książki Anioł upojony. Opowieści mistyczne autorstwa Rumi
Rumi Wydawnictwo: Wydawnictwo Akademickie Dialog Seria: Skarby Orientu religia
278 str. 4 godz. 38 min.
Kategoria:
religia
Format:
papier
Seria:
Skarby Orientu
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Liczba stron:
278
Czas czytania
4 godz. 38 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361203124
Niniejszy przekład jest po dwakroć pionierski. To pierwsze obszerne tłumaczenie z Duchowego masnawi Rumiego na język polski dokonane bezpośrednio z oryginału perskiego, bez okrężnej drogi przez wersje anglojęzyczne. Po drugie - z uwagi na ograniczoną w Polsce ilość źródłowych materiałów z zakresu mistyki perskiej, opowieści nie zostały odarte z komentarzy Rumiego, nie przycięto ich do zgrabnej historyjki, która służy rozrywce, a jej mistycznego znaczenia zamierzonego przez autora tylko się domyślać. W oryginale Rumi przeplata akcję i dialogi swoimi wyjaśnieniami i wyjaśnienia te do pewnego stopnia zachowałam.
Średnia ocen
7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Anioł upojony. Opowieści mistyczne w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Anioł upojony. Opowieści mistyczne

Średnia ocen
7,5 / 10
13 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Anioł upojony. Opowieści mistyczne

Sortuj:
avatar
700
700

Na półkach:

Sufizm i mistyka perska. Wybór. Mętne, poplątanie z pomieszaniem.
Lekarz zabił złotnika, gdy przyszedł rozkaz i przesłanie Boga ? No nie !
Ale też - bądź gotów niczym Słońce każdego dnia poświęcić swoje życie.
Chyba najbardziej podobała mi się - Spytała umiłowana ...
Perski mistycyzm/sufizm upojenia Bogiem - dlatego pojawia się tu wino (tego nie należy rozumieć dosłownie). Wino upojenia chwilą, gdy Bóg przemawia do człowieka.
Przydałaby się jednak notka biograficzna Rumiego.
Plus 120-stronicowy dodatek w języku perskim.

Sufizm i mistyka perska. Wybór. Mętne, poplątanie z pomieszaniem.
Lekarz zabił złotnika, gdy przyszedł rozkaz i przesłanie Boga ? No nie !
Ale też - bądź gotów niczym Słońce każdego dnia poświęcić swoje życie.
Chyba najbardziej podobała mi się - Spytała umiłowana ...
Perski mistycyzm/sufizm upojenia Bogiem - dlatego pojawia się tu wino (tego nie należy rozumieć...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
388
388

Na półkach: ,

Lisioł upojony

Poznawanie kultury odległych krain to szlachetny czyn, któremu Lisioł postanowił się oddać z wielkim zapałem. Z racji faktu, że Dżalaloddin Rumi ma takie wdzięczne nazwisko, futrzak sięgnął po jego książkę „Anioł upojony. Opowieści mistyczne” i zderzył się od razu ze ścianą. Było to całkiem przyjemne zderzenie. Dlaczego? Otóż sięgając po kanon – w tym wypadku islamu w swoim okresie rozkwitu – danej kultury należy się spodziewać turbulencji. Wszystkie elementy obserwujemy przez pryzmat własnych przyswojonych wartości, które niekoniecznie przystają do czytanego tekstu. Gdy ma się tego świadomość, można nabrać dystansu i po prostu cieszyć się odkrywaniem czegoś absolutnie nowego.
.
Aby odkrywanie było jeszcze skuteczniejsze, Lisioł zapodał sobie kroplówkę z piwa Garage Kamikadze (kolor się zgadza!) i tak upojony futrzak wysłuchiwał sporu religijnego pomiędzy lwem, a jego przyszłym obiadem, czyli zwierzyną łowną. Poruszano kwestię powierzenia się Bogu. Tutaj trzeba pamiętać o tym, że jest to okres islamu zwycięskiego, zatem duży nacisk w tekście został położony na ufność wobec Boga. Do tego stopnia, że może się to wydać czytelnikowi mocno abstrakcyjne.
.
Lisioł był też z wizytą u chorego, życząc mu miłego spotkania z aniołem śmierci *hmmm* chyba nie tak miało być? *Lisie wzruszenie łapkami*. Spotkań Lisioł odbył co niemiara bo „Anioł Upojony” to seria krótkich opowieści, których tytuły są zapisane po polsku i arabsku.
.
Prócz upomnień jak należy żyć i co jest miłe Bogu, pomiędzy literami ukryto też smaczki związaną z kulturą arabską. I tak, autor nie jest fanem Greków, nazywa ich obłudnymi i tak dalej. Lisioł uważa, że szkoda pisków, żeby się oto kłócić z autorem! I tak nic się nie wskóra.
.
Podsumowując, Lisioł nie poleca czytać książki na raz, bo wszystko Wam się zleje w jeden bełkot. Najlepiej sobie dawkować i czytać np. po dwa opowiadania. Wtedy można się nad nimi zastanowić, wyłapać sens, o który autorowi chodziło, napić się alkoholu dla lepszego zrozumienia. Dla znających język perski w piśmie został przygotowany specjalny bonus, czyli całość książki w oryginale!

Lisioł upojony

Poznawanie kultury odległych krain to szlachetny czyn, któremu Lisioł postanowił się oddać z wielkim zapałem. Z racji faktu, że Dżalaloddin Rumi ma takie wdzięczne nazwisko, futrzak sięgnął po jego książkę „Anioł upojony. Opowieści mistyczne” i zderzył się od razu ze ścianą. Było to całkiem przyjemne zderzenie. Dlaczego? Otóż sięgając po kanon – w tym...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

120 użytkowników ma tytuł Anioł upojony. Opowieści mistyczne na półkach głównych
  • 98
  • 17
  • 5
7 użytkowników ma tytuł Anioł upojony. Opowieści mistyczne na półkach dodatkowych
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Dywan wschodni. Wybór arcydzieł literatury egipskiej, asyro-babilońskiej, hebrajskiej, arabskiej, perskiej i indyjskiej Abu Said Abulchajr, Omar Chajjam, Chakani, Dźajadewa, Dżami, Abolqasem Ferdousi, Hafez, Fath Ali Szah Kadżar, Kālidāsa, Antoni Lange, Rumi, Sadi z Szirazu, praca zbiorowa
Ocena 7,9
Dywan wschodni. Wybór arcydzieł literatury egipskiej, asyro-babilońskiej, hebrajskiej, arabskiej, perskiej i indyjskiej Abu Said Abulchajr, Omar Chajjam, Chakani, Dźajadewa, Dżami, Abolqasem Ferdousi, Hafez, Fath Ali Szah Kadżar, Kālidāsa, Antoni Lange, Rumi, Sadi z Szirazu, praca zbiorowa
Okładka książki Lajla i Madżnun Omar Chajjam, Fuzuli, Hafez, Janusz Krzyżowski, Ali Szer Nawoi, Imadaddin Nesimi, Wiesław Piechocki, Rumi, Sajat-Nowa, Molla Panah Vagif
Ocena 6,7
Lajla i Madżnun Omar Chajjam, Fuzuli, Hafez, Janusz Krzyżowski, Ali Szer Nawoi, Imadaddin Nesimi, Wiesław Piechocki, Rumi, Sajat-Nowa, Molla Panah Vagif
 Rumi
Rumi
Rumi – najwybitniejszy poeta suficki, mistyk perski, teolog islamski; założyciel bractwa „wirujących derwiszy” (maulawijja). Poeta urodził się 30 września 1207 roku w Wachsz, położonym dwieście pięćdziesiąt kilometrów od Balchu. Pierwsze pisma mistyków islamskich pojawiły się około trzystu lat przed jego narodzinami. Ojciec Rumiego, Baha ad-Din Walad był uznanym teologiem, mistykiem i autorem Ma’ārif (Poznania Boga),stanowiącym kompendium duchowych nauk, z którymi Rumi był zapoznany i które wpłynęło na kształt myśli zawartych w jego utworach. Balch był ówcześnie jednym z centrów islamskiej nauki i odegrał ważną rolę w okresie, w którym wykształcił się wschodni sufizm. Wcześniej miasto stanowiło centrum zoroastryzmu, a w wiekach późniejszych – również i buddyzmu, manicheizmu, chrześcijaństwa nestoriańskiego i mozaizmu. Atmosfera miasta i wpływ jego mieszkańców przyczyniły się do przemieszania się niektórych koncepcji pomiędzy religiami. W 1219 roku ze względu na groźbę najazdu mongolskiego, rodzina Waladów wyjechała z Balchu i przez pewien czas podróżowała po Bliskim Wschodzie. W tym okresie Rumi miał ponoć okazję spotkać Farida ud-Din Attara z Niszapuru, a potem – w Damaszku – przedstawiciela spekulatywnego sufizmu w islamie, Ibn Arabiego (autora Traktatu o miłości czy Księgi o podróży nocnej do najbardziej szlachetnego miejsca). Ich twórczość była w późniejszych latach inspiracją dla Rumiego. W roku 1225 Maulana poślubił córkę Ibn-Arabiego Samarkandę. Rodzina Waladów żyła wówczas w Armenii, gdzie urodzili się dwaj synowie Rumiego: Sułtan Walad i Alladyn. Cztery lata później Baha ad-Din Walad przyjął zaproszenie sułtana Konii, na objęcie stanowiska szejka w szkole dla derwiszy. Od tego czasu Dżalal ad-Din stał się rozpoznawalny jako Rumi tzn. z Rum (od tureckiej nazwy dla prowincji odebranych Rzymianom tj. Cesarstwu Bizantyńskiemu, na których Seldżukowie stworzyli Sułtanat Rum ze stolicą w Konii). W 1231 Baha ad-Din zmarł, a jego stanowisko na następne trzynaście lat objął Rumi, który w 1244 roku miał prawdopodobnie około dziesięciu tysięcy uczniów. Przez następną dekadę jego nauczycielem duchowym był Sayyid Burhan al-Din Muhaqqiq Tirmidhi. W listopadzie 1244 roku Rumi spotkał wędrownego derwisza z Tabryzu, który wywarł olbrzymi wpływ na jego dalsze życie i twórczość. Shams Ad-Din był oświeconym, charyzmatycznym mistrzem sufickim, podróżującym po Bliskim Wschodzie w poszukiwaniu ucznia godnego przekazu jego nauk duchowych. Opis ich pierwszego spotkania przedstawiany jest w wielu wersjach. Wspólne dla nich wszystkich jest to, że postać Shamsa natychmiast przyciągnęła uwagę Rumiego. Od tamtej pory podróżnik z Tabryzu stał się dla poety najdoskonalszą manifestacją boskości w człowieku. Shams i Rumi żyli w odosobnieniu przez wiele dni i oddawali się mistycznej konwersacji - sobbetowi. Sobbet był postrzegany przez sufich jako najbardziej zaawansowana faza doskonalenia ludzkiej duszy i doświadczania bliskości Boga. To, co dokładnie działo się pomiędzy mężczyznami do tej pory pozostaje tajemnicą, której Rumi – mimo ponoć niezliczonych pytań jego uczniów – nie chciał wyjawić. Tłumaczył, że przeżycia i doświadczenie, jakie zdobył były poza zdolnością rozumienia innych ludzi: Nie proście o to, czego nie jesteście w stanie unieść | Źdźbło trawy nie udźwignie ciężaru góry. Atmosfera ich spotkań została zawarta w tomach poezji, zainspirowanej nimi i samą postacią Shamsa. Uczniowie Rumiego w tym czasie czuli się zaniedbywani i odnosili się z niechęcią do nowego przyjaciela. Po około czterdziestu dniach Szams, ku rozpaczy Dżalal ad-Dina, nagle zniknął. Od tego momentu Rumi zaczął recytować poezję i wprowadzać swoje ciało w szybki obrót wokół słupa w ogrodzie, co następnie dało początek praktyce zakonu wirujących derwiszy. Po trzech latach poszukiwań Rumi odnalazł Szamsa w Damaszku i zaprosił go do swojego domu w Konii. Sprowadziło to na derwisza z Tabryzu nowe fale zazdrości. Pewnej nocy Szams zniknął bezpowrotnie. Uważa się za prawdopodobne, że został zamordowany przez lokalną społeczność z cichym przyzwoleniem syna Maulany – Alladyna. Rumi ponownie pogrążył się w rozpaczy, przez wiele miesięcy wyczekując na jakiekolwiek wieści o swoim mistrzu. W tym czasie stopniowo zachodziła w nim wewnętrzna transformacja, która doprowadziła do uświadomienia sobie przez poetę mistycznej unii z Szamsem. Sułtan Walad zanotował w tym okresie następujące słowa, które wypowiedział Rumi: „Choć jesteśmy teraz od niego oddzieleni ciałem, oddzieleni w duszy, to w istocie jesteśmy wszyscy jednym i tym samym światłem. Jeżeli chcesz, możesz ujrzeć go we mnie, tak jak ja widzę siebie w tobie. Ja jestem nim, a on jest mną. (...) Wszystko jest nim, a ja zawieram się w nim... Skoro jestem nim, po co mam dalej szukać? Jestem nim teraz i mówiąc o nim mówię o sobie“. Rumi zmarł w mieście Konya, 17 grudnia 1273 roku. Niedługo przed śmiercią napisał w liście do jednego ze swoich uczniów: Gdy nasi przewodnicy i ci, których kochamy odchodzą, nie są unicestwieni – stają się podobni do gwiazd, które za dnia rozpływają się w świetle słońca rzeczywistości. W pogrzebie Maulany uczestniczyli wyznawcy różnych religii – oprócz muzułmanów także i grekokatolicy, Ormianie, Persowie i Żydzi. Zapewne miało to związek z przeświadczeniem Rumiego zawartym w jego poezji, że wszystkie religie stanowią drogę do tego samego boga. Mauzoleum utworzone po śmierci Maulany jest do tej pory miejscem pielgrzymek ludzi z całego świata. Najbardziej znanym jego dziełem poetyckim jest Masnawi i Manawi (Masnavi-e Maanavi),sześcioczęściowy, złożony z dwuwierszy poemat uważany przez sufich za drugą co do ważności świętą księgę po Koranie. Dżalal ad-Din Rumi jest nazywany „poetą miłości“, ponieważ myślą przewodnią jego dzieł jest przeświadczenie, że miłość jest mocą stwórczą istnienia wszechświata, a kochanie i bycie zakochanym w bogu – ostatecznym celem na drodze do absolutu. Maulana jest autorem ponad trzech i pół tysięcy ód, około dwóch tysięcy czterowierszy, Maktubat (Listów),Madżalis Saba’a (Siedmiu Kazań),Dīwān-i Shams-i Tabrīzī (Zbioru wierszy na cześć Szamsa z Tabrizu lub Zbioru Szamsa Tabriziego) oraz Masnawi (Poematu Duchowego) . Jego twórczość została przetłumaczona na wszystkie naczelne języki konferencyjne świata, a pierwsze polskie przekłady ukazały się w okresie modernizmu. Poeta jest uważany za założyciela bractwa mawlawijja – wirujących derwiszy. Wywarł ogromny wpływ na życie literackie i duchowe ziem krajów islamskich, a jego dorobek artystyczny jest uznawany za szczytowe osiągnięcie sufickiej poezji mistycznej. Co roku, 17 grudnia, w rocznicę śmierci Rumiego, odbywa się w Konyi uroczysty pokaz ku jego czci kosmicznego tańca mistycznego tzw. sema, polegajacego na ruchu wirowym dookoła własnej osi oraz obiegowym po okręgu wokół szejcha zgromadzenia, niczym planet wokół słońca. Zapewnia on osiągnięcie stanu ekstazy jako bezpośredniego doświadczenia Absolutu, celu praktyk sufizmu, mistycznego odłamu islamu. Mauzoleum Rumiego w Konya jest celem corocznych pielgrzymek. Rok 2007 został ogłoszony przez UNESCO rokiem Rumiego.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Anioł upojony. Opowieści mistyczne przeczytali również

