Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać308
ArtykułyZa nami Gala Książka Roku 2025 – rekordowe głosy i zwycięzcy 11. edycji Plebiscytu Lubimyczytać
LubimyCzytać1
ArtykułyOd królewskich dworów do Hollywood
LubimyCzytać2
ArtykułyCrime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać6
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Suzanne Eck OP

Pisze książki: religia
Suzanne Eck OP autorka książki Zanurzcie się w Bogu. Nauczanie Mistrza Eckharta w kategorii religia.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
7,0/10średnia ocena książek autora
1 przeczytało książki autora
2 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Zanurzcie się w Bogu. Nauczanie Mistrza Eckharta
Suzanne Eck OP
7,0 z 1 ocen
3 czytelników 1 opinia
2002
Najnowsze opinie o książkach autora
Zanurzcie się w Bogu. Nauczanie Mistrza Eckharta Suzanne Eck OP 
7,0

Książka jest, można powiedzieć, komentarzem do poszczególnych fragmentów traktatów i kazań Eckharta, a także wprowadzeniem do lektury jego pism. Raczej dla początkujących, napisane prostym językiem, bez filozoficznych wygibasów. Autorka przede wszystkim podkreśla, że Eckhart był dominikaninem i jest wierny ich tradycji dzielenia się owocami kontemplacji, a także ich motto - "veritas". Jest to w gruncie rzeczy lektura popularyzatorska. Myślę, że cytat z podsumowania bardzo dobrze oddaje treść nauki Eckharta i tego czym jest ona dla nas dzisiaj:
"Dlaczego tak zachwycamy się dzisiaj Eckhartem? Po pierwsze, dla współczesnych chrześcijan jego nauka ma ogromną siłę wyzwalającą (...). U Eckharta nie ma aniołków ani czułych pieszczot (...). Nie musimy nigdzie na zewnątrz szukać tego, co ożywiłoby naszą wiarę - ani w Medjugorie, ani w Lourdes (...). Mistrz Eckhart wyzwala nas z rygorów prawa (...). Z Eckhartem nie żyjemy już w ryzach tego, co wolno i czego nie wolno, ale w przestrzeni łaski i Boga (...) Jeśli ktoś naprawdę kocha Boga, uważa Eckhart, nigdy nie będzie robił głupstw - to niemożliwe. Nie musimy zdobywać Jego względów dobrymi czynami - On już jest zdobyty i gotów oddać się nam bez reszty. Taką bezinteresowność trudno pojąć, ale przyjęcie tego do wiadomości daje niezwykłą wolność. Podobnie jest z modlitwą: nie chodzi o to, by przywoływać Boga do siebie, aby się Nim cieszyć, lecz by odkryć Jego milczącą i cierpliwą obecność i połączyć się z nim przez wiarę. Nie musimy też łamać sobie głowy, czy naprawdę i we właściwy sposób wierzymy we wszystkie dogmaty Kościoła, ale mamy pozwolić, by między nami a Bogiem zrodziła się prawdziwa zażyłość. Wtedy ścisłe kontury wiary same stopniowo się zarysują, a nauczanie Kościoła będzie dla nas pomocą, a nie przymusem. Nie musimy się też martwić niewiarą innych, wiemy przecież, że w nich również działa łaska, czasem bez ich wiedzy, czasem w zaskakujący, paradoksalny sposób. Wiemy przecież, że wiarę niekoniecznie ma ten, kto bezbłędnie umie recytować Credo. Bóg słyszy prośby człowieka, nawet jeśli ten wypowiada je w niezbyt ortodoksyjnym języku. Inny rodzaj wyzwolenia, jakie zawdzięczamy Eckhartowi, dotyczy doloryzmu i poczucia winy (...). Mimo że jest bardzo wymagający, nie zaleca praktykowania ciężkiej pokuty. Jego asceza, jak widzieliśmy, polega na tym, by "ze wszystkich sił starać się o to, żeby Bóg stawał się nam wielki". Eckhart wyzwala nas od bałwochwalstwa, które też jest zniewoleniem. Bałwochwalstwem jest niewłaściwe przywiązanie do stworzeń (...). "Stworzenia" które musimy porzucić dla Boga, są niczym, są same z siebie nicością, ale - jeśli pozostajemy wolni - mogą nam pomóc zbliżyć się do Niego (...). To asceza wymagająca, lecz pozytywna - wyzwala nas ona od urojeń i przywiązań i uczy współpracować we wszystkim z Bogiem".
Przyznam, że ten fragment jak i cała nauka Eckharta jest wyzwalająca i dominikańska autorka świetnie to uchwyciła. Polecam książkę.




























