rozwińzwiń

Zamknąć za sobą drzwi

Okładka książki Zamknąć za sobą drzwi autora Krzysztof Szmagier, 9788362964390
Okładka książki Zamknąć za sobą drzwi
Krzysztof Szmagier Wydawnictwo: Piotr Cholewiński Cykl: 07 zgłoś się (tom 19) kryminał, sensacja, thriller
115 str. 1 godz. 55 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
07 zgłoś się (tom 19)
Data wydania:
2011-11-10
Data 1. wyd. pol.:
2011-11-10
Liczba stron:
115
Czas czytania
1 godz. 55 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-62964-39-0
Średnia ocen

6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zamknąć za sobą drzwi w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Zamknąć za sobą drzwi

Średnia ocen
6,0 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zamknąć za sobą drzwi

Sortuj:
avatar
3943
3323

Na półkach:

Jedno z najlepszych opowiadań o poruczniku Borewiczu... i Jaszczuku. W tej historii porucznik J. objawia swoją mega osobowość milicjanta-kretyna. Rewelacyjna postać:)
Historia jest świetna, prócz Borewicza, ma drugiego charyzmatycznego bohatera, nowojorskiego policjanta Pawła Kopińskiego, z pochodzenia Polaka. Copy, po przejściu na emeryturę, chce załatwić ostatnią sprawę...

Jedno z najlepszych opowiadań o poruczniku Borewiczu... i Jaszczuku. W tej historii porucznik J. objawia swoją mega osobowość milicjanta-kretyna. Rewelacyjna postać:)
Historia jest świetna, prócz Borewicza, ma drugiego charyzmatycznego bohatera, nowojorskiego policjanta Pawła Kopińskiego, z pochodzenia Polaka. Copy, po przejściu na emeryturę, chce załatwić ostatnią sprawę...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
366
253

Na półkach: , ,

:-)

:-)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

53 użytkowników ma tytuł Zamknąć za sobą drzwi na półkach głównych
  • 35
  • 18
17 użytkowników ma tytuł Zamknąć za sobą drzwi na półkach dodatkowych
  • 10
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Zamknąć za sobą drzwi

Inne książki autora

Krzysztof Szmagier
Krzysztof Szmagier
Polski reżyser filmowy. Rodowity warszawiak. Pochodził z rodziny o korzeniach żydowskich. Absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi. W świat wielkiego filmu wprowadzał go Jerzy Kawalerowicz. Szmagier nie był płodnym reżyserem filmów i seriali fabularnych, ale zrealizowane przez niego "Przygody psy Cywila" oraz cykl "07 zgłoś się" są dziś klasyką. W 2001 roku Kawalerowicz ponownie zaprosił go do współpracy. Tym razem był to "Quo Vadis". Szmagier tworzył także filmy dokumentalne. Odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski (2004). W 2011 roku nakładem Wydawnictwa Piotr Cholewiński ukazała się seria "07 zgłoś się".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Tory donikąd Andrzej Kakiet
Tory donikąd
Andrzej Kakiet
Andrzej Kakiet w Tory donikąd serwuje czytelnikom mroczny, realistyczny kryminał milicyjny z lat 80., osadzony w klaustrofobicznej scenerii nocnych pociągów. Autor buduje atmosferę paranoi i zagrożenia, tworząc opowieść, w której podróż koleją staje się śmiertelną pułapką. Historia zaczyna się od dramatycznej sceny pościgu w pędzącym pociągu. Tajemniczy mężczyzna ucieka przez przedziały, zostawiając za sobą chaos i strach. Wkrótce potem, w okolicach Drawskiego Młyna, odnalezione zostają zwłoki kobiety, wyrzucone z jadącego składu. To już czwarta ofiara brutalnego sprawcy, który atakuje samotne kobiety w nocnych pociągach, gwałci je, a następnie dusi i wyrzuca z wagonu. Do akcji wkraczają major Ostrowski i porucznik Jastrzębski, którzy próbują znaleźć jakikolwiek trop prowadzący do seryjnego mordercy. Śledztwo ujawnia, że zbrodniarz działa metodycznie i bez pośpiechu – wybiera puste przedziały, zaczepia swoje ofiary, buduje fałszywe poczucie bezpieczeństwa, a potem uderza. Jedynym śladem są rozrzucone wzdłuż torów rzeczy osobiste ofiar oraz kilka mglistych zeznań pasażerów. Sprawa staje się coraz bardziej paląca, gdy prasa zaczyna nagłaśniać temat. W artykułach pojawiają się nagłówki: „Strach jeździć PKP” i „Tory donikąd”. Milicja jest pod presją – jeśli nie złapią sprawcy, kolejna kobieta może zginąć. Ostrowski i Jastrzębski próbują wytypować potencjalnych podejrzanych, ale tropy są niejednoznaczne. Czy morderca pochodzi z Warszawy lub Łodzi, skąd wyruszają nocne pociągi? Czy wybiera ofiary przypadkowo, czy kieruje nim ukryty motyw? W tle pojawia się także postać Katarzyny Wardas, artystki i graficzki, która podróżuje nocnym pociągiem, nieświadoma, że trafiła na śmiertelnie niebezpiecznego towarzysza podróży. Czy uda jej się ujść z życiem, czy też stanie się kolejną ofiarą?
Hobbyksiazka - awatar Hobbyksiazka
oceniła na81 rok temu
Kuźnia Szatana Tadeusz Ostaszewski
Kuźnia Szatana
Tadeusz Ostaszewski
Tadeusz Ostaszewski napisał „Kuźnię…” w 1972 roku. Jest to pierwsza z sześciu części cyklu z porucznikiem MO Tomaszem Rajskim. Ostatnia powieść z tej serii została napisana w 1988 roku. Tytuł wydrukowano na okładce książki w ten sposób, że słowo „Szatana” pisane jest małą literą. Jest to błąd, gdyż Szatan to pseudonim bandyty występującego w książce, a kuźnia to jego banda. Zatem nie chodzi o diabła, ale o konkretnego człowieka i jego szajkę. W opisie na tylnej okładce tytuł jest już napisany wielką literą. Porucznik Tomasz Rajski zostaje wezwany do leśniczówki na Mazurach, gdyż w starej nieczynnej studni znaleziono szkielet człowieka, który kiedyś bynajmniej sam się w tej studni nie położył. Razem z kapitanem Karolem Bodo po nitce do kłębka odkrywają, że zamieszany w to może być Szatan, znany, legendarny bandzior. Problemem jest tylko to, że nie wiedzą jak on wygląda i gdzie jest. Jedynie Bodo miał z nim niemiłą styczność po wojnie, więc może go rozpoznać. Zaczyna się szeroko zakrojona akcja, aby go dorwać. Przyjemny kryminał, ciekawie wymyślony, można polubić bohaterów, ale nie obyło się bez propagandy. Szatan to oczywiście bandyta, czyli „żołnierz wyklęty”, który ze swoją szajką (drużyną) grasował po lasach po wojnie napadając na ludzi i posterunki MO. Teraz jest znanym kryminalistą. No cóż, jeżeli się to przełknie, a nie ma tego za wiele, jest radość z lektury. Ale tak naprawdę najlepsza jest w tej książce okładka. Uważam, że jest genialna w swojej prostocie, a jednocześnie wielowymiarowości. W opisie można znaleźć informację, że opracował graficznie Wiesław Wałkuski. Więcej na Dzikiej Bandzie. O tu: http://dzikabanda.pl/…/…/pijac-ksiazki-czytajac-piwa-s03e08/
geokuba - awatar geokuba
oceniła na76 lat temu
Umarłym wstęp wzbroniony Marian Butrym
Umarłym wstęp wzbroniony
Marian Butrym
" Portier przypominał żonę Lota w chwilę po fatalnym dla niej momencie życia." "Przeważnie mówił „syneczku”, bez przerwy zapalając gasnącą fajkę; inna sprawa, że gdyby Neron tak długo podpalał Rzym - miasto zajęłoby się dopiero teraz." " - A może zawał? - spytałem z nadzieją. - Może i zawał - westchnął lekarz. - Ale przede wszystkim zaostrzony drut do robótek ręcznych wbity prosto w serce. - Dzianiny są teraz modne..." " Ubrana była w ciemną, wieczorową sukienkę z modnej koronki, przez którą można by zobaczyć wszystko, co miała pod spodem, gdyby oczywiście cokolwiek miała." " Za oknem panował hałas jak w ZOO przed karmieniem. Tuż przy komendzie znajdował się osiedlowy ogródek jordanowski i dziatwa korzystała z ostatnich dni lata, demonstrując walory swych strun głosowych." "(...) lepiej być przez pięć minut tchórzem niż przez całe życie trupem." " Zięba popatrzył na mnie wzrokiem, od którego bazyliszek dostałby zawału." "Porucznik Leśniak spełniał w mig każde życzenie sympatycznej barmanki i gdyby zażądała ujęcia zabójcy ojca Hamleta postarałby się podołać i temu zadaniu." "On i Nowak czekają na wasze materiały z większym utęsknieniem niż ja na emeryturę." "Pani Teresa Gawlik istniała od 28 lat." "(...) przez kilka lat próbowała studiować, ale naukowcy trzech uczelni wspólnym wysiłkiem wyperswadowali jej ten zamiar." "Szef popatrzył na mnie jak na ciekawy okaz kwestionujący teorię Darwina (...)". " - Pan sobie życzy? - zapytał barman. - Wszystkiego najlepszego - odparłem dowcipnie. Barman spojrzał na mnie uważniej i rozpromienił się jak szczęśliwy ojciec na wieść o pięcioraczkach." " - Co mi pan dał - ryczał - to ma być befsztyk?! Ten koń jeszcze walczy o życie! - Dlatego dałem ostry nóż - wyjaśniał kelner, (...)" "Dołączył również od siebie kilka wniosków na mój temat, używając przy tym wyrazów jak najstaranniej omijanych w słownikach." "Tylko uprzedzam… jedno niepotrzebne mrugnięcie okiem i zginie pan szybciej. Dałem sobie w myślach słowo honoru, że nie będę mrugać przez następną dobę, jeżeli jej dożyję."
PaniKamelli - awatar PaniKamelli
ocenił na78 miesięcy temu
Sztyletem w serce Kazimierz Koźniewski
Sztyletem w serce
Kazimierz Koźniewski
en kryminał Kazimierza Koźniewskiego z 1968 roku wydany w serii „Ewa wzywa 07” opatrzony został numerem 2. Jest więc to pozycja otwierająca tę najpopularniejszą w PRL serię kryminalną. Skoro autora zaproszono do napisania książki na samym początku to znaczy, że był człowiekiem godnym zaufania a książka spełniła pokładane w niej nadzieje. Ale zanim przejdziemy do kwestii politycznych najpierw zajmijmy się na kryminałem. W pewnym hotelu, w portowym mieście pokojówka natrafia na zwłoki mężczyzny. Gość został zabity ciosem w serce a narzędziem zbrodni jest sztylet a dokładniej poniemiecki kordzik SS, o czym świadczy ślad po nazistowskim orle wydłubanym niegdyś z rękojeści. W pokoju hotelowym popielniczka pełna niedopałków i Gazeta Poznańska na blacie stolika. Czyli facet musi być z Poznania domyśla się szybko porucznik Lewandowski, a pety świadczą o tym że ktoś go odwiedzał. I rzeczywiście, okazuje się że miewał gości a każdy z nich może być podejrzanym. Kto i dlaczego zamordował Andrzeja Koszucha zaopatrzeniowca z Zakładów Cegielskiego? – na to pytanie muszą odpowiedzieć milicjanci, ale szybko okazuje się że to nie będzie takie proste, bo sprawa jest dość skomplikowana. To nie jest zwykłe przestępstwo spowodowane machlojkami w sektorze państwowym, ale grubsza sprawa sięgająca swoimi korzeniami czasów wojennych. Mam wrażenie, że w części narracyjnej opowieść jest nieco przegadana. Za dużo dialogów a za mało akcji. No ale przecież nie o to chodziło autorom milicyjnych kryminałów, by karmić czytelników czystą rozrywką, ale by pokazać jak żmudna i czasami nawet mało ciekawa jest praca milicjantów śledczych. Za to zawsze monotonię śledztwa i samej opowieści rekompensuje śledczym i oczywiście czytelnikom rozwiązanie zagadki kryminalnej. Wszak sprawiedliwość socjalistyczna zawsze powinna zatryumfować, choć w tym wypadku ten tryumf nie jest taki jak byśmy mogli sobie życzyć, bo zbrodnia choć ukarana, to jednak ta kara nie taka jak by się chciało a i morderca wcale nie taki zły jak powinien. Autorem tego kryminału jest Kazimierz Koźniewski, prozaik i publicysta, żołnierz podziemia i członek Szarych Szeregów a po wojnie przez wiele lat tajny współpracownik UB, donoszący na swoich kolegów literatów. Nic więc dziwnego, że mając takie zasługi dla tajnej służby został wytypowany do grona najbardziej zaufanych autorów, którym dano szansę wykazania się w kreowaniu pozytywnego wizerunku milicjanta w serii kryminalnej „Ewa wzywa 07” wymyślonej przez dwóch funkcjonariuszy Komendy Głównej Milicji Obywatelskiej. Ale to już zupełnie inna historia.
Ryszard Ćwirlej - awatar Ryszard Ćwirlej
ocenił na67 miesięcy temu

Cytaty z książki Zamknąć za sobą drzwi

Więcej
Krzysztof Szmagier Zamknąć za sobą drzwi Zobacz więcej
Więcej