Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka

Okładka książki Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka autora Artur Przybysławski, 9788368384697
Okładka książki Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka
Artur Przybysławski Wydawnictwo: Estymator filozofia, etyka
Kategoria:
filozofia, etyka
Format:
audiobook
Data wydania:
2025-10-03
Data 1. wyd. pol.:
2008-02-26
Język:
polski
ISBN:
9788368384697
Długość:
4 godziny 53 minuty
Lektor:
Jan Marczewski
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka

Średnia ocen
7,2 / 10
157 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka

avatar
459
155

Na półkach:

Nazwiska autora nie znałem, tytuł mnie zmylił. Spodziewałem się raczej popularnonaukowych ciekawostek, popkulturowych smaczków i ironicznych komentarzy. Niestety to tytułowe 'przymrużone trzecie oko' to oko wiernego wyznawcy wpatrujące się w posąg Buddy z pozycji klęczącej.

Wcześniej podobało mi się w buddyzmie to uznanie dóbr materialnych za fikcję. Przykład: jak jesteś głodny masz ochotę na chleb, jak masz chleb to chcesz masło, jak masz masło to chcesz szynkę, jak masz szynkę to chcesz kawior... I tak w kółko w każdej sferze życia. Nigdy nie dojdzie do sytuacji, w której człowiek powie, że jest zadowolony.

Teraz wydaje mi się to podejrzane. Ten pogląd pozwala biednym Azjatom godzić się z biedą, a uduchowionym mnichom żreć szynkę z kawiorem za bezdurno. Ale te życiowe realia Przybysławski kompletnie pomija, a liczyłem na ich przemieszanie z filozofią, na taki miks ducha i materii. Tymczasem sama książka to filozoficzne pitu pitu, w której autor od dziwnych wstępów i kompletnie kretyńskich przykładów dociera do zupełnie bezsensownych wniosków.

Czekolada powinna być kwadratowa? Ciekawe gdzie. W Niemczech się z taką nie spotkałem, tam też jest prostokątna. Rzeczywistość to ułuda? To mogę pójść na ulicę i pozabijać wszystkich przechodniów, a potem siebie? Wg buddyzmu chyba mogę... Etykietowanie nie ma sensu? To dlaczego lamowie i inni mnisi też się w to bawią i dlaczego autor używa jako przykładu doktoranta w płaszczu, a nie łysego mnicha z miotełką i w czerwonym habicie? Czy ten buddyjski mnich nie wie, że drzewo nie jest drzewem, a habit nie jest habitem?

Wcześniej nie widziałem tylu łączników między buddyzmem, a chrześcijaństwem, teraz widzę. Jedno i drugie to religia, w której chodzi o to by dostojnicy popijali herbatkę, a biedacy im usługiwali i cieszyli się faktem, że w ogóle żyją. Tyle że kler sugeruje nagrodę w niebie, a karmapa, lama i inne świnie proponują radowanie się tym, co w umyśle. Kolor sukienki duchownej jest między nimi jedyną różnicą!

Czy buddyzm to życiowa apatia? Zabawne, że autor najpierw to udowodnił, a zaraz potem stwierdził, że nie udowodnił :) Buddysta nie ma motywacji do działania, on cieszy się faktem że słońce świeci i trawa rośnie, wszak szczęście to stan umysłu.

Liczyłem też na wyjaśnienie kilku karmicznych dylematów. Niepełnosprawni mają za swoje bo oni cierpią za grzechy z poprzednich wcieleń: tak kiedyś powiedział pewien angielski trener piłkarski, którego zresztą za to wyrzucili z roboty. Przez ten wątek Przybysławski ledwo się prześlizgnął. Nawet tu nie wstał z kolan. Za to bardzo głupio i po chamsku zaatakował tych, którzy wierzą w mózg / rozum. Ten fragment to nie polemika, to złośliwy paszkwil, którym poczułem się osobiście urażony.

Podobnymi bzdurami i absurdami mógłbym sypać jak z rękawa. Żarty Przybysławskiego nie są zabawne, jego przykłady z życia są... nieżyciowe, a sama książka to religijna ulotka niewiele lepsza od niesławnej 'Potęgi podświadomości' Murphy'ego. Do tego dochodzi dziwna literacka zajawka do powtarzania danego słowa po kilkadziesiąt razy w danym fragmencie. W wersji papierowej może to nie przeszkadza, ale w wersji audio poczułem się jak na imprezie techno.

W pierwszym rozdziale, tym z anegdotką o podwiązkach i pończochach, autor zrobił lekką reklamę pokazom bielizny damskiej na fashion tv. I to jest naprawdę najmądrzejsza i najfajniejsza informacja jaką dzięki tej książce uzyskałem :)

3/10. Agitacja religijnego wyznawcy skierowana do obecnych i przyszłych wyznawców. Sugerowana w tytule ironiczna postawa to ściema.

Wersję audio czyta Jan Marczewski. Aktor wszechstronny znany m.in. z piosenki aktorskiej. Moje pierwsze z nim spotkanie. Czy naprawdę wierzy w słowa autora książki czy tylko profesjonalnie wykonuje swoją pracę? Nie wiem. Ale sam fakt, że się nad tym zastanawiam świadczy o dobrej robocie lektora.

Nazwiska autora nie znałem, tytuł mnie zmylił. Spodziewałem się raczej popularnonaukowych ciekawostek, popkulturowych smaczków i ironicznych komentarzy. Niestety to tytułowe 'przymrużone trzecie oko' to oko wiernego wyznawcy wpatrujące się w posąg Buddy z pozycji klęczącej.

Wcześniej podobało mi się w buddyzmie to uznanie dóbr materialnych za fikcję. Przykład: jak jesteś...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
864
602

Na półkach:


🧘‍♂️ Pustka, która chichocze 🧘‍♂️
czyli jak Artur Przybysławski zrobił z buddyzmu stand-up o istnieniu

📚 Gatunek: filozofia z herbatą i przymrużeniem trzeciego oka

🌡️ Nastrój: lekko ironiczny, z dystansem i herbatą w dłoni

⭐️ Ocena: 6,5/10 — miejscami błysk, miejscami labirynt myśli, ale całość trzyma klimat

☯️ Migawka ☯️
Nie spodziewałem się, że filozofia buddyjska potrafi być aż tak… rozbawiona.
Pustka jest radością to książka, która nie każe medytować w ciszy, tylko raczej śmiać się z własnych koncepcji.
Przybysławski ma talent do wkręcania myśli w śrubki logiki — niby poważnie, ale z takim luzem, że Wittgenstein, Kant i Nagarjuna wyglądają tu jak członkowie jednego kabaretu metafizycznego.

🪞 Kilka spojrzeń w lekturę 🪞
🪷 Stoicyzm orientalny. Tak bym to nazwał. Bo sedno tej książki to właśnie spokój — ale nie ten ciężki, zakonny, tylko rozluźniony, jak po długim śmiechu. „Nie ma problemu” — mówi Przybysławski. I faktycznie, większość naszych problemów rozpuszcza się, gdy przestajemy traktować je jak realne przedmioty.
🪶 Humor jako medytacja. Filozofia, która pozwala demolować stół, analizując, czy stół bez nóg nadal jest stołem, to już poziom zen z autoironią. Autor pokazuje, że rozum też potrafi się bawić — a czasem, żeby pojąć pustkę, trzeba po prostu puścić wrotki.
🧩 Rytm zrozumienia. Momentami miałem wrażenie, że książka jest jak mantra: trochę się gubiłem, trochę odpływałem, a potem nagle — klik, wszystko wskakuje na swoje miejsce. Kiedy uda się złapać ten rytm, rozumienie pojawia się nie z głowy, ale jakby z uśmiechu.

🧠 Sedno 🧠
To nie podręcznik buddyzmu, tylko filozoficzna zabawa w odpuszczanie.
Pustka nie jest nicością — jest przestrzenią, w której rzeczy przestają nas uwierać.
Autor rozbraja pojęcia, jakby chciał powiedzieć: spokojnie, nawet jeśli wszystko jest puste, to wciąż możesz się tym cieszyć.

🕯️ Refleksyjnie 🕯️
Nie zawsze byłem w stanie nadążyć — momentami tekst się rozmywał, jakby medytował sam nad sobą.
Ale właśnie w tym jest jego urok. To książka, którą się nie tyle „czyta”, ile wchodzi w jej rytm. W końcu zaczynasz sam rozkładać rzeczywistość na części i śmiać się z tego, że próbowałeś ją naprawiać.

🪄 Finalne 🪄
To filozofia, która odpuszcza z klasą.
Zamiast mistycznych uniesień — błysk rozumu wśród śmiechu.
Przybysławski przypomina, że pustka nie boli — pustka rozluźnia.
6,5/10 – książka dla tych, którzy lubią myśleć o niczym… i wreszcie zrozumieć, że to naprawdę coś.

💡 Clue 💡
„Najlepszy sposób na rozwiązanie problemu – to zorientować się, że go nie było.”


🧘‍♂️ Pustka, która chichocze 🧘‍♂️
czyli jak Artur Przybysławski zrobił z buddyzmu stand-up o istnieniu

📚 Gatunek: filozofia z herbatą i przymrużeniem trzeciego oka

🌡️ Nastrój: lekko ironiczny, z dystansem i herbatą w dłoni

⭐️ Ocena: 6,5/10 — miejscami błysk, miejscami labirynt myśli, ale całość trzyma klimat

☯️ Migawka ☯️
Nie spodziewałem się, że filozofia buddyjska...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
248
9

Na półkach:

Lekkie i wspaniałe ujęcie filozofii buddyzmu w przystępny sposób, z dozą humoru i masą dystansu. Otwiera oczy na to, czego uporczywie wszyscy szukamy: czyli prostego szczęścia w życiu i jak do tego szczęścia możemy się zbliżyć, mając do dyspozycji wszystkie niezbędne ku temu narzędzia: nas samych. Pozycja obowiązkowa w każdej bibliotece prywatnej czy publicznej, co najmniej w mojej skromnej opinii. Chętnie zabiorę się za kolejną część. Z czystym sumieniem mogę polecić każdemu, kto chce wprowadzić spokój i pociechę z codzienności do swojego życia.

Lekkie i wspaniałe ujęcie filozofii buddyzmu w przystępny sposób, z dozą humoru i masą dystansu. Otwiera oczy na to, czego uporczywie wszyscy szukamy: czyli prostego szczęścia w życiu i jak do tego szczęścia możemy się zbliżyć, mając do dyspozycji wszystkie niezbędne ku temu narzędzia: nas samych. Pozycja obowiązkowa w każdej bibliotece prywatnej czy publicznej, co najmniej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

498 użytkowników ma tytuł Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka na półkach głównych
  • 291
  • 194
  • 13
73 użytkowników ma tytuł Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka na półkach dodatkowych
  • 45
  • 9
  • 6
  • 5
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka

Inne książki autora

Artur Przybysławski
Artur Przybysławski
Wykładowca języka tybetańskiego i filozofii buddyjskiej, tłumacz (j. angielski i tybetański). W 2001 roku doktorat na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego na podstawie rozprawy „Myśl Talesa i Heraklita w filozofii Arystotelesa, Hegla, Nietzschego i Heideggera" (promotor: prof. dr hab. Władysław Stróżewski). Habilitacja w październiku 2010 na podstawie książki Buddyjska filozofia pustki. Do roku 2011 pracował w Katedrze Historii Filozofii na Uniwersytecie Łódzkim. Stypendysta Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej, tłumacz nagrodzony wyróżnieniem Stowarzyszenia Tłumaczy Polskich. Autor książek Coincidentia oppositorum, Buddyjska filozofia pustki (seria Monografie Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej),Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka

Więcej
Artur Przybysławski Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka Zobacz więcej
Artur Przybysławski Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka Zobacz więcej
Artur Przybysławski Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka Zobacz więcej
Więcej