Historia Napoleona

Okładka książki Historia Napoleona autora Emil Marc de Saint-Hilaire,
Okładka książki Historia Napoleona
Emil Marc de Saint-Hilaire Wydawnictwo: Małopolska Oficyna Wydawnicza KORONA historia
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
1992-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1992-01-01
Język:
polski
Tłumacz:
Roman Uniastowski
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Historia Napoleona w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Historia Napoleona

Średnia ocen
6,8 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Historia Napoleona

Sortuj:
avatar
273
66

Na półkach: , ,

Bardzo daje się odczuć, kto jest adresatem tej książki. Mimo to czyta się bardzo dobrze. Trudno "Historię Napoleona" określić biografią, prędzej hagiografią, a wręcz ewangelią, bo tak fałszywie wyidealizowaną postacią jest w niej Bonaparte.
Ale tak jak kłamstwa Biblii tak kłamstwa historii Napoleona niosą ze sobą pozytywny mit - przesłanie, które w swoim czasie było potrzebne, a w czasie dzisiejszym potrzebne jest, aby zrozumieć, dlaczego pewne wydarzenia w historii świata i Europy potoczyły się tak, jak się potoczyły.
Oczywiście ta krótka książka nie zrobi tego lepiej niż monografia historyczna, ale dla młodego człowieka będzie odpowiedniejsza niż robiąca wodę z mózgu beletrystyka naszych czasów, a zwłaszcza tak zwana "literatura młodzieżowa".

Bardzo daje się odczuć, kto jest adresatem tej książki. Mimo to czyta się bardzo dobrze. Trudno "Historię Napoleona" określić biografią, prędzej hagiografią, a wręcz ewangelią, bo tak fałszywie wyidealizowaną postacią jest w niej Bonaparte.
Ale tak jak kłamstwa Biblii tak kłamstwa historii Napoleona niosą ze sobą pozytywny mit - przesłanie, które w swoim czasie było...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
100
58

Na półkach: ,

Postać Napoleona Bonaparte to jedna z najwybitniejszych i najciekawszych osobowości w historii, szczególnie, jeżeli chodzi o dokonania wojskowe, przywódcze.
Książka jest z pewnością ciekawa, z początku raczej nie zachęca do skończenia jej, ale później akcja się rozwija, staje się ciekawsza i pełniejsza. Biografia została napisana przez pazia dworu napoleońskiego, który zresztą słynął z kilku podobnych publikacji.
Myślę, że przeczytanie jej [biografii] jest dobrym dopełnieniem swojej wiedzy na temat Bonapartego. Utwór przedstawia Cesarza w samych superlatywach, co nie jest zgorszeniem dla ogólniej oceny książki.
Nie myślcie długo nad tą książką, nad chęcią jej przeczytania, tylko złapcie ją jak najprędzej i cieszcie się możnością przeczytania jej. Napoleon to bardzo ważna postać w historii, dlatego każdy rodzaj opisanego życia Małego Kaprala to dobry sposób na bliższe poznanie i, być może, wielkie uznanie dla samego Cesarza, zresztą zasłużone.
Sam Napoleon, jeszcze podczas pobytu na wyspie Św. Heleny, zachęcał do wydawania wspomnień o nim, o jego panowaniu i osiągnięciach.

Postać Napoleona Bonaparte to jedna z najwybitniejszych i najciekawszych osobowości w historii, szczególnie, jeżeli chodzi o dokonania wojskowe, przywódcze.
Książka jest z pewnością ciekawa, z początku raczej nie zachęca do skończenia jej, ale później akcja się rozwija, staje się ciekawsza i pełniejsza. Biografia została napisana przez pazia dworu napoleońskiego, który...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

94 użytkowników ma tytuł Historia Napoleona na półkach głównych
  • 54
  • 37
  • 3
46 użytkowników ma tytuł Historia Napoleona na półkach dodatkowych
  • 35
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Historia Napoleona

