rozwiń zwiń

Oświadczenie wydawnictwa WasPos w sprawie „Baśni braci Grimm. Oryginalnych”

LubimyCzytać LubimyCzytać
19.12.2018

W związku z artykułem „Nadpisane w tłumaczeniu. Krótka historia „Baśni braci Grimm” wydawnictwa WasPos”, który ukazał się 15 grudnia, publikujemy oświadczenie wydawnictwa WasPos wyjaśniające zaistniałą sytuację.

Oświadczenie wydawnictwa WasPos w sprawie „Baśni braci Grimm. Oryginalnych”

 

Oświadczenie wydawnictwa WasPos w sprawie „Baśni braci Grimm. Oryginalnych”

15 grudnia 2018 roku prof. Eliza Karmińska opublikowała krytyczną analizę wydanych przez nas miesiąc wcześniej „Baśni braci Grimm. Oryginalnych”. Jakkolwiek chcielibyśmy w niniejszym tekście odnieść się nie tylko do tamtego artykułu, ale i całej opisywanej w nim sytuacji, wszystkich zainteresowanych odsyłamy do jego treści. Pani profesor zaprezentowała w nim nie tylko profesjonalny warsztat translatorski, ale i, w przeważającej większości przypadków, wiernie naszkicowała zaistniały stan faktyczny.

My natomiast – ze względu na potrzebę ostatecznego wyklarowania sytuacji – jako strona słusznie oskarżana chcielibyśmy uzupełnić jej analizę o nasze stanowisko w tej sprawie. Wiele słów już padło, ale też wiele jeszcze można by dodać. Dlatego musieliśmy wyselekcjonować zagadnienia, na których się skupimy. Zamknęliśmy je w czterech grupach zarzutów i problemów.

1. Treść "Baśni" jest łudząco podobna do dokonanego w 2014 roku przez prof. Jacka Zipesa przekładu z języka niemieckiego na angielski.

Prof. Karmińska wyczerpująco przedstawiła najjaskrawsze przykłady tych podobieństw, na typowo angielskiej składni począwszy i na charakterystycznym dla prof. Zipesa stylu kończąc. Jej podejrzenia oczywiście były zasadne, natomiast skala poczynionego przez nas błędu – karygodna. Faktycznie bowiem opublikowany przez nas pod tytułem „Baśnie braci Grimm. Oryginalne” zbiór był przetłumaczonym na język polski tekstem amerykańskiego autora.

Nie taki, rzecz jasna, był nasz zamiar i kiedy tylko poinformowano nas o problemie, w trakcie weekendu następującego bezpośrednio po publikacji dotyczącej „wątrobiej i krwawej kiełbasy”, wycofaliśmy ze sprzedaży wszystkie egzemplarze „Baśni”. Ostatecznie do rąk Czytelników trafiły 93 książki.

Okazało się, że wysłaliśmy do redakcji błędny plik.

Pomyłka ta wstrząsnęła nami dwojako. Przede wszystkim zdaliśmy sobie sprawę, że miesiące naszej ciężkiej pracy poszły na marne. Co więcej jednak – i to niepokoiło nas nawet bardziej – zrozumieliśmy, jak sytuacja taka wyglądać będzie z perspektywy aktywnej w Internecie społeczności translatorskiej. Spodziewaliśmy się oskarżeń o plagiat i te pojawiły się niemal od razu (czemu nie można się dziwić, na Waszym miejscu postąpilibyśmy tak samo). Bolało nas to o tyle, że WasPos – nie tylko jako wydawnictwo, ale przede wszystkim jako tworzący je ludzie – szacunek dla prawa autorskiego uważa za jeden z fundamentów zdrowego rynku wydawniczego.

Jest nam wstyd, że, nawet jeżeli był to tylko techniczny błąd, pod naszą egidą ukazała się taka publikacja.

Skąd jednak w ogóle na naszym dysku znalazł się plik z tłumaczeniem Zipesa? – pytali niektórzy. Odpowiedź jest rozczarowująco prosta, choć w niezbyt korzystnym stawiająca nas świetle. Stworzyliśmy go na własny użytek. Jak słusznie zauważono, jest to tłumaczenie pobieżne, niedokładne i pod każdym względem robocze. Nigdy nie zamierzaliśmy go rozpowszechniać, a powstało wyłącznie celem zdywersyfikowania i porównania podejść do samej idei tłumaczenia prozy tak wymagającej jak bracia Grimm. Był to tekst niejako subsydiarny, przygotowany na wczesnym etapie prac.

Tłumaczenie oryginalnego, niemieckiego tekstu odbywało się na jednym komputerze. Bez kopii zapasowych. Bez zapisów w chmurze. Dziś wiemy, że to dramatyczny wręcz błąd, karygodne organizacyjne niedopatrzenie i nieakceptowalne ryzyko przy tak długodystansowym projekcie... ale nie pomyśleliśmy o tym wtedy. W którymś momencie, podczas jednego z końcowych etapów prac, nadpisaliśmy plik tłumaczeniem Zipesa.

Wyciągnęliśmy z tej sytuacji bolesne wnioski, zmieniliśmy i zabezpieczyliśmy na przyszłość procedurę pracy edytorskiej, jednak z utraconych tłumaczeń „Baśni” zostały tylko urywki, część których opublikowaliśmy na fanpage'u wydawnictwa.

Teraz za lekkomyślność płacimy utraconymi pieniędzmi, nerwami i zszarganą na własne życzenie reputacją. Mamy tego świadomość.

2. Jakość opublikowanego tekstu, niedostateczne kompetencje osób zaangażowanych w jego opracowanie i dopisywanie brutalnych fragmentów.

Treści wydanego przez nas tłumaczenia „Baśni” bronić nie zamierzamy, bo treść ta na obronę nie zasługuje. Jak wykazaliśmy powyżej, świadomie nigdy nie oddalibyśmy go do druku.

Cała sytuacja jednakże (a przede wszystkim postawa pani prof. Elizy Karmińskiej) każe nam przypuszczać, że są w Polsce fachowcy, którzy będą w stanie wyzwaniu przetłumaczenia „Baśni” podołać na najwyższym możliwym poziomie. Ze wszystkich możliwych do przetłumaczenia książek wybraliśmy akurat „Baśnie” ze względu na szczególny sentyment, jaki dla nas i wielu czytelników się z nimi wiąże. Nie będzie jednak przesadą przyznać, że czas pokazał, iż postawiliśmy przed sobą zadanie przewyższające nasze możliwości.

Gdybyśmy dysponowali utraconym plikiem z naszym własnym tłumaczeniem, zapewne udałoby nam się oddalić oskarżenia o plagiat. Być może nawet dowiedlibyśmy własnego zaangażowania i pasji, które znalazły swoje odzwierciedlenie w naszej pracy. Obiektywnie jednak patrząc, warsztatowo nie dotrzymalibyśmy kroku pani profesor.

W całym tym zamieszaniu warto pamiętać, że dla nas – prawdopodobnie dla nas wszystkich, tak piszących, jak i czytających te słowa – najważniejsza jest literatura. Dlatego ostatecznie oświadczamy, że wydawnictwo WasPos wycofuje się z zamiaru opublikowania polskiego przekładu „Baśni braci Grimm”. Zamiast tego z nadzieją wyczekujemy premiery opracowania przygotowywanego przez panią prof. Karmińską.

Nie możemy jednak przejść do porządku dziennego nad dwoma jeszcze zarzutami, które przed nami postawiono. Po pierwsze – kwestia dopisywania niewystępujących w oryginale brutalnych (czy wręcz sadystycznych) scen. Fragmenty takie rzeczywiście pojawiły się w tekście, mimo że wcale nie powinny się w nim były pojawić. Jest to niestety pokłosie zlecania nieodpowiednich zadań nieodpowiednim osobom, a właściwie jednej z osób pracujących nad roboczym przekładem z prof. Jacka Zipesa. Zbrutalizowane sceny pojawiają się wyłącznie w tłumaczeniach jednego z naszych – teraz już byłych – współpracowników.

Wyczerpująco już w przywołanym artykule pani profesor zostało dowiedzione, że przekład ten wadliwy był na wielu polach, od detali po kwestie fundamentalne. I niepotrzebna brutalizacja, jest właśnie jedną z tych fundamentalnych kwestii. Abstrahując już od tego, że tekst miał nigdy nie zostać opublikowany, tak swobodne podejście do materiału źródłowego nie zasługuje na aprobatę. My też w pewien sposób czujemy się oszukani. Wyciągnęliśmy już z zaistniałej sytuacji konsekwencje natury personalnej. Wszystkich, którzy poczuli się okrucieństwem tych scen dotknięci, szczerze przepraszamy. Mamy nadzieję, że w przyszłości uda nam się uniknąć podobnie brzemiennych w skutkach błędów kadrowych.

