-
Artykuły
Wakacje pełne magii - weź udział w akcji recenzenckiej i przenieś się do magicznego świata
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać377 -
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać36 -
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1
Cytaty z tagiem "podróż w czasie" [16]
Mój czas był tu obcy, choć przecież stąd wywieziony.
Triceratops nawet nie drgnął. W doskonały sposób naśladował samotną opokę, porzuconą przez siły przyrody pod lasem. Głowę miał podniesioną, jakby węszył w ich kierunku. Czy widział grupkę zdumionych ludzi? Może tak. Pierwszy róg na nosie - krótki zakrzywiony bagnet - trochę ośmieszał jego właściciela, natomiast dwa, umieszczone nad oczami, podobne były do nastroszonych brwi, odpychających i groźnych. Rozmowa toczyła się wciąż szeptem. Głosy mówiących zacierały się niemal przy ustach. - Do czego potrzebne mu akurat takie rogi?
Wolność nie jest czymś trwałym ani gwarantowanym. Żyje i oddycha, i trzeba jej nieustannie bronić.
Koty są idealnymi podróżnikami w czasie, ponieważ nie umieją posługiwać się bronią palną. Dzięki temu główne zagrożenie takich podróży - że ktoś zastrzeli własnego dziadka - staje się mało prawdopodobne. s.81-2.
Cofnę się w czasie i zabiję mojego dziadka, a w efekcie nigdy się nie urodzę, przez co nigdy nie cofnę się w czasie i nie będę mógł zabić dziadka?
Władze wprowadziły zarządzanie kryzysowe. Elektrownie i wodociągi musiały doprowadzić prąd do sieci, której od dekad nikt ni używał. Sprowadzono sztab terapeutów. W wiadomościach stan psychologiczny mieszkańców określano mianem „szoku czasowego”. Psychiatrzy nie potrafili znaleźć diagnozy dla tej konkretnej dysocjacji czasowej, na którą cierpieli ludzie z Easter. Mieszkańcy często w ogóle nie przyjmowali do wiadomości faktu istnienia technologii. Zdumiewały ich smartfony, komputery, samochody elektryczne, tablety, telewizory. Podobne objawy dawało się dostrzec jedynie u więźniów po długich wyrokach. Ale nawet to porównanie nie było trafne. Nikt w miasteczku w ogóle nie zdawał sobie sprawy z upływu czasu. Wszyscy utkwili w dniach tuż po katastrofie promu kosmicznego Challenger. Tabloidy nazwały to zjawisko zakładką czasową.
- To Johnny! ... Było ich dwóch. Potem znów został jeden. - Załkała. - Ale to ten drugi!
Błagała mnie spojrzeniem, żebym uwierzył w to, co mi opowiada.
- Kąpałam go, kiedy usłyszałam płacz dziecka. Myślałam, że to sąsiedzi, albo coś takiego. Ale płacz dochodził z sypialni. Owinęłam Johna w ręcznik - przecież nie mogłam go zostawić w wodzie - i wzięłam go na ręce. Poszłam zobaczyć, co się dzieje. W jego łóżeczku leżało nagie dziecko. Płakało i wierzgało nóżkami, bo się zmoczyło. Byłam taka zaskoczona, że... upuściłam Johna, kiedy pochylałam się nad łóżeczkiem. Powinien upaść na materac... Ale, Boże! On nie upadł. Zniknął. Złapałam go instynktownie, lecz w ręku został mi tylko ręcznik. John zniknął! chyba straciłam przytomność. Kiedy ją odzyskałam, już nic nie było...
- A może 'Pod krakowską szkołą pięćset lat temu torturowano ludzi. Dziś torturują poziom wyżej' - odparł Eryk.
W każdej sekundzie tworzą się miliardy wersji ciebie, jedna z nich siedzi i mnie słucha, druga wysiada na przystanku, trzecia pluje mi w twarz, a czwarta wstaje aby zagadać do tej rudej przy wyjściu! Jeśli cofniesz się i zabijesz siebie, to którą wersję siebie zabijesz?
-Jaki jest wniosek z tej historii-
cierpliwie zapytał kot.
-Że jak się człowiek szybko kręci, może podróżować w czasie? -zaryzykowałam Maja.
- Nie. To znaczy to też, w końcu to logiczne.- Zamyślił się kot. -Przecież Ziemia się kręci wokół siebie i wokół Słońca. Każdy jej obrót wokół osi to jedna doba, a każdy obrót wokół Słońca to jeden rok. Czyli kręcenie się ma bezpośredni związek z czasem.