Najnowsze artykuły
ArtykułyWielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać1Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać1
ArtykułyJon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać1
ArtykułyCzytelnicy wybrali Książki Roku 2025. Oto zwycięzcy
LubimyCzytać86
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Roger McNamee

Pisze książki: reportaż
Roger McNamee autor książki Nabici w Facebooka. Przestroga przed katastrofą w kategorii reportaż.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
6,6/10średnia ocena książek autora
41 przeczytało książki autora
114 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Nabici w Facebooka. Przestroga przed katastrofą
Roger McNamee
6,6 z 36 ocen
153 czytelników 15 opinii
2020
Najnowsze opinie o książkach autora
Nabici w Facebooka. Przestroga przed katastrofą Roger McNamee 
6,6

Kiedy z czegoś korzystamy, dobrze jest znać w pełni mechanizmy działania tego urządzenia. Trzeba wiedzieć do czego służy, w jakich warunkach należy z niego korzystać i czego absolutnie nie wolno z nim robić. Jedną z ważniejszych kwestii jest też to, aby znać ewentualne zagrożenia płynące z użytkowania danego przedmiotu. Niestety to czego chcemy się dowiedzieć o stosowanych przez nas rzeczach niekoniecznie wiemy o wybieranych aplikacjach.
Roger McNamee, autor książki „Nabici w Facebooka” jest akcjonariuszem firmy i byłym osobistym doradcą Marka Zuckerberga. To on poradził młodemu potentatowi Doliny Krzemowej, by nie sprzedawał praw do aplikacji na początku swojej drogi, więc można powiedzieć, że jest jednym z ojców sukcesu twórcy Facebooka. Dzięki temu McNamee wie też wiele, o samy funkcjonowaniu aplikacji i polityce zarządu.
W omawianej książce skupia się na dwóch problemach – prywatności użytkowników Facebooka i jego wpływie na politykę i społeczeństwo. Przyznam szczerze, że jestem ogromnie zaskoczona tym, jak łatwo jest wydobyć nasze dane z aplikacji i jak łatwo jest sterować naszymi poglądami. Roger McNamee dużą precyzją przedstawia mechanizmy, którymi rządzi się Facebook i to jak trudno jest cokolwiek wyegzekwować w sprawie poufnych danych użytkowników przez dziurawe prawo. Nie musisz świetnie znać się na informatyce, programowaniu czy tworzeniu aplikacji by zrozumieć treści, które składają się na tę książkę. W końcu jej autor był konsultantem dla członków amerykańskiego senatu, którzy nawet nie używali Facebooka, więc wie, jak w przystępny sposób wytłumaczyć niuanse zarządzania danymi przez aplikację.
Dlaczego powstała ta książka? McNamee zauważył, że Rosjanie mogli poprzez Facebooka mieć wpływ na wyniki wyborów prezydenckich w USA w 2016 i głosowanie na temat Brexitu, a zarząd firmy nie zamierzał nic z tym zrobić. Abstrakcyjne? Autor bardzo dokładnie wyjaśnia w jaki sposób boty podsuwają nam treści na jakie jesteśmy wrażliwi, mobilizując nas lub demobilizując do działań społecznych i aktywności obywatelskiej. To, że na naszej tablicy częściej widzimy posty niektórych znajomych, a odpowiednie reklamy pojawiają się niej zanim będziemy w stanie pomyśleć czego nam potrzeba nie jest przypadkiem. Dlaczego tak się dzieje? Aby utrzymać naszą uwagę i dłużej zatrzymać nas przy aplikacji.
Nawet jeśli kwestie tego, czy Stanami Zjednoczonym rządzą konserwatyści czy demokraci wydają się nam odległe, a do kwestii reklam na portalach już przywykliśmy, warto przeczytać tę książkę. Dla uświadomienia sobie jak działa coś, czego używamy niemal codziennie, dla wiedzy o tym co dzieje się z naszymi danymi i po prostu dla własnego zdrowia.
Nabici w Facebooka. Przestroga przed katastrofą Roger McNamee 
6,6

