Pierwsze urodziny prosiaczka

Okładka książki Pierwsze urodziny prosiaczka autora Aleksandra Woldańska-Płocińska, 9788392672623
Okładka książki Pierwsze urodziny prosiaczka
Aleksandra Woldańska-Płocińska Wydawnictwo: Czerwony Konik Seria: Prosiaczek literatura dziecięca
32 str. 32 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Seria:
Prosiaczek
Data wydania:
2010-12-03
Data 1. wyd. pol.:
2010-12-03
Liczba stron:
32
Czas czytania
32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788392672623
Średnia ocen

7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pierwsze urodziny prosiaczka w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Pierwsze urodziny prosiaczka

Średnia ocen
7,7 / 10
56 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pierwsze urodziny prosiaczka

avatar
553
510

Na półkach:

Książeczka skierowana do młodszych Czytelników. Opowiada o przyjęciu urodzinowy Prosiaczka. Świnka zaprosiła na nie swoich przyjaciół. Na każdej stronie pojawiają się nowi goście wraz z prezentami. Nie są to sztampowe koniki i krówki. Pojawiają się żuk toczący wielkiego arbuza, kura znosząca... jajka, czy suseł. Mrówki wnoszą tort... Ale zaraz, zaraz gdzie jest najlepszy przyjaciel Borsuk?

Publikacja to "kartonówka", automatycznie widać, że skierowana jest do młodszych odbiorców. Grubsze strony łatwiej chwycić, książeczka nie ulegnie zniszczeniu. Obrazki są proste, bez zbędnych szczegółów. Tekst za to pełen jest zawijasów, kolorowych liter i różnorodnej czcionki. To chyba ukłon w stronę rodziców, którzy muszą po kilka razy czytać historię pierwszych urodzin Prosiaczka i raz po raz poznawać wartość przyjaźni.
Autorka pojawiła się już na blogu. Jej książka Zwierzokracja to majstersztyk o prawach zwierząt.

Książeczka skierowana do młodszych Czytelników. Opowiada o przyjęciu urodzinowy Prosiaczka. Świnka zaprosiła na nie swoich przyjaciół. Na każdej stronie pojawiają się nowi goście wraz z prezentami. Nie są to sztampowe koniki i krówki. Pojawiają się żuk toczący wielkiego arbuza, kura znosząca... jajka, czy suseł. Mrówki wnoszą tort... Ale zaraz, zaraz gdzie jest najlepszy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
273
272

Na półkach:

Przed Prosiaczkiem bardzo ważne wydarzenie - świętowanie swoich urodzin. Przyjaciele pędzą, aby mu towarzyszyć i sprawić przyjemność oryginalnymi prezentami. Pojawia się dzik, kura, dżdżownica, suseł i mrówki, jednak solenizant bardzo się martwi, bo brakuje ważnego gościa. Jak myślicie, jaki będzie finał?
Myślę, że to zmartwienie tego bohatera dzieli niejedno dziecko, gdy planuje swój niepowtarzalny dzień.

Wydanie jest urocze, pomysłowe i nie zabraknie w nim dobrego poczucia humoru.

Czy znacie Prosiaczka i pozostałe części jego serii?

Przed Prosiaczkiem bardzo ważne wydarzenie - świętowanie swoich urodzin. Przyjaciele pędzą, aby mu towarzyszyć i sprawić przyjemność oryginalnymi prezentami. Pojawia się dzik, kura, dżdżownica, suseł i mrówki, jednak solenizant bardzo się martwi, bo brakuje ważnego gościa. Jak myślicie, jaki będzie finał?
Myślę, że to zmartwienie tego bohatera dzieli niejedno dziecko, gdy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
86
67

Na półkach: ,

Książka bardzo wyrafinowana plastycznie, jak większość realizacji tej autorki.
Natomiast od strony literackiej to chyba nie jest ideał literatury dziecięcej w moim rozumieniu.

Książka bardzo wyrafinowana plastycznie, jak większość realizacji tej autorki.
Natomiast od strony literackiej to chyba nie jest ideał literatury dziecięcej w moim rozumieniu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

103 użytkowników ma tytuł Pierwsze urodziny prosiaczka na półkach głównych
  • 75
  • 28
35 użytkowników ma tytuł Pierwsze urodziny prosiaczka na półkach dodatkowych
  • 19
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Pierwsze urodziny prosiaczka

Inne książki autora

Okładka książki Jak rozmawiać z psem? Barbara Gawryluk, Katarzyna Harmata, Aleksandra Woldańska-Płocińska
Ocena 9,8
Jak rozmawiać z psem? Barbara Gawryluk, Katarzyna Harmata, Aleksandra Woldańska-Płocińska
Okładka książki Skąd przyszedł kot? Dorota Sumińska, Aleksandra Woldańska-Płocińska
Ocena 8,9
Skąd przyszedł kot? Dorota Sumińska, Aleksandra Woldańska-Płocińska
Okładka książki Kocham ciebie też Anna Onichimowska, Aleksandra Woldańska-Płocińska
Ocena 8,3
Kocham ciebie też Anna Onichimowska, Aleksandra Woldańska-Płocińska
Okładka książki Afera nie z tej ziemi Anna Onichimowska, Aleksandra Woldańska-Płocińska
Ocena 6,9
Afera nie z tej ziemi Anna Onichimowska, Aleksandra Woldańska-Płocińska
Aleksandra Woldańska-Płocińska
Aleksandra Woldańska-Płocińska
Rocznik 1985. Absolwentka Wydziału Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Współpracuje jako ilustratorka z pismami „Wysokie Obcasy”, „Exklusiv”, „Media&Marketing”, „GAGA” i „Kikimora”. Książki dla dzieci to zarówno współpraca z Pawłem Wechterowiczem, jak i własne projekty. Bohaterami ilustracji stały się tam warzywa (m. in. Ogórras i Los Burakos),prosiaczek i jego urodzinowi goście, mrówka i kandydaci na jej męża (mrówkojad zwycięża!),chłopiec z zaprzyjaźnionym tygrysem. Jej ilustracje są wynikiem długiej pracy i wielokrotnych poprawek, nie ma w nich infantylnego podejścia do młodego czytelnika. Wystawy prac Woldańskiej odbyły się m.in. w Krakowie, Kaliszu, Cieszynie, Warszawie. Ilustratorka projektuje także torby z ciekawymi nadrukami. Poza tym kocham prosiaczki.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Różnimisie Agata Królak
Różnimisie
Agata Królak
www.drobnymmaczkiem.com - zapraszam na mojego bloga o książkach dla dzieci „Różnimisie” są z nami już tak długo, że śmiało mogłyby się ubiegać o status weterana wśród naszych książek. Mój najstarszy syn, dziś pięciolatek, dostał „misie” na roczek od Cioci Natalii i od tego czasu są regularnie czytane i poddawane różnym próbom. W zasadzie to już powoli pełnią rolę maskotki (jak to misie!),bo oprócz swej podstawowej funkcji – czytania i oglądania, służą też trochę do miętoszenia, dotykania i gryzienia. Cóż, potencjał „Różnimisi” moja trójka wykorzystała w stu procentach, bo „kartonówki” to, dosłownie, twarde sztuki – solidne, z zaokrąglonymi rogami, niezniszczalne. Ale, ale…nie zapominajmy o tym, że to przede wszystkim, książka „dla tych, którzy chcą wiedzieć, czym się różnią misie” – jak to zgrabnie ujmuje autorka. Znamienne dla książek wydanych przez Dwie Siostry, jest to, że są one po prostu piękne. Istna uczta dla oka. O wartościach merytorycznych już nie wspominając. Szczerze, nie potrafię znaleźć wydawniczego „koszmarka” w wykonaniu Dwóch Sióstr. Tak, przyznaję otwarcie: jestem ich wierną fanką i mogłabym te książki brać w ciemno. Z „misiami” jest podobnie. Od początku zachwyciła mnie oszczędna acz niepozostawiająca niedomówień kreska Agaty Królak. Jej miś to właściwie zarys misia, szkic nakreślony kredką. Coś bardziej umownego niż konkretnego. Trochę jak chwiejny rysunek dziecka opatrzony ręcznym podpisem. Pomimo wszystko, każdy miś ma swój charakter i, moim zdaniem, ogromne poczucie humoru. Para misiów na jasnym tle, para misiów na czarnym tle, do tego fantazyjne kolory. Misie mają za zadanie pokazać kontrasty, prezentują w jaki sposób możemy się różnić – stąd „Różnimisie.” Jeden miś jest chudy – inny gruby, jeden stary – drugi młody i tak dalej. Na początku miałam wątpliwości czy takie małe dziecko doceni oszczędne rysunki. Umówmy się, że misie Agaty Królak w niczym nie przypominają standardowych, puchatych i uśmiechniętych misiów z bajek. Bałam się, że dla malucha ta książeczka może być nieczytelna. Na szczęście myliłam się. Dzieci od razu zrozumiały przekaz misiów, w mig nawiązały z nimi kontakt i doceniły ich poczucie humoru. „Róznimisie” zostały intensywnie przetestowane na trójce moich dzieci. Wniosek: dzieci doceniają niebanalną kreskę. Pokazujmy dzieciom piękne rzeczy. Od początku.
Olga Kubala - awatar Olga Kubala
oceniła na87 lat temu
Naciśnij mnie Hervé Tullet
Naciśnij mnie
Hervé Tullet
