Autorka „Tatuażysty z Auschwitz” oskarżona o kłamstwo. Pasierb bohaterki „Podróży Cilki” grozi sądem

LubimyCzytać
24.02.2020

George Kovach, przybrany syn Cecilii Kovachovej, uważa, że autorka „Podróży Cilki” w swoich książkach przedstawiała nieprawdę. Aby oczyścić dobre imię swojej macochy, zamierza wytoczyć proces sądowy przeciwko Heather Morris.

Autorka „Tatuażysty z Auschwitz” oskarżona o kłamstwo. Pasierb bohaterki „Podróży Cilki” grozi sądem

„Podróż Cilki” – kontynuacja „Tatuażysty z Auschwitz” – oparta jest na prawdziwej historii Cecilii Kovachovej. Heather Morris opisuje, jak Cilka jako młoda dziewczyna trafiła do obozu koncentracyjnego w Auschwitz, a po jego wyzwoleniu przez Armię Czerwoną została skazana za kolaborację z nazistami i zesłana do gułagu w Workucie, gdzie musiała przymusowo spędzić kolejne 9 lat. Według pisarki w nazistowskim obozie Cilka była wykorzystywana seksualnie przez SS-manów, w zamian za co mogła liczyć na lepsze traktowanie. Z takim sposobem opowiedzenia historii swojej macochy nie zgadza się jej przybrany syn, George Kovach.

Reklama

George Kovach w sądzie chce bronić dobrego imienia Cecilii

Jak podaje Daily Mail, pasierb Cecilii Kovachovej uważa, że wersja przedstawiona przez Heather Morris stanowi przekłamaną wersję życia jego macochy. Kovach utrzymuje, że już przed ukazaniem się pierwszej części cyklu, „Tatuażysty z Auschwitz”, zwracał się zarówno do wydawców, jak i do autorki z apelem o usunięcie wątków, które pozwolą skojarzyć książkową Cilkę z jego macochą. Jego prośby miały nie zostać wysłuchane. Jego zdaniem Cecilia nie była niewolnicą seksualną i nie dokonywała opisywanych przez nowozelandzką pisarkę czynów. Teraz zapowiada wejście na drogę prawną, aby bronić dobrego imienia swojej rodziny. 

Jestem zdeterminowany, aby oczyścić dobre imię Cecilii. Była cudowną osobą i jestem wściekły, że została zniesławiona w taki sposób. Będzie mnie to kosztowało fortunę, ale ta sprawa jest tego warta. Fakt, że Cecilia nie żyje, nie daje prawa do pisania o niej kłamstw – mówi George Kovach.

Przedstawiciele brytyjskiego wydawcy Morris, Zaffre Books, podkreślają, że „Podróż Cilki” to literacka fikcja, oparta na prawdziwych relacjach ocalonych, którzy przeżyli Auschwitz, oraz na rzetelnych badaniach przeprowadzonych na Słowacji.

Reklama

„Tatuażysta z Auschwitz” i niezgodność z faktami

Prawdziwa Cecilia Kovachova urodziła się w Bratysławie w 1926 roku. Z pochodzenia była Żydówką. Wraz z całą rodziną trafiła do obozu koncentracyjnego, z którego jako jedynej udało jej się ujść z życiem. Wprost z Auschwitz, oskarżona o kolaborowanie z niemieckim okupantem, została zesłana w głąb Związku Radzieckiego, 160 km na północ od koła podbiegunowego. Tam w gułagu spędziła 9 lat, poznała również swojego przyszłego męża. Po wyjściu z radzieckiego obozu osiadła w Bratysławie, w której żyła do końca swoich dni. Zmarła w 2004 roku.

Warto zauważyć, że wątpliwości co do faktów przedstawionych w „Tatuażyście z Auschwitz” zgłaszali już wcześniej badacze z Miejsca Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau. Podważali nie tylko podane w książce informacje, takie jak data transportu do obozu, trasa pociągu, realia życia w Auschwitz czy nawet identyfikacyjny numer nadany bohaterce książki. Przede wszystkim podawali w wątpliwość możliwość utrzymania w warunkach obozowych tak długiej relacji, w jakiej, jako niewolnica seksualna, została przedstawiona na kartach książki Cilka. Do tych zarzutów odniosła się w rozmowie z nami sama autorka

