Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka

Okładka książki Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka autorstwa Artur Przybysławski
Okładka książki Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka autorstwa Artur Przybysławski
Artur Przybysławski Wydawnictwo: Estymator Seria: Religie świata filozofia, etyka
Kategoria:
filozofia, etyka
Format:
audiobook
Seria:
Religie świata
Data wydania:
2025-10-03
Data 1. wyd. pol.:
2008-02-26
Język:
polski
ISBN:
9788368384697
Długość:
4 godziny 53 minuty
Lektor:
Jan Marczewski
Kiedy niczego nie oczekujemy, cokolwiek dostajemy, jest prezentem. A nawet jeśli jest to czasem prezent nieco bolesny, to przecież – jak powiedział pewien duński lama – wszystko, co nie kończy się kulką w łeb, jest rozwojem, a on wydarza się zwykle poza bezpieczną sferą naszego komfortu. [fragment książki]

Artur Przybysławski konfrontuje wszystkie ważne zagadnienia filozofii buddyjskiej takie jak: karma (prawo przyczyny i skutku),natura czasu, pojęcie pustki, źródło świadomości itd. z powszechnym rozumieniem tych pojęć. Mając zaplecze wiedzy filozoficznej (jest doktorem filozofii) nawiązuje do dokonań dawnych i współczesnych myślicieli europejskich, a robi to w sposób błyskotliwy, dowcipny i przyjemny w odbiorze dla bardzo zróżnicowanego czytelnika. Można powiedzieć, że autorowi zależy, aby ukazać buddyzm jako naukę bliską życiu. Naukę, która szuka odpowiedzi na pytania od zawsze nurtujące człowieka. [Pan Tomasz, empik.com]

Książka, która otwiera umysł i pokazuje zupełnie inne podejście do życia i otaczającej nas rzeczywistości. Miałem przy niej wiele refleksji i byłem zafascynowany buddyjskim spojrzeniem na świat. Poza tym napisana jest bardzo łatwym językiem oraz w żartobliwym stylu, przez co dobrze się ją czyta. [Kuba Krystosiak, goodreads.com]

Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.

TŁUMACZENIA. Książka „Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka” została przetłumaczona na język angielski, rosyjski, włoski oraz niemiecki.

AUTOR. Artur Przybysławski – profesor filozofii, tłumacz, pisarz. Pracuje w Katedrze Porównawczych Studiów Cywilizacji na Uniwersytecie Jagiellońskim.

OKŁADKA. Na okładce tego audiobooka znajduje się, pochodzący z tybetańskiego starodruku, wizerunek Nagardżuny ­– najważniejszego filozofa buddyjskiego po samym historycznym Buddzie – twórcy filozofii „środkowej drogi”, opartej na centralnym pojęciu „pustki”. [Stanford Encyclopedia of Philosophy]

Audiobook ten stanowi dźwiękową wersję książki drukowanej i e-booka, które zostały opublikowane po raz pierwszy przez wydawnictwo Iskry w 2010 roku.
Średnia ocen
7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka



596 321

Oceny książki Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka

Średnia ocen
7,2 / 10
159 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka

avatar
461
157

Na półkach:

Nazwiska autora nie znałem, tytuł mnie zmylił. Spodziewałem się raczej popularnonaukowych ciekawostek, popkulturowych smaczków i ironicznych komentarzy. Niestety to tytułowe 'przymrużone trzecie oko' to oko wiernego wyznawcy wpatrujące się w posąg Buddy z pozycji klęczącej.

Wcześniej podobało mi się w buddyzmie to uznanie dóbr materialnych za fikcję. Przykład: jak jesteś głodny masz ochotę na chleb, jak masz chleb to chcesz masło, jak masz masło to chcesz szynkę, jak masz szynkę to chcesz kawior... I tak w kółko w każdej sferze życia. Nigdy nie dojdzie do sytuacji, w której człowiek powie, że jest zadowolony.

