Obrońcy Królestwa

Okładka książki Obrońcy Królestwa autora Maja Lidia Kossakowska, 8391790444
Okładka książki Obrońcy Królestwa
Maja Lidia Kossakowska Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza RUNA Cykl: Zastępy Anielskie (tom 0.5) fantasy, science fiction
296 str. 4 godz. 56 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Zastępy Anielskie (tom 0.5)
Data wydania:
2003-03-18
Data 1. wyd. pol.:
2003-03-18
Liczba stron:
296
Czas czytania
4 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
8391790444
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Obrońcy Królestwa w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Obrońcy Królestwa



książek na półce przeczytane 2467 napisanych opinii 2360

Oceny książki Obrońcy Królestwa

Średnia ocen
7,3 / 10
468 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Obrońcy Królestwa

avatar
92
67

Na półkach:

Mija już ponad trzy lata od śmierci Mai Lidii Kossakowskiej, nie będzie już nowych książek, nie będzie nowych historii. A ja powracam do jej cyklu Anielskiego, ciesząc się, że ciągle mogę zanurzyć się w wykreowany przez nią świat. Żarna niebios to zbiór opowiadań, są różne, jedne lepsze inne gorsze, ale całość oceniam wysoko. Opowiadania przybliżają nam świat, aniołów, demonów, świat Mai Lidii Kossakowskiej. Stworzone przez Jasność istoty są bardzo podobne do ludzi, mają takie same wady i takie same zalety. Potrafią być wspaniałe ale również małostkowe i okrutne. Jak jest to zrozumiałe w stosunku do mieszkańców Głębi, to zaskakuje w mieszkańcach Królestwa. Głębia, odpowiednik piekła rządzonego przez Lucyfera i Królestwo rządzone przez Archaniołów pod przywództwem Gabriela, znajdują wspólny język, potrafią się dogadać i zawiązywać spiski w celu utrzymania spokoju w zaświatach.
Opowiadania łączą się ze sobą splatają, zapoznając nas ze światem aniołów i demonów. Poznajemy głównych bohaterów, którzy występują w późniejszych książkach. Jest to jak uwertura, zapowiadająca właściwą historię. Wspaniale jest powrócić do tych opowieści.

Mija już ponad trzy lata od śmierci Mai Lidii Kossakowskiej, nie będzie już nowych książek, nie będzie nowych historii. A ja powracam do jej cyklu Anielskiego, ciesząc się, że ciągle mogę zanurzyć się w wykreowany przez nią świat. Żarna niebios to zbiór opowiadań, są różne, jedne lepsze inne gorsze, ale całość oceniam wysoko. Opowiadania przybliżają nam świat, aniołów,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
455
452

Na półkach:

Do tego cyklu, stanowiącego już podobno żywą klasykę polskiego angel fantasy, przymierzałem się bardzo długo. W końcu jednak nadszedł czas, by sięgnąć po Żarna niebios. I cóż to była za lektura!

Mimo że to tylko wprowadzenie do późniejszych powieści, i to w dodatku krótkie formy literackie, opowiadania dają nam więcej niż obiecujący przedsmak tego, co może wydarzyć się w następnych tomach. Cieszy, że Maja Lidia Kossakowska opisała aniołów zarówno świetlistych, jak i upadłych, choć granica między nimi bywa płynna. Oba rodzaje istot, stworzone na podobieństwo człowieka, nie są wolne od słabości.

Bohaterowie tej książki piją, bywają w burdelach i kasynach, a nawet potrafią ze sobą paktować — szczególnie gdy Bóg opuścił Niebo i nigdzie nie można go znaleźć. Aby utrzymać trwanie Zaświatów, archaniołowie nie wahają się dobić targu z Lucyferem (zwanym tu przez niektórych Lampką) czy Asmodeuszem.

Na kartach tej pięknie wydanej książki odnajdujemy nie tylko Niebo, Piekło czy Strefy Poza Czasem, ale także Limbo. Mieszkańcy wszystkich tych krain są zadziwiająco ludzcy, co wpływa na odbiór i stanowi ciekawy zabieg, odciągający nas od utartych wyobrażeń o aniołach i diabłach.

Czy może być coś lepszego niż piekielni wysłannicy i świetliste istoty, które siadają razem do kielicha, darzą się sympatią i mają wspólne cele? Obydwu stronom z dawnej doskonałości pozostała tylko powierzchowność, a czasem nawet i to nie.

Fantastycznie bawiłem się z tym prequelem serii i bardzo szybko sięgnę po Siewcę wiatru. Kto mnie zna, ten wie, że to literatura w moich klimatach. A Żarna niebios zostały napisane tak, że natychmiast chce się więcej. Genialne fantasy. Serdecznie polecam!

Do tego cyklu, stanowiącego już podobno żywą klasykę polskiego angel fantasy, przymierzałem się bardzo długo. W końcu jednak nadszedł czas, by sięgnąć po Żarna niebios. I cóż to była za lektura!

Mimo że to tylko wprowadzenie do późniejszych powieści, i to w dodatku krótkie formy literackie, opowiadania dają nam więcej niż obiecujący przedsmak tego, co może wydarzyć się w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1642
1167

Na półkach: ,

Nie jestem miłośnikiem opowiadań i sięgam po nie dość rzadko. Jakim cudem sięgnęłam po te? Nie wiem. Ale cieszę się, że na nie trafiłam, bo są świetne! Oczywiście jedne ciut lepsze, drugie ciut słabsze, ale całość jest smakowita. Anioły o diabelskich charakterach i chęci psot oraz czarty z niebiańską wyrozumiałością i prawymi zasadami są niesamowicie ciekawe. Czyta się o nich z przyjemnością i na pewno sięgnę po resztę.

Nie jestem miłośnikiem opowiadań i sięgam po nie dość rzadko. Jakim cudem sięgnęłam po te? Nie wiem. Ale cieszę się, że na nie trafiłam, bo są świetne! Oczywiście jedne ciut lepsze, drugie ciut słabsze, ale całość jest smakowita. Anioły o diabelskich charakterach i chęci psot oraz czarty z niebiańską wyrozumiałością i prawymi zasadami są niesamowicie ciekawe. Czyta się o...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

9091 użytkowników ma tytuł Obrońcy Królestwa na półkach głównych
  • 5 749
  • 3 245
  • 97
2345 użytkowników ma tytuł Obrońcy Królestwa na półkach dodatkowych
  • 1 514
  • 371
  • 217
  • 99
  • 94
  • 26
  • 24

Tagi i tematy do książki Obrońcy Królestwa

Inne książki autora

Okładka książki Gladiatorzy (Antologia opowiadań) Krzysztof Abramowski, Bartek Biedrzycki, Eugeniusz Dębski, Michał Gołkowski, Jarosław Grzędowicz, Alicja Janusz, Tomasz Kołodziejczak, Maja Lidia Kossakowska, Wojciech Kowalski, Magdalena Kozak, Wojciech Okrutny, Hubert Olkowski, Andrzej Pilipiuk, Janusz Płonka, Marcin Podlewski, Michał Puchalski, Magdalena Ratajczak, Arkady Saulski, Michał Śmielak, Michał Śmietana, Aleksandra Staniewska
Ocena 7,1
Gladiatorzy (Antologia opowiadań) Krzysztof Abramowski, Bartek Biedrzycki, Eugeniusz Dębski, Michał Gołkowski, Jarosław Grzędowicz, Alicja Janusz, Tomasz Kołodziejczak, Maja Lidia Kossakowska, Wojciech Kowalski, Magdalena Kozak, Wojciech Okrutny, Hubert Olkowski, Andrzej Pilipiuk, Janusz Płonka, Marcin Podlewski, Michał Puchalski, Magdalena Ratajczak, Arkady Saulski, Michał Śmielak, Michał Śmietana, Aleksandra Staniewska
Okładka książki Wizje alternatywne Eugeniusz Dębski, Andrzej Drzewiński, Jacek Dukaj, Jarosław Grzędowicz, Marek S. Huberath, Jacek Inglot, Mirosław Piotr Jabłoński, Krzysztof Kochański, Maja Lidia Kossakowska, Marek Oramus, Jacek Piekara, Andrzej Sapkowski, Jacek Sobota, Wojciech Szyda, Maciej Żerdziński, Andrzej Ziemiański, Rafał Ziemkiewicz, Andrzej Zimniak
Ocena 6,8
Wizje alternatywne Eugeniusz Dębski, Andrzej Drzewiński, Jacek Dukaj, Jarosław Grzędowicz, Marek S. Huberath, Jacek Inglot, Mirosław Piotr Jabłoński, Krzysztof Kochański, Maja Lidia Kossakowska, Marek Oramus, Jacek Piekara, Andrzej Sapkowski, Jacek Sobota, Wojciech Szyda, Maciej Żerdziński, Andrzej Ziemiański, Rafał Ziemkiewicz, Andrzej Zimniak
Maja Lidia Kossakowska
Maja Lidia Kossakowska
Polska pisarka, autorka powieści fantastycznych. Wrażliwość pisarki ukształtowała się podczas nauki w liceum plastycznym, w trakcie studiów archeologicznych i nade wszystko dzięki lekturom. Bo dom Kossakowskich był zawsze pełen książek i bez czytania nikt z rodu nie mogłaby się obejść. Archeologia nauczyła ją odkrywać i odtwarzać światy, rozbudowała wyobraźnię, nauczyła myślenia fabularnego, które umiejętnie wykorzystała realizując dokumentalne programy telewizyjne i podejmując pierwsze próby literackie. Lubiła w swoich powieściach eksperymentować ze stylem i gatunkami. Zawsze jednak przywiązywała wagę do szczegółów – starannie rozpisywała poszczególne rozdziały i sceny, była dokładna i konsekwentna w swoich postanowieniach. Debiutowała w 1997 roku w magazynie literackim „Fenix”. Autorka bestsellerowego „Siewcy Wiatru” oraz cyklu „Upiór Południa” - czterech mikropowieści, najważniejszych i najpełniejszych opowieści, jakie kiedykolwiek napisała. Laureatka Nagrody im. Janusza A. Zajdla 2006 (ośmiokrotnie nominowana),Srebrnego Globu, Złotego Kota i Śląkfy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Księga Jesiennych Demonów Jarosław Grzędowicz
Księga Jesiennych Demonów
Jarosław Grzędowicz
Tę książkę wypożyczyłam w mojej osiedlowej bibliotece ponieważ moją uwagę przyciągnęła okładka i dwa słowa - klucze w tytule, które zawsze na mnie działają 😅 nie wiązałam z nią nie wiadomo jakich nadziei tym bardziej, iż nazwisko autora było mi nie znane. Jednak muszę przyznać, że bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Książka ta ma dość nietypową formę. Nie jestem fanką opowieści w opowieści jednak tutaj zrobiło to robotę. Dostajemy tu kilka historii opowiadanych głównemu bohaterowi tej książki. Historie te są mocno niepokojące, wzbudzające ciarki na plecach. Opowieści otoczone mgiełką tajemnicy i grozy. Powodujące to nieprzyjemne łaskotanie na karku. Dla mnie - idealne! Autor tak prowadzi każdą opowieść, że właściwie od pierwszych zdań wiemy, że mamy do czynienia z czymś innym, czasem mrocznym, czasem mistycznym, wplecionym w codzienne życie pozornie zwykłych osób. Sposób prowadzenia narracji sprawia, że po prostu nie możemy skończyć czytać dopóty, dopóki nie poznamy ostatecznego zakończenia poszczególnych opowiastek. Każda z tych kilku historii skrywała dużo głębszy sens i zostawiała mnie z licznymi przemyśleniami natury etycznej i filozoficznej. Uwielbiam kiedy książki robią mi przysłowiowe "pranie mózgu" i zmuszają do myślenia i poszukiwania ukrytych w tekście znaczeń. Polecam każdemu kto lubi nie szablonowe schematy.