Wyjaśnienia wymaga jedna jeszcze kwestia. W ferworze ostatnich wydarzeń wiele oskarżeń, głównie tyczących się jego profesjonalizmu, padło pod adresem naszych redaktorów, między innymi pana Patryka Bagazińskiego. Jest on osobą w sprawie o tyle niewinną, że pomimo iż nazwisko jego faktycznie znalazło się w kolumnie „Redakcja i korekta”, w ogóle nie powinno się było tam znaleźć. Od umowy z nim odstąpiliśmy już w sierpniu, a umieszczenie jego nazwiska w ramach zespołu pracującego nad „Baśniami” jest nie tylko przeoczeniem, ale też oczywistym, dokonanym przez nas naruszeniem prawa do przetwarzania jego danych osobowych. Pan Patryk zwrócił się do nas w tej sprawie i obecnie prowadzimy rozmowy, mające na celu polubowne rozwiązanie sporu.

Użyte przez nas na stronie redakcyjnej „Baśni” sformułowanie „Redakcja i korekta” było nieprecyzyjne i faktycznie mogło wprowadzać w błąd. Dlatego dodać również należy, że pani Małgorzata Igras nie uczestniczyła w pracach redakcyjnych, skupiając się wyłącznie na korekcie tekstu.

Publicznie nie uchylamy się przed odpowiedzialnością, ale jednocześnie wierzymy, że uda się nam dyskusję wokół „Baśni” utrzymać w złotym środku pomiędzy skrajnościami ocen i ochronić tych, którzy ucierpieli w niej niesłusznie.

3. Komunikacja w mediach społecznościowych

Nie zachowaliśmy się tak, jak należałoby się zachować w zaistniałych okolicznościach. Mamy świadomość, że zachowanie fanpage'a wydawnictwa WasPos w ostatnim czasie pozostawiało wiele do życzenia. Na to nie ma logicznego uzasadnienia. Jest tylko emocjonalne. Pracujemy jako zespół i jako zespół ponosimy za ten fakt odpowiedzialność. Dla wszystkich nas w wydawnictwie ostatnie trzy tygodnie były czasem trudnym i stresującym. Nie wszyscy i nie zawsze na polu komunikacji utrzymywaliśmy takie standardy, jakie utrzymywać byśmy chcieli.

Była to pierwsza taka sytuacja kryzysowa i początkowo wprawiła nas w niemałą dezorientację. Między innymi dlatego dopiero teraz formułujemy należytą odpowiedź na krytyczną analizę pani profesor.

Niektóre aktywności podejmowane ostatnio przez fanpage wydawnictwa WasPos nie były przemyślane. Znaleźli się zapewne wśród Was i tacy, którzy osobiście poczuli się urażeni. Tych przepraszamy najmocniej. Wraz z publikacją niniejszego oświadczenia chcemy otworzyć nowy rozdział naszej historii, jednocześnie zamykając ten niechlubny, noszący tytuł „Baśni braci Grimm”.

Jesteśmy pod wrażeniem zapału, z jakim niektórzy przedstawiciele społeczności wydawniczej stanęli w obronie standardów translatorskich. Dziękujemy tym, którzy potrafili bronić ich, zachowując spokój i kulturę. Nie chowamy urazy do tych, którzy dali ponieść się emocjom. Jeżeli my daliśmy się im ponieść, prosimy o wybaczenie.

Jednego wszakże nie możemy nie wyjaśnić. Oskarżano nas bowiem i o to, że zamiast stawać z podniesioną przyłbicą, chowamy się za fałszywymi tożsamościami, za tzw. „fake-kontami”. Wiemy o koncie „Marcina Kasprzaka”, które stworzone zostało, kiedy sprawa zaczęła nabierać rozpędu. Być może kont takich było więcej. Nasze wydawnictwo nie zwykło jednakże w ten sposób prowadzić dyskusji ze społecznością, nawet w okolicznościach wyjątkowych. Podpisujemy się pod tym, co mamy do powiedzenia – czego dowodem jest między innymi niniejsze oświadczenie.

Nie posiadamy niestety wiedzy, kto stał za aktywnością wspomnianych „fake-kont”. Jednak w związku ze sprawą „Baśni” otrzymaliśmy kilkanaście maili i wiadomości od osób zapewniających nas o swoim poparciu. Podejrzewamy, że ktoś opacznie pojmujący internetową anonimowość chciał nam pomóc w ten sposób, wyświadczając nam niestety niedźwiedzią przysługę.

Mamy nadzieję, że takie sytuacje nie powtórzą się w przyszłości, choć z oczywistych względów nie możemy za to ręczyć. Gdyby na Facebooku pojawiły się podobne „fake-konta”, prosimy o kontakt. Bardzo zależy nam na przywróceniu czysto merytorycznego i profesjonalnego charakteru wymiany myśli w społeczności wydawniczej.

Ponadto z dniem dzisiejszym odblokowujemy na fanpage'u wydawnictwa WasPos wszystkie „zbanowane” w ostatnim czasie konta i odstępujemy od polityki usuwania komentarzy. W ostatnich tygodniach nadużyliśmy tych narzędzi, w przyszłości zamierzamy sięgać po nie jedynie w okolicznościach wyjątkowych, rażąco zagrażających standardom kultury dyskusji w Internecie.

4. Rekompensata

Po konsultacjach z osobami, które kupiły książkę i czują się pokrzywdzone, odkryliśmy, że brakuje wśród osób tych zgody co do sposobu zadośćuczynienia. Chcielibyśmy, żeby na koniec dnia nikt nie pozostał nieusatysfakcjonowany, dlatego wszystkie osoby oczekujące rekompensaty za nieudany zakup prosimy o kontakt mailowy na adres basniebracig@gmail.com. Postaramy się indywidualnie podejść do potrzeb każdego z klientów. Czy to przez zwrot pieniędzy, czy też przez wysyłkę darmowych książek, na pewno znajdziemy jakieś wyjście z tej sytuacji.

Podsumowanie

Dziękujemy tym, którzy nie stracili wiary w naszą uczciwość. Rozumiemy tych, którzy w trosce o standard rynku wydawniczego poddali ją w wątpliwość. Szczególne wyrazy uznania kierujemy do pani prof. Elizy Karmińskiej. Za czujność, której nam zabrakło. Wierzymy, że nadszarpnięte zaufanie uda się z czasem odbudować.

Na koniec zostawiliśmy to, co najważniejsze. Tego, który w tym zamieszaniu jest najważniejszy. Bardzo zależy nam na wyjaśnieniu całej sytuacji prof. Jackowi Zipesowi. Jeśli ktoś z Was, w kontekście sprawy „Baśni”, nawiązał już z kontakt z profesorem, bylibyśmy niezmiernie zobowiązani za zreferowanie pełnego obrazu tego nieporozumienia i przyjęcie na siebie de facto roli mediatora. My sami, gdyby sprawa okazała się warta zainteresowania i czasu pana profesora, gotowi jesteśmy wszystko wyjaśnić również jemu w korespondencji bezpośredniej.

właściciel wydawnictwa WasPos

Agnieszka Przyłucka


komentarze [106]

Sortuj:
więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Hannah - awatar
Hannah 09.01.2019 09:38
Czytelnik

Dawno dawno temu, w najwyzszej komnacie w najwyzszej wiezy znajdowal sie jeden komputer a na nim jeden jedyny plik z bezcennym tlumaczeniem. Tlumacz, redaktor i korektor uzgadniali miedzy soba liste kolejkowa kiedy kto ma prawo na tym komputerze pracowac, poniewaz nie wiedzieli o czyms takim jak wspolpraca i email. I przyszedl zly smok i nadpisal ten jeden jedyny plik na...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
kinga1711 - awatar
kinga1711 28.12.2018 13:18
Czytelniczka

Bardzo czekałam na oryginalne tłumaczenie Baśni Grimmów, po przeczytaniu dwóch zdań wiedziałam, że to nie to. Co do oświadczenia, jak się robi coś byle jak to lepiej się przyznać a nie szukać wymówek, ze źle przesłanym dokumentem, niezapisanym i znikającym plikiem. A jakie powinno być zadośćuczynienie? Rekompensata poniesionych kosztów minimum.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Agnieszka Daroszewska - awatar
Agnieszka 22.12.2018 00:12
Czytelnik

tłumaczenie kuriozalne. Absurdalne i naiwne. Pokazujące, że wydawnictwo ma ludzi za idiotów, że takie wyjasnienie przyjmą.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
tree - awatar
tree 21.12.2018 08:08
Bibliotekarka

Mam nadzieję, że zostaną wyciągnięte konsekwencje prawne i będą na tyle dotkliwe, by Waspos mocno je odczuło, przestało nazywać się wydawnictwem i szybciutko zniknęło (na zawsze) z rynku.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
PedroP - awatar
PedroP 21.12.2018 01:08
Czytelnik

Nie dałem rady doczytać do końca, ale wyjaśnienia kuriozalne (na początku myślałem, że to jakiś tekst w ramach żartu). Zwróciłem uwagę w tekście na pewien zwrot "(..)Chcielibyśmy, żeby na koniec dnia...". Powiem szczerze, że nie spotkałem się w polskim języku z takim wyrażeniem. To kropka w kropkę tłumaczenie angielskiej frazy "at the end of the day". Koniec końców,...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Flavens_Polonicus - awatar
Flavens_Polonicus 21.12.2018 02:23
Bibliotekarz

a ja się spotkałem z takim zwrotem w języku polskim, sam nawet czasem go używam

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Sasha - awatar
Sasha 22.12.2018 12:46
Bibliotekarka | Oficjalna recenzentka

Używanie angielskich (i innych) idiomów w tłumaczeniu dosłownym jest poważnym błędem językowym, wprowadzaniem do polszczyzny zbędnych innowacji frazeologicznych. Ktoś w swobodnej rozmowie ze znajomymi, którzy znają angielski, może żartem (ale tylko żartem!) tak powiedzieć, ale w oficjalnym tekście, oświadczeniu zaśmiecanie ojczystego języka czymś takim to żenada. Tak jakby...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Flavens_Polonicus - awatar
Flavens_Polonicus 22.12.2018 17:38
Bibliotekarz

no dobrze, w oficjalnym tekście może taki przetłumaczony idiom nie powinien być umieszczony.
ale może to wcale nie musi być tylko angielski idiom. w końcu Andrzej Kurylewicz już w 1976 napisał utwór Polskie Drogi i bynajmniej nie chodziło o jezdnię.
są idiomy, które źle brzmią przetłumaczone, albo takie, które nie mają sensu, ale są też i takie, które są ciekawe, mądre i...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Sasha - awatar
Sasha 23.12.2018 18:58
Bibliotekarka | Oficjalna recenzentka

Oczywiście możesz mieć swoje zdanie, ale językoznawcy prezentują inne stanowisko: jeśli w języku polskim istnieje na coś nazwa (która wyczerpująco odnosi się do danego desygnatu), nie należy posługiwać się nowym zapożyczeniem.

Ponadto języki różnią się np. na poziomie składniowym i chyba nie chciałbyś, żeby ktoś „wzbogacał” polszczyznę niemiecką składnią, mówiąc: „ja mam...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Flavens_Polonicus - awatar
Flavens_Polonicus 23.12.2018 19:10
Bibliotekarz

tak samo jak ja nie bardzo rozumiem po co podajesz przykład związany ze składniami???

językoznawcy, językoznawcami, ale obce określenia i słowa przenikają się wzajemnie. tak jest przecież nawet z ugruntowanym już w naszym języku słowem fajnie. albo amigo, w języku angielsko amerykańskim. mimo tego, że przecież istnieje wiele słów, które opisują dokładnie to samo w...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Sasha - awatar
Sasha 23.12.2018 19:30
Bibliotekarka | Oficjalna recenzentka

Przecież ja nie potępiam wszelkich zapożyczeń, bo niektóre są przydatne; np. słowo „fajnie” jest w polszczyźnie od dobrych paru wieków i nie ma sensu się go pozbywać. Ale zwróć uwagę, że „fajnie” należy do potocznej warstwy języka i w tekście oficjalnym też nie należy go używać. Słowa „amigo” nie słyszałam w polszczyźnie chyba nigdy, wnioskuję, że pojawia się w jakimś...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Flavens_Polonicus - awatar
Flavens_Polonicus 23.12.2018 19:38
Bibliotekarz

wiem, wiem, że w potocznej.
dałem przykład amigo, ale do języka angielsko-amerykańskiego nie polskiego. i akurat używanie słowa amigo tutaj w Stanach mnie denerwuję. ;)

nie zgodzę się z tym śniadaniem, ale nie kłóćmy się.

a jeśli chodzi o to zaczynanie zdań małą literą to wkurzam tym kilka osób, ale jak już kiedyś o tym pisałem, po prostu jestem leniwy i nie chce mi się...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Sasha - awatar
Sasha 24.12.2018 13:02
Bibliotekarka | Oficjalna recenzentka

OK, mnie to nie wkurza, tyle że się różnimy – ja jestem z tych, którzy nawet w SMS-ie pilnują interpunkcji i znaków diakrytycznych. :-)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Janna - awatar
Janna 21.12.2018 00:37
Czytelniczka

Nieprawdopodobne zakłamanie. Tekst "oświadczenia" wygląda na stworzony przez słabego prawnika na kanwie wspólnie z "wydawnictwem" ukutej, grubymi nićmi szytej i de facto znowu obraźliwej dla odbiorcy historyjki. Czyżby "wydawnictwo" wynajęło do pisania tego tekstu kolejnego profesjonalistę ze swojego kręgu?

Mili Państwo z WasPos - jest sporo potrzeb na rynku pracy i nie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Mirosław K - awatar
Mirosław K 20.12.2018 23:19
Czytelnik

Uwaga mamy na rynku 93 białe kruki.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
KotGacek _ - awatar
KotGacek 20.12.2018 23:31
Czytelnik

To może być równie chwytliwe kuriozum jak znaczki z błędem:>

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
allison - awatar
allison 20.12.2018 21:15
Czytelniczka

A mnie ta afera przestała już emocjonować. Zamiast angażować się w ten spór (nie twierdzę, że nieważny), wolę poczytać, pomedytować albo spotkać się z przyjaciółmi przy dobrym winie i kominku, by porozmawiać o książkach, podróżach albo nawet przysłowiowej "dupie Maryni":)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Beata - awatar
Beata 20.12.2018 18:04
Czytelnik

Ja tam czekam na wyjaśnienie, że stara wersja pliku się nadpisała na nowej. ;)
Już raz taki tekst słyszałam, usiłowałam sobie nawet wyobrazić, co konkretnie trzeba zrobić, żeby taki efekt osiągnąć, ale bez powodzenia. Wtedy to była żenada.pl, i teraz też jest.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Wiedenka - awatar
Wiedenka 20.12.2018 17:01
Bibliotekarka

Czytam i oczom nie wierzę. Sama pracuję jako tłumacz i nie potrafię pojąć, że w dobie Internetu, chmur i powszechnego dostępu do informacji ktoś nie dość, że próbuje tak grubymi nićmi szytego oszustwa wydawniczego, to jeszcze tłumaczy się w idiotyczny wręcz sposób, ośmieszając się i po raz drugi strzelając sobie w stopę. Zabrakło nie tylko uczciwości i odwagi, ale i polotu....

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Torquemada - awatar
Torquemada 20.12.2018 14:07
Czytelnik

Tłumacz pracował na komputerze w wydawnictwie, na jednym pliku, nie robił kopii bezpieczeństwa, nie przesyłał żadnych wersji roboczych tego pliku nikomu mailem, nie robił wydruków roboczych, a później ktoś to nadpisał i parę miesięcy pracy poszło w czorty i nie ma żadnych śladów po tym, co było robione? Korekta i ostateczna redakcja tekstu były robione na tym samym...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Flavens_Polonicus - awatar
Flavens_Polonicus 20.12.2018 19:40
Bibliotekarz

a mnie ciekawi, czemu musiałeś ukrywać swoją internetową tożsamość pisząc ten komentarz z nowo założonego anonimowego konta...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
zorro - awatar
zorro 20.12.2018 13:57
Czytelniczka

coś tu śmierdzi...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
cień_fprefecta - awatar
cień_fprefecta 20.12.2018 13:48
Bibliotekarz

A świstak nadal w sreberka?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Marcin Zakrzewski - awatar
Marcin Zakrzewski 20.12.2018 13:43
Czytelnik

Mi to wygląda jedynie jako próba wybrnięcia z potencjalnych problemów na gruncie prawa autorskiego.

Ktoś myśli, ze jak napisze, że "przez przypadek" wydał na rynek tłumaczenie tekstu, do którego nie mieli praw autorskich, to właściciele przymkną na to oko i sprawa ucichnie.

Może tak, a może nie.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
MikaNeko - awatar
MikaNeko 20.12.2018 13:38
Czytelniczka

Oj wydawnictwo nie ma za grosz talentu braci Grimm do bajek xD Miło, że przynajmniej zmienili podejście i próbują autokrytyki, ale tłumaczenie z angielskiego powstające równolegle nie wiadomo po co, jeden jedyny plik na jednym komputerze, przypadkowe wpisy do stopki redakcyjnej, fake konta na Facebooku a przede wszystkim wydrukowanie i sprzedaż książki, do której nikt nawet...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
jatymyoni - awatar
jatymyoni 20.12.2018 13:06
Bibliotekarz

Dla mnie jest to jedna wielka ściema wymyślona gdy "mleko się rozlało". Ale to świadczy tylko o tym jak wydawnictwa traktują czytelników, uważając, że wszystko im można wcisnąć i kupią. Ciągle czytam w recenzjach o źle zredagowanych tekstach pełnych błędów. Z tłumaczeniami jest gorzej, bo często nie znamy oryginału i języka aby porównać. Nie wiemy czy to autor tak napisał,...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Marlena - awatar
Marlena 20.12.2018 07:47
Czytelniczka

Tak wyszło, że sama ostatnio musiałam odzyskać nieszczęśliwie nadpisany plik. Z pomocą informatyka wszystko zajęło pół godziny, więc jakoś nie wierzę w oficjalną wersję wydawnictwa.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Janusz Szewczyk - awatar
Janusz 20.12.2018 02:45
Bibliotekarz

Trudno mi uwierzyć w to, że ktokolwiek, kto zajmuje się profesjonalnie pisaniem lub tłumaczeniem czegokolwiek na komputerze pracował/a bez ŻADNEJ kopii zapasowej i zachowywania poprzednich wersji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
KotGacek _ - awatar
KotGacek 20.12.2018 10:31
Czytelnik

A mnie trudno uwierzyć, że nad "roboczym" tłumaczeniem na podstawie Zippsa ktoś dokonał składu typograficznego. Mętne i naiwne wyjaśnienie, bo nikt nie robi składu bez intencji druku. Przesz roboczego pliku z worda w drukarni by nie przyjęli ze względów technicznych.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
surakeip - awatar
surakeip 19.12.2018 23:17
Czytelnik

Was is das Pos?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
KKK - awatar
KKK 20.12.2018 08:46
Bibliotekarka

Paris - Ostfrankreich - Südwestdeutschland [Deutsch-französisches Eisenbahnprojekt], ewentualnie: Psychoorganisches Syndrom :D

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
jatymyoni - awatar
jatymyoni 19.12.2018 22:57
Bibliotekarz

Coraz więcej pojawia się wydawnictw, wyrastają jak grzyby po deszczu. Zbiera się grupa i tworzy wydawnictwo aby zarobić, bez żadnego przygotowania i zaplecza. To zostało odstrzelone, a ile jest jeszcze takich na rynku, które wydają buble.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Halina Majer - awatar
Halina 19.12.2018 22:07
Czytelnik

Jeszcze takie nurtujące mnie pytanie - kto jest/był autorem tego 'prawdziwego, utraconego' tekstu tłumaczenia? Czy Pani Dorota Syguła jest germanistką? Czy w założeniu - i w tym pechowo utraconym tekście - tłumaczyła z języka niemieckiego? Nazwisko tłumacza jest jakoś dziwnie pomijane w tym oświadczeniu i we wszystkich wyjaśnieniach...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Rozchełstana Owca - awatar
Rozchełstana Owca 19.12.2018 22:47
Bibliotekarka

Nie zapominajmy o RODO i takich kwestiach. Może stąd kwestia pominiętego nazwiska. W sumie, co nam po tej informacji, prawdopodobnie w świecie wydawniczym i tak wszyscy wiedzą co i jak.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Meryem - awatar
Meryem 20.12.2018 09:56
Czytelnik

Już wydawnictwo oświadczyło, ( co zostało im udowodnione) że tłumaczenie było z angielskiego. ( czyli, że nigdy nie mieli tłumacza, który by to robił z niemieckiego ). Pytanie czy istnieje Dorota Syguła - myślę, że gdyby istniała,zabrałaby głos w tej sprawie. Natomiast właścicielka wydawnictwa kończyła ponoć filo ang. Przypadek? Nie sądzę. Mam wrażenie, że całe to...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Orzoża - awatar
Orzoża 20.12.2018 10:17
Czytelniczka

Co ciekawe, jeszcze kilka-kilkanaście dni temu na stronie WasPos był dział „Nasz zespół” (https://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache%3AFY3Gp7oqt2EJ%3Ahttps%3A%2F%2Fwaspos.pl%2Findex.php%2Fnasz-zespol), który zniknął w tajemniczych okolicznościach… Coraz bardziej to podejrzane ;)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Zapiekanka kulturalna - awatar
Zapiekanka kulturalna 20.12.2018 22:57
Tłumaczka

Gdyby ta pani przetłumaczyła wcześniej jakąś książkę i była znana w światku wydawniczym, dałoby się to wygooglować. Zgaduję, że wydawnictwo wzięło po prostu przypadkową osobę, która zaoferowała najniższą stawkę na oferii: https://oferia.pl/wykonawca/dorota-sygula/1010758.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Katrina - awatar
Katrina 19.12.2018 21:32
Czytelniczka

