Najnowsze artykuły
ArtykułyWielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać1
ArtykułyJon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytelnicy wybrali Książki Roku 2025. Oto zwycięzcy
LubimyCzytać94
ArtykułyCzytamy w weekend. 13 marca 2026
LubimyCzytać512
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Joanna Grzymkowska-Podolak

Źródło: Facebook autorki
Pisze książki: literatura piękna, literatura podróżnicza
Polska dziennikarka. Swoją karierę w mediach zaczynała w TVP OLSZTYN. Również tu poznała swojego męża, współtowarzysza podróży, operatora obrazu Jarosława Podolaka.
7,1/10średnia ocena książek autora
187 przeczytało książki autora
178 chce przeczytać książki autora
3fanów autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Zakochani w świecie. Malezja Joanna Grzymkowska-Podolak 
6,8

Relacja z dwumiesięcznej wyprawy autorki książki z mężem do Malezji.
Opis przygód zachęca do osobistego odwiedzenia Malezji, ale jednak styl pisania "twórczyni" nie ma polotu, co powodowało, iż książkę czytało się ciężko i to pomimo ciekawej tematyki.
Zainteresowani podróżami znajdą coś dla siebie, ale "szału nie ma".
Zakochani w Świecie. Kambodża Joanna Grzymkowska-Podolak 
8,2

Kambodża? Oj to daleko i tam chyba byli Czerwoni Khmerzy. To chyba najczęściej słyszane odpowiedzi na pytanie o skojarzenia z tym krajem związane.
W sumie to niewiele informacji, dlatego tym cenniejsza jest właśnie ta książka.
Autorzy znani już z poprzednich wypraw do Indii czy Malezji tym razem wybrali się właśnie do Kambodży. Ich wyprawa absolutnie nie jest typem komercyjnym z pięknymi hotelami i w ogole z full wypasem. Oni zwiedzają z plecakiem na grzbiecie, aparatem fotograficznym w dłoni i często z atrakcjami w lokalnym transporcie typu motocykl nad głową. Nie straszne im nocowanie w słomianej chatce, w domku w wiosce na wodzie czy hostelu. Dla nich liczy się przeżycie, zobaczenie tych nieoczywistości, a przede wszystkim ludzie, ci miejscowi, którym niejednokrotnie los rzucał kłody pod nogi.
Wraz z nimi zwiedzamy przepiękne świątynie, często w buszu, do ktorych dotarcie graniczy z cudem, poznajemy ciekawych lokalsów, już niestety nastawionych na zarobek( czemu trudno się dziwić)na turystach, no i tak oszałamiajaca przyroda, jeszcze zachowana w naturlanym stanie.
Co jest bardzo ważne, to to, że widać ogromny szacunek autorów zarówno do natury i do mieszkańców. Ich ciekawosć zwiazana z poznawaniem innej kultury, zwyczajów a nawet jedzenia.
Wyprawa taka to na pewno ogrom kosztów, więc tym bardziej cenne jest takie zwiedzanie palcem po mapie, ale tak podane, że ma sie wrażenie bycia tam razem z nimi. Piękna sprawa!






























