Design i moda w przedwojennej Polsce Maja Łozińska 7,1

ocenił(a) na 83 tyg. temu Książka w mistrzowski sposób ukazuje fundamenty, na których opierała się polska estetyka, co pozwala czytelnikowi lepiej zrozumieć późniejszą ścieżkę rozwoju designu w szarych latach PRL. Choć wojna brutalnie przerwała ten złoty wiek, Łozińscy sugerują, że to właśnie przedwojenna szkoła projektowania, oparta na solidnym rzemiośle i funkcjonalizmie, stała się bazą dla twórców działających po 1945 roku. Nawet w dobie niedoborów i ideologicznego nacisku, polscy projektanci potrafili nawiązać do modernizmu lat 30. Ta ciągłość myślenia projektowego pozwoliła na rozkwit polskiego designu w latach 50. i 60., czego dowodem były słynne „Pikasy” czy meble Kowalskich.
Niezwykle istotnym wątkiem poruszanym w publikacji jest kwestia działalności na eksport i promocji polskiej marki na arenie międzynarodowej. Autorzy przypominają o wielkich sukcesach polskiej sztuki stosowanej na Wystawach Światowych, m.in. w Paryżu w 1925 i 1937 roku. To wtedy świat zachwycił się polskim stylem narodowym – unikalnym połączeniem art déco z motywami ludowymi. Ta ambicja, by polski design był rozpoznawalny poza granicami kraju, przetrwała próbę czasu. Łozińscy pokazują, że sukcesy eksportowe okresu powojennego (np. ceramiki z Ćmielowa czy tkanin z Łodzi) miały swoje korzenie w przedwojennym prestiżu i jakości, którą wypracowano w czasach, gdy godło „Teraz Polska” było synonimem najwyższej europejskiej klasy.
Atutem książki jest również jej warstwa edytorska – bogactwo archiwalnych zdjęć, reprodukcji projektów i reklam sprawia, że lektura staje się doświadczeniem niemal fizycznym. To nie tylko książka historyczna, to hołd dla kreatywności, która potrafiła rozkwitnąć w trudnych warunkach geopolitycznych. Choć czasem można odnieść wrażenie, że autorzy zbyt idealizują obraz przedwojennej elity, to rzetelność faktograficzna i pasja, z jaką opisują detale guzików czy linii nadwozia przedwojennych limuzyn, w pełni to rekompensują.
Dlaczego warto sięgnąć po tę publikację?
Wszechstronność: Od architektury po modę wieczorową – pełne spektrum estetyki II RP.
Inspiracja: Dowód na to, że polski design zawsze był częścią europejskiego krwiobiegu.
Archiwalne skarby: Unikalne fotografie, których nie znajdziesz w Internecie.