rozwiń zwiń

Miłość po wojnie. „Tristan 1946” Marii Kuncewiczowej

LubimyCzytać LubimyCzytać
23.10.2024

Powieść Marii Kuncewiczowej „Tristan 1946” to utwór o miłości w powojennej Europie, w której niedawna przeszłość ciążyła nad wszystkimi, przyszłość budziła niepokój, podziały klasowe były jeszcze wyraźne i panował strach przed emigrantami. A jednak miłość połączyła dwoje młodych bohaterów.

Miłość po wojnie. „Tristan 1946” Marii Kuncewiczowej

To wspaniałe, że książka ukazuje się w nowym wydaniu i w ten sposób ma szansę dotrzeć do nowych czytelników. Utwór ten należy do polskiej klasyki powieściowej, podobnie jak opublikowana po raz pierwszy w 1936 roku „Cudzoziemka”, również przypomniana niedawno przez wydawnictwo Marginesy

„Tristan 1946” odnosi się do wielkiego europejskiego mitu o miłości. Miała swoje opowieści miłosne starożytność, w mitologii greckiej mowa jest o wielkich podbojach Zeusa, zazdrosnej Herze i kolejnych dzieciach spłodzonych z pomniejszymi boginkami i zwykłymi kobietami. Opowiadano też o Filemonie i Baucis, wiernym, dozgonnie kochającym się małżeństwie, czy o pięknej miłości pasterskiej Dafnisa i Chloe. Opowieść o Tristanie i Izoldzie należy do dużo młodszych mitów celtyckich. Utrwalali go różni autorzy w XII i XIII wieku, ale w tej chwili powszechnie funkcjonuje w opracowaniu francuskiego filologa Josepha Bédiera, który nadał mu kształt zbliżony do powieści. Izolda pochodzić miała z Irlandii, a Tristan miał być siostrzeńcem króla Marka władającego Kornwalią.

Maria Kuncewiczowa pod koniec II wojny światowej osiadła wraz z mężem w Kornwalii i przekonała się, że wciąż pamięta się tam o Tristanie i Izoldzie. Poznała pasjonata dawnej opowieści, usłyszała, że wciąż pokazuje się miejsca, gdzie żeglować miał Tristan. To mocno poruszyło wyobraźnię pisarki. Jednocześnie na jej oczach zaczęła się rozgrywać prawdziwa historia miłosna. Jej syn Witold zakochał się z wzajemnością w przyszłej znakomitej aktorce szkocko-irlandzkiego pochodzenia Eileen Herlie. Wszystkie powieści Marii Kuncewiczowej opierają się w pewnym stopniu na jej własnych przeżyciach, ale literacka fikcja rządzi się własnymi prawami. Kuncewiczowa spędziła okres wojny na Zachodzie, działając bardzo aktywnie na rzecz sprawy polskiej, a Witold pływał na okrętach podwodnych. 

Powieściowi bohaterowie są inni. Matka głównego bohatera to nieco narcystyczna Wanda, mimo dojrzałości – piękna i pociągająca, ale trochę bierna. Tristanem jest jej syn Michał, który spędził wojnę w Polsce i nosi w sobie bagaż tragicznych przeżyć okresu okupacji. Spotkanie dwojga młodych, Michała i Kathleen (która jest współczesnym wcieleniem Izoldy), jest próbą syntezy doświadczeń wchodzącego w powojenne życie pokolenia. Młodzi są pokazani jako ludzie, którzy nie wierzą w przyszłość, nie snują planów na temat tego, czym będą zajmować się za kilka lat. Współczesny Tristan jest trochę nieobliczalny, a nawet amoralny i tajemniczy dla tych, którzy nie rozumieją, że jego dziwne zachowania są wynikiem wojennej traumy. Michał, mimo licznych talentów muzycznych i plastycznych, nie myśli o zdobyciu wykształcenia, które pozwoliłoby mu na stabilizację czy karierę na Zachodzie. To sprawia, że młodzi poddają się miłości bez żadnych kalkulacji, po prostu podążają za romantycznym impulsem, nie zastanawiając się, gdzie i z czego będą żyli. Są więc idealnymi kochankami i z łatwością pokonują bariery, które dla starszych są dużo trudniejsze. Nawet pierwszy mąż Kathleen, znany profesor, z początku ulega czarowi młodych: oboje są piękni i bezinteresowni.

Pojawienie się innej kobiety pozwala Wandzie lepiej zrozumieć syna, który dojrzał podczas wojny i zjawił się u niej nagle już jako mężczyzna. On z kolei nie chce widzieć w niej matki, lecz przyjaciółkę, gdyż myśli wciąż o Annie, wojennej partnerce ojca, która zginęła w kraju, a była mu emocjonalnie dużo bliższa niż Wanda. W utworach Marii Kuncewiczowej związki między rodzicami a dziećmi zawsze są przedstawiane jako skomplikowane. Już jej debiut z 1927 roku, utwór „Przymierze z dzieckiem”, wywołał skandal, gdyż pokazywał kobietę, która urodziła dziecko, ale z trudnością akceptuje rolę matki. Musi do niej dorosnąć. A przecież do tej pory dość powszechne jest przekonanie, że miłość macierzyńska jest bezwarunkowa i instynktowna. W „Cudzoziemce” głównym motywem jest relacja odgrywającej się za swoje życiowe niepowodzenia matki, niezrealizowanej artystki, z jej dorosłą już córką. W „Tristanie 1946” pojawienie się Kathleen nie budzi zazdrości Wandy. Relacja z Michałem jest dla niej trudniejsza, bo byli rozdzieleni, nie mogła obserwować, jak syn przestawał być dzieckiem.

W celtyckim micie o Tristanie i Izoldzie miłość między przyszłą żoną króla a jego młodym siostrzeńcem wybucha z powodu miłosnego napoju, który pomyłkowo wypijają razem na statku żeglującym z Irlandii do Kornwalii. Miał to być miłosny eliksir przeznaczony na noc poślubną, aby zapewnić małżeństwu wzajemne uczucie. Co mogła zrobić polska pisarka w racjonalnym XX wieku, w którym nie wierzyło się już w cudowne eliksiry? W powieści miłosnym napojem jest muzyka z płyty, a konkretnie symfonia Césara Francka, Belga związanego z francuskim nurtem muzyki romantycznej. Maria Kuncewiczowa nie chciała nawiązywać do opery Richarda Wagnera „Tristan i Izolda” ze względów, które po II wojnie wydawały się oczywiste – do Wagnera odwoływali się naziści, a w operze cała akcja wiedzie do patetycznej śmierci dwojga kochanków. Także w zakończeniu książki Bédiera kochankowie umierają, a ich śmierć jeszcze raz potwierdza głębokie uczucie. W powieści dzieje się inaczej.

Celtowie to tajemniczy lud, który pozostawił swoje ślady w Irlandii, Anglii, w północnej Francji, w Niemczech, ale ślady celtyckie spotykane są także na ziemiach polskich. Gdy Juliusz Słowacki usiłował wymarzyć sobie dawną kulturę nad Wisłą – inspirował się Celtami. Jest to mitologia wspólna dla barbarzyńskiej Europy, obejmująca wiele współczesnych narodów i łącząca różne ludy.

Powieść Kuncewiczowej „Tristan 1946” ukazała się po raz pierwszy po polsku w 1967 roku. Praca nad nią zajęła wiele lat. W tym czasie pisarka najpierw z Anglii przeniosła się do Stanów Zjednoczonych, tam wykładała po angielsku literaturę polską, a potem zdecydowała się na powrót do ukochanego Kazimierza nad Wisłą, gdzie pozostał jej dom. W tym czasie w Stanach jej syn Witold rozstał się z Eileen Herlie, która dzięki udziałowi w filmach amerykańskich stała się międzynarodową gwiazdą kina. Maria Kuncewiczowa łączyła wielkie nadzieje z opublikowaniem tej powieści w innych językach i sama, z pomocą zaufanej redaktorki, przetłumaczyła ją na angielski. Włożyła w to wiele trudu, wierząc, że jej utwór pozwoli zachodnim czytelnikom na lepsze zrozumienie psychicznych skutków II wojny w naszej części Europy, podczas gdy we Francji i w Wielkiej Brytanii Wielką Wojną nazywa się tę z początku XX wieku.

Nadzieje pisarki na to, że „Tristan 1946” wytłumaczy zachodnim odbiorcom polskie traumy okresu okupacji, nie do końca się spełniły. Powstała interesująca powieść, jedna z najciekawszych w dorobku Marii Kuncewiczowej.

Książka „Tristan 1946” jest już dostępna w sprzedaży online.

Artykuł sponsorowany

Tagi i tematy


komentarze [16]

Sortuj:
więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Achim - awatar
Achim 30.10.2024 09:01
Czytelnik

W Teatrze Polskim w Poznaniu jest świetny spektakl według " Cudzoziemki" w reżyserii Katarzyny Minkowskiej w genialną rolą Alony Szostak. To potwierdza ,że Kuncewiczowa może być aktualna i ważna dziś, bo dotyka wielu kwestii dotyczących nas teraz.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
wiesia - awatar
wiesia 30.10.2024 15:48
Czytelniczka

Obejrzałam w Teatrze Telewizji, potwierdzam, wspaniałe przedstawienie. Oprócz Alony Szostak bardzo podobał mi się Michał Sikorski w roli Władysia, syna Róży.                                                                         

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Achim - awatar
Achim 29.10.2024 21:05
Czytelnik

Czytałem tę powieść jeszcze w liceum i zrobiła na mnie ogromne wrażenie, podobnie jak " Cudzoziemka". Pamiętam też fantastyczny spektakl telewizyjny Janusza Majewskiego ze świetnymi kreacjami Zofii Mrozowskiej, Małgorzaty Braunek i Andrzeja Seweryna. Mam egzemplarz Książki i Wiedzy  
"seria z kolibrem " z roku 1988. nawet z notatkami, co świadczy o tym, że musieliśmy...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
FannyBrawne - awatar
FannyBrawne 29.10.2024 19:04
Bibliotekarka | Oficjalna recenzentka

Czytałam kilka lat temu. Strasznie smutna, bolesna, ale intrygująca i na swój sposób piękna powieść. Chociaż potem poznałam okoliczności powstania i trochę mnie zniesmaczyło, bo okazało się, że autorka trochę ,,obsmarowała" swoją drugą synową, a postać inspirowaną samą sobą opisała jako piękną i elegancką dojrzałą kobietę, którą wszyscy się zachwycają  😉

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
werblista - awatar
werblista 23.10.2024 18:57
Czytelnik

Nie czytałem, ale się przymierzam. Dosyć ciekawa historia związana z książką Kuncewiczowej, którą odziedziczyłem po mamie. Przeglądając kiedyś książkę znalazłem w niej dosyć ciekawy list. Dwustronicowy, pisany drobnym maczkiem. Daty nie było, ale po realiach opisanych w liście raczej nietrudno wyczuć, że pisany był w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, przez kogoś z...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Beata - awatar
Beata 25.10.2024 10:35
Czytelniczka

@werblista nie rezygnuj. Niejeden film powstał i książka została napisana z takim wątkiem. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
werblista - awatar
werblista 26.10.2024 17:18
Czytelnik

@Beata 
Myślałem o jakimś serialu, ale brak mi pomysłu na zakończenie.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
LetCentryczna - awatar
LetCentryczna 23.10.2024 18:03
Czytelniczka

@anodder_chapter  😊

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
wiesia - awatar
wiesia 23.10.2024 17:46
Czytelniczka

Piękna powieść, jedna z moich ulubionych. Mam dwa jej wydania, więc nie kupię kolejnego, ale dobrze, że się ukazuje. Uważam też, że to jedna z piękniejszych książek o miłości. Kuncewiczowa pisze o bohaterach: "Patrzyli na wszystko z zachwytem, jak gdyby świat dla Kathleen miał twarz Michała, a dla Michała twarz Kathleen. Zdawało się, że wcale nie potrzebują dotykać swoich...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
anodder_chapter - awatar
anodder_chapter 23.10.2024 19:59
Czytelnik

Ojej, teraz dopiero zwróciłam uwagę na to, że w "Tristanie" też Michał, jak w "Cudzoziemce" - tam też jest znacząca postać o tym imieniu.                                                                                     

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Krzysztof Gromadzki - awatar
Krzysztof Gromadzki 23.10.2024 20:27
Czytelnik

@wiesia  @anodder_chapter Wyczuwam duże podobieństwo Tristana 1946 Marii Kuncewiczowej do  Żaru Sándora Máraiego. Nie tyle w samej fabule, co w klimacie i nastroju snucia przez autora swojej powieściowej opowieści. Pozdrawiam! 😎

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
 Tristan 1946  Żar
anodder_chapter - awatar
anodder_chapter 23.10.2024 20:42
Czytelnik

Ja mam kłopot z literaturą węgierską, bo dostaję od niej depresji  ;) Oni mają ten melancholijny sznyt. Nie mówię oczywiście, że proza Kuncewiczowej jest wesoła, ale u tych Węgrów jest już jakiś taki poziom dekadencji, że strasznie mnie przygnębiają. Dlatego nie sięgałam po Maraiego. Chyba jednak ciekawość przeważy. Może nie jesienią i zimą, ale...                         ...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
anodder_chapter - awatar
anodder_chapter 23.10.2024 20:44
Czytelnik

P.S. Chciałam dodać na półkę "Chcę przeczytać". Okazało się, że już tam jest  😁 Tracę kontrolę!                                                                                      

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Krzysztof Gromadzki - awatar
Krzysztof Gromadzki 23.10.2024 21:03
Czytelnik

Wszystkiemu winien jest Traktat z Trianon z 1920 roku, który drastycznie okroił terytorium Węgier. Węgrzy stracili  Słowację i Ruś Zakarpacką na rzecz Czechosłowacji, Chorwację na rzecz Królestwa Serbów Chorwatów i Słoweńców, czyli późniejszej Jugosławii, Siedmiogród na rzecz Rumunii i pomniejsze obszary na rzecz Austrii i Polski.                                           ...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Krzysztof Gromadzki - awatar
Krzysztof Gromadzki 23.10.2024 14:46
Czytelnik

Brzmi ciekawie, może faktycznie warto przeczytać tę książkę? 🤔                                                                                     

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
LubimyCzytać - awatar
LubimyCzytać 23.10.2024 13:30
Administrator

Zapraszamy do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam