-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać211 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać5 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Cytaty z tagiem "trzęsienie ziemi" [9]
Jest w tym coś złego, Harry, trzęsienia ziemi rodzą się z gniewu zmarłych. Wydobywają oni na zewnątrz Ziemi wielkie niebezpieczeństwo.
Zanim odwróciłam się plecami do nocy, morze się poruszyło. Wielogłosowy huk ugodził mnie w uszy, podłoga zapadła się pod ciężarem gruzów, w jakie zmienił się mój dom, wraz z nimi i ja runęłam w dół. Świat jaki znałam, skończył się i razem z nim zniknęło wszystko co kochałam i nienawidziłam.
Było upalne lato, typowa dziennikarska kanikuła, gdy absolutnie nic się nie dzieje, gdy zamiera życie polityczne, a sytuację w Europie cechuje stagnacja. A przecież i w tym czasie czytelnicy gazet, umierający z nudów na brzegach wód albo w rzadkim cieniu drzew, zdemoralizowani upałem, przyrodą, wiejskim spokojem i w ogóle zdrowym, prostym życiem na wakacjach, czekają z codziennie niespełnioną nadzieją, że przynajmniej w gazetach będzie coś nowego i orzeźwiającego, jakieś morderstwo albo wojna, albo trzęsienie ziemi, krótko mówiąc: Coś. A nie znajdując tego, ciskają nimi i oświadczają z rozgoryczeniem, że w tych gazetach niczego nie ma, w ogóle nie zasługują na to, żeby je czytać, i że już nie będą ich prenumerować.
Prawdziwe zasady nie mogą być linearne. W wygodnych systemach, jakimi nauka uspokajała nas przez wieki, niewielkie zmiany założeń początkowych nie miały wpływu na wynik, natomiast w systemach chaotycznych, kiedy zmieniają się warunki wyjściowe, wszystko idzie zupełnie innym tokiem. To odnosi się też do twoich wojen (…). A także do natury i całego życia: trzęsień ziemi, bakterii, bodźców, myśli. Żyjemy w interakcji z pogmatwanym pejzażem, jaki nas otacza.
Sid natomiast wciąż rozmyślała nad tym, co zobaczyła po trzęsieniu ziemi w podziemnych chodnikach Olimpu. Nie mogła zrozumieć, czy były to wspomnienia, czy może tylko sen.
Życie nie jest takie samo jak wcześniej, wszystko się zmieniło. Nie ma już nawet miejsca na nadzieję, można liczyć tylko na cuda. Wokół króluje śmierć, a ty masz w sobie życie.
Trzęsienie ziemi jest jak syk, który rodzi się z morza i wciska pod skórę nocy. Pęcznieje, rośnie, ryczy i rozdziera ciszę.
Co możemy zrobić? Chryste, wolałbym huragan. Albo nawet trzęsienie ziemi. Przynajmniej jak to się zdarzy, to kiedyś się kończy i jest po sprawie. Potem można oszacować straty i wiadomo, co trzeba zrobić. To są wydarzenia w jakiś sposób obliczalne. Mają początek i koniec. A to jest szaleństwo. To jest jakby jakiś szaleniec biegał tutaj na wolności i zabijał, kiedy tylko mu się spodoba. Wiesz, kim on jest, ale nie możesz go złapać ani powstrzymać. A co gorsza, nie wiesz, dlaczego on to robi.
– Paniki? – uśmiechnął się Paul. – Nie sądzę, by ludzie byli obecnie szczególnie podatni na panikę. Panika jest reakcją prymitywnych mas na nagłe śmiertelne zagrożenie. W naszych czasach każdy wie, co robić w przypadku takiego zagrożenia, tyle razy oglądali to w telewizji. Trzęsienie ziemi. Płonący wieżowiec. Tragedia Posejdona… Powinnością kobiet jest wówczas podnieść nieustanny i nieopanowany wrzask, mężczyźni zaś powinni złapać za broń i strzelać we wszystkich możliwych kierunkach. Tak, gdy tylko pojawi się niebezpieczeństwo, dokładnie tak zrobią. Przynajmniej ci bardziej nerwowi. Pozostali uczynią to, co zwykle: usiądą, rozglądając się wkoło i będą czekali na dalsze instrukcje.