Inne książki autora

Emil Marc de Saint-Hilaire
Emil Marc de Saint-Hilaire
paź Napoleona w latach 1802-1815
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kłamstwo Bastylii. Szkice o wydarzeniach i ludziach Wielkiej Rewolucji Francuskiej Andrzej Marceli Cisek
Kłamstwo Bastylii. Szkice o wydarzeniach i ludziach Wielkiej Rewolucji Francuskiej
Andrzej Marceli Cisek
W dziejach świata istnieje wiele wydarzeń, których rola została przeinaczona bądź zupełnie przekłamana tak, aby służyło to określonym celom. Taka sytuacja miała miejsce w przypadku opisywanego przez Andrzeja Ciska zdobycia Bastylii, a także całej Rewolucji Francuskiej, która w wielu środowiskach do dzisiaj uchodzi za symbol wyzwolenia spod feudalnego ucisku i jedną z najchlubniejszym kart w historii tego kraju. W rzeczywistości stanowiła „zamach na samych siebie” i podcięcie tradycyjnych korzeni państwa francuskiego, o czym wielu zdaje się zapominać. Autor poszedł jednak niestandardową drogą i zamiast przedstawić nam typowe podejście do tematu, skonstruował swoją książkę w formie zestawu skróconych biografii kilkudziesięciu postaci zaangażowanych w tamte wydarzenia. Dopiero na ich podstawie budujemy sobie wizję tego historycznego zrywu. O ile co do głównej myśli przewodniej nie powinno się mieć zastrzeżeń, gdyż jest ona zgodna z prawdą, o tyle konstrukcja książki budzi mieszane uczucia. Zastosowany zabieg daje nam co prawda możliwość poznania następujących po sobie wydarzeń na podstawie opisywanych postaci jednak ze względu na brak jednego, przewodniego nurtu całość wypada dosyć chaotycznie. Poszczególne okresy nachodzą na siebie, często przeskakujemy pomiędzy zdarzeniami, a niektórych nazbyt skrótowych biografii zwyczajnie mogłoby nie być. Na plus na pewno można zaliczyć przekazanie sporej liczby ciekawostek, drobiazgów związanych z co bardziej wpływowymi postaciami i wyraźne, wielokrotne podkreślenie jak bardzo brutalnym i miejscami bezsensownym zrywem była Rewolucja Francuska. Do tego dochodzi skrajnie instrumentalne używanie przepisów prawa i szafowanie wyrokami na lewo i prawo, co znajduje analogię do postępowania Związku Radzieckiego – zresztą przytaczanego w „Kłamstwie Bastylii”. Z lektury wyraźnie daje się odczuć negatywny stosunek do Rewolucji, lecz znając szczegóły konkretnych zbrodni i grabieży trudno się temu dziwić. Dziwić za to może fakt, że wielu ówczesnych zbrodniarzy ma dzisiaj we Francji swoje ulice, place, mosty i skwery. Problemem jest tak naprawdę zrozumienie jaki cel przyświecał autorowi przy pisaniu. Nie jest to bowiem opracowanie historyczne ani zwykła beletrystyka. Nie jest to także reportaż oparty o źródła (które tutaj są przytaczane, ale tylko dla poparcia odpowiednich tez),z którego można by wyciągnąć nieco więcej treści. Typowej fabuły właściwie brak. Nieco przeszkadza także antyfrancuskie nastawienie przewijające się przez całą książkę, gdyż zaburza to odbiór. Z drugiej strony, złapanie punktu odniesienia w chronologii zapewnia lista dat pod koniec, ale jest to niemal wyłącznie suche wymienienie postępujących wydarzeń. Właściwie całe dzieło jest jednym wielkim oskarżeniem Rewolucji Francuskiej o barbarzyńskie wręcz okrucieństwo czego dowodem jest nie tylko liczba straconych, ale także ich „jakość”, ponieważ gilotyny nie unikały nikogo: od ludzi prostych i chłopstwa przez urzędników i wojskowych aż po arystokratów, generałów i ministrów. Plusem jest uwypuklenie losów Wandei, która miała czelność postawić się Robespierrowi i spółce przez co została krwawo ukarana, o czym dzisiaj mało kto pamięta oraz przytoczenie kilku pieśni rewolucyjnych, które także robią ponure wrażenie kiedy się pozna ich pełny tekst. Jest to dobra pozycja dla uzupełnienia wiedzy bądź dla osób, które patrzą na Rewolucję idealistycznie, ale dla uzyskania szerszego oglądu sytuacji polecałbym jednak fachowe opracowanie historyczne.
