
Cyberbaba i hopchatka

- Kategoria:
- literatura dziecięca
- Format:
- papier
- Seria:
- Mi się podoba
- Data wydania:
- 2024-11-29
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-11-29
- Liczba stron:
- 190
- Czas czytania
- 3 godz. 10 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367845625
Inne czasy, inna Baba Jaga!
Zwariowana sześcioletnia Mi, dziesięcioletni Albert z zespołem Aspergera oraz jedenastoletni Amelia i Kuba wyruszają na weekendowy biwak. Bez rodziców.
Spodziewają się spania do południa, doskonałego Wi-Fi oraz nielimitowanego dostępu do telefonów i tabletów.
Trafiają na obóz przetrwania, ze spartańskimi warunkami, dyscypliną i… robalami. Jak to w lesie. Ciekawość budzą tajemnicze, olbrzymie ślady. A przedziwna chatka zastanawiająco coś przypomina…
Skierowany do młodszych czytelników cykl książek „Mi się podoba” to nie tylko spin-off bestsellerowej serii „Amelia i Kuba”.
To także błyskotliwa adaptacja znanej baśni oraz bardzo zabawna, ale i pouczająca lekcja o tym, że nadmiar cyfrowych wrażeń naprawdę szkodzi.
Kup Cyberbaba i hopchatka w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Wyróżniona opinia
Cyberbaba i hopchatka
Nowy Rok to nowe propozycje książek dla młodzieży. Spośród wielu wydanych w ostatnim czasie tytułów na szczególną uwagę zasługuje „Cyberbaba i hopchatka” autorstwa Rafała Kosika, która ukazała się w ofercie Wydawnictwa Powergraph. Kosika znają chyba wszyscy zainteresowani literaturą. Ten polski pisarz, tworzący w gatunku science ficition, założyciel Wydawnictwa Powergraph, wielokrotnie nagradzany za fenomenalne powieści, które przebojem zdobywają serca młodszych i starszych czytelników, tym razem ma do zaoferowania świetną opowieść dla dzieci i młodzieży, która śmiało może rywalizować z moją ulubioną serią książek jego autorstwa o przygodach Felixa, Neta i Niki. Amelia i Kuba, Mi i Albert to czworo młodych i rezolutnych bohaterów, którzy postanawiają wyruszyć na leśny obóz z oferty biura podróży Czarny Kot, by wyrwać się spod opieki rodziców, uniknąć ciotkokalipsy i przeżyć prawdziwą przygodę. Problem w tym, że już od samego początku, nie wszystko układa się po ich myśli. A prawdziwe apogeum ma dopiero nastąpić, gdy pewnego dnia podczas biwaku, przyjaciele zabłądzą w gęstym lesie i trafią do chatki pełnej elektroniki, która wydaje się rajem, a może zamienić się w prawdziwe piekło. Zarówno mnie, jak i mojemu małemu czytelnikowi mocno przypadła do gustu ta współczesna interpretacja opowieści o Babie Jadze w wydaniu Rafała Kosika. Cyberbaba zdecydowanie skradła moje serce i śmiało mogę stwierdzić, że idealnie pasuje do Naszych czasów. Ogromne brawa za różnorodność w kreacji małych bohaterów, za poruszenie kwestii zespołu Aspergera, alergii i różnych lęków, charakterystycznych dla wieku dziecięcego. A, i jeszcze za przesłanie, które udowadnia małym czytelnikom, że nie samą elektroniką żyje człowiek, ale też przyjaźnią, współpracą i nieskończonymi pokładami kreatywności. Jeśli szukacie dla swoich pociech książki napisanej ich językiem, osadzonej we współczesnych realiach, a jednak zbliżonej konwencją do znanych Nam z dzieciństwa bajek, to „Cyberbaba i hopchatka” będzie strzałem w dziesiątkę. Wiek: 6-9 lat (starszym też przypadnie do gustu)
Oceny książki Cyberbaba i hopchatka
Poznaj innych czytelników
120 użytkowników ma tytuł Cyberbaba i hopchatka na półkach głównych- Przeczytane 64
- Chcę przeczytać 56
- Posiadam 11
- 2025 6
- Dla dzieci 3
- Dzieci 2
- E-Booki 1
- Dzieci 4-8 lat 1
- Franek i Janek 1
- Literatura słowiańskia 1




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Cyberbaba i hopchatka
Baba Jaga… ale w dzisiejszych czasach? 😅
Przyznam szczerze — nie spodziewałam się, że można ją pokazać w TAKI sposób!