To zakończenie. xD

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Szymon Hełmecki - awatar
Szymon Hełmecki 29.11.2024 00:45
Czytelnik

Też mnie najbardziej rozbawiło 😁 Wróciłem sobie po latach dla przypomnienia, bo WasPos nadal... (tu trzeba ocenić już samemu) 😉

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
PannaAbsurd - awatar
PannaAbsurd 19.12.2018 20:45
Czytelniczka

Dobrą agencję PR zatrudnili. XD

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Beata - awatar
Beata 19.12.2018 21:04
Czytelnik

Wcale nie. Tylko taką, która chce zagadać sprawę, a nie ją rzetelnie wyjaśnić.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
kryptonite - awatar
kryptonite 19.12.2018 19:44
Bibliotekarz | Oficjalny recenzent

Moja pierwsza myśl po przeczytaniu oświadczenia? "Przyznali się do błędu, wzięli wszystko na klatę, dobrze!"
Moja druga myśl? "A co innego im zostało?" Niczego innego nie można było się po nich spodziewać - gdyby wydali oświadczenie, że według nich nic złego się nie stało i wszyscy wokół się uwzięli na WasPos, to tym bardziej strzelili by sobie w kolano. Chociaż teraz ich...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
malena - awatar
malena 19.12.2018 17:39
Czytelniczka

Jeśli ktoś z Was, w kontekście sprawy „Baśni”, nawiązał już z kontakt z profesorem, bylibyśmy niezmiernie zobowiązani za zreferowanie pełnego obrazu tego nieporozumienia i przyjęcie na siebie de facto roli mediatora. My sami, gdyby sprawa okazała się warta zainteresowania i czasu pana profesora, gotowi jesteśmy wszystko wyjaśnić również jemu w korespondencji bezpośredniej....

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Fenrir - awatar
Fenrir 19.12.2018 17:50
Bibliotekarz

E, nie, raczej zabrakło już kasy na "mediatora", skoro wynajęto kogoś od zarządzania kryzysowego (dobrze znam sposób komunikacji wydawnictwa, to oświadczenie na pewno nie powstało w WasPos :)).

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
malena - awatar
malena 19.12.2018 21:01
Czytelniczka

Powiadomienie profesora o zaistniałej sytuacji nie wymaga w obecnych czasach aż takiego wysiłku ani nakładu finansowego. A skoro forsują tę żałosną wersję o pomyłce, to oni pierwsi powinni się do niego odezwać, wyjaśnić, przeprosić i spróbować polubownie załagodzić sprawę. Dla własnego dobra, z ludzkiej przyzwoitości, by odzyskać resztki honoru. No ale lepiej czekać, i...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Mmrig70 - awatar
Mmrig70 19.12.2018 17:37
Czytelnik

https://www.wykop.pl/link/4704125/oswiadczenie-waspos-na-wczorajsza-afere-z-glownej/najlepsze/

Można tutaj wypowiedzieć się na temat oświadczenia, a raczej kolejnej bajki ^^

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Silaqui - awatar
Silaqui 19.12.2018 17:02
Czytelniczka

Zazwyczaj nie używam takich słów, ale wydawnictwo po raz kolejny dokonało epickiego samozaorania :D

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Meryem - awatar
Meryem 19.12.2018 21:40
Czytelnik

Pięknie to podsumowałaś :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Lukas90 - awatar
Lukas90 19.12.2018 16:45
Czytelnik

,,(...) wydawnictwo WasPos wycofuje się z zamiaru opublikowania polskiego przekładu „Baśni braci Grimm”. Zamiast tego z nadzieją wyczekujemy premiery opracowania przygotowywanego przez panią prof. Karmińską''.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
electric_cat - awatar
electric_cat 19.12.2018 16:35
Bibliotekarka

Po raz kolejny bajkopisanie im nie wyszło.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Aki - awatar
Aki 19.12.2018 15:18
Czytelnik

Całe przeprosiny wydawnictwa to właściwie jedno wielkie samobiczowanie. Pomyliliśmy się, nadpisaliśmy plik, poniosły nas emocje. W całym tekście nie ma ŻADNEGO konkretnego powodu tak kardynalnej pomyłki.
I, jak już zostało powiedziane: w jednej kopii, bez zapisania pliku chociażby w chmurze to może licealista pisać rozprawkę. Od poważnego wydawnictwa oczekuje się jednak...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej