Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi

Okładka książki Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi autora Rafał Kosik, 9788364384820
Okładka książki Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi
Rafał Kosik Wydawnictwo: Powergraph Cykl: Felix Net i Nika (tom 1) literatura dziecięca
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
audiobook
Cykl:
Felix Net i Nika (tom 1)
Data wydania:
2020-09-30
Data 1. wyd. pol.:
2004-12-06
Język:
polski
ISBN:
9788364384820
Długość:
14 godzin 16 minut
Lektor:
Grzegorz Damięcki
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi



książek na półce przeczytane 1668 napisanych opinii 858

Oceny książki Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi

OPINIE i DYSKUSJE o książce Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi

avatar
142
2

Na półkach: ,

Wielki powrót do książki z młodości. Całkiem przyjemny. Pokaże córce

Wielki powrót do książki z młodości. Całkiem przyjemny. Pokaże córce

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1348
435

Na półkach:

A co? Zaryzykuje i dam "8".

Zaskoczyła mnie ta książka, tzn. spodziewałem się przygodówki młodzieżowej (coś na kształt współczesnego Pana Samochodzika) a dostałem miks przygody, horroru, fantastyki naukowej i wiele innych pod gatunków.

Główni bohaterowie charakterystyczni i mający swoje ja. Autor czasami bawi się z czytelnikiem, czasem przebija czwartą ścianę.

Ponoć to jest/była lektura szkolna - to by tłumaczyło, że czytałem 45 wydanie.

A co? Zaryzykuje i dam "8".

Zaskoczyła mnie ta książka, tzn. spodziewałem się przygodówki młodzieżowej (coś na kształt współczesnego Pana Samochodzika) a dostałem miks przygody, horroru, fantastyki naukowej i wiele innych pod gatunków.

Główni bohaterowie charakterystyczni i mający swoje ja. Autor czasami bawi się z czytelnikiem, czasem przebija czwartą ścianę.

Ponoć to...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
783
286

Na półkach:

Jak się okazuje, nie wszystkie młodzieżowe książki są kiepskie. Widać wyraźnie różnice między współczesnymi powieściami young adult a tymi z dawnych lat - na plus dla starszych pozycji.

"Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi" to bardzo wciągająca i pełna energii powieść młodzieżowa, która potrafi zaciekawić zarówno młodszych, jak i starszych czytelników. Najbardziej podobają mi się bohaterowie – ich naturalne zachowania, spontaniczne reakcje i autentyczne relacje między sobą sprawiają, że trudno ich nie polubić i łatwo wciągnąć się w ich przygody.

Fabuła bywa momentami abstrakcyjna i pełna niezwykłych wydarzeń, ale wcale nie przeszkadza – wręcz dobrze pasuje do współczesności. Choć książka powstała ponad 10 lat temu, świetnie oddaje realia dzisiejszego świata i porusza ważne problemy społeczne i moralne, które nadal są aktualne. Humor, kreatywność bohaterów i lekki styl autora sprawiają, że nawet chaotyczne lub nieco przesadzone wątki stają się przyjemne w odbiorze.

Uważam, że jest to wartościowa i wciągająca lektura – zabawna, pełna pomysłów i pozytywnej energii, z bohaterami, których łatwo polubić.

Na pewno kolejnych części nie przeczytam, ale miło było wrócić do pierwszego tomu.

Jak się okazuje, nie wszystkie młodzieżowe książki są kiepskie. Widać wyraźnie różnice między współczesnymi powieściami young adult a tymi z dawnych lat - na plus dla starszych pozycji.

"Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi" to bardzo wciągająca i pełna energii powieść młodzieżowa, która potrafi zaciekawić zarówno młodszych, jak i starszych czytelników....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

8640 użytkowników ma tytuł Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi na półkach głównych
  • 7 672
  • 862
  • 106
2363 użytkowników ma tytuł Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi na półkach dodatkowych
  • 1 661
  • 491
  • 48
  • 46
  • 41
  • 39
  • 37

Inne książki autora

Rafał Kosik
Rafał Kosik
Polski pisarz science fiction. Studiował architekturę na Politechnice Warszawskiej, ale przerwał studia, by założyć agencję reklamową Powergraph (później przekształconą w wydawnictwo),w której jest dyrektorem kreatywnym i grafikiem. Rysuje również rysunki satyryczne. Pisze głównie fantastykę naukową, często zbacza też w stronę horroru. Jego debiutem literackim było opowiadanie Pokoje przechodnie opublikowane w "Nowej Fantastyce" we wrześniu 2001. Publikował opowiadania w "Nowej Fantastyce", "Science Fiction" oraz w internetowych czasopismach "Fahrenheit" i "Esensja". Jego pierwszą powieścią był Mars, opublikowany w 2003 roku przez wydawnictwo Ares. Za następną powieść Vertical (2006) otrzymał nominację do Nagrody im. Janusza A. Zajdla. Powieść ta zwyciężyła także w plebiscycie Nautilus 2006 (wraz z Czarnym pergaminem Rafała Dębskiego). W 2008 roku ukazała się jego kolejna powieść Kameleon, która w roku 2009 otrzymała nagrodę główną Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego oraz Nagrodę im. Janusza A. Zajdla. W latach 2004-2009 wydanych zostało 7 jego książek science fiction dla młodzieży z serii Felix, Net i Nika. Na podstawie książki Felix, Net i Nika oraz Teoretycznie Możliwa Katastrofa zostanie nakręcony film, a jego scenariusz nagrodzono w Polsko-Włoskim Konkursie na Scenariusz Filmu dla Młodego Widza
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Atramentowa krew Cornelia Funke
Atramentowa krew
Cornelia Funke
Ostatnio w końcu miałam możliwość przeczytać kontynuację „Atramentowego serca”. Po wielu latach odkąd poznałam tę historię mogłam do niej wrócić. Powrót do tej historii jako osoba dorosła, był dla mnie cudownym pełnym nostalgii przeżyciem. Przypomniałam sobie nie tylko, dlaczego jako dziecko, a później nastolatka tak bardzo rozkochałam się w książkach. Po pierwsze na rynku było zdecydowanie mniej tytułów, więc mogliśmy się bardziej rozkoszować kupioną, bądź pożyczoną książką, dzięki czemu każda była wyjątkowa. A po drugie, opowieść, którą snuje Cornelia Funke w tamtym czasie była niezwykle wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju. Meggie, Mo, Resa, Fenoglio w wyniku pewnych wydarzeń przenieśli się do świata książki, o czym po cichu zawsze marzyli. Tam okazuje się, że będą musieli mierzyć się ze złem, które rozlewa się coraz szerzej i szerzej. Cała historia zmierza w stronę zakończenia, którego Fenoglio nie planował. I zdecydowanie mu się to nie podoba. Czy przy pomocy czarodziejskiego języka, kilku zapisanych stroń na papierze, zbójców i księcia, będą w stanie to wszystko odkręcić? „Atramentowa krew”, to książka, która jest mroczniejsza i bardziej poważna od pierwszego tomu. Nie tylko przenosi czytelnika do innego, fantastycznego świata, ale również pokazuje każdy jego aspekt, od jego piękna po jego brutalność. Doświadczamy nie tylko wpływu jaki wywiera Atramentowy Świat na bohaterów, ale również dociera do nas wiele odpowiedzi na pytania zadawane po cichu, podczas zanurzania się w kolejne książki, gdy marzyliśmy, aby móc choć na chwilę się do nich przenieść. Jest to kontynuacja, która jest jeszcze lepsza od poprzedniego tomu. Akcja powoli dojrzewa wraz z bohaterami, a czytelnik odkrywa wszystko, co do tej pory było ukryte. Tym razem wraz z postaciami w wyniku splotu różnych wydarzeń przenosimy się do samego Atramentowego Świata, by tam przeżyć wiele przygód, jak i mrożących krew w żyłach chwil. Nasi bohaterowie nie mają łatwo. Z jednej strony zakochani w barwnym świecie, w którym się znaleźli, co krok odnajdują kolejne dziwy i cudowności, z drugiej strony, z każdym kolejnym krokiem poczynionym w Atramentowym Świecie, przekonują się, że skrywa on również mroczną stronę, która nie daje im spokoju. Choć doświadczają dobrych chwil, to te złe coraz mocniej dają o sobie znać. Przed nimi jeszcze długa droga, zanim uda się przechylić szalę na ich stronę. Dowiadujemy się więcej o postaciach, które wcześniej były tylko tuszem na papierze, o tych, którzy do niego powrócili, jak również i o tych, którzy tam pozostali. Obserwujemy jak doświadczają nowych jak i dawno zapomnianych wrażeń, jak powoli przemieniają się, rozkwitając niczym kwiaty. Sama postać Meggie bardzo się rozwija. Dojrzewa, poważnieje, zaczyna rozumieć, że jej działania niosą ze sobą konsekwencje. Dodatkowo w samej książce jest jej więcej, dostajemy możliwość bardziej zagłębić się w jej myśli i emocje, nie jest tylko poboczną postacią, jak to było w przypadku pierwszego tomu. Nabiera charakteru i nie boi się walczyć ze wszystkich sił o swoje. Ale oczywiście wszyscy inni również błyszczą coraz mocniej. Już w przypadku pierwszego tomu zachwyciło mnie, jak cudownie została ukazana relacja ojca i córki, tutaj jest jej trochę mniej, ale jest jeszcze głębsza, pełna miłości. To relacja, dla której oboje są w stanie zrobić wszystko. Nawet zmierzyć się z najgorszym złem. Nie jest to jednak jedyna para bohaterów, której wzajemne uczucia przyciągnęły moją uwagę. Z drugiej strony mamy Smolipalucha i Farida, a także to, co ich łączy. Chłopak się do niego dokleił, a mężczyzna nie był tym zachwycony. Tak przynajmniej myślał. Powoli jednak jego mur opadał, a do niego docierała pewna myśl, która przebiła się do jego serca niczym taran. Z tą relacją wiąże się pewna scena, która łamie serce i to na wiele sposobów. Poruszyła mnie do tego stopnia, że do teraz ciągle o niej myślę. Świat stworzony przez Cornelię jest niezwykły i bardzo trudno jest się z niego wyrwać. To, co w "Atramentowym Sercu" zostało jedynie lekko zarysowane, tutaj rozrasta się i zachwyca mnogością barw i odcieni. Tutaj możemy go doświadczyć w pełnej jego okazałości, poznać wiele jego zakątków, od Nieprzebytego Lasu, przez Ombrę, Obóz Wagantów, Mysi Młyn, Twierdzę Koziorożca do Mrocznego Zamku. Ogniste elfy, błękitne wróżki, Białe Damy, rusałki, Kryształowe Ludziki, to zaledwie mały ułamek całości. Akcja jest w miarę spokojna, na początku doświadczamy przerażających wydarzeń, z czasem jednak płynie wolniej dokładnie ukazując każdą stronę konfliktu. Z czasem jednak misternie budowane napięcie wybucha, pozostawiając czytelnika w oszołomieniu. Wiele tutaj jest scen, które szczególnie młodszego czytelnika schwycą za serce i będą trzymać w ścisku aż do ostatniego słowa. Szczególnie zakończenie wiedzie prym w tej kwestii. Te ostatnie rozdziały, gdy cały misterny plan ułożony przez Meggie i Fenoglia rozpada się niczym domek z kart, a historia zaczyna żyć swoim własnym życiem, całkiem zbaczając ze ścieżki wyznaczonej przez jej twórcę. To była niezwykle emocjonalna przygoda, która dostarczył mi wielu silnych emocji. Początkowy pozorny spokój momentami może delikatnie irytować, ale gdy już każdy wątek mocno się ze sobą splecie, a przed czytelnikiem zostanie zaledwie kilkanaście rozdziałów do końca, całość solidnie zaskoczy i zszokuje. Pierwszy tom przeżywałam całym sercem, ale to właśnie ten drugi wzbudził we mnie całą gamę silnych uczuć. Poczułam, jakby atrament z kart wsiąknął przez opuszki moich palców i wymieszał się z krwią płynącą w żyłach. Mimo ponad 600 stron lektura całkowicie mnie pochłonęła. Zazwyczaj staram się unikać takich grubych książek, po prostu po czasie zaczynają mnie męczyć, jednak tutaj było inaczej. Delektowałam się każdą stroną, powoli dawkując sobie kolejne rozdziały. Całość przeczytałam w 3 tygodnie, nie chciałam zbyt szybko opuścić ukochanych bohaterów i świata, który poznawałam razem z nimi. Bardzo lubię pióro Cornelii, jest coś magicznego w sposobie, w jaki układa słowa. Nie tylko jest lekkie i przyjemne, ale również świetnie oddaje klimat historii. Każde wydarzenie, każdy dialog mają w sobie to coś. Spoziera spośród nich cudowny klimat, ale również doskonale oddane są emocje, konflikty, wewnętrzne zmagania, a bohaterowie są pełni charakteru i okraszeni rozbudowaną historią, która czyni ich w oczach czytelnika bardziej realnymi. Nie brakuje tutaj także życiowych przemyśleń, a cała powieść pełna jest pięknych cytatów, które wzbudzają w sercu ciepło. Nie tylko przekazuje miłość do drugiego człowieka, tą nową i starą, ale również tę do książek i światów, do których pozwalają się nam przenieść. W tym tomie autorka zdaje inne pytanie, niż w przypadku "Atramentowego Serca". Czy jako miłośnicy książek, naprawdę bylibyśmy szczęśliwi, gdybyśmy dostali się do wnętrza książki, którą najbardziej uwielbiamy? Czy wręcz przeciwnie, mimo dobrych chwil, brutalność świata bardzo szybko odbiłaby na nas swoje piętno, które zmieni nas na zawsze? Warto wspomnieć, że język dopasowany jest oczywiście do młodszego odbiorcy, więc nie ma tutaj opisów, które byłyby dla takiego 13-latka nieodpowiednie. Jest brutalnie, a bohaterowie doświadczają wielu krzywd, ale nie jest to przedstawione w dosadny sposób, tylko bardziej subtelnie z wyczuciem. Nie zabraknie tutaj oczywiście magii i niesamowitego piękna. To historia o pełnej miłości rodzinie, która książki kocha ponad wszystko. O ich wzajemnym przywiązaniu i trosce, a także odkrywaniu prawd, o których nie mieli pojęcia. To wyjątkowa podróż nie tylko do fantastycznego świata, ale również w głąb czytelniczego serca. To opowieść, która pochłania czytelnika bez reszty, nie pozwalając mu choćby na chwilę zapomnieć o świecie, do którego go zabrała. Nastoletnia ja pokochała tę książkę, a dorosła ja tylko utwierdziła się w przekonaniu, że warto było do tej historii wrócić. Myślę, że obecni nastolatkowie również świetnie się w niej odnajdą. Ale i tych starszych zachęcam do zapoznania się z nią. Jestem pewna, że pozytywnie was zaskoczy. Już nie mogę się doczekać, aż będę mogła sięgnąć po trzeci tom, na szczęście, nie musimy długo czekać. Premiera "Atramentowej Śmierci" i pierwszy raz!!! wydawanej w Polsce czwartej części "Koloru zemsty" już 15 października!
spiritus_libri - awatar spiritus_libri
ocenił na95 miesięcy temu
Atramentowa śmierć Cornelia Funke
Atramentowa śmierć
Cornelia Funke
„Atramentowa śmierć” to trzecia część historii, która opiera się na prostym, ale bardzo nośnym pomyśle: słowa mogą tworzyć rzeczywistość. W tej części wyraźnie czuć jednak zmianę tonu. Świat, który wcześniej był pełen przygód i tajemnic, staje się coraz bardziej mroczny i nieprzewidywalny. Zło zaczyna realnie wpływać na losy bohaterów i całego Atramentowego Świata. Fabuła w dużej mierze skupia się na Mortimerze. W poprzednich częściach był przede wszystkim ojcem, który próbował chronić rodzinę i naprawić skutki wydarzeń, których sam nie do końca rozumiał. Tutaj jego rola jest znacznie większa. Staje się kimś, od kogo zależy przyszłość wielu osób. Musi podejmować decyzje, które zawsze mają swoją cenę. Im dalej rozwija się historia, tym wyraźniej widać, jak bardzo jest rozdarty między odpowiedzialnością za Atramentowy Świat a troską o własną rodzinę. Mortimer nie jest bohaterem idealnym, często się myli, działa pod wpływem emocji i ponosi konsekwencje swoich wyborów. Równolegle rozwijają się historie innych bohaterów. Meggie w tej części wyraźnie dojrzewa. Nie jest już tylko dziewczynką zafascynowaną książkami i niezwykłym światem, do którego trafiła. Coraz częściej podejmuje własne decyzje i zaczyna rozumieć, że życie nie zawsze wygląda tak, jak w opowieściach. W jej historii pojawia się również wątek pierwszej miłości, który pokazuje proces dorastania i zmianę spojrzenia na relacje z innymi ludźmi. Jedną z postaci, która w tej części szczególnie przyciąga uwagę, jest Smolipaluch. Jego historia jest pełna sprzeczności. Z jednej strony nadal jest nieprzewidywalny, z drugiej pokazuje bardziej ludzką stronę swojej natury. Widać w nim potrzebę przynależności i walkę o miejsce w świecie, który często traktował go jak kogoś obcego. Dzięki temu staje się jedną z najbardziej wyrazistych postaci całej serii. Autorka rozbudowuje także sam Atramentowy Świat. Wprowadza nowe miejsca, wątki i bohaterów, a jednocześnie pokazuje, że ten świat nie jest już taki sam jak wcześniej. Coraz częściej pojawiają się przem0c, strach i poczucie zagrożenia. Bohaterowie tracą bliskich, są zmuszani do trudnych wyborów, a wiele wydarzeń ma bardzo brut@lny charakter. W porównaniu z poprzednimi tomami atmosfera jest znacznie bardziej ciężka i momentami przytłaczająca. Z jednej strony to duży atut książki, bo pokazuje, że historia dojrzewa razem z bohaterami. Z drugiej strony można odczuć pewien dysonans między mroczną treścią a stosunkowo prostym językiem. Styl pisania jest skierowany raczej do młodszego czytelnika, przez co niektóre dramatyczne sceny nie wybrzmiewają tak mocno, jak powinny. Powieść jest też bardzo obszerna, liczy prawie siedemset stron, i widać to w sposobie prowadzenia fabuły. Wątków jest dużo, czasami nawet zbyt dużo. Bohaterowie pojawiają się i znikają, historie splatają się ze sobą i trochę długo czeka się na kulminacyjny moment. Niektóre wątki wydają się potraktowane skrótowo, inne natomiast są rozciągnięte bardziej, niż jest to konieczne. Mimo to powieść nadal wciąga. Dużą rolę odgrywa tutaj emocjonalny ciężar historii. Bohaterowie nie są bezpieczni, a ich losy często prowadzą w nieoczekiwanym kierunku. Autorka wyraźnie pokazuje, że każda decyzja ma swoje konsekwencje, a próba kontrolowania opowieści może wymknąć się spod kontroli. Zakończenie historii jest emocjonalne i domyka większość wątków. Nie jest przesadnie spektakularne, ale daje poczucie, że droga bohaterów rzeczywiście dobiega końca. Jednocześnie pozostawia niewielką przestrzeń na dalsze historie w tym świecie. „Atramentowa śmierć” to nierówna, ale bardzo intensywna powieść. Ma świetne momenty i takie, które mogą męczyć, szczególnie przez dużą liczbę wątków i wolniejsze tempo niektórych fragmentów. Mimo to trudno odmówić jej jednej rzeczy, potrafi wywołać silne emocje i sprawić, że los bohaterów naprawdę zaczyna obchodzić czytelnika. To historia o odpowiedzialności, o dojrzewaniu i o sile opowieści. Pokazuje, że świat zbudowany ze słów może być równie ważny jak ten prawdziwy. Ta seria ma w sobie coś, co sprawia, że trudno o niej zapomnieć. Polecam 💜
maitiri_books - awatar maitiri_books
ocenił na81 miesiąc temu
Kod Lyoko. Tom 1. Podziemny zamek Jeremy Belpois
Kod Lyoko. Tom 1. Podziemny zamek
Jeremy Belpois
Yumi, Ulrich, Odd i Jeremy to czwórka przyjaciół, która odkrywa istnienie zamkniętej w internetowej przestrzeni dziewczynki - Aelity. Próbując ją ratować natrafiają na groźny wirus komputerowy, X.A.N.Ę. Tylko ich nowa koleżanka może go powstrzymać... tylko czy jej się to uda? Jak ma to zrobić? I co najważniejsze, w jaki w ogóle sposób Aelita trafiła do sieci? Kod Lyoko to seria, która powstała na bazie francuskiego serialu dla dzieci. Sama nigdy nie miałam z nim styczności, nie oglądałam go, jednak... podobno jest całkiem popularny. Dlatego też na jego podstawie stworzona została seria książek, którą ja sama polecałabym dla dzieci w wieku od 8 do może 12, 13 lat? Podziemny Zamek napisany jest ciut łatwiejszym językiem niż np. Złodziej Pioruna. Z resztą, sam wygląd książki świadczy, że nie została ona stworzona dla starszego odbiorcy - litery wewnątrz są dość duże, jak to zwykle przy takich książkach bywa. W czasie zakupu moją uwagę do tej książki przyciągnął przede wszystkim jej wygląd. Książka ma obwolutę z bardzo przyjemną dla oka grafiką. Po jej ściągnięciu oczom ukazuje się prosta, acz twarda i fajnie zaprojektowana okładka, a wewnątrz poza zwykłymi nielicznymi obrazkami możemy znaleźć kolorową wkładkę. Naprawdę, ta pozycja prezentuje się bardzo dobrze i uważam, że dlatego nieźle nadawałaby się na prezent. Jak jednak sprawa mnie się w środku? Hmm... całkiem nieźle, jak na książkę dla dzieci. Nie jest to wprawdzie historia najwyższych lotów, ale dla dziecka? Czemu nie. Powinna się sprawdzić. Historia jest bardzo prosta i dość oklepana jak na science-fiction, nie ma w niej w sumie nic bardzo zaskakującego, ale bohaterowie są przyjemni, stosunkowo wyraźni, a prosty styl powinien młodego czytelnika bez problemu wciągnąć. Jedyne, czego się mogę nieco bardziej przyczepić, to... mały chaos w fabule. Autor nieco skacze z teraźniejszości w przeszłość, czasami wrzuca nam krótkie scenki z innych żyć - i to przynajmniej mnie trochę rozpraszało, zwłaszcza, że przez skoki w czasie autor moim zdaniem za dużo rzeczy odkrywa na raz. Wolałabym przeczytać osobną książkę o początku przyjaźni dzieciaków z Aelitą, a osobną o tym, co było dalej... Wszystko byłoby bardziej składne. No ale cóż, może taki rozwój wydarzeń dyktował serial? Nie mam tu zbyt wiele do dodania. Podziemny zamek to powieść, która spełnia swoje zadanie jako rozrywka dla dzieci, daleko jej jednak do książki wysokich lotów, z której zrobiłby się dziecięcy klasyk. Ale jeśli tylko znacie dzieci, którym by się spodobała, nie bójcie się na nią polować, bo jest całkiem przyzwoita :)
Katrina - awatar Katrina
oceniła na69 lat temu
Klątwa miliardera i tajemniczy diament Richard Newsome
Klątwa miliardera i tajemniczy diament
Richard Newsome
Myszkując po antykwariacie wpadł mi w oko znajomy grzbiet - okazało się, że ponownie natknęłam się na "Klątwę miliardera". Początkowo nie byłam w stu procentach przekonana, czy aby na pewno chcę przeczytać tę pozycję, a co dopiero widzieć ją na swojej półce. Jednak szalę na pozytywną stronę przeważył tłumacz, w którego przekład "Harry'ego" wczytują się wszyscy polscy "potteromaniacy" - Andrzej Polkowski. "Tajemniczy diament" opowiada o zwyczajnym trzynastolatku o nieco staroświeckim (choć, nie ukrywam, iście królewskim) imieniu Gerald. Pewnego dnia zostaje wezwany "na dywanik" do dyrektora i... tak rozpoczyna się jego zwariowana przygoda oraz nowe życie. Młodociany miliarder przekona się na własnej skórze, że paparazzi i "życzliwi" ludzie mogą uprzykrzyć życie nawet najspokojniejszej osobie, ale w końcu - jak głosi znane przysłowie - "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie" :) Ostrzegam - początkowo czyta się przyjemnie, choć nie jest to najlżejsza lektura. Na szczęście wraz z kolejnymi rozdziałami możemy podziwiać rozwijający się niczym wiosenny przebiśnieg (akurat tych jeszcze nie widać, ale już blisko) zapał autora i - ku pozytywnemu zaskoczeniu - nie jesteśmy nawet świadomi, gdy przewrócimy ostatnią kartkę tej oto książki! Czekam na kolejne tomy :) PS Pan Polkowski chyba świadomie wybiera do tłumaczenia książki, w których choć jeden wątek łudząco przypomina "Harry'ego" - chyba nie tylko ja z sentymentem wspominam przygodę z Czarodziejem :)
Marchwianka - awatar Marchwianka
oceniła na713 lat temu
Pamiętnik jedynaczki 2. Sekret Dzikiego Hanna Kowalska-Pamięta
Pamiętnik jedynaczki 2. Sekret Dzikiego
Hanna Kowalska-Pamięta
Jeśli po zakończeniu ,,Pamiętnika Jedynaczki”, pomyśleliście, że życie Pauliny stanie się spokojne, to byliście w błędzie. Mama dziewczyny wciąż nie może znaleźć pracy, rodzina znów zaczyna coś ukrywać. Paulina spotyka się z Maćkiem, synem pani Abramskiej, ale chłopak też nie mówi jej wszystkiego. Problemy nie omijają też Beaty, której chłopak również nie jest z nią do końca szczery, oraz Iwona, która zakochała się w nowym nauczycielu matematyki. Nie czytałam ,,Sekretu Dzikiego” jako dziecko, więc to było moje pierwsze spotkanie z tą książką. Podobnie jak pierwsza część, jest napisana w prosty i przyjemny sposób, nie brak tu humoru, życiowych mądrości i poruszania codziennych problemów takich jak bezrobocie jednego z rodziców czy niesympatyczni ludzie z klasy. Hanna Kowalska – Pamięta zwraca uwagę na to jak ważna jest przyjaźń oraz rodzina. Paulina jest jedynaczką, więc tym bardziej lgnie do swoich dwóch przyjaciółek – Iwony i Beaty. Dziewczyny zawsze się wspierają i pomagają sobie w każdej sytuacji, traktują się wyrozumiale, nawet gdy nie zgadzają się ze sobą. Paulina ma małą rodzinę z którą nie zawsze potrafi się dogadać, ale bardzo silna więź łączy ją z ciocią Małgosią. Autorka pokazuje również ciepłe relacje nastolatki z rodzicami. Mimo, że nie zawsze jest kolorowo, obie strony starają się, by ich rodzina była dobra i kochająca. Podejrzewam, że gdybym przeczytała tą książkę w tym samym wieku, co pierwszą część, również byłabym nią zachwycona. Chyba jednak nie jestem już grupą docelową dla ,,Sekretu Dzikiego”, no i nie mam już sentymentu z dzieciństwa jak w przypadku ,,Pamiętnika Jedynaczki”. Tajemnice bohaterów nie wydawały mi się już takie ekscytujące, sekrety cioci Małgosi i Maćka odgadłam dość szybko. Niektóre kwestie nie zostały dokładnie wyjaśnione bądź stało to się zbyt szybko i to też mi się nie podobało – to jest książka dla dzieci. Kowalska – Pamięta skupiła się tu bardzo na wątkach miłosnych, co nie do końca było dobre, ponieważ ucierpiały na tym inne kwestie, no i bardzo młodzi bohaterowie chwilami wydawali się bawić w dorosłych. Oceniam ,,Sekret Dzikiego” na siedem gwiazdek, ponieważ niższa ocena byłaby niesprawiedliwa. Nie jestem już grupą docelową tej książki i to oczywiście, że nie spodobała mi się tak jak osobom młodszym. Dla dzieci i wczesnych nastolatków to naprawdę dobra propozycja, ponieważ nie porusza zbyt trudnych tematów, bohaterowie są sympatyczni, a książka ma wyraźny morał i pokazuje dobre wzorce, nie będąc moralizatorską. ,, Wiesz, czasami, nie zawsze, ale czasami… Trzeba komuś zaufać(…) Nie pytać o nic, po prostu zaufać. I to tylko tyle.”
FannyBrawne - awatar FannyBrawne
ocenił na67 lat temu
Zakazana magia Angie Sage
Zakazana magia
Angie Sage
🧙🏼‍♂️W bardzo licznej czarodziejskiej rodzinie, na świat przychodzi Septimus Heap. Jest on siódmym synem siódmego syna, co w magicznych kręgach jest uznawane za istną kumulację niezwykłej mocy. Zaraz po jego narodzinach, jego ojciec wybiera się do zielarki. Wracając, przed bramami Zamku znajduje zawiniątko z niemowlęciem, a w dalszej drodze wpada na Czarodziejkę Nadzwyczajną, która mówi, że wraz ze swoją żoną, Sarą, mają traktować znalezione dziecko jak swoje. W drzwiach własnego domu Silas mija się z akuszerką, która nie ma dobrych wieści. Septimus nie żyje. I tak właśnie zaczyna się cykl o Septimusie Heapie. Jak to możliwe? Tego dowiadujemy się już później. 🧙🏼‍♂️Wraz z upływem lat sytuacja czarodziejów staje się coraz cięższa, a różnice pomiędzy dziewczynką a jej przybraną rodziną coraz wyraźniejsze. Bo jak to możliwe, że córka Sary i Silasa ma ciemne, proste włosy i intensywnie fiołkowe oczy, podczas gdy wszyscy synowie na głowach mają burzę jasnych loków, a ich oczy są zielone, jak u każdego innego czarodzieja? 🧙🏼‍♂️Wydarzenia mające miejsce w dniu dziesiątych urodzin dziewczynki zmienią nie tylko życie Heapów, ale też wszystkich mieszkańców Zamku i okolic. 🧙🏼‍♂️Przed re-readem miałam pewne obawy, ale okazało się, że historia tego magicznego klanu nadal mi się podoba. Może to przez sentyment jaki mam do tej serii. Nie jest to może najbardziej oryginalna opowieść i wykorzystuje sporo popularnych motywów, ale mimo wszystko daje mi dużo komfortu i uważam, że to był bardzo udany początek miłości do fantastyki🤎
bogdanka - awatar bogdanka
oceniła na102 lata temu

Cytaty z książki Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi

Więcej
Rafał Kosik Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi Zobacz więcej
Rafał Kosik Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi Zobacz więcej
Rafał Kosik Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi Zobacz więcej
Więcej