Dół zamień na górę, a wnet się przekonasz, że uśmiech wygląda jak buzia zmartwiona. Więc jeśli masz minę cokolwiek ponurą, stań prędko na gł...
Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać400
ArtykułyPrzeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
ArtykułyTylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać3
ArtykułyJak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska11
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Jane Riordan

Pisze książki: literatura młodzieżowa, literatura dziecięca
Jane Riordan autorka książki Kubuś Puchatek. Był sobie Miś w kategorii literatura dziecięca.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
8,2/10średnia ocena książek autora
97 przeczytało książki autora
82 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Popularne cytaty autora
Cytat dnia
Jane Riordan, Kubuś Puchatek. Był sobie Miś
- Jane Riordan , Kubuś Puchatek. Był sobie Miś
Krzyś był bardzo zaskoczony, gdy ujrzał zbliżajacy się w jego stronę słoik miodu, ale kiedy zobaczył Puchatka, był zaskoczony już nieco mnie...
Krzyś był bardzo zaskoczony, gdy ujrzał zbliżajacy się w jego stronę słoik miodu, ale kiedy zobaczył Puchatka, był zaskoczony już nieco mniej. - Gdzie to znalazłeś? - zapytał. - Och, tutaj! - powiedział Puchatek. - Kopałem, kopałem i w końcu go znalazłem. Ale ze skarbami tak już jest, czasem się je znajduje, a czasem nie.
1 osoba to lubi
Najnowsze opinie o książkach autora
Kubuś Puchatek. Był sobie Miś Jane Riordan 
8,2

"Wy natomiast możecie nasypać tu jakichś okruszków, bo przecież książki najprzyjemniej czyta się z małym Conieco pod ręką (a przynajmniej tak twierdzi Kubuś Puchatek)."
Wróciłam do dzieciństwa. Poczułam się znów jak malutka Gosia, która dopiero co poznaje Kubusia Puchatka i po raz pierwszy zakochuje się w jego historii. To było cudowne doświadczenie. Wspaniała uczta czytelnicza nie tylko dla serca, ale też dla oka, bowiem ilustracje w tej książce są niesamowite. Owe ilustracje, stworzone przez Marka Burgessa, w połączeniu ze świetnym piórem Jane Riordan, stanowią duet idealny. Najzwyczajniej w świecie odpłynęłam. Zniknęła szara rzeczywistość, zniknęły wszystkie zmartwienia, liczył się tylko ten żółty miś o bardzo małym rozumku i jego przyjaciele. Nic więcej.
To dziesięć bardzo ciepłych, wzruszających i dowcipnych opowiadań. Możemy dowiedzieć się jak rozpoczęła się przyjaźń Puchatka i Krzysia, dlaczego Kłapouchy jest taki markotny lub dlaczego historia Prosiaczka jest taka króciutka. To zupełnie inne, trochę nowoczesne spojrzenie na historię misia, jednak wciąż w klimacie opowiadań A.A. Milne'a, czyli autora opowiadań o misiu o bardzo małym rozumku, którego wszyscy znamy. Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się zakupić tę piękną lekturę i jestem przekonana, że jeszcze nie raz i nie dwa będę do niej wracać. To nie jest pozycja tylko dla dzieci, dorośli czytelnicy również mogą odnaleźć frajdę z jej czytania. To szansa na podróż do swojego dzieciństwa, a na bajki nigdy nie jest się za starym.
Kubuś Puchatek. Był sobie Miś Jane Riordan 
8,2

Tego pluszaka nie trzeba nikomu przedstawiać. Kubuś Puchatek, zwany przez pewien czas u nas w Polsce Fredzią Phi Phi, towarzyszył niejednemu z nas w początkach edukacji. Wciąż doskonale pamiętam zaczytany egzemplarz "Kubusia...", który wypożyczałam ze szkolnej biblioteki. Wytarte rogi, karteczki luzem, ale jak to się czytało!...
Tymczasem historia sympatycznego, łakomego misia doczekuje się wielu kontynuacji i pochłaniają ją kolejne pokolenia.
"Był sobie miś" autorstwa Jane Riordan to prequel - opowieść o tym, jak to się stało, że Kubuś, kupiony pewnego razu dla kapryśnej dziewczynki, trafił jednak do domu Krzysia, gdzie poznał się wkrótce z "szarą ścierką z kopytkami" czyli Kłapouchym, a potem z Prosiaczkiem. Był to początek wielu przygód i nowych przyjaźni, o których mogliśmy przeczytać będąc dziećmi.
Piszę o tej książce z uśmiechem i entuzjazmem, które towarzyszyły mi także przy czytaniu. To przesympatyczna lektura dla wszystkich, nie tylko dla dzieci - ze świetnie odtworzonym, unikalnym klimatem puchatkowych opowiastek i specyficznym puchatkowym humorem - a wszystko to w genialnym przekładzie Michała Rusinka i okraszone ilustracjami Marka Burgessa, nawiązującymi do tych E.H. Sheparda.
Polecam wszystkim, którzy znają i kochają Puchatka, jego łakomstwo oraz "mądrości" ;D Czytelnikom małym, którym można poczytać na głos (świetna zabawa),jak i tym całkiem dużym, którzy poczytają na głos samym sobie, też mając przy tym ubaw :D
Ech, dobrze jest czasem zrobić sobie taki niewielki czytelniczy reset powrotem do dzieciństwa, choćby na chwilę; a w tym przypadku - w doborowym, dobrze sobie znanym towarzystwie🧡




