Czwórka dzieci jedzie na weekendowy obóz w lesie.
Plan? Spanie do południa, granie i totalny luz 😎
Rzeczywistość?
Brak elektroniki, dyscyplina i zupełnie inne zasady niż się spodziewali… 😵💫
A potem pojawia się Ona — Baba Jaga, ale zupełnie inna niż w znanych Ci bajkach.
Robi ona coś, czego dzieci totalnie się nie spodziewają — każe im grać w gry… od rana do wieczora! 🌙
Efekt?
Po takim weekendzie mają dość ekranów na bardzo długo 😅
To książka dla dzieci napisana z ogromnym humorem, która naprawdę wciąga. Przy okazji przemyca coś bardzo ważnego — że nadmiar wszystkiego (nawet tego, co lubimy) wcale nie jest dla nas dobry.
Dużym plusem są też trudniejsze słowa w tekście, wyjaśnione na dole strony — świetna opcja do poszerzania słownictwa.
Naprawdę świetna, lekka, ale mądra historia 📚
Jest to jedna z 3 książek z serii „Mi się podoba”.
Baba Jaga… ale w dzisiejszych czasach? 😅
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyznam szczerze — nie spodziewałam się, że można ją pokazać w TAKI sposób!
Czwórka dzieci jedzie na weekendowy obóz w lesie.
Plan? Spanie do południa, granie i totalny luz 😎
Rzeczywistość?
Brak elektroniki, dyscyplina i zupełnie inne zasady niż się spodziewali… 😵💫
A potem pojawia się Ona — Baba Jaga, ale zupełnie inna niż...
Cyber Baba Jaga i dzieci z nosem w telefonach, skąd my to znamy. Ale jak na pomysł to ta historyjka jest taka sobie.
Cyber Baba Jaga i dzieci z nosem w telefonach, skąd my to znamy. Ale jak na pomysł to ta historyjka jest taka sobie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałem tę książkę razem z dzieckiem i mam mieszane uczucia. Początek zapowiadał się świetnie – nowoczesna Baba Jaga, dzieciaki uzależnione od technologii trafiające na surowy obóz przetrwania – temat bardzo na czasie.
Niestety, w środku historia zaczęła się dłużyć i momentami czytaliśmy bardziej z obowiązku niż z przyjemności. Dziecko też traciło zainteresowanie. Końcówka była w porządku, ale bez fajerwerków.
Sam pomysł uważam za ciekawy, ale wykonanie mogło być lepsze. Dobra książka na jedno popołudnie, ale raczej nie wrócimy do niej ponownie. Polecam jako lekką lekturę z przesłaniem – zwłaszcza jeśli chce się porozmawiać z dzieckiem o uzależnieniu od ekranów.
Czytałem tę książkę razem z dzieckiem i mam mieszane uczucia. Początek zapowiadał się świetnie – nowoczesna Baba Jaga, dzieciaki uzależnione od technologii trafiające na surowy obóz przetrwania – temat bardzo na czasie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety, w środku historia zaczęła się dłużyć i momentami czytaliśmy bardziej z obowiązku niż z przyjemności. Dziecko też traciło zainteresowanie....
Mi jest sześcioletnią siostrą Kuby, którego możemy znać z serii #ameliaikuba
Razem ze swoimi przyjaciółmi Amelią i Albertem namawiają rodziców na wyjazd do lasu na biwak. Z pozoru niewinny i relaksujący wypad zamienia się w musztrę, a ta w przygody rodem z Jasia i Małgosi.
Ta historia to przygoda w połączeniu z fantastyką i technicznymi aspektami, a to wszystko w wersji 6+
Dzieciaki wchodzą w świat łączący fikcję z rzeczywistością i muszą się w nim odnaleźć. Historia mimo rozrywkowej warstwy przemyca też trochę nauki, a to co wydaje się nam wymarzonym sposobem spędzania czasu, może okazać się mocno męczące. Dzięki różnorodności charakterów, czwórka głównych bohaterów fajnie się uzupełnia: zwariowana (i najmłodsza) Mi, rozważna Amelia, analityczny Albert i spokojny, pełen pomysłów Kuba.
Myślę, że dla dzieci, lubiących nietuzinkowe książki ta historia może okazać się ciekawa, mnie osobiście nie porwała i w porównaniu z "Amelią i Kubą" wypadła dla mnie mniej wciągająco.
Mi jest sześcioletnią siostrą Kuby, którego możemy znać z serii #ameliaikuba
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRazem ze swoimi przyjaciółmi Amelią i Albertem namawiają rodziców na wyjazd do lasu na biwak. Z pozoru niewinny i relaksujący wypad zamienia się w musztrę, a ta w przygody rodem z Jasia i Małgosi.
Ta historia to przygoda w połączeniu z fantastyką i technicznymi aspektami, a to wszystko w wersji...
Czytałam tę książkę córce na głos i obie świetnie się przy tym bawiłyśmy. Historia wciąga, jest mądra i dowcipna i napisana tak, że również dorosły ma z lektury frajdę. Idealna na wspólne wieczory z książką!
Czytałam tę książkę córce na głos i obie świetnie się przy tym bawiłyśmy. Historia wciąga, jest mądra i dowcipna i napisana tak, że również dorosły ma z lektury frajdę. Idealna na wspólne wieczory z książką!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMacie swoich ulubionych książkowych bohaterów? Ja mam ich sporo i najchętniej chciałabym, żeby ich historia nigdy się nie kończyła, dlatego, kiedy tylko wychodzi nowy tom z ich przygodami, to jestem pierwsza do ich przeczytania.
Cyberbaba i hopchatka to książka, w której główną bohaterką jest Mi, czyli Milenka, młodsza siostra Kuby, którego już pewnie większość z was poznała. Tym razem grupa przyjaciół w składzie Mi, Kuba, Amelia przyjaciółka chłopca oraz jej brat Albert, postanawiają udać się na weekendowy obóz do lasu, niestety nie spodziewają się tego, że nie będzie wyglądał on tak, jak sobie to wyobrażali. Żeby choć na chwilę odpocząć od niemiłej pani komendantki postanawiają zwiedzić okolice, niestety przez tajemnicze zegarki, które są na ich rękach, trafiają na chatkę złej czarownicy.
Przyznam, że bardzo brakowało mi tych rezolutnych dzieciaków, uważam, że historie o nich są jednymi z najlepszych opowieści dla dzieci i młodzieży. Tym razem narratorką zostaje Mi, dlatego wszystko jest tutaj opisane z perspektywy małej dziewczynki i jest to naprawdę zabawne, wiele słów jest tutaj śmiesznie przekształconych, dziewczynka prowadzi nawet tutaj swój pamiętnik.
Każda z książek tego autora posiada ukryty przekaz, a może nawet kilka, więc każdy może wynieść z takiej lektury jakąś lekcje. Tutaj mamy pokazane, że siedzenie przed ekranami i granie w gry nie jest aż tak fajne, kiedy nie mamy w tym umiaru. Warto czasami oderwać się od telefonów i komputerów i zobaczyć, jak wiele ciekawych aktywności oferuje nam świat wokoło, może mamy niedaleko las lub opuszczony zamek i zabawa w odkrywanie nowych terenów będzie o wiele lepsza niż tkwienie w domu na kanapie.
Ja z niecierpliwością czekam na kolejną część, ponieważ tę pochłonęłam w jedno popołudnie i chętnie poznałabym kolejne niesamowite przygody tej grupy przyjaciół.
Macie swoich ulubionych książkowych bohaterów? Ja mam ich sporo i najchętniej chciałabym, żeby ich historia nigdy się nie kończyła, dlatego, kiedy tylko wychodzi nowy tom z ich przygodami, to jestem pierwsza do ich przeczytania.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCyberbaba i hopchatka to książka, w której główną bohaterką jest Mi, czyli Milenka, młodsza siostra Kuby, którego już pewnie większość z was...