Faktycznie próbując odtworzyć trasę podróży Lalego do obozu, wykorzystaliśmy współczesną mapę. Zgadzam się, że powinniśmy sprawdzić, czy trasy pociągów się nie zmieniły. Lale użył słowa penicylina, aby opisać lek, który dostał dla Gity. I tu znów zgadzam się, że powinnam sprawdzić, czy lek ten był już wtedy w użyciu. W kolejnych wydaniach zmieniliśmy „penicylina” na „lekarstwo” – mówiła nam Heather Morris. – Napisałam książkę opartą na wspomnieniach Lalego Sokołowa, bazującą na tym, co zapamiętał i mi opowiedział. Fakty historyczne i pamięć nie zawsze idą ramię w ramię, a ja zdecydowałam, że tam, gdzie nie są zbieżne, podążę śladem wspomnień osoby, która wtedy żyła i była świadkiem opisywanych wydarzeń. Słyszałam od ocalonych z obozu bardzo wiele o wykorzystywaniu seksualnym kobiet, które miało miejsce w Auschwitz. Przez dziesięciolecia, czując głęboki wstyd, kobiety te nie opowiadały o znęcaniu, którego były ofiarami.

główne wejście do obozu Auschwitz-Birkenau

Fotografia otwierająca: Damian Klamka / East News

Reklama

komentarze [71]

Sortuj:
Dodaj wypowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

2550
4
24.02.2020 09:30

Zapraszamy do dyskusji.


97
43
01.03.2020 13:36

Zasadniczo popieram wypowiedź Rocinki. Zwróćmy jednak uwagę na fakt zalewu rynku wydawniczego łzawymi książkami z wojną w tle, gdzie pewne podstawowe wiadomości są podawane niezgodnie z prawdą. Najlepiej ujął to Jacek Dehnel w szkicu "Czarny Disneyland" (dostępnym w Internecie). Nie dowierzam autorce, która pisząc o Auschwitz nie skonsultowała się z Muzeum...

więcej

Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

3849
3611
24.02.2020 11:57

Mi się kilka osób kazała trzymać z dala od tej książki.


380
129
24.02.2020 18:16

Zawsze sobie cenię Twoje spostrzeżenia, szczere, prosto z serca płynące.
Sam sobie wyrób opinię i masz prawo czuć po lekturze, co Ci się żywnie podoba.
Ktoś, kto Ci odradza, chce zwyczajnie kreować Twoje widzenie świata oparte nie na Twoim własnym doświadczeniu ale na jego, subiektywnej ocenie.
Może Ci się nie spodobać i co najwyżej zmarnujesz parę godzin.


3849
3611
24.02.2020 18:19

Wiem,ale czytałem opinie Znajomego i on dał jedna gwiazdkę.Musze pomyśleć.Fanem literatury obozowej nie jestem


380
129
24.02.2020 18:32

Przecież ja Cię nie namawiam do czytania, tylko do polegania na swoim własnym zdaniu. Szanuję tu opinię różnych osób, o zupełnie odmiennych niż moje poglądach. Ale zdanie mam własne.
Koleżanka mojej Mamy ogląda tylko TV Trwam - jej decyzja, jednakże chyba zgodzisz się ze mną, że sama w ten sposób rezygnuje z wyrobienia sobie własnej opinii na dowolny temat i polega tylko...

więcej

3849
3611
24.02.2020 19:01

Ja fan TVN24 😁,ja mam też własne zdanie do książek 🌷😢


1960
1033
24.02.2020 19:40

Pisząc szczerze, powiedziałabym Ci to samo :-)


3849
3611
24.02.2020 20:16

Będę pamięta


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

37
17
24.02.2020 12:48

Jakie dobre imię cilki? Przecież wiadomo, że jest to książka oparta ba faktach ale jednocześnie z elementami fikcji literackiej. Dobre imie cilki? W książce nie chodzi ani o lale ani o cilke, tylko o tysiące ludzi, którzy żyli i nie zawsze przeżyli pobyt w obozie. Normalne że kobiety były wykorzystywane seksualnie i to nie jest wstyd dla tych kobiet, tylko dramat, który...

więcej

476
73
24.02.2020 13:04

Przez artykuł i wypowiedzi w nim zawarte można zrozumieć, że syn uważa, że to co spotkało jego matce jest zniesławieniem, jeśli została wykorzystywana seksualnie i inne kobiety także to trzeba o tym mówić. Zgadzam się z przedmówczynią, nie rozumiem czemu wykorzystywanie seksualne ma się równać ze wstydem dla ofiary. Nigdy nie powinno tak być. Niestety nie mam konkretnej...

więcej

1594
275
24.02.2020 13:31

Co do tych faktów (autentycznych lub nie ;)) oraz tego, dlaczego tatuażysta robi więcej złego niż dobrego, to proponuję poczytać wypowiedzi m.in. Bono, Alcatraz czy asymon pod wywiadem z autorką tatuażysty:

https://lubimyczytac.pl/aktualnosci/13417/spelniona-obietnica-zlozona-wiezn...