Teraz wydaje mi się to podejrzane. Ten pogląd pozwala biednym Azjatom godzić się z biedą, a uduchowionym mnichom żreć szynkę z kawiorem za bezdurno. Ale te życiowe realia Przybysławski kompletnie pomija, a liczyłem na ich przemieszanie z filozofią, na taki miks ducha i materii. Tymczasem sama książka to filozoficzne pitu pitu, w której autor od dziwnych wstępów i kompletnie kretyńskich przykładów dociera do zupełnie bezsensownych wniosków.

Czekolada powinna być kwadratowa? Ciekawe gdzie. W Niemczech się z taką nie spotkałem, tam też jest prostokątna. Rzeczywistość to ułuda? To mogę pójść na ulicę i pozabijać wszystkich przechodniów, a potem siebie? Wg buddyzmu chyba mogę... Etykietowanie nie ma sensu? To dlaczego lamowie i inni mnisi też się w to bawią i dlaczego autor używa jako przykładu doktoranta w płaszczu, a nie łysego mnicha z miotełką i w czerwonym habicie? Czy ten buddyjski mnich nie wie, że drzewo nie jest drzewem, a habit nie jest habitem?

Wcześniej nie widziałem tylu łączników między buddyzmem, a chrześcijaństwem, teraz widzę. Jedno i drugie to religia, w której chodzi o to by dostojnicy popijali herbatkę, a biedacy im usługiwali i cieszyli się faktem, że w ogóle żyją. Tyle że kler sugeruje nagrodę w niebie, a karmapa, lama i inne świnie proponują radowanie się tym, co w umyśle. Kolor sukienki duchownej jest między nimi jedyną różnicą!

Czy buddyzm to życiowa apatia? Zabawne, że autor najpierw to udowodnił, a zaraz potem stwierdził, że nie udowodnił :) Buddysta nie ma motywacji do działania, on cieszy się faktem że słońce świeci i trawa rośnie, wszak szczęście to stan umysłu.

Liczyłem też na wyjaśnienie kilku karmicznych dylematów. Niepełnosprawni mają za swoje bo oni cierpią za grzechy z poprzednich wcieleń: tak kiedyś powiedział pewien angielski trener piłkarski, którego zresztą za to wyrzucili z roboty. Przez ten wątek Przybysławski ledwo się prześlizgnął. Nawet tu nie wstał z kolan. Za to bardzo głupio i po chamsku zaatakował tych, którzy wierzą w mózg / rozum. Ten fragment to nie polemika, to złośliwy paszkwil, którym poczułem się osobiście urażony.

Podobnymi bzdurami i absurdami mógłbym sypać jak z rękawa. Żarty Przybysławskiego nie są zabawne, jego przykłady z życia są... nieżyciowe, a sama książka to religijna ulotka niewiele lepsza od niesławnej 'Potęgi podświadomości' Murphy'ego. Do tego dochodzi dziwna literacka zajawka do powtarzania danego słowa po kilkadziesiąt razy w danym fragmencie. W wersji papierowej może to nie przeszkadza, ale w wersji audio poczułem się jak na imprezie techno.

W pierwszym rozdziale, tym z anegdotką o podwiązkach i pończochach, autor zrobił lekką reklamę pokazom bielizny damskiej na fashion tv. I to jest naprawdę najmądrzejsza i najfajniejsza informacja jaką dzięki tej książce uzyskałem :)

3/10. Agitacja religijnego wyznawcy skierowana do obecnych i przyszłych wyznawców. Sugerowana w tytule ironiczna postawa to ściema.

Wersję audio czyta Jan Marczewski. Aktor wszechstronny znany m.in. z piosenki aktorskiej. Moje pierwsze z nim spotkanie. Czy naprawdę wierzy w słowa autora książki czy tylko profesjonalnie wykonuje swoją pracę? Nie wiem. Ale sam fakt, że się nad tym zastanawiam świadczy o dobrej robocie lektora.

Nazwiska autora nie znałem, tytuł mnie zmylił. Spodziewałem się raczej popularnonaukowych ciekawostek, popkulturowych smaczków i ironicznych komentarzy. Niestety to tytułowe 'przymrużone trzecie oko' to oko wiernego wyznawcy wpatrujące się w posąg Buddy z pozycji klęczącej.

Wcześniej podobało mi się w buddyzmie to uznanie dóbr materialnych za fikcję. Przykład: jak jesteś...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
883
621

Na półkach:


🧘‍♂️ Pustka, która chichocze 🧘‍♂️
czyli jak Artur Przybysławski zrobił z buddyzmu stand-up o istnieniu

📚 Gatunek: filozofia z herbatą i przymrużeniem trzeciego oka

🌡️ Nastrój: lekko ironiczny, z dystansem i herbatą w dłoni

⭐️ Ocena: 6,5/10 — miejscami błysk, miejscami labirynt myśli, ale całość trzyma klimat

☯️ Migawka ☯️
Nie spodziewałem się, że filozofia buddyjska potrafi być aż tak… rozbawiona.
Pustka jest radością to książka, która nie każe medytować w ciszy, tylko raczej śmiać się z własnych koncepcji.
Przybysławski ma talent do wkręcania myśli w śrubki logiki — niby poważnie, ale z takim luzem, że Wittgenstein, Kant i Nagarjuna wyglądają tu jak członkowie jednego kabaretu metafizycznego.

🪞 Kilka spojrzeń w lekturę 🪞
🪷 Stoicyzm orientalny. Tak bym to nazwał. Bo sedno tej książki to właśnie spokój — ale nie ten ciężki, zakonny, tylko rozluźniony, jak po długim śmiechu. „Nie ma problemu” — mówi Przybysławski. I faktycznie, większość naszych problemów rozpuszcza się, gdy przestajemy traktować je jak realne przedmioty.
🪶 Humor jako medytacja. Filozofia, która pozwala demolować stół, analizując, czy stół bez nóg nadal jest stołem, to już poziom zen z autoironią. Autor pokazuje, że rozum też potrafi się bawić — a czasem, żeby pojąć pustkę, trzeba po prostu puścić wrotki.
🧩 Rytm zrozumienia. Momentami miałem wrażenie, że książka jest jak mantra: trochę się gubiłem, trochę odpływałem, a potem nagle — klik, wszystko wskakuje na swoje miejsce. Kiedy uda się złapać ten rytm, rozumienie pojawia się nie z głowy, ale jakby z uśmiechu.

🧠 Sedno 🧠
To nie podręcznik buddyzmu, tylko filozoficzna zabawa w odpuszczanie.
Pustka nie jest nicością — jest przestrzenią, w której rzeczy przestają nas uwierać.
Autor rozbraja pojęcia, jakby chciał powiedzieć: spokojnie, nawet jeśli wszystko jest puste, to wciąż możesz się tym cieszyć.

🕯️ Refleksyjnie 🕯️
Nie zawsze byłem w stanie nadążyć — momentami tekst się rozmywał, jakby medytował sam nad sobą.
Ale właśnie w tym jest jego urok. To książka, którą się nie tyle „czyta”, ile wchodzi w jej rytm. W końcu zaczynasz sam rozkładać rzeczywistość na części i śmiać się z tego, że próbowałeś ją naprawiać.

🪄 Finalne 🪄
To filozofia, która odpuszcza z klasą.
Zamiast mistycznych uniesień — błysk rozumu wśród śmiechu.
Przybysławski przypomina, że pustka nie boli — pustka rozluźnia.
6,5/10 – książka dla tych, którzy lubią myśleć o niczym… i wreszcie zrozumieć, że to naprawdę coś.

💡 Clue 💡
„Najlepszy sposób na rozwiązanie problemu – to zorientować się, że go nie było.”


🧘‍♂️ Pustka, która chichocze 🧘‍♂️
czyli jak Artur Przybysławski zrobił z buddyzmu stand-up o istnieniu

📚 Gatunek: filozofia z herbatą i przymrużeniem trzeciego oka

🌡️ Nastrój: lekko ironiczny, z dystansem i herbatą w dłoni

⭐️ Ocena: 6,5/10 — miejscami błysk, miejscami labirynt myśli, ale całość trzyma klimat

☯️ Migawka ☯️
Nie spodziewałem się, że filozofia buddyjska...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
248
9

Na półkach:

Lekkie i wspaniałe ujęcie filozofii buddyzmu w przystępny sposób, z dozą humoru i masą dystansu. Otwiera oczy na to, czego uporczywie wszyscy szukamy: czyli prostego szczęścia w życiu i jak do tego szczęścia możemy się zbliżyć, mając do dyspozycji wszystkie niezbędne ku temu narzędzia: nas samych. Pozycja obowiązkowa w każdej bibliotece prywatnej czy publicznej, co najmniej w mojej skromnej opinii. Chętnie zabiorę się za kolejną część. Z czystym sumieniem mogę polecić każdemu, kto chce wprowadzić spokój i pociechę z codzienności do swojego życia.

Lekkie i wspaniałe ujęcie filozofii buddyzmu w przystępny sposób, z dozą humoru i masą dystansu. Otwiera oczy na to, czego uporczywie wszyscy szukamy: czyli prostego szczęścia w życiu i jak do tego szczęścia możemy się zbliżyć, mając do dyspozycji wszystkie niezbędne ku temu narzędzia: nas samych. Pozycja obowiązkowa w każdej bibliotece prywatnej czy publicznej, co najmniej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

503 użytkowników ma tytuł Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka na półkach głównych
  • 291
  • 198
  • 14
75 użytkowników ma tytuł Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka na półkach dodatkowych
  • 46
  • 9
  • 6
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka

Inne książki autora

Artur Przybysławski
Artur Przybysławski
Wykładowca języka tybetańskiego i filozofii buddyjskiej, tłumacz (j. angielski i tybetański). W 2001 roku doktorat na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego na podstawie rozprawy „Myśl Talesa i Heraklita w filozofii Arystotelesa, Hegla, Nietzschego i Heideggera" (promotor: prof. dr hab. Władysław Stróżewski). Habilitacja w październiku 2010 na podstawie książki Buddyjska filozofia pustki. Do roku 2011 pracował w Katedrze Historii Filozofii na Uniwersytecie Łódzkim. Stypendysta Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej, tłumacz nagrodzony wyróżnieniem Stowarzyszenia Tłumaczy Polskich. Autor książek Coincidentia oppositorum, Buddyjska filozofia pustki (seria Monografie Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej),Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka przeczytali również