Facebook, czyli serwis społecznościowy, dzięki któremu możemy komunikować się ze znajomymi z różnych części świata, tworzyć grupy, dzielić się zdjęciami, filmami i momentami z naszego życia, a także korzystać z wielu aplikacji, jakie nam oferuje.
Książka przeprowadzi nas przez wszystkie lata działalności Facebooka, zaczynając od samego powstania serwisu i jego genezy, aż po aktualny czas. Poznamy wiele nazwisk, które przyczyniły się do jego ukształtowania i rozwoju, a także dowiemy się, jakie są zagrożenia płynące z jego strony. Posiądziemy odrobinę wiedzy na temat algorytmów i tego typu struktur, o działaniu reklamy i oraz o sztuczkach serwisów społecznościowych, które powodują, że zaglądamy na nie kilka razy dziennie. Nie zabraknie też szczegółów kilku afer medialnych, w których Facebook odgrywał większą lub mniejszą rolę.
Szczerze mówiąc podchodząc do tej lektury nie miałam żadnych większych oczekiwań, wybrałam ją, ponieważ jest to inny gatunek i tematyka, niż te, z jakimi mam do czynienia na co dzień, więc jest to ciekawe urozmaicenie. Tytuł także sugerował mi, że jest to coś co znam, lecz w nieco innym wydaniu. Facebook do tej pory znałam jako serwis społecznościowy służący mi do wymieniania wiadomości z przyjaciółmi i rodziną, wrzucania linków do moich wpisów z bloga i sporadycznie do wrzucania zdjęć tego, co uda mi się namalować lub stworzyć. Nigdy nie przejmowałam się tym, kto może zobaczyć treści, które publikuję, bo wrzucając coś do internetu zawsze staram się, aby były to rzeczy, które nie będą dla mnie problemem, nawet jeśli zobaczy je ktoś, kto nie powinien i które nie sprawią, że oglądając je po latach spalę się ze wstydu. Chyba to jest właśnie ten aspekt, przed którym jesteśmy przestrzegani najczęściej, że nasze publikacje może zobaczyć jakaś nieodpowiednia osoba i wykorzystać je przeciwko nam lub w jakiś inny niewłaściwy sposób.
Lektura książki "Nabici w Facebooka" uświadomiła mi, że zagrożeń jest o wiele więcej i że często jesteśmy po prostu pionkami w czyjejś grze. Treści, jakie widzimy na Facebooku, YouTube, czy Instagramie są spersonalizowane, nie tylko w taki sposób, abyśmy dostali to, co nas interesuje i chętnie klikali w odnośniki, ale także tak, abyśmy zrobili to, czego oczekuje od nas platforma w danym momencie. Wszystkie te serwisy społecznościowe oddziałują na nas o tego stopnia, że bez problemu mogą być wykorzystywane do szerzenia wśród społeczności określonej idei, poglądów, mowy nienawiści itp. Wiedzieliście, że Rosjanie wykorzystali Facebook , by wpłynąć na wyniki wyborów? To niesamowite do jak wielu rzeczy może zostać wykorzystany serwis, który początkowo służył jedynie do komunikowania się.
Roger McNamee prezentuje nam dawkę historii, swoich spostrzeżeń i obaw. Nie jest to łatwa lektura, czytanie jej zajęło mi trochę czasu, bo po niektórych rozdziałach potrzebowałam chwili, aby przyswoić sobie przeczytane wiadomości, wyrobić własną opinię na ich temat lub po prostu zastanowić dokąd zmierza dzisiejszy nastawiony na zysk i zarobek świat. Myślę, że jest to książka, która zainteresuje osoby chcące poznać bliżej Facebook, jednak nie polecałabym jej na miły wieczór z kotkiem na kolankach i kocykiem, to raczej pozycja, która wymaga skupienia i refleksji. Solidna, szczegółowa dawka wiedzy i przemyśleń autora.




