Następnie zerknąć do artykułu "Czarny Disneyland, czyli moda na fikcję z Auschwitz":

...

więcej

2749
605
24.02.2020 14:12

Autor ma prawo do fikcji literackie, a więć może zbudować fikcyjny obóz i wtedy może pisać co chce. Jednak gdy akcję umieszcza w prawdziwym obozie zagłady już takie prawo do fikcji jest mocno ograniczona, gdyż nie można przekłamywać historii wedle własnego widzimisi i żeby uatrakcyjnić historię. Jakoś do tej pory nie było pozwów dotyczących autentycznych relacji z obozów, a...

więcej

37
17
24.02.2020 19:16

Przecież to jest książka oparta na opowiadaniach starego człowieka. On tak widział rzeczywistość i tak ją zapamiętał, tak jego historię zrozumiała autorka i przekazała ją w taki sposób, jaki uznała za właściwy. Jeszcze raz powtarzam - to nie jest żaden dokument historyczny tylko opowiadanie o ludziach z historią w tle. Tak samo można się czepiać autorów wszelkich książek,...

więcej

2749
605
24.02.2020 19:38

Tyle tylko, że ten stary człowiek już po napisaniu podważał jej wiarygodność i to co autorka od siebie dodała. Jeżeli jest książka z historią w tle to powinna być zgodna z tą historią. Jeżeli nie jest to zafałszowuje historię. To się tyczy każdej książki i każdego filmu.


1318
85
25.02.2020 01:05

Problem nie leży w tym, że autorka nie pisze opracowań naukowych czy pozwala sobie na fabularyzowanie. Rzecz tkwi w tym, że autorka odnosi się wprost do prawdziwej postaci historycznej. Gdyby stworzyła fikcyjną bohaterkę, bez jednoznacznego wskazywania na pierwowzór, nie byłoby problemu. Ja też uważam, że to co spotykało kobiety w lagrach i łagrach nie jest w żadnej mierze...

więcej

222
46
25.02.2020 08:18

Basiu nie zgodzę się że stwierdzeniem "Tak samo można się czepiać autorów wszelkich książek, które w tle mają wydarzenia historyczne lub reżyserów filmów z tłem historycznym.". Nie na miejscu jest porównywanie powiedzmy "Krzyżaków" do historii rozgrywajacych się w Auschwitz. Dodajmy sfabularyzowanych historii. Zgadzam się z TumanHuman, że to nie uragaloby godności ofiar...

więcej

1586
41
25.02.2020 08:35

@Barbara Bereżańska
Wyobraź sobie sytuację, w której ktoś pisze książkę o bohaterce nazywającej się Barbara Bereżańska. W książce znajomi, rodzina, daty, wydarzenia z życia zgadzają się z Twoimi, ale bohaterka książki (w odróżnieniu od Ciebie oczywiście) np. dłubie w nosie i zjada gluty. Autor książki twierdzi, że "to fikcja literacka, do której ma przecież prawo". Nie...

więcej

37
17
25.02.2020 09:42

A czy główny bohater opowiadając autorce swoją historię, nie wyraził zgody na jej publikację? Trzeba się postawić na miejscu autorki. Ona włożyła w to swoją pracę, wydawca włożył czas i kasę a tu nagle ktoś zmienia zdanie, bo nie został przedstawiony, tak jak chciał. Czytałam tatuażystę i on został przedstawiony niemal jak święty, a prześlizgiwał się z każdej niebezpiecznej...

więcej

2749
605
25.02.2020 10:16

Z tego co wiem, to wyraził zgodę na podzielenie się historią i jej spisanie przez autorkę. Cofnął zgodę po zapoznaniu się z finalnym produktem.Nad każdą książką i filmem, który ukazuje się w Polsce zawsze trwa dyskusja o zgodności z faktami historycznymi i krytykowanie jeżeli nie są. Tutaj pojawia się jakaś "święta krowa", której wolno wszystko. Jednego nie pojmuję....

więcej

2749
605
25.02.2020 10:28

@Barbara "Ona włożyła w to swoją pracę, wydawca włożył czas i kasę a tu nagle ktoś zmienia zdanie, bo nie został przedstawiony, tak jak chciał."- czyli chodzi o kasę. Zastanów się, jeżeli komuś przekazała historię swojego życia, a później ktoś powołując się na twoją relację stworzył historię z sufitu, to jakbyś się czuła słysząc, że to przecież fikcja literacka i autorowi...