Walden, czyli życie w lesie Henry David Thoreau
Walden, czyli życie w lesie
Henry David Thoreau
W 1845 r. Henry David Thoreau postanowił spędzić dwa lata w samodzielnie zbudowanym domu w lesie nad stawem z dala od ludzi, a bliżej swoich myśli. Utrzymywał się z pracy własnych rąk prowadząc w odosobnieniu i ciszy dziennik, który stał się rozprawą filozoficzną w formie 18 esejów. Thoreau był wielbicielem natury, którą uznawał za główne źródło poznania. Twierdził, że człowiek nie musi wysoko sięgać, aby zaspokoić swoje potrzeby, bo wszystko jest w stanie otrzymać od natury, ale musi ją szanować i poddać się jej rytmowi. Dzięki temu uprości a jednocześnie ubogaci duchowo swoją egzystencję. Jest to tekst nad wyraz aktualny, biorąc pod uwagę dzisiejszy rozwój cywilizacyjny, zagrożenia ekologiczne i „spalanie” się człowieka w konsumpcyjnym świecie, przez co staliśmy się wymagający, wygodni i uzależnieni od przeróżnych technologii. Wg mnie założenia płynące z esejów Thoreau są odpowiednikiem dzisiejszej filozofii minimalizmu, który opiera się na poszanowaniu natury, praktykowaniu zasad ekologii i posiadania tylko tego, co wnosi w życie człowieka wartość. To także rozwój osobisty, spokój i dbałość o relacje. Thoreau w swej filozofii wyraża troskę o drugiego człowieka i próbuje wskazać mu drogę do natury, która wg niego jest początkiem i końcem wszystkiego. Jego tekst to pochwała przyrody i zaprzeczenie istnienia wszelkich złudnych dogodności wymyślonych dla ludzi, z których codziennie korzystamy łudząc się, że służą nam i ułatwiają nasz żywot. Zachęcam do wczytania się w eseje Thoreau. Dzięki nim znajdziecie się w małym domku nad stawem w stanie Massachusetts i być może zainspirujecie się poglądami XIX w. filozofa.
annaczyta - awatar annaczyta
oceniła na75 miesięcy temu
Wolność od znanego Jiddu Krishnamurti
Wolność od znanego
Jiddu Krishnamurti
Jiddu Krishnamurti (1895–1986) był hinduskim filozofem i nauczycielem duchowym, uznawanym za jedną z najbardziej wpływowych postaci dwudziestego wieku. Do bliższego poznania jego filozofii skłonił mnie sam życiorys autora – tak fascynujący, że mógłby posłużyć za scenariusz filmowy. Krishnamurti przez całe życie poszukiwał odpowiedzi na pytania o istotę i sens istnienia, a efektem tych doświadczeń jest właśnie „Wolność od znanego”. Książka ta nie jest jednak gotowym zestawem recept, lecz zaproszeniem do radykalnej podróży w głąb siebie. Podróży, której warunkiem jest porzucenie całego dotychczasowego bagażu: uprzedzeń, wyuczonych opinii i narzuconych nam schematów. W szesnastu rozdziałach Krishnamurti dzieli się prawdą, do której dotarł po długiej drodze poszukiwań. Już na wstępie uderza w nas stwierdzeniem, że „jesteśmy ludźmi z drugiej ręki” – nasyceni cudzymi przekonaniami i prawdami z książek, tracimy zdolność do samodzielnego odkrywania świata. Według autora człowiek podążający za autorytetem nigdy nie zazna prawdziwej wolności, ponieważ autorytet zawsze pełni funkcję cenzora. Filozof wznosi się ponad religie, nie formułuje gotowych doktryn i nie stawia się w roli guru. Uważa, że każdy z nas powinien być dla siebie jednocześnie nauczycielem i uczniem. Tekst książki jest bezpośredni, niemal surowy i pozbawiony zbędnych ozdobników, co tylko podkreśla radykalizm jego myśli. Nie znajdziemy tu zbędnych słów – każde zdanie wnosi konkretną wartość. Prawdy opisane przez filozofa mogą w pierwszej chwili szokować i budzić naturalny opór, jednak powolna lektura pozwala na zrozumienie jego myśli. Autor nie daje gotowych recept; jego książka to zaledwie zaproszenie do bezkompromisowego wglądu w strukturę własnej świadomości. Osiągnięcie stanu czystej, niczym niezmąconej świadomości Krishnamurti porównuje do wypłynięcia przez ciasny przesmyk na bezkresny ocean i zanurzenia się w tym, co ponadczasowe i niewyrażalne. Pozostawia czytelnika z pytaniem, czy ma on w sobie dość odwagi, by odrzucić wszystko, co oswojone i wypłynąć na otwarte, nieznane wody w poszukiwaniu prawdziwej wolności.
zuszka - awatar zuszka
oceniła na103 dni temu
Cud uważności. Prosty podręcznik medytacji Thích Nhất Hạnh
Cud uważności. Prosty podręcznik medytacji
Thích Nhất Hạnh
Sięgnęłam po tę książkę z uwagi na to, że zauważyłam u siebie mocne symptomy jakiegoś okropnego rozbiegania myśli i braku koncentracji na wykonywanych czynnościach. Robiąc coś, szybko przeskakuję na jakiś zupełnie inny temat czy czynność. Kiedyś uważałam, że to całkiem ok i że najważniejsze, że jakoś wszystko ogarniam i dobrze to nawet wychodzi, ale zaczęło mnie to męczyć i psychicznie, i fizycznie. Ta książka miała mnie uratować. Czy to zrobiła? Niespecjalnie, ale to chyba nie wina samej książki czy też jej autora, ale mojego usposobienia. O czym jest ta pozycja? W gruncie rzeczy o tym, o czym możemy wyczytać w tytule. O uważności, która tutaj rozumiana jest jako wchłonięcie przez czynność, jaką wykonujemy. Będąc w niej na 100%, bez złości i pośpieszania samego siebie, bez uciekania myślami do tego, co będziemy robić za chwilę, powinniśmy nauczyć się skupienia i czerpania radości z życia takiego, jakim ono jest. Tak zrozumiałam to, co zostało tutaj napisane. Jest to na pewno piękna filozofia i ufam, że w przypadku wielu osób może się sprawdzić oraz przynieść ukojenie, którego tak potrzebujemy w czasach, którymi rządzi pośpiech. Paradoksalnie spowolnienie i koncentracja mogą przełożyć się na to, że będziemy robić więcej, tyle tylko, że w większym spokoju ducha, bez wywierania presji na sobie i innych. Uważność kojarzona jest tu także z samokontrolą. Jak to wszystko osiągnąć? Wykonując pewne ćwiczenia, do których zachęca autor. I tu chyba w moim przypadku jest pies pogrzebany... Choć nie tylko. Druga rzecz, która mogła przesądzić o tym, że coś mi tutaj nie podpasowało, to moje osobiste przekonanie, że nie da się żyć bez emocji, a niestety w pewnym stopniu tak odbieram to, co chciał przekazać autor. Chyba jestem trochę na bakier z rozmaitymi ćwiczeniami, a raczej z tym, aby robić je systematycznie. Brakuje mi w tym pewnej chęci czy też determinacji, co może bierze się z tego, że nie wiem, czy by mi to mogło faktycznie pomóc... Takie mam refleksje na temat tej lektury, którą mimo to polecam. Sama może kiedyś wrócę do niej. Może za drugim razem potraktuję ją z większą uwagą i wiarą, że podane tu recepty na osiągnięcie tego mitycznego już spokoju faktycznie mi pomogą. https://www.instagram.com/justynaczytuje/?hl=pl https://www.facebook.com/JustynaCzytuje
justynazwanaruda - awatar justynazwanaruda
oceniła na62 lata temu
Każdy krok niesie pokój Thích Nhất Hạnh
Każdy krok niesie pokój
Thích Nhất Hạnh
„Nhat Hanh jest moim bratem” - powiedział o autorze tej książki największy katolicki mistyk XX wieku trapista Thomas Merton. Ta szczera, poruszająca deklaracja wiele wskazuje. Przede wszystkim mówi o wspólnym punkcie odniesienia w ponadwyznaniowym dialogu ludzi ducha. Wtedy nieistotne stają się różnice, na pierwszy plan wysuwa się to co łączy przedstawicieli różnych duchowych dróg. Książka wietnamskiego mistrza zen wolna jest od skomplikowanej terminologii i błyskotliwych wywodów. Napisana jest tak, że może ją zrozumieć bez trudu każdy, kto potrafi czytać bez względu na wykształcenie i poziom erudycji. O najważniejszych kwestiach życia na Ziemi z taką jasnością i prostotą może mówić tylko ktoś naprawdę Oświecony. Słyszymy od niego rzeczy, o których sami byśmy jeszcze przed chwilą nie pomyśleli, lecz gdy docierają do nas wydają się oczywiste. Choć wcale nie są łatwe. O nie, tu proste i łatwe wcale nie są synonimami. Spróbujcie pójść tą ścieżką: wnet się okaże, że to szalenie wymagające zadanie. Książka Nhat Hanha ten „przewodnik w podróży ku pokojowej transformacji wewnętrznej” jak to określił w przedmowie sam Dalaj Lama XIV, prowadzi czytelnika od najbardziej indywidualnych, jednostkowych doświadczeń do tego co wspólne wszystkim ludzkim istotom na planecie Ziemia. Książka składa się z trzech wynikających z siebie po kolei części. Na początku autor proponuje skupienia na tym co dostępne każdemu: oddech, świadome oddychanie. Uważność nie tylko w pomieszczeniu medytacyjnym, ale w każdej chwili gdy zajęci jesteśmy zwykłymi codziennymi czynnościami, gdy myjemy naczynia, prowadzimy samochód, gdy idziemy ulicą lub rozmawiamy przez telefon. Niby nie ma nic zwyczajniejszego, a przecież w codziennym życiu to nam tak często umyka. I to jest punkt wyjścia do części drugiej, która mówi o transformacji uczuć i wewnętrznym uzdrawianiu. Odnajdujemy tu buddyjską naukę o emocjach w praktycznym zastosowaniu. Nhat Hanh podaje niesłychanie proste choć wymagające wysiłku i wytrwałości techniki pracy z własnymi uczuciami takimi jak niepokój, lęk, złość, gniew. Słowem trudne stany psychiczne będące udziałem każdego z nas . Można je jednak uzdrowić i przemienić dzięki wytrwale praktykowanej uważności. Wreszcie w części trzeciej tak praktykowana uważność staje się zaangażowana. Jej tematy to współistnienie, współzależność, współczucie wobec cierpienia innych. Wietnamski mistrz zen umożliwia nam odkrycie związków między naszym stanem psychicznym a otaczającą nas rzeczywistością. Jego wezwanie skłania do odrzucenia obojetności. I na zakończenie: nawet jeśli czytelnikowi nie uda się szybko zrealizować idei zawartej w książce, już samo czytanie tego tekstu działa kojąco na psychikę, jest jak łagodna bryza na twarzy. Choćby dla tego wrażenia warto sięgnąć po „Każdy krok niesie spokój”.
romeo - awatar romeo
ocenił na96 lat temu

Cytaty z książki Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka

Więcej

A z faktu,że mogę sobie coś pomyśleć,wynika tylko to,że mogę to sobie pomyśleć,a nie to,że jest tak,jak myślę,że jest.

A z faktu,że mogę sobie coś pomyśleć,wynika tylko to,że mogę to sobie pomyśleć,a nie to,że jest tak,jak myślę,że jest.

Artur Przybysławski Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka Zobacz więcej

Jaka więc jest ta rzeczywistość, jeśli nie taka, jaką ją sobie wyobrażamy? Czy jest inna? Budda mówi, iż nie jest taka, jaka się nam wydaje, ale nie jest też inna. Jest po prostu taka, jaka jest, i choć może to w pierwszej chwili brzmieć banalnie, to przecież właśnie takiej jej nie widzimy, bo zwykle musimy do niej dokleić jakieś etykietki czy oceny, o których ona sama nie ma najmniejszego pojęcia.

Jaka więc jest ta rzeczywistość, jeśli nie taka, jaką ją sobie wyobrażamy? Czy jest inna? Budda mówi, iż nie jest taka, jaka się nam wydaje,...

Rozwiń
Artur Przybysławski Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka Zobacz więcej

Kiedy niczego nie oczekujemy,cokolwiek dostajemy,jest prezentem. A nawet jeśli jest to czasem prezent nieco bolesny,to przecież - jak powiedział pewien duński lama - wszystko co nie kończy się kulką w łeb,jest rozwojem,a on wydarza się zwykle poza bezpieczną strefą nasze komfortu.

Kiedy niczego nie oczekujemy,cokolwiek dostajemy,jest prezentem. A nawet jeśli jest to czasem prezent nieco bolesny,to przecież - jak powied...

Rozwiń
Artur Przybysławski Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka Zobacz więcej
Więcej