Pradzieje religii w Polsce Włodzimierz Szafrański
Pradzieje religii w Polsce
Włodzimierz Szafrański
Włodzimierz Szafrański był bez wątpienia jednym z najbardziej znanych historyków, archeologów i religioznawców (w jednym) w Polsce. Jego prace są przetłumaczone na wiele języków. Dziś mam przyjemność omówić jedną z nich, wydaną w 79 roku (Tak jak ostatnio wspominana "W kręgu Światowita" Głosika). Swoją drogą przez jedno z moich ulubionych wydawnictw - ISKRY. Nie jest najnowsza, ale nadal wystarczająco aktualna, żeby się nią zainteresować. Mimo już poważniejszych błędów merytorycznych. W każdym razie publikacja skupia się na temacie tytułowej religii Słowian i jest dość kontrowersyjna jak na swoje czasy (wystarczy spojrzeć na spis treści. Co jak co, ale Pan Włodzimierz miał poczucie humoru). Prezentuje ona bardzo szeroki zakres komentarzy z zakresu religioznawstwa. Od wykopalisk, przez polemikę z innymi badaczami po analizę miejsc kultu. Jest również próbą "naprawy" błędów w dotychczasowym myśleniu o duchowości naszych przodków. Szczególnie ważne są niektóre poruszane tematy tabu, do których nie wracamy nawet dziś, bo najwidoczniej nie dorośliśmy do nich jeszcze jako społeczeństwo. Między innymi obrzędowy (lub nie) kanibalizm wśród Słowian. Dostaniemy też całkiem sporo informacji, jakich nie widziałam w podobnych publikacjach, więc podejrzewam, że każdy znajdzie w niej coś odkrywczego pod kątem dotychczasowej, posiadanej wiedzy. Książka okraszona oczywiście zdjęciami z wykopalisk archeologicznych. Ja podczas lektury bawiłam się doskonale. Jest szalenie ciekawa, więc jeśli przymkniemy oko na pewne potknięcia dostaniemy porządną, naukową lekturę o religijności słowian.
Moria - awatar Moria
oceniła na75 lat temu
Słowiańskie zaświaty. Wierzenia, wizje i mity Paweł Szczepanik
Słowiańskie zaświaty. Wierzenia, wizje i mity
Paweł Szczepanik
Muszę przyznać, że trochę rozczarowała mnie ta książka. Pomimo swojego tytułu nie zagłębia się na tyle w sam temat słowiańskiej wizji zaświatów, a za to poświęca większość swojej treści na omawianie tematów mniej lub bardziej bezpośrednio związanych z tą tematyką. Z jednej strony rozumiem chęć wprowadzenia czytelnika do tych rozważań i też nie uważam, że są one całkowicie zbędne, ba, w wielu miejscach są całkiem ciekawe, jednak jest ich zwyczajnie niewspółmiernie dużo w porównaniu z tematem zawartym w tytule. Mam wrażenie, że o wiele więcej dowiedziałam się o mitologii hinduskiej (do której autor często sięga w ramach analizy komparastycznej),dokładnych funkcjach i charakterystyce Peruna i Welesa, konceptualizacji ciała w różnych mitologiach oraz odkryciach archeologicznych, które przedstawiają wizję porządku świata w wierzeniach słowiańskich. Dopiero pod koniec pojawia się więcej informacji na temat świata pozagrobowego, bóstw i obrzędów z nim związanych, jednak żeby do nich dotrzeć trzeba przebrnąć przez większą część książki, a i tak stanowią one niewielki ułamek w porównaniu z resztą. Innymi słowy nie jest to najbardziej konkretna pozycja, jeśli ktoś chce się dowiedzieć czegoś na temat słowiańskich zaświatów. W ramach uzupełnienia wiedzy jeszcze, ale zdecydowanie nie nadaje się na pierwszą pozycję do przeczytania w tym temacie. Inną sprawą jest akademicki język książki, który nie jest stricte wadą, jednak znacząco utrudnia jej lekturę.
Niesporczak - awatar Niesporczak
ocenił na65 miesięcy temu
