-
Artykuły
Od królewskich dworów do Hollywood
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Wielkanoc z książką i nie tylko – czytelnicze oraz kreatywne pomysły na prezent
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2
Cytaty z tagiem "wiktoria" [11]
- Ciszej - skrzywił się Evertsen. - Głowa pęka od tych waszych wrzasków. Tak, słyszałem, słyszałem. Pobiliśmy wroga. Nasz jest dzień, nasze jest pole i wiktoria też jest nasza. Wielka mi sensacja.
Corny był jak pająk, który oplątywał pałac swoją siecią; jej matka od razu w nią wpadła, jednak Wiktoria była przekonana. że gdy nadejdzie czas, ona nie pozwoli się złapać.
- To największe wydarzenie sezonu. Spotkamy tam całą piekielną śmietankę towarzyską.
- Nie zależy mi.
- To akurat widać.
Nie wiem, czemu aż tak bardzo się czepiał. Przebrałam się za kota. Włożyłam czarny cienki golf, czarne legginsy, czarne buty i czarne uszka na opasce. Nawet namalowałam sobie czarną kropkę na czubku nosa i doczepiłam do gumki od legginsów czarny futrzasty ogonek.
Jakbym tak poszła na imprezę na Ziemi, to wszyscy by chwalili mój kostium.
- I czym ty niby jesteś? - zapytał z odrazą.
- K o t e m.
- Nie widać.
Miałam ochotę go trzasnąć.
- Możemy już iść? - jęknęłam. - Podobno się spieszysz.
- A możesz się przebrać w coś, co nie przyniesie mi wstydu? - odparował. - Przecież będziesz za mną łazić całą noc. Mogłabyś przynajmniej wyglądać porządnie.
Jednak zdecydowanie najgłupszym pomysłem była kradzież książki. W dodatku książki należącej do Boga. Jeżeli kiedykolwiek miał mi wybaczyć i oddać swą Łaskę, a dzięki temu anulować moje potępienie, to ten wyczyn sprawi, że na zawsze przekreslę swoje szanse.
- Ja pierniczę.
Jakis mały putto idący ulicą obejrzał się oburzony.
- Własnie zrobiłam przepyszne pierniczki! - krzyknęłam za nim. - Zastanawiam się, jakim kolorem lukru je pomalować.
Putto przyspieszył, by czym prędzej się oddalić.
- Dobrze się czujesz? - zapytał siedzący obok mnie Beleth.
- Tak, tak. Po prostu cały czas się przyzwyczajam.
Umiechnął się ciepło. Nie do mnie, ale do wspomnień.
- Odzyskanie Łaski Boskiej to miła rzecz - przyznał. - Dziwna. Bo jej braku wcale się nie czuje. Dopiero gdy miłosć Boga wraca...
- Znika uczucie pustki - dokończyłam.
Od zachodzącego na czerwono słońca powietrze nabrało koloru starego złota. Ciemniejąca na tle nieba katedra Notre Dame po drugiej stronie rzeki wyglądała w tym świetle niczym widoczek malowany akwarelą"....
– To ta nowa? – zapytała bezceremonialnie Beletha.
– Tak, to Wiktoria... - Wyciągnął w moją stronę dłoń. Kobieta przerwała mu:
-Wiktoria to dobre imię. Królewskie.
Królowa czuła się doskonale w towarzystwie młodej pary. Niepoprawna romantyczka i niezmordowana królewska swatka, uwielbiała otaczać się zakochanymi.
(...) Doszedłem do wniosku, że nic tak naprawdę nas nie scalało. Niczego sobie nie obiecaliśmy. Po prostu żyliśmy ze sobą. Najwyraźniej coś takiego to dla nas za mało. A gdy będzie nas łączyć przysięga, to każde z nas zastanowi się co najmniej dwa razy, zanim popełni błąd. Poza tym miło będzie żyć ze świadomością, że nawet jeśli się skłócimy i postanowimy od siebie przez jakiś czas odpocząć, to gdzieś tam będzie ta osoba, której zależało na mnie aż tak, że zgodziła się złożyć przysięgę.
U Tori jest inaczej. Inaczej w sensie lepiej. Wszystko jest u niej inaczej w sensie lepiej.