-
Artykuły
Wielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać43 -
Artykuły
Zaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać444
Cytaty z tagiem "bezdomność" [26]
- Czego szukasz? Trądu? - prychnęła. - Wyobraź sobie, że codziennie się myję. Częściej niż poniektórzy mający własne łazienki.
- W Wiśle? - chlapnęła Aśka, nim zdążyła ugryź się w język (...)
- Taaa... Szczególnie teraz aura zachęca do kąpieli w WIśle. Tylko przerębel oddechem wytopię i mogę się chlapać do woli. (...)
W życiu niczego nie można być pewnym, dziś możemy pić szampana, jutro prosić przechodniów o drobne, marząc o gorącej herbacie.
Na tych ulicach jest strach, głód, nieufność, ból i przeszłość, która może dopaść w każdej chwili. To właśnie ten strach, gdy oglądasz się przez ramię, gdy boisz się, że przeszłość cię doścignie(...)że znowu zostaniesz zranionym, że tym razem nikt cię nie uratuje, że kości się nie zrosną, że ból będzie tym razem gorszy...
A bezdomność jest nie tylko brakiem własnego kąta, ale w jeszcze większej mierze pozbawieniem oparcia w drugim człowieku, beznadziejnością i bezradnością. Dopiero wtedy, gdy ktoś poczuje się samotny tam, gdzie powinien spodziewać się pomocy od bliskich lub przyjaciół i nie otrzyma jej, zaczyna się prawdziwa bezdomność. Taka, która tkwi w samym wnętrzu człowieka i stale mu o sobie przypomina.
Boże Ty mój, jak to wszystko trzeba umieć - być chorym, być samotnym, być bezdomnym: każda z tych rzeczy jest sztuką i każda wymaga talentu i pracy. Fine, będziem się uczyć.
Problem zamkniętej grupy. Każdy jej członek pomaga już jakiejś liczbie zwierząt i nie jest w stanie wziąć ich więcej pod swoje skrzydła. Jednocześnie ma świadomość, że osoby, które mogłyby pomóc, nie są zainteresowane lub nie dociera do nich stosowna informacja. Grupa usiłuje więc dotrzeć z wiadomością do większej liczby odbiorców, lecz nowo pozyskani zostają zarzuceni taką lawiną próśb, że zaczynają wątpić w jakąkolwiek skuteczność pomocy. Jednym słowem - wycofują się w zderzeniu z rozpaczą i beznadzieją bijącą z próśb, z ich negatywnym przekazem, z agresją zawartą w komentarzach i wrażeniem, że zaoferowanie niewielkiej pomocy nie zmienia ogólnej sytuacji.
W Delhi, Kalkucie, Tokio, Nowym Jorku, Londynie, Berlinie, Los Angeles, a także w Paryżu, Rzymie, Mediolanie, Kairze, Chicago... nie mogą cię już przyskrzynić za włóczęgostwo, więc nie rób sobie nadziei.
Nie ma dość miejsca w więzieniach.
I tak żył w swoim świecie bez przyjaciół, bez pieniędzy, bez dachu nad głową, dając tym dowód, że na tym naszym zgniłym globie, gdzie trwa wieczna, twarda walka, można żyć bez domu, bez pieniędzy, bez żadnej opieki, nie znając trosk ni smutku, czy też uczucia niedostatku. Spokojny i szczęśliwy jak nigdy dotąd przedtem, nie odczuwał głodu, chłodu ani bezdomności.
Odkąd stracił dom, cały świat stał się dla niego domem, a kiedy przestał pobierać pensję, pieniądze przestały być dla niego problemem, gdy stracił rodzinę i przyjaciół, wszyscy ludzie stali się jego rodziną.
W takiej chwili powinniśmy się zatrzymać i zadać sobie pytanie: Dlaczego ten człowiek znalazł się w aż tak tragicznej sytuacji? Co takiego musiał przeżyć, że teraz nie stać go na jedzenie? Czy jestem w stanie mu pomóc?