Kolumbowie. Rocznik 20 Roman Bratny 7,4

ocenił(a) na 317 tyg. temu Postanowiłem przeczytać tę powieść, ponieważ ona zyskała sławę. Od tytułu tego dzieła przyjęła się nazwa pokolenia literatów urodzonych około 1920 roku. W Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (po wydaniu książki w 1957 roku) zaczęto nazywać tych ludzi "Kolumbami". Chciałem sprawdzić zawartość tej popularnej grubej powieści.
Posiadłem trzy tomy w jednym egzemplarzu. Tom pierwszy pod tytułem "Śmierć po raz pierwszy" zaczynał się w 1942 roku, zawierał służbę w Małym Sabotażu w okupowanej przez Niemców Warszawie, ukazał majora Junoszę (w mianowniku: Junoszy) szkolącego młodzież do działań dywersyjnych w warunkach konspiracji, przypominał o bitwie pod Stalingradem, kończył się witaniem Nowego Roku 1944 w sylwestrową noc. Tom drugi pod tytułem "Śmierć po raz drugi" ukazał czas przedpowstańczy i przebieg powstania warszawskiego. Tom trzeci pod tytułem "Życie" objął lata 1944 – 1948 u bohaterów przebywających w Polsce (dziejowy moment tworzenia się Polski Ludowej) i zagranicą (zachód Europy).
Autor pisał tę powieść w okresie od sierpnia 1955 roku do czerwca 1956 roku. Książka została wydana w 1957 roku. Po części pisał o sobie, bo urodził się w 1921 roku, działał w Armii Krajowej i uczestniczył w powstaniu warszawskim. Roman Bratny, członek partii komunistycznej aż do końca jej istnienia, w złym świetle (ale nie zawsze) ukazywał żołnierzy Armii Krajowej i partyzantów, których w powieści określał mianem bandytów (ogólnie właśnie taka była narracja władz Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej). Dezawuował działalność Armii Krajowej, zwłaszcza przywódców, zarówno w kraju jak i zagranicą. Oskarżał tych dowódców o brak odpowiedzialności oraz nieudolność w prowadzeniu walki i że polski rząd w Londynie był nierozumny.
Roman Bratny bardzo zdeprecjonował "Ponurego" okrytego bohaterską sławą w czasie trwania wojny. Otóż dał taki sam pseudonim fikcyjnemu bohaterowi i pokazał go jako człowieka bardzo tchórzliwego, mało wartościowego. W rzeczywistości: Jan Piwnik "Ponury", lata życia 1912 – 1944, porucznik Armii Krajowej, jeden z najlepiej przygotowanych pod względem dywersyjnym "cichociemnych" ("cichociemni" byli zdolnymi polskimi żołnierzami wyszkolonymi w Wielkiej Brytanii i później zrzucanymi na spadochronach nad okupowaną Polskę, by prowadzić specjalne zadania dywersyjne, sabotażowe czy wywiadowcze),dowodził oddziałami w Górach Świętokrzyskich, szef Kedywu Okręgu Radomsko-Kieleckiego, 16 czerwca 1944 zginął bohatersko w walce z Niemcami nad Niemnem; stał się symbolem walki o Polskę.
Młody Stanisław Skiernik przybrał sobie pseudonim: Kolumb. Inny jego pseudonim, pochodzenia biblijnego, brzmiał: Machabeusz. Bodajże jego imię i nazwisko padło po raz pierwszy w tomie 1 rozdziale 20 podczas przesłuchania. Podał je nazista przesłuchujący Barbarę (którą Kolumb nazywał Basikiem ze względu na jej niski głos, a nadana ksywka łatwo kojarzyła się z jej imieniem). Tytułowy bohater był Polakiem pochodzenia żydowskiego. Okazywał się bardzo przesądny.
Brakowało mi psychologicznej głębi wszystkich postaci. Tylko powierzchownie dało się poznać ich osobowość. Trudno mi było polubić tych bohaterów powieści, byli mało sympatyczni. Rozemocjonowani używali wulgaryzmów, które można było pominąć. Raziły mnie: nieufność, szorstkość, chamskość. Występował brak szacunku dla: Boga i religii. Ze stron książki trochę "wiało" prymitywizmem i prostactwem.
Jednym z bohaterów był Jan Żaboklicki, który pisał wiersze i wydał tomik w 1939 roku pod tytułem "Róże na wietrze". Szukałem takiej postaci w internecie i nie znalazłem. Tomiku o takim tytule z opisywanego czasu też nie znalazłem. Wniosek: osoba fikcyjna.
Poeta o pseudonimie "Dębowy" też okazał się fikcyjny. Podobnie było z powieściowym powojennym czasopismem "Głos Pokolenia".
Jednak pojawili się literaci autentyczni, a między innymi krytyk Karol Irzykowski, Zofia Nałkowska, Jerzy Borejsza (brat stalinowskiego zbrodniarza Józefa Różańskiego zmarłego w 1981 roku; ojciec profesora historii Jerzego Wojciecha Borejszy zmarłego w 2019 roku),Krzysztof Kamil Baczyński.
Jerzy Borejsza był pochodzenia żydowskiego i pierwotnie nazywał się Beniamin Goldberg. Był bardzo aktywnym człowiekiem, między innymi członkiem Komunistycznej Partii Polski, Polskiej Partii Robotniczej oraz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Od 1942 roku walczył w Armii Czerwonej. Powołał do życia dziennik "Rzeczpospolita" (organ prasowy komunistycznego Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego),tygodnik "Odrodzenie", Spółdzielnię Wydawniczą "Czytelnik" (która odniosła kolosalny sukces, a mnóstwo książek przetrwało do tej pory) i budowę Domu Słowa Polskiego (miałem okazję go osobiście obejrzeć, również od środka). Zmarł przedwcześnie w 1952 roku w Warszawie.
Książka "Kolumbowie rocznik 20" okazała się dla mnie powieścią do przeczytania tylko raz w życiu, bo postanowiłem nigdy do niej nie wracać. Nie spodobała mi się. Czasem bardzo męczyłem się tym tekstem.