Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać488
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać3
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Maciej Ślużyński

Maciej Ślużyński autor książki Słodko gorzko. Opowiadania o miłości w kategorii literatura obyczajowa, romans.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
6,3/10 średnia ocena książek autora
290 przeczytało książki autora
237 chce przeczytać książki
autora
2 obserwujących autora
Obserwuj autora Sprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Rok 2012. Antologia Andrzej W. Sawicki 
4,9

Zbiór krótkich opowieści o naprawdę różnej tematyce. Parę naprawdę świetnych, niektóre nudne, jedną zwyczajnie, bestialsko pominęłam 😅
Jednak dwie historie oceniłam na 10/10 jest to "córka sztukmistrza" Agnieszki Hałas (niby spodziewasz się czegoś mrocznego, ale i tak mnie zaskoczyło zakończenie) oraz "Obietnica" Anety Rzepki. Lekka, romantyczna i piękna opowieść o odnalezieniu siebie.
Przypadkowy detektyw Maciej Ślużyński 
6,9

No i nadmuchałam balonik oczekiwań względem tej rekomendowanej powieści, ale ten z każdą przeczytaną stroną flaczał jak biegacz po każdym kolejnym kilometrze pierwszego w życiu maratonu.
Książkę szybko się czytało, co było zasługą nie tyle jej objętości, ale i poprawnego stylu autora.
Ale... No właśnie. Fabuła była do bólu przewidywalna. Nie może być tak, że w drugim rozdziale wiem kto i jak zabił. Kolejne rozdziały potwierdzały tylko moje spostrzeżenia. Nawet "zwrot akcji" w zakończeniu nie był dla mnie zaskoczeniem. A od kryminałów oczekuję i wymagam pozostawienia mojej osoby ze szczęka przy ziemi.
Jedynym jak dla mnie plusem były kwieciste porównania głównego bohatera, których nie powstydziłby się sam Jeremy Clarkson, a które wywoływały cichutkie parsknięcie śmiechem.






