więcej

0
0
26.02.2020 09:51

Jednym z glownych problemow jest fakt,ze wydawca od poczatku promowal te ksiazke jako opowiesc oparta na faktach.W tym momencie jednoznacznie "pozbawial sie praw" do literackiej fikcji.Zmienil zdanie dopiero wtedy,kiedy zaczeto wykazywac autorce luzne podejscie do do tychze faktow.Nie mozna zbijac kapitalu na prawdzie-"historia oparta na faktach"-a potem dziwic sie...

więcej

1463
18
28.02.2020 00:43

@Barbara Bereżańska, jasne, że zawsze winny jest sprawca, nie ofiara. Ale proszę wyobrazić sobie, że ktoś wydaje książkę o gwałtach we współczesnej Polsce - i przez wiele stron opisuje, z wymyślonymi szczegółami, podając Pani imię i nazwisko, rzeczy, które Pani rzekomo robiono. Fajnie?


1463
18
28.02.2020 00:45

I tak, tu chodzi o bardzo konkretne, wymienione z nazwisk kobiety, nie o to, co się Autorce czy Pani wydaje, jak było w obozach.


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

87
17
24.02.2020 13:02

Tak to jest, jak się chce zarobić kupę szmalu cudzym kosztem.


2749
605
24.02.2020 14:13

Nareszcie!!!


255
65
24.02.2020 14:33

Nie wiem jak wygląda prawda. Nie mniej jak się kasa zgadzała (za pierwszą książkę) to nie widziałbym sensu pisać coś więcej ponad to co już zostało napisane. Widać jednak, że dla pasierba czara goryczy się przelała - jaka jest prawda orzeknie sąd.
Teraz widzę, że LC jest również patronem Podróż Cilki.


37
17
25.02.2020 09:45

Myślisz, że autorom książek tylko o kasę chodzi?


2749
605
25.02.2020 10:17

Tak


87
17
25.02.2020 15:52

Tej pani na pewno.


255
65
26.02.2020 08:28

Tak jak napisała Lady Rouge 25.02.2020 15:52 - tak, w tym wypadku tak. Historia (nie czytałem Tatuażysty, jedynie recenzje) w obozie jest tylko tłem miłości opisanych osób. Pytanie czy tło historyczne tak ważnego miejsca nie było tylko scenografią dla dobrego sprzedania "romansidełka"? To miejsce i czas, w którym się wydarzyła cała historia spisana przez Nowozelandkę nie...

więcej

37
17
04.03.2020 17:16

Jak można się wypowiadać o książce, której się nie czytało? Do tego krytykować?


2749
605
04.03.2020 20:13

Nawet jeżeli bym przeczytała książkę, to moja wiedza o obozie w jest nikła. Dlatego moją opinię mogę oprzeć wyłącznie na opinii ludzi pracujących w Muzeum Auschwitz-Birekenau. Choćby dlatego, że to są ludzie, którzy od lat zajmują się tym tematem i mają najwięcej do powiedzenia. Dla mnie ich opinia jest najważniejsza. Jeżeli nawet jest to historia opowiedziana przez bardzo...

więcej

255
65
05.03.2020 10:49

@Bereżańska 04.03.2020 17:16
Do tej pory nie wypowiadałem się w sprawie tej książki, gdyż nie widziałem takiej potrzeby. Ponadto tak jak pani wspomniała nie czytałem, jedynie czytałem artykuły i opinie o niej. Na swoją obronę wspomnę tylko, że temat obozów zagłady w Polsce jest znany każdemu kto kończy przynajmniej szkołę średnią i przypominany w każdą okrągłą rocznicę ba...

więcej

Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

269
257
24.02.2020 15:37

(...) Napisałam książkę opartą na wspomnieniach Lalego Sokołowa, bazującą na tym, co zapamiętał i mi opowiedział. Fakty historyczne i pamięć nie zawsze idą ramię w ramię, a ja zdecydowałam, że tam, gdzie nie są zbieżne, podążę śladem wspomnień osoby, która wtedy żyła i była świadkiem opisywanych wydarzeń.

Wydawnictwo nadal promuje książkę, jaką tę, która została napisana...

więcej

2583
291
24.02.2020 20:45

Bo najważniejsze jest aby kasa się zgadzała i autorce i portalowi, a nie kto tam co myśli i jakie ma zdanie. Nawet jeśli jest potomkiem bohaterki, albo badaczem historii z Muzeum w Auschwitz.
Mierzi mnie bardzo to wycieranie sobie gęby tragedią jaka rozegrała się w Oświęcimiu. Dziś byle pisarzyna i byle autorzyna może napisać o tym miejscu wszystko zgodnie z własnym...

więcej

84
29
25.02.2020 11:03

Ale jak to pozwoliliby...?
Nie ma chyba takiej instytucji, która pozwala lub nie na podejmowanie określonych tematów w literaturze. Kiedyś to była cenzura. ;)
Nie popadajmy w skrajności. Auschwitz to nie jest 'nasza narodowa tragedia', a oburzenie czy niesmak z powodu nierzetelności nie ma nic wspólnego z patriotyzmem.


0
0
26.02.2020 10:02

@Internetowa_cela Zgadzam sie,ze chodzi tu o kase.Niemniej jednal portalowi LC nalezy oddac,ze pisze-pozno,bo pozno-o zarzutach wobec tej autorki.Nawet jezeli jest patronem medialnym jej ksiazek.Polski wydawca natomiast nie przyjmuje do wiadomosci zadnych uwag wobec swojej autorki.Sprobuj zamiescic na ich Fb komentarz z linkiem do artykulu o zarzutach wobec jej ksiazek.Nie...

więcej

Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

84
29
24.02.2020 15:41

Hmm... Fikcja fikcją, ale jeśli bohater książki jest jednoznacznie identyfikowany z autentycznym pierwowzorem, to moim zdaniem rzetelnie i uczciwie jest sprawdzić pogłoski- zwłaszcza tak delikatnej natury. Mam mieszane uczucia...


1097
1
24.02.2020 16:01

Przerażająca jest ta nowa moda na literaturę pseudoobozową, co chwila wyskakuje tytuł "...... [tu wpisz cokolwiek] z Auschwitz". Zmyślanie ckliwych pseudo historii z Zagładą w tle jest... co najmniej niewłaściwe i bagatelizuje prawdziwą historię.

Więc stuknijmy się w głowę zanim sięgniemy po kolejny "bestseller" bawiący się prawdziwymi tragediami, wyciskający łzy i nasze...

więcej

380
129
24.02.2020 18:06

To nawet nie jest moda, to jest już marketingowa plaga, egipska szarańcza. Czytasz pierwszą - płaczesz, czytasz drugą - kiwasz z niedowierzaniem głową, a każda kolejna robi się wręcz niesmaczna. Aż zupełnie zapominamy, że inspiracją tych opowieści były prawdziwe tragedie prawdziwych ludzi, kobiet, mężczyzn, matek, dzieci, ojców... I zamiast zachować ich od zapomnienia, ku...

więcej

1240
37
24.02.2020 20:16

Niestety, ja również zauważyłam, że literatura obozowa stała się (o, zgrozo!) modna... Auschwitz powoli zaczyna stawać się pustym solganem - bardzo to przykre.


0
0
26.02.2020 10:10

@Rocinka Pelna zgoda.Lata temu nikt nie przypuszczal,ze obozach na tereach Polski mozna bedzie pisac jako o "polskich obozach smierci".Obym byl zlym prorokiem,ale... Nie zdziwie sie,jezeli za kilkadziesiat lat,Auschwitz Birkenau bedzie sie wielu ludziom kojarzyc jako swego rodzaju spa.W ktorym zaradni ludzi mogli sobie pozwolic na wszystko.W koncu byla w nim:biblioteka,
...

więcej

1463
18
28.02.2020 00:50

@Bono, chociaż ogólnie zgadzam się z Twoją wypowiedzią, to akurat określenie "polskie obozy śmierci" pada zarówno w "Medalionach" Nałkowskiej, jak i w słynnym raporcie Karskiego. Zdecydowana większość osób, które go używają, ma na myśli wyłącznie lokalizację.


0
0
28.02.2020 10:06

@ MayKasahara Z biegiem lat kontekst-niestety -sie zmienia.Podobnie jak oslawiony termin "nazisci".Dla wielu to nie Niemcy,bo ci jak wiadomo nie popierali dzialan Hitlera. :) Taka narracja z biegiem czasu jest w Niemczech coraz wieksza.I Ci nazisci to takze Polacy,bo byly wlasnie "polskie obozy smierci".


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

380
129
24.02.2020 17:59

Muszę przyznać, że podobała mi się pierwsza część ale nigdy nawet przez chwilę nie traktowałam tej książki inaczej niż jako fikcji literackiej, nawet ze świadomością, że jest ona inspirowana losami prawdziwych ludzi, jak to wyraźnie sugerował sposób jej promowania, czy zdjęcia bohaterów tej opowieści.
Nie czuję się w żaden sposób uprawniona oceniać życiorysu Lalego, ani...

więcej

zgłoś błąd