niedopowiedziana_88 Marta - awatar niedopowiedziana_88 Marta
oceniła na81 miesiąc temu
A.D.XIII, tom 2 Andrzej Pilipiuk
A.D.XIII, tom 2
Andrzej Pilipiuk Jacek Piekara Jakub Ćwiek Maja Lidia Kossakowska Anna Kańtoch Krzysztof Kochański Krzysztof Piskorski Łukasz Orbitowski Janusz Cyran Eva Mroczek Cezary Frąc
Niesprawiedliwie jest wystawiać ocenę zbiorowi opowiadań. No bo jak mam się zdecydować, gdy niektóre z nich zasługują na laury, a inne nadają się raczej na drugorzędny blog? Dlatego w przypadku A.D. XIII postanowiłam każdemu z opowiadań poświęcić kilka zdań opinii, a ocenę książki wystawić wydawnictwu i oprzeć ją o sam wybór opowiadań. Uważam, że historie zostały naprawdę dobrze dobrane. Łączyła je wspólna tematyka, lecz każde z nich posiadało własny wyjątkowy czynnik (jedne bardziej wspanialszy, inne mniej) i różniło się od poprzednich. Odpowiednio rozmieszczone, tak by te dłuższe sąsiadowały z krótszymi i przeplatały się w swojej odmienności. Plus za kilka znanych nazwisk (Kossakowska czy Pilipiuk),ale także i za te mniej słynne i młodsze doświadczeniem. Ogółem to naprawdę dobrze sklecony i przyjemny w odbiorze zbiór, oprawiony świetnymi ilustracjami. „Gringo”, Maria Lidia Kossakowska – Według mnie jedno z dwóch najlepszych opowiadań z całego zbioru. Zabawne, ciekawe, pisane niewydmuchanym językiem i wciągające. Kunszt i wieloletnie doświadczenie autorki widać na każdym kroku. Pani Kossakowska doskonale zna się na angel/demon fantasy, a jej dzieła to perełki gatunku. „Gringo” zostało napisane świetnym stylem i jego czytanie sprawia prawdziwą przyjemność. Skutecznie zachęca do sięgnięcia po inne książki autorki. „Wolna konkurencja”, Cezary Frąc – Raczej średnie. Krótkie i niespecjalnie zapadło mi w pamięć. Nawet nie do końca pamiętam o czym było. „Cichy dom”, Łukasz Orbitowski – Najdłuższe i chyba najdziwniejsze opowiadanie z całego zbioru. Miało w sobie „to coś”. Pomimo naprawdę obłąkańczego stylu i tego rodzaju upiorności, przez który przechodzą ciarki po plecach, w niewytłumaczalny sposób mnie urzekło. Nie potrafiłam pozbyć się fascynacją tą przedziwną historyjką i jej chorym, niepokojącym klimatem, który utkwił mi w głowie. Cieszę się, że pióro Orbitowskiego przypadło mi do gustu – również mam zamiar zapoznać się lepiej z jego twórczością. „Na skalnym ostańcu”, Krzysztof Piskorski – Opowiadanie obdarzone fantastyczna oprawą i chwytającą za serce historią miłosną. Chwali mu się niezwykłych bohaterów oraz bardzo dobrze przedstawionych relacji pomiędzy mieszkańcami wioski. Styl pisarza pozostawiał wiele do życzenia, ale specjalnie nie utrudniał czytania i lektura była przyjemna. „Nicaron”, Eva Mroczek – Również przeciętne. Miało w sobie potencjał, który nie do końca sprawnie został rozwinięty. Mogło być o wiele ciekawiej. I także bohaterowie, a raczej główna bohaterka raziła czytelnika swoją głupotą i pustką w mózgu. Poza tym: czemu nosi tak zwyczajne imię jak Sylwia, gdy wszyscy otaczający ją ludzie mają wymyślne do przesady imiona typu Able, Bergen czy Emanuel Iw? Kupy się to nie trzyma. „Newegwasu’u”, Jakub Ćwiek – Najlepsze opowiadanie ze zbioru. Szybciutko się z nim uporałam; rozpoczęłam i zakończyłam lekturę, ku mojemu smutkowi, tego samego dnia. Wciągnęła mnie już od pierwszych momentów. Czytanie było prawdziwą przygodą. Opowiadanie zachwyciło mnie swoją prostotą a jednocześnie złożonością, realizmem zderzającym się z czystą fantazją i niesamowitym klimatem. Cudownie wspominam tę historię. „Który patrzy z wysoka”, Janusz Cyran – Beznadzieja. Najgorsza pozycja i stracony czas na