Profil użytkownika: haniavit
miasta Nie podano
Biblioteczka
Opinie
Trudna książka. Autor niby nikogo nie wini za swoje uzależniania, ale przez ponad 300 stron poznajemy całą plejadę ludzi za to odpowiedzialnych, niby nie chciał być zapamiętany tylko jako odtwórca roli Chandlera a pycha i duma bije z co drugiej strony. Ponadto ciągłe wyliczanie ile, kiedy i co wziął i/lub wypił sprawia, że już w połowie książki nie robiło to na mnie żadnego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Ciężko mi jednoznacznie ocenić ten reportaż.
Z jednej strony, jeżeli na dźwięk słowa "autyzm" widzi się chłopca uderzającego głową w ścianę z naprzemiennym kiwaniem się i ślinieniem, to jest to obowiązkowa pozycja i wtedy 10/10.
Z drugiej strony, jeżeli autyzm zna się z autopsji bądź ma się w swoim otoczeniu osoby w spektum, to wtedy lepiej nie czytać tego reportażu. Bo...
To było złe.
Od pierwszego do ostatniego słowa. Szczególnie tego ostatniego. Do kompletu brakuje latających smoków, mrocznych elfów i wehikułu czasu.
Pani Katarzyno, błagam(y) o litość. Kryminał z elementami horroru, proszę bardzo ale fantastyka przeplatana horrorem, która ma udawać psycholiczną powieść kryminalną: NIE.
Aktywność użytkownika haniavit
statystyki
przeczytano
przeczytane
pomocne
wystawione
na czytaniu
na czytanie