Hinduizm Marta Kudelska
Hinduizm
Marta Kudelska
Kopia postu ze strony nietylkoindie.pl (tam wersja ilustrowana) Ktoś mi zaproponował publiczne przedstawienie hinduizmu, więc w końcu zdecydowałam się na przyjrzenie mu się bliżej. Z każdą przeczytaną książką rosła we mnie pokora i poczucie, że nie jestem gotowa przedstawiać hinduizmu. Przerasta mnie. Rośnie w oczach. Ogromnieje, tworzy labirynt. "Hinduizm" Marty Kudelskiej (indologa i filozofa z Uniwersytetu Jagiellońskiego)to jedna z tych przeczytanych książek.Z ciekawością. Autorka przedstawia w niej hinduizm w następujących rozdziałach: - Podstawowe idee indyjskiego światopoglądu - Kanon wedyjski - punkt odniesienia dla ortodoksji - Rytuał ofiarny - wzorzec i praktyka - Hinduizm jako struktura - Darśany - bramińskie szkoły filozoficzne - Przeobrażenia hinduizmu w okresie eposów - Hinduizm świątynny - Bhakti - Bóg jest miłością - Tantra - radykalna procedura soteriologiczna Książkę wyposażono w bardzo dobry słownik pojęć, krótki spis literatury i kilka zdjęć (z przyjemnością rozpoznałam niedawno widziane świątynie tamilskie w Thiruchirupally i w Maduraju). Książkę rozpoczęto cytatem z Hessego:"Jak indyjscy wieloręcy bogowie mają wiele oblicz i postaci, tak i ta religia ma tysiące twarzy, prymitywnych i wysublimowanych, dziecinnych i męskich, łagodnych i okrutnych". I już od siebie p. Kudelska pisze: "Hinduizm... jest to sposób bycia, funkcjonowania w świecie z... perspektywą istnienia innego, rozumianego jako transcendentny, wymiaru rzeczywistości." I "hinduizm jest w historii myśli filozoficzno-religijnej ewenementem... i całkiem dobrze sobie radzi bez spójnych treści wspólnej doktryny i historycznego założyciela." P. Kudelska porównuje nasze pojęcie religii z jej odpowiednikiem w hinduizmie. Pojęcie "religia" pochodzi od łacińskiego słowa "religare"- "znowu łączyć", a więc "przywracać utracone więzy". W hinduizmie termin religia ma odpowiednik w pojęciu "sanatanadharma". W I rozdziale "PODSTAWOWE POGLĄDY I IDEE WYZNACZAJĄCE SPECYFIKĘ INDYJSKIEGO ŚWIATOPOGLĄDU" mówiąc o hinduskim prawie karmana M. Kudelska pisze, że "intencja jest nawet mocniejsza karmicznie niż zewnętrzne działanie; sama myśl o podjęciu lub zaniechaniu pewnych czynów już wywołuje określone skutki". Wspólne dla różnych hinduizmów jest: "uznawanie wędrówki poprzez kolejne wcielenia - sansary, determinowanie kolejnych wcieleń prawem karmana i przyznawanie, iż obecna kondycja człowieka jest pełna cierpienia (dukha)." Wspólne dla różnych szkół hinduizmu pojęcia to:" samsara, karman, dukha-sukha i moksza" (wyzwolenie z kręgu wcieleń). Wspólne też jest uznanie, że przyczyną pełnej cierpienia wędrówki przez wcielenia jest niewiedza (awidja),nieznajomość prawdziwej natury człowieka i świata. Celem jest wiedza (widja),rozpoznanie prawdziwej istoty życia, które umożliwią mokszę (wyzwolenie z kręgu wcieleń i zjednoczenie z Absolutem). W II rozdziale "KANON WEDYJSKI - PUNKT ODNIESIENIA DLA ORTODOKSJI" mowa o wspólnych z Indusami (Indoeuropejczykami) korzeniach cywilizacyjnych - zapewniają je mówiący sanskrytem Ariowie. Świat według Wed powstał w "wyniku wzajemnego oddziaływania na siebie pierwiastka żeńskiego i męskiego". Specyficzne dla myśli indyjskiej - "powstawanie bóstw poprzez wchłanianie w siebie pomniejszych bóstw." Kudelska pisze, że niezależnie od ilości figurek bóstw na domowym ołtarzu, Hindus pytany o swego Boga