Czy żyjemy w czasach apokalipsy? Dariusz Kowalczyk SJ 5,0

ocenił(a) na 512 lata temu Czy żyjemy w czasach apokalipsy? To pytanie ludzie zadawali sobie od wieków. I na różne sposoby próbowano na nie odpowiedzieć. Wizje końca świata, które są ostatnio bardzo popularnym motywem w książkach, kulturze, sztuce przybierają najczęściej zupełnie inne obrazy. Ludzie boją się śmierci, czyli końca świata, różnie pojmowanego. Już w przeszłości próbowano oswoić się z faktem, że może nas nie być.
Motyw apokalipsy pojawił się oczywiście już w Apokalipsie św. Jana- pełnej trudnych metafor i symboli, a także katastroficznych obrazów. Początkowo chrześcijanie cieszyli się perspektywą życia wiecznego i wyczekiwali końca świata. Teraz jednak jest zupełnie inaczej. Co jakiś czas możemy napotkać w mediach kolejne daty, które podobno mają być datą apokalipsy. Ostatnio miał to być grudzień 2012 r. Codziennie dowiadujemy się o katastrofach na świecie. Nic więc dziwnego, że doszukujemy się w nich wskazówek na zbliżający się koniec. Człowiek ma skłonność do przepowiadania i chęci poznania przyszłości. A tak naprawdę nie znamy dnia, ani godziny.
"Czy żyjemy w czasach apokalipsy?" to książka będąca wywiadem Tomasza Rowińskiego z Dariuszem Kowalczykiem, kapłanem, jezuitą i wykładowcą teologii dogmatycznej na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Według mnie książka traktuje o bardzo ciekawym temacie, gdyż bardzo aktualnym w dzisiejszych czasach. Musiałam jednak dosyć długo czekać na rozmowę o tym, co znajdziemy w pytaniu, będącym jednocześnie tytułem książki. Składa się ona bowiem z czterech wywiadów. Na początku jesteśmy wprowadzeni w temat rozdziałem pt. "Czy wiara w Boga i Jezusa Chrystusa ma przyszłość?". Później możemy przeczytać np. o katolicyzmie w Polsce. Poruszane są tutaj aktualne sprawy i wyjaśnione zagadnienia, o których raczej nie czytamy często. Przewijają się tu dyskusje na temat in vitro, aborcji, miejsca religii w dzisiejszym świecie. To wszystko poprzedza ten właściwy wywiad- "Czy to czas apokalipsy". Tak jak wspomniałam trochę się na niego naczekałam i trochę zawiodłam się tym, że był taki krótki. Miałam nadzieję, że będzie tego więcej. Jednak dowiedziałam się wielu ciekawych faktów, głównie dlatego, że ksiądz Dariusz Kowalczyk nie omija tego co niewygodne, ale próbuje odpowiedzieć na wszystkie pytania. Przekazuje nam swoją wiedzę w sposób przekonywujący i prosty, wspomaga się cytatami i różnymi postaciami z przeszłości.
Wszystkich, którzy są zainteresowani tą tematyką zapraszam do przeczytania tej książki. Można dowiedzieć się z niej wielu ciekawych rzeczy, nie tylko o przyszłym końcu świata. Co niestety mnie zawiodło to brak rozwinięcia głównego tematu- apokalipsy. Niemniej jednak zachęcam was do lektury :)