Najnowsze artykuły
ArtykułyCrime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać1
ArtykułyWielkanoc z książką i nie tylko – czytelnicze oraz kreatywne pomysły na prezent
LubimyCzytać3
ArtykułyWielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2
ArtykułyJon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Wołodymyr Kuzniecow

Pisze książki: fantasy, science fiction, czasopisma
Wołodymyr Kuzniecow autor książki Język Babilonu w kategorii fantasy, science fiction.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
7,0/10średnia ocena książek autora
77 przeczytało książki autora
59 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Nowa Fantastyka 506 (11/2024) Redakcja miesięcznika Fantastyka 
6,5

Październik ostatnio zamienił się poziomem ciepła z wrześniem. Czy listopad przyniesie temperatury październikowe? Oby!
W każdym razie – mimo miłych okoliczności przyrody zdążyłem przeczytać nowy numer NF.
A w nim…
Proza polska.
„Jewgienij Krykanow u Carskich Wrót” Macieja Głowackiego – wydawało mi się, że to uwspółcześniony retelling bajki o głupim Jaśku, co to diabła oszukał. Aż do Władimira Władimirowicza na końcu (Putina jak sądzę),który ukazał mi, że jest w tym tekście jakieś drugie dno. Którego niestety nie dostrzegam.
Czyli – przeczytałem bez bólu, ale przesłania nie rozumiem. A bez przesłania to niezbyt potrzebne uwspółcześnienie bajki!
„Totem z kłębów wełny i kości wielorybów” Łukasza Redelbacha – znając wcześniejsze teksty Autora z portalu fantastyka.pl, spodziewałem się ostrej jazdy. No i taka była. Poziom obrzydliwości wysoki, ale trzymany w ryzach. Fabuła niestety dość przewidywalna, ale to scenografia robi robotę.
Ach, jedna rzecz – grindwale to nie wieloryby, a krewni delfinów.
Znaczy – coś nie z mojej bańki, ale przeczytać warto.
A z zagranicy.
„2.V.1945” Wołodymyra Kuzniecowa – opowiadanie jak ulał pasujące do „Snów umarłych”. Tam nie rozumiem większości tekstów. Tego też nie bardzo. Czyściec jako odgrywanie przeszłości? Żeby to jeszcze sprawiało przyjemność w lekturze…
Nie spodobało mi się!
„Sześć wersji mojego brata znalezionych pod mostem” Eugenii Triantafyllou – znowu diabeł w roli głównej, acz zakulisowej. Uważaj czego sobie życzysz? Nie da się drugi raz wejść do tej samej rzeki? Było, w lepszym wykonaniu.
„Kapiton” Ołeksija Gedeonowa – no i znowu nie zrozumiałem przesłania. Bo o czym właściwie jest ten tekst? O duchach? O magii? Co z niego wynika?
Podsumowując ten numer – jedynie opowiadanie Łukasza Redelbacha mi się spodobało. Na resztę mniej czy bardziej kręcę nosem.
Publicystyka.
A tu cymesik! Bo takim jest dla mnie wywiad z Markiem Piestrakiem. Reżyserem mieszanym z błotem za PRL-u, którego niektóre filmy da się oglądać do dziś (Pirxa bardzo lubię!). Trochę koloryzuje, ale też i ciekawie opowiada.
Za to wywiad z Mastertonem taki jakby nijaki. Widać że autor tysięcy już wywiadów udzielił i odpowiada bardzo bezpiecznie.
No i jeszcze kino z Azji. Jeśli czytam, że film „meandruje licznymi dygresjami”, to już wiem, że jest nieoglądalny dla zwykłego widza. Czyli nie skorzystam!
Resztę – Klęczar, Haskę-Stachowicza, Vargasa, Orbitowskiego zawsze czytam z przyjemnością! Tylko z Kosikiem bym trochę popolemizował, ale to w sumie jak zwykle.
Nowa Fantastyka 512 (05/2025) Redakcja miesięcznika Fantastyka 
6,4

W tym numerze jest zestaw ciekawych i różnorodnych opowiadań, z powiewem świeżości, natomiast publicystyka zainteresowała mnie mniej. Artykuł o fandomie z nieczytelnymi diagramami (nie posiadam lupy).
"Gambit profesora Fargusa" Ł. Kucharczyk - opowiadanie z uniwersum Wszystkie drogi prowadzą, podobało mi się bardziej niż sama książka, gambit zaiste mistrzowski. 8/10
"Wszystko zaczęło się od herbaty" M. Lewandowska - transcendentne opowiadanie o znikaniu, podobało mi się. 7/10
"Tęczowy parasol" D. Kordowski - sny oraz traumy z dzieciństwa w roli głównej, sporo tu dziwności, nie wiem, czy je zrozumiałam, z jednej strony niesie duży ładunek emocjonalny, z drugiej - sporo chaosu. 6/10
"Egzyston" S. Gdela - krótkie s-f z ciekawym motywem kontaktu i granicach pojmowania, prowokujące rozkminki. 7/10
"Narzeczona" W. Kuzniecow - fantastyka w duchu słowiańskim, nic odkrywczego, ale przepięknie napisana, z pazurkiem. 8/10
"Dyżur bez końca" F. Pone - niepełnosprawność w zupełnie innym świetle, mocne. 8/10
"Pątnicy" M. Lazzaroni - czy da się zrobić zdjęcie cienia, czyli tego co drzemie w duszy człowieka? Okazuje się, że tak i jest to bardzo pomocne w podejmowaniu życiowych decyzji. 7/10
"Bajka o wampirze" NN. Dowhpool - myślę, że to opowiadanie bardziej do młodego czytelnika, z prostym, ale ładnym przesłaniem. 6/10
"Pocałunek topielca" Ch. Lucas - o furii i nienawiści w morskiej scenerii, trochę jawa, trochę sen, jak dla mnie za dużo słów. 5/10






