Kupiłam tę książeczkę, kiedy Wnuczka miała dwa lata i miałam pewne obawy, że bardzo szybko wyda jej się nudna. Oczywiście książeczka bardzo ładnie jest wydana, na grubym kartonie, ale właściwie składa się z samych kropek i krótkich instrukcji. Teraz moja Wnuczka niedługo skończy pięć lat i w dalszym ciągu świetnie się bawi przy tej książeczce. Hervé Tulleta stworzył genialną w swej prostocie, a przy tym pomysłową interaktywną książeczkę, która jest kwintesencją świetnej zabawy. Kiedy otwierasz książeczkę, na środku pojawia się duża żółta kropka i pod spodem instrukcja: „Naciśnij na żółtą kropkę i przewróć stronę”. Kiedy to zrobimy, na drugiej stronie pojawia się druga żółta kropka i następna instrukcja. Cała książeczka składa się właśnie z takich kropek w różnych konfiguracjach i kolorach i prostych poleceń: naciśnij, potrzyj, dmuchnij, potrząśnij, przekręć książeczkę, dmuchnij. Za każdym razem po wykonaniu polecenia i odwróceniu strony, układ kropek się zmienia, a więc dzieje się pewnego rodzaju magia. Młodsze dzieci przy okazji uczą się rozróżniać kolory, liczyć do pięciu, rozróżniać prawą od lewej strony, czy spostrzegać, które kropki zmieniły swoje miejsce. Oprócz oczywiście świetnej zabawy, kiedy dziecko czuje się, jak czarodziej, bardzo ważne jest budowanie więzi ze swoim Opiekunem. Najczęściej dziecko siedzi przytulone do swojej Mamy lub innego Opiekuna, który czyta krótkie instrukcje. Po wykonaniu polecenia nie tylko zmienia się coś w książeczce, ale też słyszy pochwały typu: brawo, świetnie, doskonale. Dzięki tym pochwałom zachęca do się do dalszej zabawy, buduje się pewność siebie dziecka i wzmacnia się więź z Opiekunem. Uważam, że to jedna z najlepszych i najbardziej wartościowych książeczek, które kupiłam mojej Wnuczce. Polecam ją wszystkim rodzicom, gdyż to świetna zabawa z dzieckiem. Ja natomiast już poszukałam innych książeczek tego autora. Dla trochę starszych dzieci stworzył serię o dziwnym ludziku Turlututu, który zaprasza do zabawy czary-mary, a także inne interaktywne książeczki. Ciekawa jestem czy inne książeczki tego autora spodobają się Wnuczce.
jatymyoni - awatar jatymyoni
ocenił na102 miesiące temu
Kupa siku Stephanie Blake
Kupa siku
Stephanie Blake
Dziś podzielę się książką, która wywołała u mnie spazmy śmiechu, a w Heli obudziła jakiś wielki czytelniczy szał. Wierzcie mi, “Kupa Siku” Stephanie Blake, wydawnictwa Dwóch Sióstr, jest czytana na okrągło od jakiegoś tygodnia. Córka, stoi przy mnie z książeczką po kilka razy dziennie. Czasami przyłapuję ją, jak siedzi na kanapie i sama wertuje strony, by dotrzeć do ostatniej, która wywołuje w niej najweselszy rechot (wybaczcie, nie będę spoilerować i opowiadać treści). Coś czuję, że ten śmiech będzie jeszcze głośniejszy, za rok, dwa, gdy zacznie odnajdywać nowe sensy w tej wesołkowatej opowieści. O czym jest ta książka? Niech was nie zmyli tytuł. To NIE jest lektura w temacie odpieluchowania i nauki siadania na nocniku. Oooj daleko jej do tych tematów 😉 To o czym może być książeczka dla dzieci o tytule “Kupa siku”? No właśnie, dobre pytanie. Jest to przezabawna historyjka o mówieniu brzydkich słów. Bez moralizatorskiego tonu, ale za to ze szczerbatym rozbrajająco uśmiechniętym Królikiem Heniem w roli głównej. Heniem – czyli właściwie kilkuletnim dzieckiem, które miewa swoje fascynacje słowami, nierzadko brzydkimi lub wśród dorosłych uznawanymi za wstydliwe. Zastanawiam się, dlaczego ta książka jest tak urocza. Prawdopodobnie dlatego, że jest tak bardzo prawdziwa, w swoim absurdzie. Jest nieugładzona, jest niepedagogiczna (sic!)… … i kompletnie nie po stronie rodzica. Autorka zdecydowanie trzyma sztamę z dziećmi. Traktuje o dziecięcych igraszkach, psotach, odkrywaniu własnych i cudzych granic, rozwoju własnego ja. To historia, która również w świetny sposób obrazuje drogę do uświadamiania własnej sprawczości. Proszę, pozwólcie dzieciom czytać “Kupę siku”. Może i nie ma morału, ale czytanie jej ma inny głęboki sens, którego nie znajdziecie w innych książkach. Poza tym, królik Henio sprawi, że w mig zapomnicie o smutkach 😀 https://karmionekultura.pl/kupa-siku-stephanie-blake/
Karmione_Kulturą - awatar Karmione_Kulturą
ocenił na87 lat temu

Cytaty z książki Pierwsze urodziny prosiaczka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pierwsze urodziny prosiaczka