jej lekturę. „Człowiek znikający”, Krzysztof Kochański – Króciutkie, acz zadziwiające opowiadanko. Przypadło mi do gustu. Szczególną sympatię zaskarbiło sobie u mnie pomysłowością i fantastyczną puentą. „Każdy ma swoje niebo”, Iwona S. Nowak – Jedno z zabawniejszych opowiadań. Rozbrajające porównanie piekła i nieba do dwóch konkurujących ze sobą korporacji, które bardzo dbają o swoich klientów i są w stanie spełnić ich najdziksze zachcianki. Mimo, że fabuła opowiadania była pospolita, to nadrabiało ono nieprzejednanym humorem i groteską. „Szczęścia i wszelkiej pomyślności”, Anna Kańtoch – Ciekawe opowiadanie, ale nie potrafię sobie na jego temat wyrobić zdania. Podobała mi się wiejska sielanka i okoliczności przyrody kontrastujące z diabolicznymi praktykami. „Cyrograf”, Andrzej Pilipiuk – Najsłynniejsze nazwisko w całej antologii. Zdołał obronić swój honor i pokazał się od naprawdę świetnej strony. Po raz pierwszy miałam styczność z Jakubem Wędrowyczem i ogromnie przypadł mi do gustu. Już jakiś czas chcę sięgnąć po serię Pilipiuka, a to opowiadanie tylko utwierdziło mnie w tej chęci. Trzymało w napięciu, było groteskowe i zabawne – czyli takie, jakie lubię najbardziej.
chamariz - awatar chamariz
ocenił na710 lat temu
A.D.XIII, tom 1 Jacek Komuda
A.D.XIII, tom 1
Jacek Komuda Jacek Piekara Rafał Dębski Maja Lidia Kossakowska Ewa Białołęcka Tomasz Bochiński Adam Przechrzta Krzysztof Kochański Magdalena Kozak Mirosława Sędzikowska Marcin Wroński
Przeglądając zbiór w bibliotece od razu rzucił mi się w oczy biust... Nie wróć, ekstrawagancka i odważna okładka. Żeby nie było. I takim sposobem pierwsza część tego projektu trafiła w moje ręce. Lubię antologie. Kiedyś zaczytywałem się w pozycjach Pilipiuka, które nadal uważam za coś wybitnego. Wiem też jak dużą rolę odgrywa kilka pierwszych opowiadań lub wręcz pierwsze, które definiuje podejście czytelnika do całości. Czasami nawet odtrąca od dalszej lektury. I bardzo się zdziwiłem jak dobre są przedstawiane tutaj historie. Równie ważna jest tutaj tematyka, a ta nie jest licha. Motywy anielskie, którym z reguły towarzyszą siły piekielne. Przyznam, że już sam klimatyczny wstęp napisany przez śp. Panią Kossakowską robi wrażenie. Zresztą po jej cyklu rozpoczętym od "Siewcy Wiatru" nie spodziewałem się tu nikogo innego, jak ją. Laur pierwszeństwa przypadł opowieści Pana Komudy, która przenosi nas średniowiecznej Francji, jakiś czas po rzezi Katarów w Montsegur. Bohaterem jest poeta-rzezimieszek, który cudem unika stryczka, ale ląduje sam w butach pomocnika kata. Wtedy też jest zmuszony do brania udziału w dziwnych torturach, których tajemnicę spróbuje rozwiązać na własną rękę. Całość jest napisana sprawne, zresztą miałem już styczność z innymi pozycjami autora, więc wiem na co go stać. Na dużo. Potem mamy już nieco słabsze opowiadanie ze stajni Adama Przechrzty, choć trzeba przyznać, że i ono ma dobry poziom. Tutaj cofniemy się jeszcze bardziej w czasie, lądują w Starożytnym Rzymie, w środek całkiem zgrabnej intrygi, a towarzyszyć będziemy pewnej ekspedycji na chwałę cezara. Całkiem fajnie rozpisane, tylko to zakończenie nieco za trywialne. Jakby go nie było de facto. Dębski to jeden z moich faworytów, gdzie wcześniej absolutnie nie miałem kontaktu z autorem. Niemniej jego historia jest dynamiczna, arcyciekawa, mimo że miejscami czuć jest pewną wtórność. Na Ziemi pojawia się Anioł i Diabeł, który mają wspólny cel: odnaleźć nowego Mesjasza. I to poczucie, że dużo bardziej kibicujesz tej złej stronie... Białołęcka to z kolei chyba najśmieszniejsze opowiadanie, o dwóch dawnych bożkach, które ruszają zaszaleć w współczesnym Gdańsku w ciele losowych ludzi. Natomiast opowiadanie Urbanowicz mimo mocnej tematyki, dotyczącej rzezi na Wołyniu, okazało się najbardziej rozczarowujące. Kochański i jego laleczka była średniakiem, choć nie ukrywam, że motyw z czarnym punktem jest interesujący. Wroński również się nie popisał, ukazując