odpowie: Bóg jest jeden. "Tylko przejawia się w wielu postaciach, taki jest świat skrywający zawsze swą prawdziwą naturę". (str. 45). Przeczy to naszemu spostrzegania hinduizmu jako politeizmu. Zaczątki hinduskiego monoteizmu można już znaleźć w starożytnych Wedach. Np w dialogu (str. 47): "A którzy z nich to dwaj bogowie? - Pokarm i oddech życiodajny. - Kim jest jeden i pół? - Ten, który wszystko owiewa. O czym mówią: Jeżeli to, co owiewa, jest tym samym, czym jest jedno. - To czemuż ono jest jedno i pół? - Dlatego, iż w nim cały świat wzrasta -... - Który z nich jest jednym bogiem? - Dech życiodajny, on jest brahmanem". Rys każdego bóstwa w hinduizmie przejawia się w kumulowaniu się wielości cech w jedności. W III rozdziale "RYTUAŁ OFIARNY - WZORZEC I PRAKTYKA" mowa o przedstawionym w hymnie "Rygwedy" mitu o pierwotnej ofierze, z której powstał świat. "Purusza jest tym wszystkim, tym co powstało i tym co powstanie, władca nieśmiertelności...Wtedy bogowie rozciągnęli ofiarę, Puruszę biorąc za obiatę, Wiosna była tłuszczem ofiarnym, lato drzewem na opał, jesień ofiarą. Jego złożyli w ofierze ... Puruszę narodzonego na samym początku". Z tej ofiary narodził się świat. Ofiara złożona z siebie samego. "Złożenie Boga samemu sobie w ofierze""Świat, w którym żyjemy nie został stworzony przez Boga stwórcę z niczego, nie ma rozdźwięku pomiędzy naturą boską a ludzką, lecz cała rzeczywistość jest przekształceniem boskiego pierwiastka". "Akt samopoświęcenia i wyłonienia z siebie rzeczywistości jest aktem świadomym, gdyż natura Puruszy jest ...świadomość - czit (cit)." W "Upaniszadach" nawiązano do tej ofiary w słowach: "Z niego bogowie różni powstają, niebianie, ludzie... wdech i wydech, ryż i jęczmień, asceza, wiara, prawda, czystość i prawo". Z absolutu więc wynikają wartości podstawowe, których urzeczywistnienie zapewnia mokszę (wyzwolenie z kręgu wcieleń) - tapas (asceza) - śraddha (wiara, oddanie) - satjam - (prawda) - brahmaczarjam (czystość, nietrwonienie życiowych energii) - widhi (prawo) W "Upaniszadach" "Na początku świat istniał jako atman, jako osoba Purusza, On rozglądając się dookoła, niczego poza sobą nie widział, Najpierw powiedział "Ja jestem"! W ten sposób imię JA powstało" M.K.- "Proces przejawiania się świata wynika z budzącej się u Puruszy chęci poznania i określenia samego siebie ... Akt zaciekawienia... wola pozania samego siebie uruchamia procesy poznawcze, w wyniku których przejawia się świat". Antropomorfizm "Upaniszad": "Pępek wydzielił, z pępka narząd wydalania, a z niego śmierć... Przyprowadził im człowieka i wtedy rzekły: Dobrześ uczynił, człowiek zaprawdę jest dobrze zrobiony - sukrita! - A on zwrócił się do nich w te słowa: Wejdźcie w odpowiednie dla was miejsca. Ogień stając się mową wszedł w usta, Wiatr stając się oddechem wszedł w nozdrza, Słońce stając się wzrokiem weszło w oczy, Kierunki świata stając się słuchem weszły w uszy, Zioła i drzewa stając się włosami weszły w skórę, Księżyc stając się umysłem wszedł w serce, Śmierć stając się wydechem weszła w pępek, Wody stając się nasieniem weszły w narząd rozrodczy" (Aitareja 1.1-2.4) M.K. mówi o obrazie świata, w którym kosmos powstaje na podobieństwo człowieka. A w nim "każda ofiara jest składana również głodowi i pragnieniu". Pierwszy głód był głodem przejawienia się. Zwróćcie uwagę na słowo: sukrita! "Człowiek zostaje stworzony z człowieka i ze względu na