Botanica kth 8,4

ocenił(a) na 1026 tyg. temu Jeden obraz znaczy więcej niż tysiąc słów. To zdanie jak ulał pasuje do formy jaką jest komiks. Moment uchwycony w pojedynczym kadrze potrafi wnieść do opowieści więcej niż rozdział książki. Jednak zwykle w przypadku komiksów słowo uzupełnia obraz tworząc harmoniczną całość. A gdyby tak niemal zupełnie zrezygnować z tekstu pozostawiając głos obrazom?
Na taki odważny ruch zdecydowała się KTH autorka komiksu “Botanica”. Stworzona przez nią opowieść to historia relacji kwiaciarki i rysownika. Rodzące się między nimi uczucie wydaje się niejednoznaczne, wręcz eteryczne. Czy ich miłość rozkwitnie czy uschnie niczym porzucony kwiat? Czy będą tkwić w impasie, a może odnajdą swoją drogę? Cóż, o tym możecie przekonać się sami.
Wiecie co najbardziej lubię w medium jakim są komiksy? Otwartość w kreacji. Często odnoszę wrażenie, że autorzy pozbawieni są wszelkich barier. Tworzą to co chcą, nie bacząc na jakiekolwiek konwenanse, czy to obyczajowe czy rynkowe. Gdyby ktoś mi powiedział tydzień temu, że będę się zachwycał komiksem niemal pozbawionym dymków, a do tego utrzymanym w bardzo specyficznej estetyce, popatrzyłbym na niego z dużym powątpiewaniem.
Pozornie ta historia niczym się nie wyróżnia, ot romans jakich wiele. Jednak kluczowy jest tu sposób prowadzenia narracji. To jak KTH prowadzi ją za pomocą gestów, mimiki czy spojrzeń samych postaci, otwiera zupełnie inny poziom w odczuwaniu historii. A wątki tu poruszane są prozą codzienności, choć niezbyt często poruszaną. Mamy tu choćby wiele odcieni zazdrości, czy niepewność oczekiwań wobec siebie i innych. Niezwykłym zabiegiem jest wprowadzenie świata snów na tyle pikantnych, że wiele z nas wstydziło by się do nich przyznać. Ciekawym rozwiązaniem jest pozostawienie bohaterów bezimiennymi, co czyni tą opowieść jeszcze bardziej uniwersalną.
Absolutnym wyrazem kunsztu i artyzmu jest strona wizualna. Jest ona monochromatyczna, oparta głównie o odcienie fioletu. Zabieg ten nie dość, że jest po prostu przepiękny, to jeszcze w intrygujący sposób uzupełnia florystyczny wątek komiksu.
Podsumowując, komiks ten w 2023r. zdobył Grand Prix na 34. MFKiG, co kompletnie mnie nie dziwi, ponieważ jest on prawdziwą artystyczną perełką. Po wszech miar warto się w niego zagłębić, pamiętając jednak, że jest to lektura dla dojrzalszego odbiorcy.