-
Artykuły
Dlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska5 -
Artykuły
Wakacje pełne magii - weź udział w akcji recenzenckiej i przenieś się do magicznego świata
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać378 -
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać37
Igrzyska śmierci
- Reżyseria:
- Gary Ross
- Scenariusz:
- Gary Ross, Billy Ray, Suzanne Collins
- Obsada:
- Jennifer Lawrence, Josh Hutcherson
- Premiera polska:
- 2012-03-23
- Premiera światowa:
- 2012-03-21
- Dystrybutor:
- Premiera polska:
- 2012-03-23
- Premiera światowa:
- 2012-03-21
- Dystrybutor:
Na podstawie książki
Na podstawie książki
komentarze [68]
Film dobrze zrobiony.I aktorzy świetni.
Film dobrze zrobiony.I aktorzy świetni.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamUważam, że film jest bardzo dobry, chociaż parę rzeczy jest trochę zmienione - porównując do książki. Jednak tak to już w ekranizacjach bywa. Dla mnie dobra jest i książka i film - i do obu "wersji" będę na pewno wracała. ;)
Uważam, że film jest bardzo dobry, chociaż parę rzeczy jest trochę zmienione - porównując do książki. Jednak tak to już w ekranizacjach bywa. Dla mnie dobra jest i książka i film - i do obu "wersji" będę na pewno wracała. ;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamOczywiście, że lepsza jest książka :) Film też był niezły, ale gdyby nie książka, nie zrozumiałabym kilku rzeczy.
Oczywiście, że lepsza jest książka :) Film też był niezły, ale gdyby nie książka, nie zrozumiałabym kilku rzeczy.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamjak większość - zaczęłam od filmu i jak większość uważam, że książka zdecydowanie lepsza!!:))
jak większość - zaczęłam od filmu i jak większość uważam, że książka zdecydowanie lepsza!!:))
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSzczerze to na pierwszej części się lekko zawiodłam. Najbardziej chyba na tym, że w filmie nie została pokazana postać Madge i zdobycie broszki z Kosogłosem zostaje całkowicie zmienione. Ale ogromnym plusem jest na pewno świetnie zrobiona arena igrzysk, Kapitol no i oczywiście genialni aktorzy. ^^
Szczerze to na pierwszej części się lekko zawiodłam. Najbardziej chyba na tym, że w filmie nie została pokazana postać Madge i zdobycie broszki z Kosogłosem zostaje całkowicie zmienione. Ale ogromnym plusem jest na pewno świetnie zrobiona arena igrzysk, Kapitol no i oczywiście genialni aktorzy. ^^
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamKorciło mnie przez dłuższy czas,żeby obejrzeć ten film, jednak jak przy każdej ekranizacji najpierw czytam książkę. Książka jeszcze dała radę, ale film jak dla mnie kompletne dno. W ogóle nie wiem za co te wszystkie nagrody i pochwały.
Korciło mnie przez dłuższy czas,żeby obejrzeć ten film, jednak jak przy każdej ekranizacji najpierw czytam książkę. Książka jeszcze dała radę, ale film jak dla mnie kompletne dno. W ogóle nie wiem za co te wszystkie nagrody i pochwały.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamksiążka jest o niebo lepsza od filmu jak zawsze zresztą. ekranizacja była beznadziejna. poszłam na "Igrzyska Śmierci" sama nie wiem dlaczego. widać z myślą o kim zrobili tą ekranizację trylogii, a mianowicie z myślą o mało wymagających (delikatnie to ujmując) nastolatkach . bardziej od fabuły dobiła mnie beznadziejnie dobrana obsada. wprawdzie w porównaniu z ekranizacją "Miasta Kości" "Igrzyska" są lepsze, bo w tym pierwszym nawet ścieżka dźwiękowa jest tragiczna. mimo wszystko ekranizacja "Igrzysk.." strasznie mi się nie podobała i żałuję wydanych pieniędzy na bilet. Wolę nie oglądać pozostałych ekranizacji trylogii. Zostaje przy książkach
książka jest o niebo lepsza od filmu jak zawsze zresztą. ekranizacja była beznadziejna. poszłam na "Igrzyska Śmierci" sama nie wiem dlaczego. widać z myślą o kim zrobili tą ekranizację trylogii, a mianowicie z myślą o mało wymagających (delikatnie to ujmując) nastolatkach . bardziej od fabuły dobiła mnie beznadziejnie dobrana obsada. wprawdzie w porównaniu z ekranizacją...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejKsiążka jest o niebo lepsza. Ja jak na pewno i wiele innych osób zaczęło przygodę z Igrzyskami od ekranizacji. Zauroczyła mnie tak, że musiałam przeczytać książkę, która sprawiła, że ekranizacja poszła w odstawkę i teraz króluję tylko i wyłącznie książka. <3
Książka jest o niebo lepsza. Ja jak na pewno i wiele innych osób zaczęło przygodę z Igrzyskami od ekranizacji. Zauroczyła mnie tak, że musiałam przeczytać książkę, która sprawiła, że ekranizacja poszła w odstawkę i teraz króluję tylko i wyłącznie książka. <3
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDla mnie ekranizacja pierwszej części była beznadziejna, książka kiedy ją czytałam bardzo mi się podobała i dostała u mnie 10/10, ekranizacja 2/10, druga część, czytana kilka lat później (w tym roku) dostała u mnie już 5/10 tak jak i ekranizacja, która w tym przypadku podobała mi się chyba nawet bardziej. Trzecią część przypuszczam, że przeczytam za następne kilka lat.
Dla mnie ekranizacja pierwszej części była beznadziejna, książka kiedy ją czytałam bardzo mi się podobała i dostała u mnie 10/10, ekranizacja 2/10, druga część, czytana kilka lat później (w tym roku) dostała u mnie już 5/10 tak jak i ekranizacja, która w tym przypadku podobała mi się chyba nawet bardziej. Trzecią część przypuszczam, że przeczytam za następne kilka lat.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamKSIĄŻKA OCZYWIŚCIE :)
KSIĄŻKA OCZYWIŚCIE :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamKsiążka oczywiście zawsze będzie lepsza, lecz muszę przyznać, że strasznie mi się podoba ekranizacja! <3
Książka oczywiście zawsze będzie lepsza, lecz muszę przyznać, że strasznie mi się podoba ekranizacja! <3
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamFilm znacznie gorszy od książki. Wątki poprzekręcane, a wiele z tych, które w powieści są, nie zostały przeniesione na ekran.
Film znacznie gorszy od książki. Wątki poprzekręcane, a wiele z tych, które w powieści są, nie zostały przeniesione na ekran.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamObejrzałam dwie pierwsze części, a potem przeczytałam wszystkie książki. Powiem tyle... Ekranizacje książek były gorsze, ta jest taka sobie :)
Obejrzałam dwie pierwsze części, a potem przeczytałam wszystkie książki. Powiem tyle... Ekranizacje książek były gorsze, ta jest taka sobie :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Miss_Joker:
Nie. Nie stracił.
Mam pytanie, bo pomimo, iż oglądałam film dwukrotnie, nie jestem w stanie sobie przypomnieć. Czy w filmie Peeta stracił nogę? Sama tego nie zauważyłam.
Dla mnie filmy są lepsze od książki. Może dlatego, że bohaterka z tym swoim rozdarciem mnie irytuje i w tego typu książkach narracja pierwszoosobowa mi nie pasuje. Poza tym film ukazał spojrzenie z szerszej perspektywy, skupił się na czymś innym - bohaterka nie bardzo orientowała się w świecie, a to mnie interesowało.
Ogólnie i to i to dobre, chociaż jak na razie filmy ciut lepsze w mojej ocenie.
Miss_Joker:
Nie. Nie stracił.
Mam pytanie, bo pomimo, iż oglądałam film dwukrotnie, nie jestem w stanie sobie przypomnieć. Czy w filmie Peeta stracił nogę? Sama tego nie zauważyłam.
Dla mnie filmy są lepsze od książki. Może dlatego, że bohaterka z tym swoim rozdarciem mnie irytuje i w tego typu książkach narracja pierwszoosobowa mi nie pasuje. Poza tym film ukazał...
Film, według mnie, podobnie jak książka, nie wykorzystał interesującego potencjału fabularnego. Wszystko wydawało mi się takie... sztuczne. Nawet chwalona w ostatnich latach Jennifer Lawrence nie zdobyła mojego uznania rolą w 'Igrzyskach śmierci'.
W filmie podobały mi się charakteryzacja, efekty specjalne oraz scenografia. Co do fabuły, cenię sobie dodane wątki Prezydenta, panelu kontrolnego Igrzysk, sceny buntu oraz działania Haymitcha.
Moim zdaniem jeśli ktoś nie czytał książki, to wielu rzeczy w adaptacji nie zrozumie...
Film, według mnie, podobnie jak książka, nie wykorzystał interesującego potencjału fabularnego. Wszystko wydawało mi się takie... sztuczne. Nawet chwalona w ostatnich latach Jennifer Lawrence nie zdobyła mojego uznania rolą w 'Igrzyskach śmierci'.
W filmie podobały mi się charakteryzacja, efekty specjalne oraz scenografia. Co do fabuły, cenię sobie dodane wątki Prezydenta,...
Olive1200: Ogólnie w całym filmie znalazłam kilka niedociągnięć, pominięto niektóre wydarzenia, które w moim odczuciu były istotne w książce, brakowało mi także wyjaśnień paru rzeczy. I te minusy mnie odrzucały, nawet bardzo.
Uważam, że to największy minus tego filmu. Czytając wcześniej książkę i oglądając z Mężem film, który książki nie czytał musiałam mu tłumaczyć większość rzeczy, tak żeby lepiej wszystko zrozumiał.
Olive1200: Ogólnie w całym filmie znalazłam kilka niedociągnięć, pominięto niektóre wydarzenia, które w moim odczuciu były istotne w książce, brakowało mi także wyjaśnień paru rzeczy. I te minusy mnie odrzucały, nawet bardzo.
Uważam, że to największy minus tego filmu. Czytając wcześniej książkę i oglądając z Mężem film, który książki nie czytał musiałam mu tłumaczyć...
Wczoraj było moje pierwsze spotkanie z filmem i jako że książkę czytałam mniej więcej rok temu, pomyślałam, że miło będzie sobie odświeżyć historię. I tak niezbyt wiem, co powinnam o filmie "Igrzyska śmierci" myśleć. Z jednej strony podobał mi się, został fajnie zrobiony, moda w Kapitolu została bardzo dobrze pokazana, jak również technologia. Z drugiej natomiast strony nie jestem pewna, czy bez uprzedniego przeczytania książki zdołałabym zrozumieć kilka rzeczy. Najbardziej raziła mnie właśnie kwestia broszki z kosogłosem. Ogólnie w całym filmie znalazłam kilka niedociągnięć, pominięto niektóre wydarzenia, które w moim odczuciu były istotne w książce, brakowało mi także wyjaśnień paru rzeczy. I te minusy mnie odrzucały, nawet bardzo.
Dlatego stwierdzam, że film jest wciągający i bardzo dobry... dopóki nie przeczyta się książki :).
Teraz pozostało mi obejrzeć drugą część i czekać na trzecią.
Wczoraj było moje pierwsze spotkanie z filmem i jako że książkę czytałam mniej więcej rok temu, pomyślałam, że miło będzie sobie odświeżyć historię. I tak niezbyt wiem, co powinnam o filmie "Igrzyska śmierci" myśleć. Z jednej strony podobał mi się, został fajnie zrobiony, moda w Kapitolu została bardzo dobrze pokazana, jak również technologia. Z drugiej natomiast strony nie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJa również zgadzam się, że książka była lepsza. Aczkolwiek film nie był aż taki zły :).
Ja również zgadzam się, że książka była lepsza. Aczkolwiek film nie był aż taki zły :).
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJasne, że książka!!!! Film w porównaniu do niej był beznadziejny.
Jasne, że książka!!!! Film w porównaniu do niej był beznadziejny.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamOsobiście ? Zaczęłam czytać książkę,najpierw oglądając az 10 minut filmu, film mnie nie porwał, książka po kilku stronach mnie nie porwała. Wrociłam do książki z jakiś tydzień temu i po przetrwaniu tych kilku stron czytało mi się świetnie. Aczkolwiek film.. Do teraz mam uraz, że obejrzałam film przed czytaniem kolejnych częsci. Raz, że wyobraźnia lepiej dobrała sobie aktorów, dwa film a fabuła książki. Jak zwykle coś się zgadzało coś nie. Ubolewam nad poucinaniem fajnych momentów, jak chocby momentu z ruda sluzaca, sceny w jaskini jak Katniss usypia Peete zeby isc na uczte czy momentu ogloszenia ze zginal Thresh.. Filmem jestem zawiedziona ale ksiazke polecam :)
Osobiście ? Zaczęłam czytać książkę,najpierw oglądając az 10 minut filmu, film mnie nie porwał, książka po kilku stronach mnie nie porwała. Wrociłam do książki z jakiś tydzień temu i po przetrwaniu tych kilku stron czytało mi się świetnie. Aczkolwiek film.. Do teraz mam uraz, że obejrzałam film przed czytaniem kolejnych częsci. Raz, że wyobraźnia lepiej dobrała sobie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejFilm jest naprawdę dobry, ale książka.. po prostu REWELACYJNA! Polecam przeczytanie przed obejrzeniem filmu.
Film jest naprawdę dobry, ale książka.. po prostu REWELACYJNA! Polecam przeczytanie przed obejrzeniem filmu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Miss_Joker: Czy w filmie Peeta stracił nogę? Sama tego nie zauważyłam.
Nie stracił.
Film był niezły. Nie jestem wielkim krytykiem i rozumiem, że trudno sfilmować książkę tak, by oddać całą jej magię w max 2 godzinach. Brakowało mi kilku rzeczy. Część z nich zrobiona była trochę na siłę i tak "sucho" (bez emocji), z kolei inne sceny sprawiły, że pojawiły mi się łzy w oczach. Pamiętam, że gdy wchodził trailer i zobaczyłam aktora, który ma grać Peetę, to się załamałam. Po obejrzeniu filmu moje zdanie się nie zmieniło. Najkoszmarniej dobrany aktor ostatnich kilku lat. Całe szczęście, że trylogia już za mną, bo gdybym miała ją czytać teraz, cały czas widziałabym go pod postacią Peety w swojej wyobraźni.
Świetne było moim zdaniem pokazanie trwania igrzysk od strony Kapitolu - taki smaczek, którego nie było w książce, a w ekranizacji zrobił na mnie wrażenie :)
Miss_Joker: Czy w filmie Peeta stracił nogę? Sama tego nie zauważyłam.
Nie stracił.
Film był niezły. Nie jestem wielkim krytykiem i rozumiem, że trudno sfilmować książkę tak, by oddać całą jej magię w max 2 godzinach. Brakowało mi kilku rzeczy. Część z nich zrobiona była trochę na siłę i tak "sucho" (bez emocji), z kolei inne sceny sprawiły, że pojawiły mi się łzy w...
Do książki dojrzewam. Muszę znaleźć na tyle dużo czasu, żeby spokojnie przeczytać całą trylogię. Film świetny. To oczywiste, że część wątków musi wygubić. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to szkoda gadać. Gdyby producenci chcieli zrobić maksymalnie wierną ekranizację, zapewne musieli by stworzyć wieloodcinkowy, nudnawy serial. Dla mnie porównywanie, co lepsze co gorsze jest idiotyczne bo to trochę jak porównywać rower z odrzutowcem. I jeden i drugi dowiezie do celu mniej więcej po tej samej trasie, ale widoki i wrażenia zawsze będa się różnić.
Zaskoczyło mnie, że niektórzy w trakcie filmu nie zawsze wiedzieli o co chodzi. Cóż, polecam więc tasiemcowe seriale, tam wszystko jest wywalone kawa na ławę. Ten film właśnie tym wygrywa nad innymi podobnymi produkcjami, że nie wszysko pokazuje wprost, wymusza od widza skupienia i odrobiny myślenia. Zapewne niektóre sceny można by skrócić inne rozbudować, nie można dogodzić każdemu. Dla mnie jeden z najlepszych silmów SF nawiązujacy treścią do starej dobrej SF z lat 80-ych z nurtu social czy political SF
Do książki dojrzewam. Muszę znaleźć na tyle dużo czasu, żeby spokojnie przeczytać całą trylogię. Film świetny. To oczywiste, że część wątków musi wygubić. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to szkoda gadać. Gdyby producenci chcieli zrobić maksymalnie wierną ekranizację, zapewne musieli by stworzyć wieloodcinkowy, nudnawy serial. Dla mnie porównywanie, co lepsze co gorsze jest...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejFilm i książka - genialne, absolutnie fascynujące, zupełnie nowe, szokujące. Polecam wszystkim.
Film i książka - genialne, absolutnie fascynujące, zupełnie nowe, szokujące. Polecam wszystkim.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
avuca: comique:Póki co obejrzałam film, książki nie mogę nigdy dostać, bo w mojej bibliotece zawsze jest wypożyczona.. jak żyć? :D
Może zapytaj w bibliotece, czy jest opcja zapisów na książkę? W większości bibliotek jest taka możliwość, trzeba się wpisać i swoje odczekać :)
Gdybym nie obejrzała przypadkiem filmu, nie przeczytałabym później książek, bo to co do zasady nie moja półka. Film mnie zachęcił do lektury, był naprawdę nieźle zrobiony. Uważam też, że mimo różnic fabularnych oddaje ducha książki.
Będę musiała się zapytać! Dzięki :)
avuca: comique:Póki co obejrzałam film, książki nie mogę nigdy dostać, bo w mojej bibliotece zawsze jest wypożyczona.. jak żyć? :D
Może zapytaj w bibliotece, czy jest opcja zapisów na książkę? W większości bibliotek jest taka możliwość, trzeba się wpisać i swoje odczekać :)
Gdybym nie obejrzała przypadkiem filmu, nie przeczytałabym później książek, bo to co do zasady nie...
comique: Póki co obejrzałam film, książki nie mogę nigdy dostać, bo w mojej bibliotece zawsze jest wypożyczona.. jak żyć? :D
Może zapytaj w bibliotece, czy jest opcja zapisów na książkę? W większości bibliotek jest taka możliwość, trzeba się wpisać i swoje odczekać :)
Gdybym nie obejrzała przypadkiem filmu, nie przeczytałabym później książek, bo to co do zasady nie moja półka. Film mnie zachęcił do lektury, był naprawdę nieźle zrobiony. Uważam też, że mimo różnic fabularnych oddaje ducha książki.
comique: Póki co obejrzałam film, książki nie mogę nigdy dostać, bo w mojej bibliotece zawsze jest wypożyczona.. jak żyć? :D
Może zapytaj w bibliotece, czy jest opcja zapisów na książkę? W większości bibliotek jest taka możliwość, trzeba się wpisać i swoje odczekać :)
Gdybym nie obejrzała przypadkiem filmu, nie przeczytałabym później książek, bo to co do zasady nie moja...
Moim zdaniem najpierw powinno się przeczytać książkę, następnie obejrzeć film. Film odpiera się wtedy zupełnie inaczej.
Film był dobry, jedna z lepszych ekranizacji jaką obejrzałam. Ale jednak książka wygrywa.
Moim zdaniem najpierw powinno się przeczytać książkę, następnie obejrzeć film. Film odpiera się wtedy zupełnie inaczej.
Film był dobry, jedna z lepszych ekranizacji jaką obejrzałam. Ale jednak książka wygrywa.
Póki co obejrzałam film, książki nie mogę nigdy dostać, bo w mojej bibliotece zawsze jest wypożyczona.. jak żyć? :D
Póki co obejrzałam film, książki nie mogę nigdy dostać, bo w mojej bibliotece zawsze jest wypożyczona.. jak żyć? :D
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNajpierw obejrzałam film, dopiero później książkę. I uważam, że film jest świetny,ale książka fenomenalna. W filmie zostały pominięte niektóre dość ważne szczegóły, a inne zostały zmienione. Ale mimo tego uwielbiam ten film. Czekam na ekranizację kolejnej części.
Najpierw obejrzałam film, dopiero później książkę. I uważam, że film jest świetny,ale książka fenomenalna. W filmie zostały pominięte niektóre dość ważne szczegóły, a inne zostały zmienione. Ale mimo tego uwielbiam ten film. Czekam na ekranizację kolejnej części.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamFilm był w porządku, książki również. Z perspektywy czasu oceniam je jednak gorzej niż po przeczytaniu. Po prostu zdałam sobie sprawę że nie było tam nic takiego co zapadło mi w pamięć. Trochę szkoda, wszystkie dobre książki po jednym przeczytaniu świetnie pamiętam.
Film był w porządku, książki również. Z perspektywy czasu oceniam je jednak gorzej niż po przeczytaniu. Po prostu zdałam sobie sprawę że nie było tam nic takiego co zapadło mi w pamięć. Trochę szkoda, wszystkie dobre książki po jednym przeczytaniu świetnie pamiętam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam