-
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać10 -
Artykuły
Umrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać34 -
Artykuły
Dlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska168
Cytaty z tagiem "dania" [24]
[Klienci baru Najlepsze Żeberka Hargi] nie szukają potraw wyszukanych czy egzotycznych, ale wolą dania konwencjonalne, jak embriony ptaków nielotów, mielone organy w powłoce jelit, plastry ciała świń czy bulwy bylin przypalane na zwierzęcym tłuszczu; w ich gwarze określa się je jako jajka, kiełbasę, bekon i frytki.
[...] szykowanie pigułek i proszków na chwilę - oddaloną jeszcze o wiele godzin - kiedy osiemnaście dań połączy się razem gdzieś poniżej klatki piersiowej i wyprowadzi kontratak.
W Danii, w szpitalu w Aarhus, gdzie odbywa się pięć tysięcy porodów rocznie, na samym bloku porodowym pracuje sto dwadzieścia położnych. Te położne nie muszą szukać zaginionych nożyczek do cięcia pępowiny, bo cała armia ludzi dba o to, by sprzęt był wysterylizowany i przygotowany. Położne zajmują się tylko rodzącymi, ich dziećmi oraz partnerami, a jest ich trzy razy więcej niż w podobnym szpitalu w Polsce.
Byłam w Danii kilka razy i wiem, że to, co pisała pani Chmielewska o urodzie Dunek, to czysta prawda.
W Danii lekarze specjaliści nie mogą mieć prywatnych praktyk. Jeśli mają prywatny gabinet, nie mogą pracować w gminnym czy państwowym szpitalu. Jeżeli meldują się ze swoimi ciężarnymi w szpitalu, to ryczałtem płacą za opiekę nad swoją pacjentką. Chodzi o sprzęt, media szpitalne, anestezjologów, dobę w szpitalu. Tak jest w wypadku każdej specjalizacji.
- Nie ma jak porządne śniadanie, by pobudzić apetyt przed ucztą z siedemdziesięciu siedmiu dań - zauważył Tyrion, gdy napełniona im talerze.
Współczesna Dania wywodzi się ze stopniowo rozdrabnianego wielkiego duńskiego imperium kolonialnego, które kiedyś rozciągało się od Grenlandii aż po Islandię i obejmowało Norwegię, południową Szwecję, północne Niemcy i dzisiejszą Danię aż do wysp Morza Bałtyckiego. Ale po tym, jak w XIX w. Dania została zmuszona do oddania dużej części swojego terytorium, włącznie z przepięknymi górskimi krajobrazami dzisiejszej Norwegii, Duńczycy zaczęli się utożsamiać z małym terenem i jego wewnętrznym krajobrazem. Nie opłakiwali porażki militarnej swojego kraju, lecz cieszyli się tym, co zyskali wewnątrz. Duńczycy nie tylko pogodzili się z oddaniem gór w zamian za łagodniejsze formy nizin i liczne małe wyspy, ale także zaczęli je idealizować. Poszukali tożsamości we własnym wnętrzu i położyli nacisk na wewnętrzną przestrzeń, traktując ją jak rzeczywistość, która rządzi się własnymi prawami.
Życiowa misja Duńczyków to uświadamianie reszcie świata, jakim cudownym krajem jest Dania.
Duńczycy uwielbiają zawierać związki małżeńskie, ale ich małżeństwa nie są tak doskonale dopasowane jak słynne klocki LEGO: Dania ma jeden z najwyższych wskaźników rozwodów w Europie.
Czym dla Teksasu jest ropa naftowa, tym dla Danii jest piwo.