Koronawirus zabija księgarnie

Iza Sadowska
17.04.2020

Wczorajsza konferencja prasowa premiera Mateusza Morawieckiego i ministra Łukasza Szumowskiego nie dała naszej książkowej branży za wiele odpowiedzi i nadziei. Sytuacja jest dynamiczna i dostosowywana do liczby zachorowań, ale nad rynkiem książki zbierają się czarne chmury i wszyscy przedsiębiorcy z niecierpliwością wypatrują daty przywrócenia handlu tradycyjnego.

Koronawirus zabija księgarnie

Dlaczego zakupy online nie wyrównują spadków sprzedaży?

Pomimo tego, że wzrost sprzedaży w księgarniach internetowych jest znaczący, to jednak nie rekompensuje strat związanych z brakiem sprzedaży w księgarniach stacjonarnych. Czytelnicy w przeważającej części książki kupowali impulsywnie, przy okazji robienia innych zakupów w centrach handlowych i to właśnie brak takich „spontanicznych” zakupów sprawił, że negatywne konsekwencje odczuwa cały szereg podmiotów – od autorów, przez redaktorów, tłumaczy, wydawców, dystrybutorów, drukarnie, aż po powiązane z książkami media. Nasze zakupy w sieci są teraz bardziej przemyślane i planowane. Wpływa to na przyszłość książki.

Reklama

Włodzimierz Albin, prezes Polskiej Izby Książki, wystosował apel do ministra Piotra Glińskiego, aby w ramach odmrażania poszczególnych sektorów gospodarki jako „priorytet potraktować księgarnie w galeriach handlowych”. Cały apel można przeczytać tutaj. Założenie z pozoru jest proste – otwarcie księgarń to większa sprzedaż książek i tym samym powrót do „normalności”, miejsce na nowe premiery, których braki za chwilę zaczną odczuwać nawet czytelnicy. Jednak czy tak się stanie?

Przyszłość księgarń i książek

To pytanie otwiera pole do różnych spekulacji. Na pewno większość z nas, prywatnie, odczuje skutki gospodarczej zapaści. Może będzie to utrata pracy czy niższe zarobki, szybująca w górę inflacja, do tego dojdzie wkrótce przewidywana susza, która spowoduje wyższe ceny żywności. Mam nadzieję, że czytelnicy niezależnie od okoliczności będą zawsze traktować książkę jako produkt pierwszej potrzeby. Dla zespołu lubimyczytac.pl z książkami łączy się nie tylko praca, lecz także pasja, jednak nie potrafię oprzeć się wrażeniu, że powrót handlu pozwoli tylko w niewielkim stopniu zmniejszyć impakt zmierzającego ku nam tsunami.

W momencie pisania tego artykułu z danych szacunkowych wynika, że w najbliższym czasie z polskiej mapy może zniknąć aż 40% stacjonarnych księgarń niezależnych. To przerażająco dużo. Jak bardzo skurczy się rynek wydawanych nowości – tego nikt jeszcze nie wie, ale wydawcy przekładają premiery na kolejne miesiące, a najchętniej na jesień, oczywiście dostosowując się do obecnej sytuacji. Prawdopodobnie będziemy więc mieć w niedalekiej przyszłości sytuację dużej kumulacji nowości, co spowoduje, że czytelnicy nie będą mogli tego nadmiaru przetrawić – niezależnie od tego, jak nieprawdopodobnie brzmi to w ustach książkowego mola. Istnieje również prawdopodobieństwo, że plany wydawnicze zupełnie się zmienią i część książek po prostu nie zostanie wydanych. Przed pandemią podaż książek przewyższała popyt, mówiło się o ich nadprodukcji. Pierwsze pytanie, które się w tym kontekście nasuwa, brzmi: czy gdy wydawnictwa zaczną publikować mniej, to cena książki wzrośnie? Powszechnie uważa się, że książki są w naszym kraju drogie, chociaż zastanówmy się wspólnie – czy za pracę wielu ulubionych pisarzy czytelnicy nie moglibyśmy płacić więcej niż średnio 30 zł za egzemplarz? W każdym razie obecnie wzrostu cen książek raczej nikt nie prognozuje, więc to wyłącznie dywagacja.

