Najnowsze artykuły
Artykuły„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1
ArtykułyNowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać101
ArtykułyWielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać2
ArtykułyNie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać54
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Bogi Takacs
0,0/10średnia ocena książek autora
36 przeczytało książki autora
6 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Nowa Fantastyka 460 (01/2021) Sławomir Prochocki 
6,8

Powolny upadek - Szymon Stoczek
Klasyczne opowiadanie z dość oryginalnie wymyślonym, koherentnym światem. Ów świat gra tu główną rolę, jest jednak na tyle odmienny, że autor musi mu poświęcić gross tekstu, by czytelnik nie odniósł wrażenia dysonansu. Zaburza to trochę balans świat-fabuła. Zdecydowanie brzmi to jak dobry początek, dobrej historii. Warsztat bez zarzutu.
7,5/10
W mgnieniu oka - Sławomir Prochocki
Krótkie, zgrabne, jędrne, znów klasyczne w formie i treści opowiadanie - ludzkość właśnie rozpoczęła globalną wojnę atomową, czy jest jeszcze szansa na ratunek? Trzydzieści lat temu tekst ten mógłby wyjść spod pióra np. Baranieckiego. Również tu brak zastrzeżeń co do warsztatu.
8/10
Model Mika - Paolo Bacigalupi
Dobrze napisane, jest jakaś myśl (czy AI może korzystać z praw człowieka),ale... Przede wszystkim, poza pewną nutą, rzecz jest mocno wtórna i, niestety, niedopracowana. Pewne aspekty zgrzytają i nie współpracują.
6/10
Społeczny wizerunek policji - Bogi Takács
Opresyjność i bezrozumność państwa podana w wysoce abstrakcyjny i bełkotliwy sposób.
3/10
Latarnia wyspy Framtalas - Denis Tichij
Opowiadanie z cyklu "cokolwiek wynika z czegokolwiek" czyli oniryczny, nieustający brak logiki. Męczą mnie takie rzeczy niepomiernie, bo choć próbujesz podążać za myślą autora to i tak do niczego nie dojdziesz, bo ten poświęca wszystko na ołtarzu dziwności i absurdu. Jedyny plus tego opowiadania to dobry warsztat i wynikające z tego dość smaczne mikroscenki.
4/10
Synapsa nas wyzwoli (od nas samych) - Violet Allen
Dłubanie w mózgu na sposób wątpliwy etycznie, podany w dość przykry udziwniony sposób, z dość płynną logiką. Lektura nie sprawiała przyjemności.
4,5/10
Publicystyka:
Marek Starosta trochę o nauce, trochę o etyce. Ze światka RPG mamy donosy o grach ze świata Cthulhu i Conana. Zaraz potem Jerzy Rzymowski przedstawia autorskie Top Ten poprzedniej dekady w kilku kategoriach. Jak każdy Top, ten również jest mocno dyskusyjny, ale umieszczenie na pierwszym miejscu w kategorii "Film" gniota zatytułowanego "Mad Max: Na drodze gniewu" oznacza jedną z dwóch rzeczy. Albo to była katastrofalna dekada dla kina albo do ocen i polecanek redaktora Rzymowskiego należy podchodzić z naprawdę dużym dystansem. Paweł Laudański przybliża braci Strugackich, mniej literacko, bardziej życiowo i społecznie. Wywiad z Davidem Mitchellem przebiegłem wzrokiem, nie poświęcając mu za wiele uwagi. Lubię autora, ale bez przesady. Para Haska-Stachowicz pisze o dziewiętnastowiecznej fascynacji dziećmi-geniuszami. Później mamy prezentację autora - Jakuba Bielawskiego, kilka słów od autorki, plus wywiad. W tradycyjnych felietonach Kosik rozważa transhumanizm a Wiśniewski nasz realny, pełzający cyberpunk. Kolejny tekst Starosty zapowiada cykl o kulinarnych fantazjach rozmaitego autoramentu. Orbitowski prezentuje film poddajacy się wielu interpretacjom - Wróg (The Enemy) - mnie zachęcił.
Scenariusz RPG:
Dziwna historia z Trójkąta Bermudzkiego - scenariusz do systemu "Zew Chtulhu: Pulp Cthulhu"
-1 do oceny numeru. Uparte manewrowanie w tym kierunku jest jednym z powodów dla którego, po latach, zrezygnowałem z prenumeraty pisma.
Recenzje:
Zmiana wydaje się być trwała. Brak krótkich, niezbyt wartościowych notek, za to mamy obszerniejsze, sensowniejsze artykuły. Tak trzymać.
Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. A tu bez zmian, brzydko 3/10 i bez polotu, 3/10.
Numer silny przede wszystkim polską prozą. Teksty zagraniczne słabsze. Jest tu kilka eksperymentów, które choć oceniam nisko, ale nie można Redakcji krytykować za eksperymenty i próby rozwoju. Poza komiksem i scenariuszem RPG, numer pierwszorzędny.
7/10
Nowa Fantastyka 460 (01/2021) Sławomir Prochocki 
Kolejny numer, styczniowy, ma nieco zmienioną formę - wewnątrz jest mniej pstrokato, za co jestem wdzięczna, łatwiej jest mi się skupić na czytaniu. Tym razem wybór opowiadań mniej mi się spodobał, ale znalazło się kilka tekstów godnych uwagi.
Opowiadanie Społeczny wizerunek policji - traktujące o osobie niebinarnej, napisane przez niebinarnu autorum niestety zwróciło moją uwagę głównie ze względu na tłumaczenie i wstęp tłumacza - które mnie zirytowały. Zwiększanie widoczności osób niebinarnych zawsze mnie cieszy, problem mam jednak z tym, że tłumacz nie skorzystał z żadnej znanej już i stosowanej przez osoby niebinarne formy językowej, które to formy można znaleźć wraz z przykładami np na stronie zaimki.pl. Taka forma zresztą została użyta w biogramie Bogi Takacs, więc tym bardziej nie rozumiem dlaczego tłumacz stwierdził, że te formy są dla niego mało satysfakcjonujące i na potrzeby tekstu wymyślił nam nowe. Nie wydaje mi się, żeby na tym polegała rola tłumacza, żeby tłumacząc tekst dotyczący bardzo niedoreprezentowanych mniejszości zamiast używać języka stosowanego przez te mniejszości - to te mniejszości pouczać i wymyślać im nowy język.
Bardzo spodobało mi się opowiadanie Latarnia Wyspy Framtalas Denisa Tichy, podoba mi się fantastyka w której świat przedstawiony łamie przyzwyczajenia dotyczące otaczającej nas rzeczywistości, albo chociaż tak jak tutaj - się nimi bawi. Zafascynowały mnie też te morskie krowy składające jaja, bardzo je polubiłam.
“Czujecie się czasami, jakby coś gapiło wam się prosto w twarz, ale wy tego nie widzicie? Nie, to nie to, to bardziej jakbyście wiedzieli, że coś istnieje, ale nie chcieli na to patrzeć” - ten fragment całkiem nieźle oddaje ton opowiadania “Synapsa nas wyzwoli (od nas samych)” autorstwa Violet Allen. Tekst opowiada o Instytucie mającym za zadanie wyleczyć ludzi z miłości do innych ludzi przy pomocy odrobiny starego dobrego wstydu. Mam nadzieję, że w przyszłości ukaże się w języku polskim więcej utworów tej aktorki.
6,8


































