Najnowsze artykuły
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać5
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać442
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Marian Rosco-Bogdanowicz

Źródło: zdjęcie autorskie
Pisze książki: biografia, autobiografia, pamiętnik
Urodzony: 12.03.1862Zmarły: 24.03.1955
Ziemianin, gentleman, dworzanin, bywalec salonów - dziś powiedzielibyśmy "celebryta", autor artykułów prasowych, gawędziarz.
7,3/10średnia ocena książek autora
4 przeczytało książki autora
19 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Wspomnienia. Tom 1 Marian Rosco-Bogdanowicz 
7,0

Władysław Pobóg-Malinowski napisał w swojej "Najnowszej historii politycznej Polski", że komuniści celowo wydali "Wspomnienia" Bogdanowicza, żeby skompromitować ten odłam szlachty galicyjskiej, który się bawił, pławił w blasku korony habsburskiej i niezbyt interesował sprawami społecznymi lub odzyskaniem niepodległości. Jest w tym sporo racji - Bogdanowicz chwilami przypomina panienkę, która wróciła ze swego pierwszego balu i paple o sukniach, pięknych kawalerach oraz arcyksiążęcych splendorach. Ale - jak w starym dowcipie Radia Erewań o Piotrze Czajkowskim - nie za to cenimy Mariana Bogdanowicza: jego opowieść dworaka, bon vivanta, to nieoceniona skarbnica anegdoty, szczegółu, dzięki którym wspominana epoka nabiera koloru, zapachu, smaku. Ludzie opisani przez Bogdanowicza żyją, wychodzą z ram portretów, nawet jeśli autor z sympatii polukrował ich nadmiernie. Nie ma tam może subtelnej i trafnej refleksji, jest za to dobre szkło powiększające i zwierciadło (nieco upiększające) epoki.
Jeśli odsiać nieco nuworyszowskie (Bogdanowiczowie nie byli taką starą szlachtą jak twierdzi Autor) i snobistyczne wyliczanie utytułowanych ciotek, kuzynów i kolegów, zostanie smakowita i pełnokrwista fotografia świata przed potopem.




