Książki nie przetrwają bez czytelników

Reklama

Abstrahując oczywiście od przydatnej pomocy rządu (jakakolwiek by ona nie była), księgarnie mogą uratować czytelnicy. Z powodów wymienianych wyżej wierzę, że czytelnicy utrzymają rynek książki na powierzchni – świadomi swoich czytelniczych potrzeb, wychodząc poza swoje strefy przyzwyczajeń (na przykład: „choć nigdy nie czytam e-booków, to teraz spróbuję”, albo „wcześniej czytałem tylko wypożyczane książki, lecz teraz kupię choć kilka”). Prawdopodobnie kształt rynku książki się zmieni. Kto wie, może w Plebiscycie na Książki Roku 2020 lubimyczytać.pl będzie nominowanych nie 240 książek, jak do tej pory, a 120, bo tegorocznych premier będzie o połowę mniej.

Przyszłość trudno przewidzieć, ale wspaniałe przykłady solidarności czytelników płyną z każdej części świata. W Kolumbii można zaadoptować ulubioną księgarnię, czyli wpłacać mikro (i makro) datki na wybrany przez siebie sklep. W Polsce prężnie działa akcja Książka na telefon, o której szerzej Ewa Cieślik pisała w raporcie o stanie branży książki. Mamy też bardzo ciekawy przykład wspólnego działania pisarzy pod szyldem „Ul z książkami” i trwającej zbiórki na zapomogi dla autorów i autorek.

Baner ogólnopolskiej akcji Książka na telefon, przedstawiający słuchawkę telefonu

Odmrażanie gospodarki i stopniowe otwieranie księgarń

W Niemczech już od 20 kwietnia zostaną otwarte sklepy o powierzchni do 800 metrów kwadratowych, a to ograniczenie powierzchni nie dotyczy księgarń. Księgarze muszą jednak uważać, by liczba klientów nie była większa, niż jedna osoba na 20 metrów kwadratowych powierzchni. Podobnym tropem poszły niektóre włoskie regiony, gdzie od 14 kwietnia księgarnie i sklepy papiernicze mogą działać bez przeszkód. Taka sytuacja nie ma jednak miejsca wszędzie, między innymi w Lombardii władze regionu postanowiły, że książki będą póki co sprzedawane tylko w supermarketach. Jeszcze inne rozwiązanie wprowadzono w Wenecji Euganejskiej, gdzie księgarnie będą otwarte tylko przez dwa dni w tygodniu.

Reklama

U naszych południowych sąsiadów Czechów, plan luzowania obostrzeń został ogłoszony z konkretnymi datami. Uwalnianie sprzedaży w centrach handlowych rozpocznie się 27 kwietnia i będzie powiązane z ich wielkością. W pierwszej kolejności otwierane będą placówki handlowe o powierzchni powyżej 200 metrów kwadratowych, ale nie w galeriach większych niż 5 tys. metrów kwadratowych. Również w Austrii i Danii niektóre ograniczenia zostały już zniesione, a część szkół zaczyna znów działać. Surowe obostrzenia wciąż pozostają w mocy we Francji, gdzie prezydent Emmanuel Macron zapowiedział, że ich luzowanie rozpocznie się nie wcześniej niż 11 maja. Tymczasem w Szwecji księgarnie wcale nie były zamknięte.

Zanim w Polsce rząd postanowi otworzyć księgarnie, jako czytelnicy musimy jak najwięcej książek kupować w sieci lub zamawiać je przez telefon. Zachęcam do korzystania z porównywarki cen książek w lubimyczytać.pl (na każdej podstronie książki znajdziecie boks z ofertami kilkunastu księgarń). Wspierajcie lokalne księgarnie, zamawiajcie online – wydania papierowe, e-booki, czy audiobooki. A gdy już doczekamy otwarcia księgarń, to szturmem ruszmy, aby buszować wśród półek pełnych nowości!

Fot. otwierająca: księgarnia Bookarest w Poznaniu

#czytamwdomu #kupujeksiazki

Reklama

komentarze [103]

Sortuj:
275
28
27.04.2020 10:40

Mnie zawsze (a teraz zwłaszcza) zastanawiają sformułowania typu: "Nasze zakupy w sieci są teraz bardziej przemyślane i planowane." To chyba dobrze, prawda? Chyba żadnym rozsądnym argumentem nie można obronić nieprzemyślanych zakupów (nawet książek, które faktycznie można uznawać za pewnego rodzaju wyższe dobro)? Albo, że branża taka czy inna traci pieniądze? Co to znaczy...

więcej

3253
345
27.04.2020 11:54

Też mnie poraziła ta kwestia z artykułu. Że źle, że zakupy przemyślane! ....


4086
3846
24.04.2020 16:43

Ja godzę.Ksiazki z stacjonarnej księgarni,przez internet oraz w Biedronce.


686
628
24.04.2020 15:18

A przy okazji - z dniem 27.04.2020 r. księgarnia internetowa Ravelo.pl zawiesza sprzedaż.


185
2
24.04.2020 16:58

Ciekawe czy będą nadal prowadzili sprzedaż jako Księgarnia Internetowa PWN? Na stronie tej Księgarni nie ma żadnej informacji o zmianach w sprzedaży.


686
628
24.04.2020 08:08

"Czytelnicy w przeważającej części książki kupowali impulsywnie, przy okazji robienia innych zakupów w centrach handlowych..." - to w centrach handlowych są jakieś księgarnie? A gdzie tak jest i jakie to księgarnie?


1660
1136
24.04.2020 14:50

We Wrocławiu prawie wszystkie księgarnie są już w galeriach handlowych: Empik, Świat Książki, itd, itp.


686
628
24.04.2020 15:15

A! Rozumiem. Ja nie uważam Empiku za księgarnię.


121
52
23.04.2020 01:47

Lud polski nie lubi czytać. Nie czytał gdy było tzw. "normalnie" i teraz nie będzie czytał tym bardziej. Ale wiecie co...dajmy sobie spokój z nawracaniem ludu na czytelnictwo. Od dawna jest to zajęcie dla elity. Pospólstwo ma swoje Netflixy i Tv. Niech tam zostaną.


257
78
25.04.2020 09:47

Serio, uważasz się za lepszego, bo czytasz książki?


77
52
26.04.2020 21:31

Brzmi jak wypowiedź trolla i naprawdę mam głęboką nadzieję, że to nie było pisane na poważnie.


735
222
22.04.2020 17:26

Proszę państwa, księgarnie od lat umierają i nic na to nie poradzimy. To cyniczne, co powiem, ale ... wzruszę ramionami.


4086
3846
21.04.2020 21:23

Na razie u mnie w mieście biblioteka zamknięta.Ale księgarnia otwarta.A dziś zamówiłem.Droga Do Piekła Piotrowskiego.
I nadal się pytam.Czy jestem gorszy.Ze nie czytam ebooków


4751
450
22.04.2020 08:24

@czytamcałyczas - mam nadzieję że to pytanie na końcu jest retoryczne ;)
Oczywiście, że nie jesteś. Co kto lubi. Ja się dzielę po połowie między papier a elektronikę. Jeden wielki plus e-booków - nie trzeba się zastanawiać na wygospodarowywaniem miejsca na półce na nową książkę. Drugi plus jest taki, że mając czytnik z podświetleniem leżysz w łóżku i czytasz, nie...

więcej

4086
3846
22.04.2020 12:36

Przydał by się deszcz :-) bo mi się marzy wycieczka do lasu.Może bym sarnę zobczył.
ozdrawiam serdecznie.


4086
3846
22.04.2020 12:47

W jednej księgarni miła dziewczyna,zawsze zna mój gust.


996
31
21.04.2020 15:45

Nie mam porównania jak jest w innych krajach, czy czytelnictwo jest bardziej promowane, ale mam wrażenie, że czytanie w Polsce jest traktowane wyjątkowo po macoszemu. Jest to "sport" dla faktycznie zainteresowanych, szukających i chcących. Nie przypominam sobie, kiedy ostatnio widziałam np. w telewizji choć krótką wzmiankę o książkach ostatnimi czasy, a tv to przecież...

więcej

2857
700
21.04.2020 17:04

Mnie też brakuje, gdyż takie informacje można znaleźć dopiero na TVP Kultura.


369
53
21.04.2020 11:40

Ludzie, są biblioteki, są abonamenty na ebooki i audiobooki, są wreszcie księgarnie internetowe... Niespecjalnie żal mi księgarni stacjonarnych.


4086
3846
20.04.2020 22:16

Ja jutro idę na pocztę.Zamowic Tomasz Siwiec Wataha


zgłoś błąd