Fucking Monterosa Filip Kasperaszek 5,7

ocenił(a) na 72 lata temu Po odsłuchaniu Fucking Bornholm, które pod względem lektorskim zagrało bezbłędnie, fabularnie już niestety nie, wiedziałam, że Fucking Monterosa spodoba mi się bardziej, ze względu na długość audiobooka, dzięki któremu historia w nim zawarta będzie miała szansę się rozwinąć i lektorską obsadę.
Tym razem szwedzka wyspa Bornholm zostaje zamieniona na popularny alpejski ośrodek narciarski we Włoszech - Monterosa.
Klaudia (Ilona Ostrowska) wraz ze swoim nowym partnerem Krzysztofem (Krzysztof Czeczot) zaprasza swoją przyjaciółkę Maję (Agnieszka Grochowska) wraz z dziećmi na ferie. Obojgu zależy na tym, by podtrzymać na duchu Maję, która przeżywa zbliżający się rozwód. Były mąż Klaudii Dawid (Grzegorz Damięcki) oraz Hubert (Maciej Stuhr) mąż Mai ze względu na opiekę naprzemienną, mają dojechać drugim tygodniu ferii. Ich wcześniejszy przyjazd spowoduje lawinę wydarzeń, której skutki trudno będzie odwrócić.
Poprzedni skład lektorski podobał mi się, ale ten był zdecydowanie lepszy. Kiedy słyszę w uszach głos Macieja Stuhra, od razu mam uśmiech na twarzy, bo zawsze dobrze mi się kojarzy i działa na mnie kojąco. Natomiast głos Grzegorza Damięckiego zawsze wywołuje u mnie gęsią skórkę, bo jest w nim coś intrygującego i tajemniczego. Ten duet, nawet gdyby scenariuszowo było słabo, przytrzymałby mnie do końca słuchowiska. Na szczęście tak źle nie było, bo w porównaniu do pierwszej części to słuchowisko miało fabułę. Nareszcie wiedziałam co myślą bohaterowie, czyn się kierują, co w nich drzemie i o co tak naprawdę im chodzi. Ode mnie 7/10.
PS. Nie miałabym nic przeciwko temu gdyby powstała trzecia część, bo patrząc na twórczy progres, mogłoby być jeszcze lepiej.