
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Norbert S. Sikorski

Pisze książki: kryminał, sensacja, thriller, popularnonaukowa
Norbert S. Sikorski autor książki Zło czai się w mroku w kategorii kryminał, sensacja, thriller.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
6,0/10średnia ocena książek autora
48 przeczytało książki autora
24 chce przeczytać książki autora
1fan autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Mafie chińskie Norbert S. Sikorski 
6,3

Choć książeczka jest króciutka, zawiera wiele informacji napisanych w bardzo przystępny sposób. I choć jest to tylko rys pobeżny - przynajmniej dla mnie - warto do niej sięgnąć. Poznacie dzieje chińskiej Triady, o której u nas niewiele się pisze. A szkoda, bo ta mafia ma bardzo interesujące dzieje, ciekawsze niż losy Cosanostry. No ale to moje subiektywne zdanie. Niemniej Triada była zaangażowana po stronie Jiang Jieshi przez kilkadziesiąt lat w tworzenie współczesnych Chin. I choć wybrali złego konia, udało się im przetrwać, głównie poza granicami komunistycznej Chińskiej Republiku Ludowej, gdzie Triada poczyna sobie dosyć odważnie.
Zło czai się w mroku Norbert S. Sikorski 
5,7

Mam słabość do starych PRL-owskich kryminałów. Nie na tyle wielką, by grzebać po antykwariatach i je kupować, ale na tyle dużą, by, ku lekkiemu zgorszeniu pani bibliotekarki, łapać każdy, który nawinie mi się pod rękę. No i ten mi się nawinął. I trzeba kogoś z lekką szajbą, by dotrwać do końca lektury z uśmiechem na ustach, gdy czyta się o tym, że pan komisarz w ten jedyny siermiężno-protekcjonalny sposób traktuje świadków (pamiętacie porucznika Borewicza?),że ten sam komisarz nurza się w środowiskach prywatnej inicjatywy, która, jak wszystkim wtedy było wiadomo, charakteryzowała się podejrzaną, niesocjalistyczną moralnością i dlatego tam właśnie najczęściej popełniano przestępstwa, zabijając się dla kilkunastu złotych pierścionków, diamentowej kolii i sznura pereł. Nietypowa za to wydała mi się kreacja głównego bohatera komisarza Batorskiego. Jak na wzorowego milicjanta, stróża porządku w naszej ludowej ojczyźnie, człowiek ten był dziwnie nierozgarnięty. Bo zamiast od razu zacząć dociekać, co takiego zostało napisane w pracy doktorskiej, która zniknęła z miejsca zbrodni, ten wpadł na to dopiero na około setnej stronie. Dziwne, doprawdy dziwne. I na taką plamę na honorze naszej milicji nie zareagowała cenzura! Tak, tu się kryje największa zagadka tej książki. I, nietypowo jak na kryminał, nie została rozwiązana.































