Najnowsze artykuły
Artykuły„Ostatni smrek” Marii Gąsienicy-Zawadzkiej trzyma w napięciu do ostatniej strony
LubimyCzytać1
ArtykułyNie jesteśmy skazani na powtarzanie błędów, ale jesteśmy na to podatni
LubimyCzytać2Artykuły
Gdy prawdy powiedzieć nie możesz, a kłamać nie chcesz
FioletowaRóża1
ArtykułySportowa opowieść o sile dziecięcego charakteru – „Akademia Piłkarska. #1 Gra się zaczyna”
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Patryk Wasiak

Pisze książki: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.), popularnonaukowa
Patryk Wasiak autor książki Weź pan Rambo! Społeczna historia magnetowidów w Polsce w kategorii nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.).
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
6,2/10średnia ocena książek autora
16 przeczytało książki autora
30 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Weź pan Rambo! Społeczna historia magnetowidów w Polsce
Mirosław Filiciak, Patryk Wasiak
6,2 z 13 ocen
45 czytelników 1 opinia
2022
Kontakty między artystami wizualnymi z Polski, Węgier, Czechosłowacji i NRD w latach 1970-1989
Patryk Wasiak
0,0 z ocen
0 czytelników 0 opinii
2019
Najnowsze opinie o książkach autora
Weź pan Rambo! Społeczna historia magnetowidów w Polsce Mirosław Filiciak 
6,2

Książka nie była aż tak ciekawa, jak mogłoby się wydawać, acz jej środkowa część jest warta uwagi. No i fajnie, że ktoś zebrał to wszystko w jeden tekst. Miło również, że poruszono kwestię tego, że magnetowidy niekiedy nie służyły jedynie oglądaniu filmów, ale pełniły również funkcję wyznacznika statusu społecznego, zaś ich obsługa sprawiała liczne problemy z powodu różnych standardów (PAL/SECAM/NTSC),zwłaszcza w latach 80., gdy kasety do nas "napływały" różnymi kanałami. Poruszono także kwestię roli pornosów w tym wszystkim, czy szeroko pojętej kultury oglądania z kaset oraz ich legalności/nielegalności na polskim rynku w okresie transformacji ustrojowej. Pojawiące się anegdoty z doby Peweksów, świetności wypożyczalni wideo były interesujące.
Niestety początek "Weź pan Rambo" był nieco bełkotliwy, takie badanie kwestii, czemu masło jest maślane i przez 40 stron zapowiadanie tego, o czym książka będzie. Miałem wrażenie, że twórcy czasem klepali czasem byle co, głównie po to, by osiągnąć odpowiednią ilość stron i zbaczali na ekonomię PRL-u, zestawiali współczesność, dobę VOD z erą wypożyczalni VHS, bazarów i tak dalej. Nie byłoby w tym nic złego oczywiście, bo to istotna kwestia, ale no 😉. Miejscami rozwadniało to temat i wybijało z rytmu. Zwłaszcza, że powtarzało się niepotrzebnie.
Ogólnie sięgnąć warto, ale bez jakiejś ekscytacji.





























