Najnowsze artykuły
Artykuły„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1
ArtykułyNowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać91
ArtykułyWielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać2
ArtykułyNie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać54
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Leszek Konopski

Pisze książki: powieść historyczna, historia
Leszek Konopski autor książki Alchemik z Hagi w kategorii powieść historyczna.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
6,1/10średnia ocena książek autora
44 przeczytało książki autora
62 chce przeczytać książki autora
1fan autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Alchemik z Hagi Leszek Konopski 
5,1

www.ujrzecslowa.pl
Alchemia zawsze mnie intryguje w książkach, jest to dziedzina nauki, która potrafi przyprawić o ciarki na plecach, spowodować, że zaczynamy marzyć o płynnym złocie, kamieniu nieśmiertelności, czy o innych hedonicznych przyjemnościach.
Alchemik z Hagi przenosi nas do XVII-wiecznej Holandi, lecz nie tylko, gdyż znajdziemy tutaj również podróż w czasie. Dzieje niderlandzkiego alchemika Dirka van Woensdrechta wprawiają nas w świat alchemii bez dwóch zdań. Poszukuje on sposobu na przemienienie ołowiu złoto, diabeł Łakota mu to „umożliwia”, lecz jak przystało na rodowitego diabła, posiada on małe kruczki, których na pierwszy rzut oka nie jesteśmy w stanie wraz z głównym bohaterem dostrzec. Opowieść o alchemii, połączonej z nurtem fantastyki oraz oscylujący wokół podróży w czasie, zaciekawieni?
Ja byłam ogromnie zaciekawiona, lecz chyba na tym się skończyło. Nie powiem, ze to była przeprawa przez mękę, lecz jakoś historia nazbyt mnie nie wciągnęła. Miałam chyba pierwszy raz wrażenie, że niektóre fragmenty są wybitne, a inne są swoistym zapychaczem, co jest dość dziwne, ponieważ nie jest to długa pozycja. Zgadzam się z niektórymi opiniami w Internecie, że historię, można by podzielić na dwie części, lub bardziej w proporcji ¾ do ¼. Pierwsza z nich, opowiada o alchemii, jej dziejach, zmaganiem się głównego bohatera z tym tematem, a druga jest tą wspomnianą podróżą w czasie, której kompletnie nie rozumiem. Zbyt wiele pomysłów, nie zawsze działa na jakość. Tutaj po prostu zakończenie zniszczyło cały sens tej książki.
Pierwsza część, jest naprawdę dobrze skonstruowana, wprowadza nas w wir Holandii, nazewnictwa alchemicznego, oraz pożądania wprawienia własnego ego w pozytywne wibracje. Wplątanie w tą historię diabła Łakoty, było naprawdę mądrym zagraniem, sprawiło, że cała historia miała swoisty charakter i sens. Język w niektórych sytuacjach sprawiał mi problem, w szczególności w nazewnictwie, lecz miałam na uwadze, iż Autor chciał nas w pełni wprowadzić w dawne czasy, więc nie sprawiało to takiego zgorzknienia z mojej strony. Miałam jednak wrażenie, że skoro ma się taki pomysł na książkę, to można by ją napisać nieco obszerniej, bo w niektórych przypadkach miałam wrażenie, że historia jest ucięta w pół zdania. A przecież wyobraźnia potrafi ponieść pisarza czy czytelnika do nieogarniętych granic.
Ostatnia ćwiartka sprawiła, że ręce mi opadły. Podróże w czasie są naprawdę wdzięcznym i pożądanym tematem, sądzę nawet, że i w tej historii pomysł by się sprawdził, lecz nie w takim wykonaniu, jaki przedstawił Autor. Było w nim za dużo zawirowań, niezrozumienia z mojej strony, jako czytelnika. Że po skończonej lekturze, chciałam powiedzieć: Pani Leszku, co Pana podkusiło do zniszczenia tej historii takim kiepskim pomysłem. O ile zachowanie bohaterów z dawnych czasów jest zrozumiałe, tak bohaterzy po podróży w czasie, są jacyś wyjęci ze świata rzeczywistego. Tak się po prostu nie robi.
Pomimo wszystkich moich żali do tej pozycji, polecam ją miłośnikom alchemii, tylko ostatnią ćwiartkę sobie podarujcie, wtedy wasza ocena będzie o wiele wyższa od mojej. Nie mniej jednak, jeżeli Pan Leszek stworzy coś nowego, chętnie po nią sięgnę, bo nie przekreślam tego talentu całkowicie. Bo na ogromny plus zasługuje magiczne wciągnięcie Nas w świat XVII Holandii.
Alchemik z Hagi Leszek Konopski 
5,1

Powieść Pana Leszka Konopskiego to eksperyment podobny do tych, które przeprowadzał główny bohater. Zaskakuje, stanowi mieszaninę gatunków. Trudno mi jednoznacznie ocenić czy jest to zaleta, czy wada. Podobnie jak nie potrafię wyrazić jednoznacznej oceny tej powieści. Przeczytałam ją, lecz bardziej zainteresowały mnie wątki obyczajowe niż główny nurt akcji. Mam również mieszane odczucia odnośnie aż tak dużego nasycenia treści powieści współczesnymi wątkami.
Bohater – intryguje, może budzić kontrowersje, można go nie polubić, ale trudno nie zwrócić na niego uwagi. Inne postaci są równie wyraziste.
Wprowadzenie alchemii, podróże w czasie, kamień filozoficzny, pakt z diabłem nadają nieco baśniowego charakteru. Z tym, że będzie to raczej baśń dla dorosłych.




