nam żywot pewnego Żyda, który miał słabość do dwójki sukkubów. To chyba najbardziej nasycone erotyzmem opowiadanie w tym tomie. Piekara zaś popisał się całkiem nieźle, wysyłając grupę najemników do Piekła. Tego Piekła. Zwrot akcji jest tutaj naprawdę zaskakujący, choć osobiście oczekiwałem innego kierunku akcji. Niemniej spełnia swoją rolę. Sędzikowska też zaprezentowała całkiem fajny koncept. Mamy Anioły Stróże, mamy Łowców i tych, którzy uciekają z czeluści, aby kryć się w ciałach ludzi i za ich pomocą czynić zło. Czytało mi się to naprawdę dobrze. Ostatnie dwa opowiadania należą do Kozaka oraz Bochińskiego. Historia Pani Magdaleny jednak mnie zbytnio nie porwała. Mamy osobę, która podróżuje w samolotach, aby pilnować porządku w powietrzu, ale jest jedno małe ale... Jakie? Trzeba to odkryć, choć opowieść mało mi podeszła. Za to końcówka jest naprawdę fajna. "Bardzo Zły" to chyba moje top w tym zbiorze (obok "W odcieniach szarości" , gdzie akcja przenosi czytelnika do współczesnej Warszawy, a konkretnie Pragi. Tu pewien policjant zleca mocno nietuzinkowej kobiecie ze specjalnymi zdolnościami, znalezienie pewnego mordercy... Antologie bywają różne, ale ten zbiór zaskakująco trzyma poziom we wszystkich historiach, nawet jeżeli część z nich jest mniej angażująca. Z pewnością sięgnę po drugi tom. (Patrząc na średnią, mam wrażenie że ta pozycja została nieco ukrzywdzona...)
Chris Grabovsky - awatar Chris Grabovsky
ocenił na83 lata temu
Bajki dla dorosłych Andrzej Pilipiuk
Bajki dla dorosłych
Andrzej Pilipiuk Jacek Komuda Jarosław Grzędowicz Eugeniusz Dębski Rafał Dębski Maja Lidia Kossakowska Ewa Białołęcka Anna Kańtoch Wojciech Świdziniewski Magdalena Kozak Tomasz Pacyński Robert J. Szmidt
Książka 6/10 Może zróbmy to tak, że podzielimy cały zbiór na poszczególne opowiadania i wyciągniemy średnią. Bo dlaczego nie… Do tego jedno krótkie zdanie, które nasuwa się zaraz po przeczytaniu. - „Bajki dla dorosłych” – 6,5 Nie złe, nie dobre, takie se. - „Za siedmioma stopniami” – 8 Kurde „mietło” mną to opowiadanie. Zostawiło coś po sobie. - „To będą inne święta” – 4 Szkoda czasu… - „Bądź moim krukiem” – 7,5 Super styl, historia dobra, ale brakuje tego czegoś. - „Polowanie na jednorożce” – 4 Bez sensu. „Trupi tan” – 6 Odklejone :| „Gdy smok powie dobranoc” – 4 Zero przekonania we mnie dla tego opowiadania. „Partia porucznika Szymańskiego” – 6 Dłużyło mi się. „Chwila przed deszczem” – 8,5 Ma to coś. „Dzwon wolności” – 8 W opowiadaniach — Pilipiuk zawsze w formie. „Skok na żywca” – 4 Poniżej średniej, nudnawe, o niczym. „Smak kurzu – 2 A o czym to było... Średnia 5,7 Podsumowując. Średni zbiór. Najbardziej utkwiło we mnie opowiadanie: „Za siedmioma stopniami”. A tak, poza tym nic specjalnego. Jednak trzeba się czasami przemóc i poczytać takie zbiory. Zawsze można odkryć coś nowego. Coś z poza własnego pudełka. Coś na co inaczej nigdy byśmy nie trafili. 10 - Arcydzieło; 9 - Wybitna; 8 - Bardzo dobra; 7 - Dobra; 6 - Może być; 5 - Średnia; 4 - Taka se; 3 - Skończyłem z musu; 2 - Tragedia; 1 - Gorzej niż tragedia, nie wiem jak skończyłem;
Michał J - awatar Michał J
ocenił na62 lata temu
Tempus Fugit, t.2 Andrzej Pilipiuk
Tempus Fugit, t.2
Andrzej Pilipiuk Maja Lidia Kossakowska Tomasz Kołodziejczak Romuald Pawlak Katarzyna Kruszewska Eva Mroczek Sebastian Imielski Tomasz Kaczmarek
Tom drugi podryfował na fali zachwytu nad tomem pierwszym, chociaż sam w sobie i tak ma niezły potencjał. Dodatkowo ucieszyły mnie opowiadania trzech pań (w tym jedno nazwisko to już przecież klasyka),bo kobiety nadal są w zdecydowanej mniejszości jako autorki s.f. (a szkoda). W drugim tomie interpretacje tematu były bardziej jednorodne, bo światy równoległe mieszały się w każdej historii. Trzeba jednak sprawiedliwie przyznać, że wszystkie opowiadania były ciekawe i nie było żadnego, które znalazło się przez pomyłkę czy dla zapełnienia limitu stron. Spośród wszystkich, dwa wyróżniały się narracją – w nich czas zatrzymał się w niespiesznej akcji ograniczonej do jednego miejsca, pozwalając na kontemplację wrażeń, jakie przynosi treść – bo oprócz akcji, było w nich „coś jeszcze”, coś co pozostawało po przeczytaniu ostatniego zdania. Mój faworyt to najkrótsze, które zatrzymało mnie najdłużej (to jest dopiero sztuczka czasoprzestrzenna). Wartka akcja na początku, zapowiedź niezłych przygód w zakończeniu, natomiast w środku – czas zatrzymał się na niepozornej bohaterce z mało oryginalnymi uczuciami, takimi jak tęsknota i smutek. Narracja tu była spokojna, bohaterka cicha i pospolita, a jednak czyta się jakbyśmy nieoczekiwanie znaleźli zgubiony klucz do szuflady, gdzie są zapomniane skarby. Opowiadanie spłynęło wśród innych jak liść z drzewa w bezwietrzny dzień (tak, to właśnie to opowiadanie) – niepozornie, za to z refleksją. Jeżeli inne cofały nas w przeszłość lub rzucały w przyszłość, to opowiadanie miało moc zatrzymania teraźniejszości. Natomiast reszta opowiadań standardowo: światy równoległe i ratowanie lub niszczenie rzeczywistości. Ciekawie, ale klasycznie. Przemknęły w całym swym pędzie może częściowo spowolniając czas i nieznacznie zakrzywiając przestrzeń swoim ciężarem. W końcu to przecież opowiadania, które wśród powieści muszą walczyć o naszą uwagę. Czymś wyjątkowo atrakcyjnym, albo wręcz przeciwnie: zdolnością zatrzymania czegoś, co nam umyka.
SumErgoCogito - awatar SumErgoCogito
ocenił na72 lata temu
Tempus Fugit, t.1 Jarosław Grzędowicz
Tempus Fugit, t.1
Jarosław Grzędowicz Eugeniusz Dębski Milena Wójtowicz Marcin Wroński Sebastian Uznański Paweł Majka Cezary Frąc
Antologie mają swój urok. Zawierają element niespodzianki, zaskoczenia, odkrywają przed nami temat od strony, która nie wpadła nam na myśl. Przy takim nastawieniu nie będzie minusem jakość niektórych opowiadań, bo zawsze można narzekać na niektóre, a i tak znajdzie się takie, które zachwyci (oby nie jedno, oby jak najwięcej). I nie ważne, które akurat jest jakie – u każdego ranking będzie wyglądał inaczej. Najważniejszy, i zarazem najbardziej pociągający jest fakt, że dostaniemy zbiór tak różnych podejść do tematu, jakich sami często byśmy nie wymyślili, a jeśli już, to i tak jakiś szczegół będzie dla nas odkrywczy. Temat czasu w fantastyce mógłby wydawać się najbardziej podstawowy jaki tylko może być, przez to banalny i wręcz szablonowy. A jednak z przyjemnością przeczytałam siedem pomysłów na jego uchwycenie z pierwszego tomu „Tempus fugit”. Pomimo że styl niektórych opowiadań totalnie mi nie odpowiadał (nie napiszę których, bo i tak znajdą się tacy, którym akurat te bardzo się spodobały),to we wszystkich pomysł na interpretację i spojrzenie na zagadnienie było intrygujące. Przyszłość, przeszłość (w tym też przeszłość bez przeszłości),Ziemia, poświaty i cienie („nazwa wymyślona przez jakiegoś pismaka”, oby się przyjęła). Bogowie, anioły, demony i zwykli ludzie z całkiem pospolitymi rozterkami. Dylematy tych z przeszłości, którzy znaleźli się w przyszłości i na odwrót ucieczka z przyszłości w przeszłość, która jest naszą teraźniejszością – niebanalne, czasem poruszające. Wszystko zanurzone w czasie i przestrzeni, gdzie zaszalała wyobraźnia każdego z autorów (i jednej autorki). A w międzyczasie (no proszę: „międzyczasu” nie było w żadnym z opowiadań) pojawiają się pytania: Kto jest czyim cieniem? Który czas jest ten właściwy? Jeżeli w ogóle są różne czasy... „Tempus fugit, aeternitas manet. Czas ucieka, wieczność czeka.” Wbrew mottu całego zbioru zatrzymałam swój czas z książką w ręku. Zawiesiłam go nad fotelem i delektowałam się niespiesznie każdym opowiadaniem. Niech wieczność czeka – ja mam do przeczytania jeszcze tom drugi. Jeżeli dorówna pierwszemu, zapowiada się, że nie będzie to zmarnowany czas.
SumErgoCogito - awatar SumErgoCogito
ocenił na82 lata temu
Nocarz Magdalena Kozak
Nocarz
Magdalena Kozak