człowieka". Twórcza rola ofiary w wedyzmie. Ta rola ofiary różni hinduizm od wyrosłych z niego buddyzmu i dżinizmu. Specyfika myśli indyjskiej są idea wiary w prawo karmana, reinkarnacji (sansary) i wyzwolenia z kręgu wcieleń (mokszy). W rozdziale IV "HINDUIZM JAKO STRUKTURA" M. Kudelska omawia Czaturaśramę - 4 stadia życia człowieka według hinduizmu. - brahmaćarin - etap ucznia poznawania świętych ksiąg hinduizmu - grhastha - etap gospodarza, tego kto zakłada rodzinę, płodzi potomstwo, utrzymuje je. - vanaprastha - etap leśnego pustelnika - sannjasin - etap zerwania więzi społecznych, oddanie się idei dążenia do wyzwolenia z kręgu wcieleń, zjednoczenia z Bogiem Pierwsze trzy etapy uczestniczą w grze społecznej, ostatni jest wyjściem poza nią. W tym też rozdziale omówiono Puruszarthę - cele życia człowieka. - artha - "zabieganie o doczesny wymiar dóbr" - kama - sferę miłości - dharma - podporządkowanie się prawu i wynikającym z niego obowiązkom - moksza - wyzwolenie z kręgu wcieleń, zjednoczenie z Bogiem Trzy pierwsze dotyczą doczesności. Czwarty sfery poza doczesnością. M. K. rozpatruje tu też dylemat: działać, czy nie działać. "Świat powstał z samoofiary Puruszy". Hindus wędruje poprzez wcielenia aż do chwili, gdy odkryje istotę życia i Absolutu, przez co świat przestanie go pociągać. Z czasem ofiarę składaną wcześniej przez kapłanów zaczęto też traktować symbolicznie, już w czasach "Upaniszad" uwewnętrzniono akt ofiarny. W medytacji. Opisanie pięciu rozdziałów zostawiłam sobie na później. Przerwałam opisywanie tej książki. Wokół mnie pojawiły się inne. Może kiedyś doopisuję przeczytane. Może nie. W rozdziale X "KILKA UWAG O WSPÓŁCZESNYM HINDUIZMIE" M. Kudelska opowiada tu o Ramakrysznie, kapłanie bogini Kali, który podział systemu kastowego zastąpił podział na tych, którzy "zdążają do Boga i tych, którzy pogrążają się w empirycznym świecie" i który pytał: "Wiecie, czym jest maja? Miłość do własnego ojca, matki, brata, siostry, żony, dzieci, całej rodziny jest nazywana mają; a współczucie oznacza miłość do wszelkiego stworzenia". Celem jego było "zjednoczenie ludzi na wyższym duchowym poziomie", szukał jak Kabir syntezy islamu i bhakti z hinduizmem, rzekomo był uczniem muzułmańskiego pielgrzyma. "Byt jest jeden i ten sam: tylko nazwy są różne, bo opisują inne aspekty, jak ta sama substancja określana w różnych językach jako woda, jal, water, pani, aqua. Zbiornik może mieć cztery ghaty (nabrzeża ze stopniami do wody). Hindusi piją z jednego ghatu, nazywają go jal. Muzułmanie piją z drugiego, nazywają go pani. Anglicy, którzy piją z trzeciego, mówią water. Bóg jest jeden, tylko imiona są różne. Niektórzy nazywają go imieniem Allah, niektórzy Bóg, jedni Brahman, inni Kali, jeszcze inni Rama, Hari, Jezus, Budda". (s.218) Kolejną postacią przedstawianą przez M. Kudelską jest Mahatma Gandhi, przywódca satjagrahy ("Obstawanie przy prawdzie"),której wyrazem były - ruch odmowy współpracy (1920-22) w reakcji na masakrę brytyjska w Jalianwallah w Amritsarze - ruch zniesienia monopolu brytyjskiego na sól wyrażony Marszem Solnym (1930-32) - ruch Quit India! (1940-42) Siedem lat w więzieniu (trzykrotnie)
Tamanna - awatar Tamanna
oceniła na78 lat temu
Nieba i piekła. Okultyzm, mistyka i demonologia Jerzy Prokopiuk
Nieba i piekła. Okultyzm, mistyka i demonologia
Jerzy Prokopiuk