Przygoda, przygoda, czytać mi nie szkoda.
Przygoda, przygoda, czytać mi nie szkoda.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor Rafał Kosik przedstawia różne tematy, które mogą zainteresować. Książka „Cyberbaba i hopchatka” przedstawia kolejne ciekawe przygody bohaterów znanej serii. Sześcioletnia Mi, dziesięcioletni Albert oraz jedenastoletni Amelia i Kuba wyruszają na weekendowy biwak bez rodziców. Dzieci spodziewają się, że spędzą beztrosko czas korzystając z telefonów i tabletów bez limitów, będą mogły spać do południa, a także świetnie się bawić. Tymczasem trafiają do leśnego obozu przetrwania w spartańskich warunkach, gdzie panuje surowa dyscyplina i można nawet trafić na różne robale. W dodatku w okolicy można znaleźć dziwne ślady oraz tajemniczą chatkę. Co znajduje się w środku i jak zakończy się ta historia?
O tym możecie się przekonać sięgając po tę właśnie książkę. To kolejna część serii, w której dużo się dzieje, a fabuła jest bardzo urozmaicona. Więcej na blogu.
Autor Rafał Kosik przedstawia różne tematy, które mogą zainteresować. Książka „Cyberbaba i hopchatka” przedstawia kolejne ciekawe przygody bohaterów znanej serii. Sześcioletnia Mi, dziesięcioletni Albert oraz jedenastoletni Amelia i Kuba wyruszają na weekendowy biwak bez rodziców. Dzieci spodziewają się, że spędzą beztrosko czas korzystając z telefonów i tabletów bez...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRafał Kosik - pozwolę tu sobie na kolokwializm - umie w książki dla odbiorców w każdym wieku, a zwłaszcza dla tych młodych. I pisze tak, że dzieciaki dają się porwać, ale książki zyskują też uznanie rodziców. Nie inaczej było w przypadku Cyberbaby i hopchatki, czyli książki z nowego cyklu wydawniczego Mi się podoba skierowanej do młodszych czytelników.
We wcześniejszych epokach autorzy pisali baśnie i bajki dla dzieci, których lektura była czasem rozrywką, ale częściej towarzyszyła jej ważna życiowa lekcja czy przestroga. Także dziś czytamy z dziećmi baśnie, ale - sami powiedzmy - kogo przestraszy opowieść o karze za zjedzenie domku z piernika? Owszem, łakomstwo nadal jest czymś karygodnym, ale to cyberzagrożenia i kwestia uzależnienia od gier spędzają sen z powiek niejednemu rodzicowi. I książkę Rafała Kosika można po trosze potraktować jako uprzejmy ukłon w stronę tych zmartwionych dorosłych, którzy chcieliby zyskać punkt wyjścia do rozmowy o tym, że grania w gry też może być za dużo.
W kontekście źródeł kulturowych powieść Kosika jest uwspółcześnionym retellingiem baśni i Jasiu i Małgosi i wszystkich ludowych opowieści o skrytej w lesie chatce Baby Jagi. Tu również mamy do czynienia z dziećmi, które - choć są miłe i sympatyczne - trochę cwaniakują i próbują okiwać dorosłych. Przyjeżdża nielubiana ciotka, która nie toleruje nowych technologii? To wymiksujmy się z domu. Na obozie odcinają nas od telefonów? To skorzystajmy z gier w dziwnej chatce skrytej w lesie.
Autor korzysta ze znanych bajkowych motywów fabularnych, ale wpisuje je we współczesne realia, z jednej strony dostarczając młodym literackiej rozrywki i emocji, z drugiej pokazując, że czasem spełnienie marzeń może stać się najgorszym koszmarem. W wymiarze najbardziej dosłownym to opowieść o tym, że można przedawkować nawet to, co wydaje się rozrywką i przyjemnością. W tej bardziej metaforycznej można opowieść wykorzystać do wskazania młodym, jak wielkim zagrożeniem mogą być obcy oferujący im łatwy dostęp do rzeczy, o których marzą (i wcale nie musi to być możliwość nieograniczonego korzystania z gier).
Kosik pisze ze swadą i narracją, kreując bohaterów, z którymi młody odbiorca może się utożsamić i których motywacje są dla niego jasne. Proponuje uwspółcześnioną wersję dobrze znanej historii, ale podaną w sposób świeży, lekki, ale otwierający pole do refleksji. To jedna z tych historii, którymi można się cieszyć w trakcie lektury, ale też na tyle wielopoziomowa, że może stać się punktem wyjścia do ciekawych rozmów. Można opowieść wykorzystać w pracy z uczniami, można w rozmowie z dziećmi. A można po prostu dobrze się przy niej bawić. Mnie... albo mi... się podoba.
Rafał Kosik - pozwolę tu sobie na kolokwializm - umie w książki dla odbiorców w każdym wieku, a zwłaszcza dla tych młodych. I pisze tak, że dzieciaki dają się porwać, ale książki zyskują też uznanie rodziców. Nie inaczej było w przypadku Cyberbaby i hopchatki, czyli książki z nowego cyklu wydawniczego Mi się podoba skierowanej do młodszych czytelników.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWe wcześniejszych...
Kto miał przyjemność poznać Amelię i Kubę (a co za tym idzie - całą ich bandę),z pewnością ucieszy się na wiadomość, że Rafał Kosik przygotował nową historię, a do tego umieszczoną w… lesie! Tak, dobrze przeczytaliście w lesie. Dlaczego? Co przydarzy się naszym milusińskim?
#współpracabarterowa
Przygoda, odnośnik do Baby Jagi i dzieciaki w lesie. Co może pójść nie tak?
Wielkimi krokami nadchodzi "ciotkokalipsa", czyli wizyta ciotki Jolanty vel Kalipsy u rodziny Rytlów. Mała Mi (oczywiście, że nie mogłam się oprzeć, żeby wprowadzić tutaj tę grę słów!),już planuje co zrobić, żeby uniknąć konfrontacji z ciocią. Obawia się, że jak tylko przyjedzie Jolanta, to wszystko będą musieli robić tak, a nie inaczej bo „wypada” i „nie wypada” przy cioci. Jak żyć?
Jako koło ratunkowe, w ostatniej chwili!
W ich ręce wpada oferta weekendowego biwakowania. Idealny czas dla dzieci, bez rodziców, ciociokalipsy i z nieograniczonym dostępem do Internetu. Wiadomo.
Czy w lesie można znaleźć chatkę? Można. Czy w tejże dziwnej chatce mogą być same stanowiska do… grania? Jak widać u Rafała Kosika, mogą być!
Kim jest Cyberbaba? Co się stało, że dzieci niechętnie po powrocie do domu chcą grać na konsolach?
Dlaczego w lesie nie ma WiFi, a jest pełno robali? Dlaczego Zenobia ich musztruje?
Myślę, że Rafał Kosik nie zniechęca do samej technologii (w końcu to on jest autorem Feliksa, Neta i Niki),ale pokazuje, że zabawa w plenerze, może być równie ciekawa!
Wspaniałe jest to, że skupił się również na młodszej siostrze Kuby - Mi. Moim zdaniem bardzo ciekawie wykreowana postać!
Kim jest? Spryciulą, gadułą, ciekawską osóbką, którą się uwielbia!
Twórczość Kosika poznałam stosunkowo późno, ale wciąż uważam, że nie ważne czy masz kilka, kilkanaście czy… kilkadziesiąt lat, autor potrafi dotrzeć do każdego serducha!
Kto miał przyjemność poznać Amelię i Kubę (a co za tym idzie - całą ich bandę),z pewnością ucieszy się na wiadomość, że Rafał Kosik przygotował nową historię, a do tego umieszczoną w… lesie! Tak, dobrze przeczytaliście w lesie. Dlaczego? Co przydarzy się naszym milusińskim?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#współpracabarterowa
Przygoda, odnośnik do Baby Jagi i dzieciaki w lesie. Co może pójść nie...