Życie nasiąknięte szarą rutyną prowadzi do wyczerpania i narastającej frustracji tymże stanem rzeczy. W takich chwilach każda nadarzająca się okazja do zmiany jest jedyną deską ratunku przed upadkiem lub utratą zdrowia. Niestety nie każdy ma takie możliwości lub chociażby predyspozycje zdrowotne i wtedy problem będzie dalej się pogłębiał. Toteż zawsze gdy możemy należy wtedy skorzystać z szansy i zacząć życie od nowa. Zarys fabuły W książce spotykamy Jerzego Arleckiego, który dotychczas prowadził nudne życie akwizytora medycznego. Pewnego razu przydarzyła mu się okazja wstąpienia do służb specjalnych, a dokładnie do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, z czego rzecz jasna skorzystał. Został skierowany na ostatnie szkolenie do pewnej tajnej jednostki, która znajdowała się na odludziu ukryta w lesie. Jego pierwszym zadaniem było zebrać wszelkie informacje na temat wampirów, co go zaskoczyło i dało do myślenia, że być może jest dalej sprawdzany. Z biegiem czasu okazało się, że nikt nie żartuje i został przydzielony do akcji, w której miał zostać pojmany wampirzy Lord Ultor. Cała akcja była mistyfikacją w celu zwerbowania Jerzego w szeregi tych mrocznych postaci zwanych nocarzami, których zadaniem było powstrzymywanie buntowników działających na ich oraz śmiertelników niekorzyść. I tak podczas akcji zginął Arlecki i narodził się Vesper. Jak całą tę przemianę przyjął bohater? Jakie zadania go czekają? Na co jest narażony Vesper? Jak zakończy się ten tom? O tym w książce „Nocarz” autorstwa Magdaleny Kozak. Wampiry Wydawałoby się, że temat dotyczący wampirów został już wyczerpany, ale jak się okazuje tak nie jest. Autorka przedstawiła ciekawy wariant w postaci dwóch współistniejących światów, a mianowicie tego wampirzego jak i ludzkiego. Nocarze mają wszystkich chronić przed zdrajcami zagrażającymi zdrowiu i życiu tych najsłabszych. Tego typu fabuła na rodzimym rynku jest raczej niespotykana zwłaszcza, iż została zaprezentowana od rządowej strony. Można by rzec, że jest to coś z kręgu teorii spiskowych, gdzie państwo ukrywa prawdę przed zwykłymi ludźmi w trosce o ich dobro. W rzeczywistości raczej nigdy się nie dowiemy o takich czy innych tajemnicach i czasem rzeczywiście jest to lepsze rozwiązanie od czystej prawdy. Rutyna Bohater książki za wszelką cenę pragnął zmienić swoje życie, które dotychczas było nudne i pozbawione jakichkolwiek emocji. Dodatkowo nie miał bliskiej rodziny, a także był samotny, toteż życie prywatne było równie szare jak to zawodowe. Wstąpienie do służb umożliwiło mu zmianę na lepsze w postaci życia na krawędzi z myślą o tym, że jego praca komuś pomaga, a nie jest bezużyteczna. W realnym świecie czasem warto coś zmienić, jeśli czujemy się przygnębieni, oszukani lub zwyczajnie myślimy, że nasze dotychczasowe czynności są bez sensu. Trwanie w czymś stresogennym odbije się tylko na nas samych i być może nikt nam nie pomoże, jeśli to my o to nie zawalczymy, to nic się nie zmieni na lepsze. Podsumowanie Książkę czytało mi się z dużym zainteresowaniem dzięki wciągającej akcji oraz występującego u mnie dreszczykowi emocji. W tym przypadku książkę można zakwalifikować jako połączenie urban fantasy z elementami kryminału, co jest bardzo ciekawym rozwiązaniem. Przed rozdziałami pojawiają się istotne cytaty idealnie wprowadzające do danej treści. Z pewnością sięgnę po kolejne książki z tejże serii. Okładka przedstawiająca zapewne Vespera zdecydowanie dodaje mrocznego klimatu i przykuwa wzrok potencjalnego odbiorcy. Gorąco polecam książkę wszystkim fanom autorki oraz tym zainteresowanym wampirami w kolejnej ich wciągającej odsłonie walczących o lepsze jutro. Za egzemplarz do recenzji dziękuję Stowarzyszeniu Sztukater.
Grzechuczyta - awatar Grzechuczyta
oceniła na1013 dni temu

Cytaty z książki Obrońcy Królestwa

Więcej
Maja Lidia Kossakowska Żarna niebios Zobacz więcej
Maja Lidia Kossakowska Żarna niebios Zobacz więcej
Maja Lidia Kossakowska Żarna niebios Zobacz więcej
Więcej