Inne, głębsze i oryginalne spojrzenie na wiele zagadnień z pogranicza nauki i religii, parapsychologii. Okultyzm – czyli wiedza tajemna – ma być wiedzą o tym, co ukryte dla naszych zewnętrznych zmysłów i intelektu, a co znajduje się w świecie duchowym dostępnym tylko dla ludzi wybranych. Oto mamy demoniczną tradę: Lucyfera – złudzenie przeciwstawienia się prawdzie, Arymana – odbicie śmierci przeciwstawiające się życiu, Asur - nicość przeciwstawiona Bytowi. Lucyfer atakuje sferę emocjonalno-wolitywną, Aryman – zdrowie, Asur – niszczy ośrodek osobowości – „ja” człowieka. A czym było polowanie na czarownice – to zniszczenie mądrych niewiast, ich zniszczenie to zniszczenie wiedzy, która w sposób naturalny i łagodny hamowała przyrost ludności. A obcy? „Kosmici” pojawiają się na ziemi jako bogowie – stworzyciele człowieka i jednocześnie herosi kultury, którą przynoszą człowiekowi. Teoria ta wychodzi z założenia, że muszą istnieć cywilizacje, które stoją wyżej od naszej a my nie jesteśmy jedynymi inteligentnymi istotami we wszechświecie. Wykorzystując swoją wysoką rozwiniętą inżynierię genetyczną „stworzyli” jako bogowie człowieka na ziemi. Dowodem na to mogą być przede wszystkim zbiory wielu artefaktów kultury materialnej, znalezisk archeologicznych, reinterpretacje wizji religijnych zawartych w świętych księgach, tekstach sakralnych i przedmiotach kultu. Wiele argumentów nie znajduje uzasadnienia w prezentowanych koncepcjach a często im zaprzecza lub jest z nimi w wyraźnym kontraście. Są jednak takie zagadkowe fakty, do których wytłumaczenia hipoteza „kosmitów” zdaje się pasować najlepiej. A astrologia? Ma holistyczny charakter. Bada bowiem możliwie najpełniejszy, całościowy kontekst kosmiczny losu ludzkiego, indywidualnego i społecznego. Ukazuje miejsce i funkcje jednostek i grup ludzkich w ramach zindywidualizowanych wielopoziomowych hierarchii bytów i jestestw, sił boskich i człowieczych. Kształtuje ludzkie „ja”, pokazuje człowiekowi drogi jego samorealizacji. Wpływa na nasze życie moralne. I choć budzi często nasz uśmiech, bo jest tylko jednak pseudonauką, której tez nie da się zweryfikować, szczególnie przy stosowaniu pojęć ogólnych dla opisu i wyjaśniania rzeczywistości, to nie można odrzucić jej wpływu na wiele sfer codziennego życia i kształtowania określonych wzorców zachowań w myśl jej przesłania. Dziś dostrzegamy renesans pogaństwa w ruchu New Age, w teozofii i antropozofii Rudolfa Steinera. Popularność zdobywa też ruch czarownic, który opiera się na kulcie Bogini-Matki i młodego Boga i posługuje się białą magią. I co akurat ciekawe, blisko współpracuje z feministyczną teologią. Przyciąga ona wielu ludzi, bo to propozycja niezwykle fascynująca, odrzucająca tradycję religijną i kulturową i sięgają do pradoswiadczeń, uznając, że i one mogą być miernikiem dążenia do doskonałości. Lektura zasługująca na uwagę.
Antoni Leśniak - awatar Antoni Leśniak
ocenił na712 lat temu

Cytaty z książki Anioł upojony. Opowieści mistyczne

Więcej

Jedna tylko miłość może wytłumaczyć, czym jest miłość i czym zakochanie. Dowodem na istnienie słońca jest samo słońce, nie odwracaj się więc tyłem do niego, jeśli koniecznie domagasz się jakiegoś dowodu.

Jedna tylko miłość może wytłumaczyć, czym jest miłość i czym zakochanie. Dowodem na istnienie słońca jest samo słońce, nie odwracaj się więc tyłem do niego, jeśli koniecznie domagasz się jakiegoś dowodu.

Rumi Anioł upojony. Opowieści mistyczne Zobacz więcej
Więcej