Najnowsze artykuły
ArtykułyMilion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać1
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać8
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać446
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Janusz Sepioł

Urodzony: 1955 (data przybliżona)
Janusz Sepioł ( ur. 1955) – architekt i historyk sztuki, samorządowiec , były marszałek Małopolski i Pełnomocnik Prezydenta Miasta Krakowa ds. Kultury, Senator VII i VIII kadencji, wieloletni członek Stowarzyszenia Architektów Polskich SARP, członek Rady Programowej Międzynarodowego Centrum Kultury oraz szeregu rad muzealnych . Obok działalności jako architekt opublikował tom esejów „Architekci i historia ‘’ , był inicjatorem i współautorem książki o polskiej współczesnej architekturze obiektów kultury „ From Fellows Freedom ‘’ . Był kuratorem wystaw o polskiej architekturze w Berlinie, Turynie, Brukseli i Krakowie oraz autorem kilku indywidualnych wystaw fotograficznych.
7,0/10średnia ocena książek autora
34 przeczytało książki autora
45 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Między Lwowem a Krakowem. Szkice architektoniczne
Janusz Sepioł
8,0 z 1 ocen
2 czytelników 0 opinii
2024
Doktryny i realizacje konserwatorskie w świetle doświadczeń krakowskich ostatnich 30 lat
5,0 z 3 ocen
7 czytelników 0 opinii
2011
Najnowsze opinie o książkach autora
Dyptyk włoski. Cienie i miejsca Janusz Sepioł 
6,8

„Szczodre, wspaniałomyślne Włochy przygarniają nas, z wolna sączą nam w duszę swoją mądrość i piękno, stopniowo i niepostrzeżenie zmieniają pierwotną tkankę naszego istnienia, toteż nic o tym nie wiedząc, wzrastamy wraz z nią, dopóki nie poczujemy dotkliwego bólu rozłąki. (…) Wracając do swoich pełnych wzniosłej biedy lub powszedniego dosytu krajów, człowiek unosi ze sobą cząsteczkę Włoch i tam pod surowym lub pustym niebem, inaczej raduje się, inaczej smuci i inaczej kocha”.
Paweł Muratow – Obrazy Włoch
Włochy. Odwieczna inspiracja. Ileż powstało wspomnień, dzienników, wszelkiego autoramentu zapisków i literackich perełek w oparciu o tę podróż życia, wymarzoną, przeżytą i rezonującą przez lata, wpływającą na postrzeganie świata, siebie i siebie w świecie. Bildungreise Janusza Sepioła jest jedną z nich, skromną, skrojoną na wzór leksykonu, opatrzoną własną ręką kreślonymi ilustracjami, nadającymi tej oszczędnej prozie dodatkowego, osobistego wymiaru. To przepiękne grafiki, szybka, stanowcza kreska, linia i plama w ścisłym, symbiotycznym zespoleniu tak, by twardość konturu łagodziło rozmycie, roztarcie jego tła. Realistyczna gra światłocieniem bez reszty przykuwa naszą uwagę i wiedzie w głębsze rejony wyobraźni.
Janusz Sepioł nie jest laikiem, na architekturze i wszystkim, co jej dotyczy zna się doskonale jako urbanista i architekt, zaś jako historyk sztuki, potrafi dostrzec i docenić każdy detal, bez wysiłku umieścić go we właściwym momencie dziejów, wskazać jego źródło w czasie i przestrzeni rozległego kalendarium. Jako człowiek natomiast oraz esteta, upodobał sobie wyjątkowo okres quattrocenta, skupiony przede wszystkim na tym, co ludzkie, co żywe, kreatywne i dynamiczne.
„Dyptyk włoski” ma swój podtytuł: „Cienie i miejsca”. Przez strony przemykają postaci, na których ów płodny i świeży czas we włoskiej sztuce odcisnął silne piętno, dał natchnienie, namówił do wędrówek, dociekań, obserwacji i analiz. Ale również powidoki tych, którzy sami nadali epoce Renesansu niepowtarzalny charakter, rozrysowali jej mapę i opatrzyli własnymi inicjałami. Poruszmy się pomiędzy twórcami, największymi z wielkich, autorami rzeźb, kolumn, budowli – pereł włoskiej architektury, a także pomiędzy apologetami i badaczami ich dzieł, którzy na przestrzeni lat, zachwyceni krajobrazem, w który te elementy architektoniczne zostały na trwałe wpisane, tworząc z nim pełnię, całkowitą jedność, utrwalili swoje wrażenia w prozie, poezji i malarstwie. Wiele z tych nazwisk nic nam nie powie, pisali zbyt dawno, później o nich zapomniano. Nazbyt szybko, zbyt pochopnie. Pamięć ludzka bywa zawodna, ale też niewdzięczna, gwałtownie pragnie zrobić miejsce dla nowych fascynacji.
Szczególnie interesujące wydają się być dwutomowe „Obrazy Włoch” Pawła Muratowa, bogaty zbiór szkiców opisujących Florencję, Wenecję, Umbrię, Toskanię i inne rejony Italii w sposób malowniczy i z dużą znajomością tematu. Od ostatniego, PIW-owskiego wydania minęło z górką pięćdziesiąt lat, od kilku części wydanych przez Wydawnictwo Zeszytów Literackich już lat kilkanaście, może więc pora dać czytelnikom szansę ponownej wędrówki z Pawłem Muratowem jako wybornym przewodnikiem.
Korci też, ponoć ze sporą swadą prowadzona przez Kazimierza Chłędowskiego, włoskolubna „gęsta gawęda historyczna”, licząca aż sześć ksiąg, traktująca o miejscach i ludziach, dowcipna, czasem złośliwa, zawsze potoczysta i pełna energii.
W pierwszej części dyptyku Janusz Sepioł dzieli się z nami subiektywnymi zachwytami literackimi, także tymi nakreślonymi dość hermetycznie, przeznaczonymi raczej dla grona akademickiego, których zrozumienie i docenienie przyszło do Janusza Sepioła dopiero po latach, wraz z doświadczeniem i wiedzą. Druga część to włoskie pejzaże, obrazy natury, architektury, sztuki, które szczególnie zapisały się w pamięci autora i wydały mu się na tyle ważne, by poświęcić im krótką gawędę zakończoną osobistą puentą.
Na italskich drogach i bezdrożach towarzyszą autorowi dźwięczne frazy Dantego, Rilkego, przede wszystkim zaś naszego Zbigniewa Herberta, przemawiającego refleksyjnym tonem Pana Cogito:
„no i jestem
widzisz jestem
nie miałem nadziei
ale jestem
(…) w wielkiej zarozumiałości pomyślałem
że Duccio van Eyck Bellini malowali także dla mnie
(…)
a jeśli jest to Twoje uwodzenie jestem uwiedziony na zawsze
i bez wybaczenia”
Za egzemplarz książki dziękuję: https://sztukater.pl/
Architektura i moralność Janusz Sepioł 
6,0

Oceniam tę króciutką książkę (niespełna 11 stron tekstu, reszta to rysunki detali architektonicznych, również w wykonaniu Janusza Sepioła) jako dobrą.
Moim głównym zastrzeżeniem jest jej pewna hermetyczność, niewystarczająca zrozumiałość dla czytelnika niezwiązanego z architekturą. Jak dla mnie była to przez to lektura dosyć trudna w odbiorze... a może utrudniało mi odbiór to, że potraktowałem tę publikację jako wstęp do czegoś większego. Lubię minimalizm, ale tutaj domagałbym się pogłębienia tematu, ukłonu do mniej wyrobionego architektonicznie czytelnika.





































