Dusza granicy Matteo Righetto 6,5

ocenił(a) na 73 lata temu Dzisiaj zapraszam do sięgnięcia po powieść włoskiego autora, który mieszka i pracuje w Padwie, na granicy dzikich terenów północno-wschodnich Włoch. Akcja książki to surowe górskie pogranicze włosko - austriackie pod koniec XIX wieku. Powieść zaliczono do literatury pięknej i myślę, że ta westernowa opowieść mieści się właśnie w tej kategorii o czym może świadczyć piękny język. Widać tutaj ogrom pracy włożonej przez tłumacza Tomasza Kwiecień, który sprawił, że teks brzmi po prosu genialnie. Chce się po prostu czytać i sycić umysł tak klimatycznie, ciekawie z własną inwencją tłumacz przedstawia historię. Trzeba jednak przyznać, że sama akcja powieści opowiedziana jest nieśpiesznie, ale z dbałością o szczegóły. Autor skupia się na jednej rodzinie, która jak wiele innych trudni się uprawą tytoniu.
„Mieszkańcy uprawiali tytoń. Zajmowali się tym od pokoleń, od wieków, ponieważ nad doliną Brenty tytoń rósł dobrze i był tak smaczny, jak żaden inny.”
Niestety dochody z uprawy tytoniu nie wystarczają na godne życie rodziny. Augusto chcąc uchronić najbliższych przed nędzą postanawia nielegalnie przekroczyć nieodległą granicę, aby przemycić ukrytą nadwyżkę tytoniu.
„…człowiek trudniący się przemytem, nie stawał się bogaty, ale przynajmniej żył w mniejszym ubóstwie.”
Trasa, którą ma do pokonania prowadzi niedostępnym i trudnym do pokonania szlakiem. Surowy, niebezpieczny świat z dzikimi zwierzętami, rozbójnikami, którzy czyhają na łatwy łup i strachem przed strażą graniczną, która przecież może nie tylko aresztować, ale i postrzelić nielegalnych przemytników. Z czasem okaże się, że Jole najstarsza córka De Boerów zmuszona będzie do samotnego pokonania tej niebezpiecznej trasy. Czy nastolatce uda się przeżyć wśród dzikiej natury?
„W górach albo przezywasz, albo giniesz, nie ma pośredniej drogi.”
Poruszył mnie ten odległy świat prostych bohaterów, ludzi niepotrafiących czytać, ale umiejących żyć w zgodzie ze sobą i otaczającą przyrodą. Pod koniec powieści zastanawiałem się gdzie biegnie prawdziwa granica, ta która od zawsze oddziela świat złotych koron i koron cierniowych. Świat bogatych i nędzarzy. Pomyślałem o ludzkich pragnieniach sprawiedliwości i odpłaty za zło. Zadumałem się nad słowami nastolatki Jole, która szepnęła mi: „Żeby znaleźć, to czego szukałam, straciłam wszystko, w co wierzyłam.”
Wartościowa i mądra to powieść, która ma w sobie to coś, co czyni ją wyjątkową na tle innych, które ostatnio czytam. Z przyjemnością sięgnę po drugą część tej serii.