Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać326
ArtykułyWeź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać24
Artykuły„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1
ArtykułyNowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać131
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Marek Trusiewicz

Pisze książki: horror, czasopisma
Pochodzi z małej miejscowości na Dolnym Śląsku. Pisaniem prozy i poezji zajmuje się od dwudziestego roku życia. Publikował na łamach takich czasopism jak: „Brama”, Mega*Zine Lost & Found”, „Helikopter”, Akant, Sofa i Histeria.
6,0/10średnia ocena książek autora
59 przeczytało książki autora
83 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Magazyn Histeria XLI
Michał Jan Chmielewski, Marek Trusiewicz
6,0 z 3 ocen
9 czytelników 0 opinii
2020
Najnowsze opinie o książkach autora
Miasto Perun Marek Trusiewicz 
6,0

"Miasto Perun" jawiło się na pierwszy rzut oka jako książka niezwykle intrygująca. Blurb mówi o "ludziach zmiażdżonych przez rzeczywistość" i trzeba przyznać, że brzmi to nader miodnie, zwłaszcza dla czytelnika, który w opowieściach grozy bardzo sobie ceni klimat beznadziei i lubi motywy konfrontacji z nie do końca określonymi, potężnymi siłami. Ale czy wyszło? No niekoniecznie.
Zawarte w tym zbiorze opowiadania są niestety dosyć letnie. Nie są złe, bo czyta się je sprawnie, a niektóre pomysły fabularne robią wrażenie, jednak z drugiej strony ani jeden tekst nie dał mi uczucia obcowania z czymś, co nie wyleci z pamięci chwilę po lekturze. Owszem, znalazłem w "Mieście Perun" opowiadania wyrastające ponad resztę, ale i one mają wady (np. zbyt tendencyjne zakończenia, zabijające ciekawy pomysł). Poza tym, niektóre motywy fabularne są zbyt wydumane, by można było uwierzyć w pozory ich autentyczności.
Pewnie znajdą się czytelnicy, którym ta książka spodoba się bardziej niż mnie, ja jednak jestem rozczarowany.
Na koniec jeszcze jedno. Nie można niestety nie zwrócić uwagi na porażającą liczbę literówek, jakie znalazły się na kartach "Miasta Perun". W książce jest ich cała masa, co skłania do zadania pytania, co robiła korekta przy pracy nad tym zbiorem? Na domiar złego znajdziemy tu też błędy ortograficzne. Nie tego spodziewałbym się po profesjonalnym wydawnictwie. Bardzo to słabe.
Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 1 Paweł Mateja 
7,1

Zabierałam się do tej antologii jak pies do jeża. Co prawda przeprosiłam sie ze zbiorami opowiadań, jednakże nadal podchodzę sceptycznie do każdego z osobna. Na pierwszy rzut oka w Snach Umarłych 2020 widzicie przed sobą bardzo sugestywną okładkę. Zanurzając się w toni tej antologii oczywistym się staje, iż nie mogłaby stanowić nic lepszego niż na załączonej grafice. Dlaczego? A to dlatego, że otrzymacie tu w podarunku ogromną ilość melancholii, chronicznego smutku, samotności, emocji, niezrozumienia, wszechobecnego strachu. Wszystko zostało podlane zawoalowanymi historiami balansującymi między jawą a marą. Nie brak i lęku siedzącego na kolanach, zaskakujących rozwiązań.
Odnajdą się w niej Ci którzy pragną doświadczać ekstatycznych i onirycznych wrażeń oraz wyjątkowego języka. Antologia jest nierówna, jednakże bardzo zróżnicowana. Na największe uznanie zasługuje opowiadanie Pana Krzysztofa Matkowskiego. Kolejny raz przekonałam się, że jest mistrzem w łączeniu gatunków, a jego pióra nie da się zamknąć w ramy. Wszystko to połączone z problemami zwykłego zjadacza chleba. Im dłużej będziecie eksplorować opowieść o pewnych "murach", tym większy uśmiech z powodu zaskoczenia. Brak sztampy, nieprzewidywalność-to autora domena. Z pewnością będę przyglądać się jego kolejnym opowieściom. Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, będzie to opowiadanie Pana Michała Brzozowskiego. Zaczynając od prowadzenia czytelnika, po samą fabułę, nie ma tu nic odkrywczego.Ten zbiór będzie idealny dla fanów weird fiction. Redakcja Panów Guni i Grudnika zrobiona z pietyzmem, nie inaczej jest jak zwykle z łamaniem za które odpowiada Krzysztof Biliński. Nic, tylko czytać( koniecznie wieczorami) dawkując sobie te osobliwe historie. 7/10































