Najnowsze artykuły
ArtykułyJak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać1
ArtykułyMilion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać10
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać19
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać3
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Roberto Gomes

Pisze książki: komiksy
Urodzony: 1944 (data przybliżona)
Roberto Gomes autor książki Morze Aralskie w kategorii komiksy.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora. http://robertoogomes.wixsite.com/roberto-gomes
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora. http://robertoogomes.wixsite.com/roberto-gomes
6,1/10średnia ocena książek autora
32 przeczytało książki autora
10 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Morze Aralskie Jose Carlos Fernandes 
6,1

Taki dziwny ten komiks. Jest to komiksowa adaptacja kilku opowiadań jakiegoś naukowca, który napisał je, będąc zamkniętym za kare w jakimś laboratorium w latach 1924-1938. Najpierw mamy historię zmutowanych ryb zamieniających się w ludzi, potem o byku na dachu, który nie chce z niego zejść, następnie o przekonaniu zmarłych, że zależy im by chowano ich w dobrych ubraniach, o otwarciu kanału panamskiego oraz o szkole uczenia łososi pływania w górę rzeki. Każda w nieco innym stylu graficznym i poza pierwszą liczącą 30 stron, każda jest bardzo króciutka. Może się to podobać, ale po pierwsze za krótko, po drugie trochę za płytko, a po trzecie, czy naprawdę potrzebowaliśmy tego jako adaptacji obrazkowej? A i jeszcze opis z tyłu, który ma się nijak do zawartości.
Morze Aralskie Jose Carlos Fernandes 
6,1

Zdecydowanie najlepszą historią w zbiorku jest ta pierwsza, najdłuższa - tytułowa. I bardzo ładna okładka, też zresztą ją ilustrująca. Twórcy wiedzieli co jest mocną stroną i wepchnęli ją na pierwszy plan. Reszta historii, mimo mojej sympatii do autorów, którą zapałałem po przeczytaniu Morza, to jednak zapychacze. Opowieści jakby dodane do niej prosto z szuflady lub jakichś magazynów, żeby można było wydać ten dobry komiks jako album. Z tyłu okładki podjęto próbę ich połączenia w całość dodając tekst, że niby w czarnych skrzynkach z wraku samolotu znaleziono zapisy tych opowieści "pozornie ze sobą niepowiązanych". Ale tam nie ma pozorów, to zbiór różnych opowiadań z jednym mocnym tytułem i resztą przeciętnych. Choć nie mogę odmówić twórcom próby bycia pomysłowym i fajnym. 14-letnia dziewczynka, która oddaje się inżynierowi Kanału Panamskiego, uczenie pływania łososi w górę rzeki, byk na dachu kamienicy i zmarły, który opowiada o dobieraniu stroju do trumny. No fajne, fajne, ale bez polotu. Próba bycia fajnym nieudana. Gdybym miał jakoś połączyć te opowieści sensowniej niż twórcy w opisie komiksu, to powiedziałbym, że one wszystkie opowiadają o przemijaniu. Jakiś temat przewodni jest. Główna historia zajmuje niemal połowę albumu, liczy 28 plansz, a pozostałe w sumie 33. Może warto zastanowić się czy wydać pieniądze na 28 plansz komiksu, który ma świetne (też najlepsze w zbiorku) rysunki, kolory, fabułę i znakomitą okładkę. Nawet nie piszę o czym to jest, bo jest tak krótki i tak wiele stron zawierają ładne widoczki, że wszystko będzie spoilerem. Ja tam nie żałuję, bo nawet teraz przeglądam sobie plansze, ale resztę historii zapomnę w ciągu kilku dni. Nie są złe, ale dobre też nie.

