Koval - awatar Koval
ocenił na66 lat temu
Husaria Jerzy Cichowski
Husaria
Jerzy Cichowski Andrzej Szulczyński
Husaria, śmiało by można stwierdzić, że nasza narodowa duma, bynajmniej w okresie jej największej świetności tj. od końca XVI w. do pierwszej połowy XVII W. Później jak wiadomo, położenie geopolityczne Rzeczypospolitej, było nie najlepsze, co miało również, swoje negatywne odbicie w naszej wojskowości. Jeszcze ostatnie dni chwały naszych skrzydlatych jeźdźców to czasy Sobieskiego i victoria wiedeńska, ale to już druga połowa XVII W, okres, w którym byliśmy coraz bardziej nękani przez sąsiadów i zarazem traciliśmy znaczenie na arenie międzynarodowej, dodać jeszcze można kryzys wewnętrzny. Autorzy powyższej monografii, ukazali genezę husarii, uzbrojenie jakie było przez nią wykorzystywane, dowiemy się także, skąd wywodzili się husarze jak się szkolili i walczyli. W zasadzie jest to zasób różnych informacji, nie zbędnych do poszerzenia wiedzy na temat tej wojskowej formacji. nie pominięto nawet takich informacji - jak rodzaj używanych koni. Zostali również przybliżeni najwięksi dowódcy oraz ich taktyka na polach bitew. Dowiemy się o największych bataliach husarii, gdzie ścierała w pył, niekiedy przeważające liczebnie wojska wroga. A przez okres swego istnienia miała potężnych przeciwników: Szwedów, Turków, Tatarów, Państwo Moskiewski. Praca, jest poparta odpowiednim zasobem źródeł pisanych jak i ikonograficznych. Polecić można wszystkim, którzy interesują się powyższą tematyką.
robofree Wolny - awatar robofree Wolny
ocenił na79 lat temu
Józef Piłsudski, 1867-1935 Andrzej Garlicki
Józef Piłsudski, 1867-1935
Andrzej Garlicki
Trochę dziwne, że przeczytałem tę książkę dopiero teraz, gdy na półce mam ją od wielu lat, a historią fascynuję się od zawsze. Tym bardziej, że życiorys tak ważnej postaci znać trzeba bezwzględnie. Nie chodzi oczywiście o ten poziom detali, by wiedzieć jaki rozmiar butów nosił Kiliński albo ile trawy ciął kosą w jednym pokosie Kościuszko. Niemniej poznanie biografii Naczelnika pomaga w rozumieniu pewnego kawałka dziejów Polski, jego myśli, legendy i cały mit, jak niezwykle celnie twierdził Voegelin, mający fundamentalne znaczenie dla dziejów każdej większej zbiorowości. Mamy przecież swoisty kult jednostki, często spontaniczny i dobrowolny (choć nie zawsze inkluzywny),czasem przymusowy i niezbyt grzeczny, jak przekonali się o tym m. in. dr Stanisław Cywiński czy Jerzy Zdziechowski. Ponieważ jestem urodzonym narzekaczem, to jak zwykle zaburzę proporcje. Od razu zaznaczę, że książka mi się podobała - Garlicki pisał świetnie, narracja jest naprawdę żywa, stawiane wnioski podbudowane rozsądną weryfikacją źródeł (choć czasem kontrowersyjne),spora doza wiedzy o Piłsudskim i epoce. Ale o proporcjach, bo będę dużo narzekał; dla dobra czytelnika. Pozycja pisana była w czasach reżimu słusznie minionego i stąd szereg wad - wojna polsko-bolszewicka stanowi zbyt mały procent pracy. To być może najważniejszy, a na pewno najbardziej interesujący opinię publiczną fragment życiorysu Naczelnika, więc jeśli pochylamy się nad każdym pierdnięciem premiera Bartla w dalszej fazie, to skrócenie tego istotnego rozdziału jest niedopuszczalne. Podobnie nie do przyjęcia są komusze sformułowania. "Za armią polską wracali na Ukrainę polscy obszarnicy" (343). "Celem politycznym [ofensywy polskiej] było stworzenie burżuazyjnego państwa ukraińskiego". Sugestia, że chłop ukraiński dostawał ziemię od ZSRR (XD, s. 343). Zresztą przymiotnik "burżuazyjny" sponsoruje ten rozdział, jakby Garlicki musiał się asekurować i jakiś cenzor z PZPR miał mu wykreślić to lekką ręką, gdyby nie takie wstawki rodem z posiedzenia egzekutywy. Spoko, jestem w stanie to przełknąć, ale na Boga, jak się wydaje książkę po x latach w teoretycznie wolnej Polsce, to może warto te wszystkie sroły powykreślać? Tym bardziej, że słowo "burżuazja" odmieniane w tym przypadku jest czysto marksistowskie, nie ma nic wspólnego z ujęciem socjologicznym - gdzie na Ukrainie w latach 1918 - 1920 burżuje w rolniczym krajobrazie? Proletariatu to tam było pewnie procentowo tyle co ludzi, którzy zagłosowali na Bogusława Ziętka w wyborach prezydenckich 2010. Z tego wynika kolejny minus - za dużo miejsca poświęconego KPP i innym komunistycznym przybudówkom. To są ciekawe rzeczy, autor miał dostęp do archiwów KC, ale podzielił się z nimi w biografii Piłsudskiego. Trochę za dużo o historii PPS też, za szerokie wg mnie tło - choć tutaj taki zabieg jest bardziej uprawniony z oczywistych przyczyn zaangażowania Piłsudskiego w akcję socjalistycznąh. Niemniej jeśli ktoś np. miał w ręce Poboga-Malinowskiego (żaden z niego historyk i pisał na kolanach przed Naczelnikiem, ale jednak ciekawie i miał dostęp do szeregu bezcennych poznawczo relacji),to wiele rzeczy można sobie by darować. Dysproporcja pracy: połowa niemal od zamachu majowego do śmierci, z czego jakaś połowa z tej połowy to na oko zwykła historia polityczna II RP. Można byłoby to skrócić o wiele, wiele stron, niektóre sprawy odbywały się bez rezonansu Piłsudskiego albo nie miały większego wpływu na jego biografię. Ktoś kto sięgnął po to, by dowiedzieć się czegoś o Naczelniku potrzebowałby o Obozie Wielkiej Polski dwa zdania, a nie kilkanaście wrzutek w różnych miejscach. Co kogo obchodzi Straż Narodowa czy rozwiązanie Ligi Narodowej? To nie ma żadnego sensu w kontekście życiorysu Naczelnika, a obładowuje niepotrzebnie książkę. I piszę to jako miłośnik historii politycznej II RP - niemniej sięga się po pozycję w ściśle określonym celu. A tutaj takich dygresji jest zwyczajnie za dużo. Co do rzeczonych dygresji - dysproporcja wspomniana łatwo może zostać uzasadniona przez szereg autoplagiatów profesora Garlickiego. Jak już poczytacie o powstawaniu Obozu Wielkiej Polski, sięgnijcie po "Od maja do Brześcia" (s. 83 - 84),a przekonacie się, że fragmenty żywcem się pokrywają. "U źródeł obozu belwederskiego", "Od Brześcia do maja", "Zamach majowy" - tu nie ma autonawiązań, są po prostu przepisane teksty. I to też drażni, jak czytacie drugi raz lub któryś raz to samo. Nie powinno tak to wyglądać, nawet jeśli powyższe dzieła są interesujące i autor się szczycił co bardziej udanymi fragmentami. Już wskazywałem, że praca była pisana wiele lat temu; ale czy naprawdę nie można byłoby jej poprawić też w kontekście przypisów? Jakie Archiwum KC? Gdzie to teraz jest po 1989? Jak można do tych papierów dotrzeć? Czy Centralne Archiwum Wojskowe czy Archiwum Akt Nowych? To już moje zawodowe skrzywienie, ale lubię wiedzieć, z czym mam do czynienia, a teraz wiele tych papierów to dla mnie rzeczy-widmo. Brakuje mi też bibliografii, ale to trzeciorzędny zarzut ze strony czytelnika - pierwszorzędny z kolei dla historyka. Powoływanie się w pracach i polemizowanie z takimi indywiduami szemranymi jak Ludwik Hass czy Feliks Tych, zięć Jakuba Bermana - zasługiwałoby raczej na osobne studium. Ale i tak mi się podobało - co zaznaczyłem wyżej. Niemniej wspomniane wady, mimo wielkiej pracy Garlickiego, nie pozwalają mi dać wyższej noty. Nawet jeżeli ciężko znaleźć zbyt wielu historyków, którzy pisali bardziej zajmująco. Zatem bardzo polecam, bo warto - wysoka wartość poznawcza - i jednocześnie przestrzegam, bo od luk, błędów i przeinaczeń (a także nieskrywanych predylekcji autora) stronić trudno.
Yarek44 - awatar Yarek44
ocenił na71 rok temu

Cytaty z książki Historia Napoleona

Więcej
Emil Marc de Saint-Hilaire Historia Napoleona Zobacz więcej
Emil Marc de Saint-Hilaire Historia Napoleona Zobacz więcej
Emil Marc de Saint-Hilaire Historia Napoleona Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne