-
Artykuły
Czytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać297 -
Artykuły
Za nami Gala Książka Roku 2025 – rekordowe głosy i zwycięzcy 11. edycji Plebiscytu Lubimyczytać
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Od królewskich dworów do Hollywood
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać6
Cytaty z tagiem "półmrok" [6]
(...) Lecz on był jak szkolna stołówka: idealnie prostokątny i tak jasno oświetlony, że nie został w nim nawet centymetr kwadratowy podniecającego półmroku czy intrygującej tajemniczości.
Jeżeli miałbym wymyślić dla Europy Środkowej jakiś herb, to w jednym z jego pól umieściłbym półmrok, a w jakimś innym pustkę. To pierwsze jako znak nieoczywistości, to drugie jako znak wciąż nieoswojonej przestrzeni. Bardzo piękny herb o nieco niewyraźnych konturach, które można wypełnić wyobraźnią. Albo snem.
s.115.
Co istotniejsze, urządzenie zawiera bardzo czuły detektor gęstości powietrza, który zareaguje na ruch każdego obiektu. W dodatku odczyt powie nam, w jakim kierunku cel zmierza. Trzeba aparat skierować przed siebie i tak trzymać. Nie jest to może sprzęt wyrafinowany, ale ze względu na ograniczony czas nie zdołałem zbudować niczego lepszego.
I oto: nagi, z lekka fosforyzujący, błękitnawy w półmroku izby sypialnej, którą rozjaśnia tylko lampka nocna i światło wpadające z korytarza, niczym ciemniejących płomieni, krzew splątany i brązoworudy pośród bladego, wielkiego ciała, (...) jego blada i ogromna nagość, wielkie ciało (z tym czymś brunatnawym, tą rurką podobną do miękkiej kiszki, do jakiegoś obnażonego flaka zwisającego spod owej płomienistości, która ciemniała w dole brzucha) jak żałosna parodia, żałosne powtórzenie wszystkich Perseuszy, Goliatów, Leonidasów, całej kohorty wojowników, którzy zamarli na smolistych muzealnych malowidłach, w szczęku zderzającej sie broni, zuchwale obnażeni albo ubrani jak gladiatorzy w podobierane z obcych kawałków albo i wręcz komiczne zbroje (tak jak ci żołnierze, co upiwszy się pod wieczór, lubią pozować grupowo do pamiątkowych zdjęć, przystrojeni jedynie w ładownice i w hełmy, ustawieni rzędem jak na paradzie i prezentujący broń, co dla jednego żartownisia z drugim sprowadza się do tego, że mierzy sztywnym członkiem w stronę obiektywu), bohaterowie wyłaniający się z mrocznych głębin legend czy Historii, z głową zwieńczoną migotliwym grzebieniem hełmu, za całe odzienie ubrani w nagolenniki ze spiżu, z ciałem bezwłosym i zbyt różowym, z grecką muskulaturą (...).
Otaczają mnie cisza i półmrok zimowego poranka. uwielbiam tę porę roku. W takie dni mam wrażenie, że zima nigdy nie minie, a każdy półmroczny dzień zdaje się rozciągać w nieskończoność. Całe tygodnie szarości, w którą można zawinąć się jak w koc i odciąć od zewnętrznego świata, udając, że czas stoi w miejscu i nic się nie dzieje [s. 42, 43].
Niekiedy jednak nawet my, dzieci słońca, znajdujemy ukojenie w łagodnym, uzdrawiającym uścisku ciemności.