Bidul

Okładka książki Bidul autora Mariusz Maślanka, 8373914544
Okładka książki Bidul
Mariusz Maślanka Wydawnictwo: Świat Książki Seria: Nowa proza polska literatura piękna
254 str. 4 godz. 14 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Nowa proza polska
Data wydania:
2004-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2004-01-01
Liczba stron:
254
Czas czytania
4 godz. 14 min.
Język:
polski
ISBN:
8373914544
Średnia ocen

6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bidul w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Bidul



książek na półce przeczytane 1056 napisanych opinii 920

Oceny książki Bidul

Średnia ocen
6,6 / 10
833 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Bidul

avatar
939
807

Na półkach:

„Bidul” Mariusza Maślanki to książka, która mnie po prostu zmiażdżyła. Po świetnej poprzedniej lekturze tego autora miałem wysokie oczekiwania, ale to, co dostałem, przebiło wszystko. Tu nie ma zmiłuj. Maślanka nie owija w bawełnę, nie udaje, nie wygładza rzeczywistości. Rzuca mięsem, wali prosto między oczy i nie pozwala czytelnikowi ani na chwilę się schować.

To brutalna, wstrząsająca i cholernie prawdziwa opowieść o chłopcu z bidula. Bez lukru, bez sentymentalnych filtrów, bez taniej gry na emocjach. Każda scena ma ciężar, każde zdanie coś waży. Czuć, że to nie jest literatura pisana dla poklasku, tylko potrzeba wyrzucenia z siebie historii, która boli – i autora, i czytelnika.

Najbardziej uderza szczerość. Ta książka nie próbuje być „ładna”. Jest brudna, surowa, momentami wręcz nieprzyjemna w odbiorze, ale właśnie dzięki temu tak mocno działa. Czytając, czułem złość, bezsilność, czasem obrzydzenie, a czasem smutek, który zostaje na długo po zamknięciu okładki. To jedna z tych historii, które nie dają spokoju.

Maślanka pisze treściwie, bez zbędnych ozdobników. Każde zdanie jest po coś. Styl jest ostry, bezkompromisowy, dokładnie taki, jakiej wymaga ta opowieść. I to robi ogromną różnicę – bo „Bidul” nie jest tylko książką, to cios wymierzony w wygodnego czytelnika, który woli nie widzieć takich historii.

Na półce w bibliotece wypatrzyłem jeszcze dwie inne książki Maślanki i już wiem, że długo tam nie poleżą. Na pewno po nie sięgnę.

„Bidul” Mariusza Maślanki to książka, która mnie po prostu zmiażdżyła. Po świetnej poprzedniej lekturze tego autora miałem wysokie oczekiwania, ale to, co dostałem, przebiło wszystko. Tu nie ma zmiłuj. Maślanka nie owija w bawełnę, nie udaje, nie wygładza rzeczywistości. Rzuca mięsem, wali prosto między oczy i nie pozwala czytelnikowi ani na chwilę się schować.

To...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
33
32

Na półkach:

Autentyczna. Polecam.

Autentyczna. Polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
238
72

Na półkach:

Trudna w odbiorze choć interesująca. Pomimo tego, że wiadomo mi było o wielu z opisanych wydarzeń, powalił mnie suchy, bez emocjonalny sposób przedstawianych treści. Czasem pobieżnie i bez kontynuacji wątków. Mimo to warto przeczytać.

Trudna w odbiorze choć interesująca. Pomimo tego, że wiadomo mi było o wielu z opisanych wydarzeń, powalił mnie suchy, bez emocjonalny sposób przedstawianych treści. Czasem pobieżnie i bez kontynuacji wątków. Mimo to warto przeczytać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2843 użytkowników ma tytuł Bidul na półkach głównych
  • 2 118
  • 703
  • 22
436 użytkowników ma tytuł Bidul na półkach dodatkowych
  • 333
  • 48
  • 14
  • 14
  • 10
  • 9
  • 8

Tagi i tematy do książki Bidul

Inne książki autora

Mariusz Maślanka
Mariusz Maślanka
prozaik i malarz polski
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Idź, kochaj Tomek Tryzna
Idź, kochaj
Tomek Tryzna
O tym, że biednemu zawsze wiatr w oczy, kotwica w plecy i chleb masłem do ziemi. Książka pokazuje historię upadku jednej rodziny, zapoczątkowanego przez włamanie do mieszkania, do którego w pewnym stopniu przyczynił się jej najmłodszy członek i jednocześnie narrator całej opowieści. Narracja prowadzona jest z punktu widzenia jedenastolatka (i jest w niej swego rodzaju młodzieńcza lekkość i naiwność, ale też dojrzałość dziecka wychowywanego w ciężkich warunkach). Chociaż poszczególni członkowie rodziny starają się nie poddawać i podejmują szereg prób wyjścia z biedy, a niekiedy pojawiają się jakieś drobne sukcesy, to autor za nic nie da im wytchnąć i cały czas podkręca spiralę beznadziei. Żaden dobry uczynek nie zostanie bez kary, żaden świetlany plan się nie ziści, żaden pomocny człowiek nie okaże się tak do końca szlachetny, i generalnie nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być jeszcze gorzej. Ponadto narrator jest chłopcem obdarzonym bujną wyobraźnią, często odpływającym w świat fantazji - i te momenty bywają wprowadzone w tekst w bardzo dezorientujący sposób. Apogeum tego wszystkiego znajduje się w finale, gdzie autor traci już jakiekolwiek hamulce w ciskaniu nieszczęściem w swoich bohaterów, a przy tym jest to fragment napisany tak niejasno, zagadkowo i enigmatycznie, że nie jestem nawet do końca pewna, co tak właściwie się tam wydarzyło.
niedź - awatar niedź
ocenił na67 miesięcy temu
Panna Nikt Tomek Tryzna
Panna Nikt
Tomek Tryzna
O tym, jak obudzić w kimś zło. Piętnastoletnia Marysia wraz z rodzicami i rodzeństwem przeprowadza się ze wsi do Wałbrzycha, rozpoczyna naukę w nowej szkole i walczy o akceptację nowych koleżanek. Przyznam szczerze, kompletnie nie wiem, co mam o tym myśleć. Tym, co się w tej książce wybija na pierwszy plan, jest znaczne umrocznienie i przeogromne dawki oniryzmu pojawiające się kompletnie znienacka. Wnioskując z mojego wcześniejszego doświadczenia z Tomkiem Tryzną ("Idź, kochaj"),są to charakterystyczne cechy jego stylu. Nie mogę powiedzieć, żebym była fanką tych rozwiązań. Jest to historia o trudach dorastania, o popadaniu w niewłaściwe towarzystwo i rozpaczliwych próbach przypodobania się nowym znajomym, nawet kosztem samego siebie. To jest ważny temat, ale problemem jest tutaj sposób jego uchwycenia. Gdybym miała tę książkę opisać za pomocą jednego słowa, byłaby to "przesada". Mam wrażenie, że to kolejna książka, której autor chciał za bardzo i przez to trochę zaprzepaścił niezły pomysł. Marysia początkowo jest dziewczynką bardzo naiwną, infantylną i religijną w sposób, który można by interpretować niemal jako nerwicę eklezjogenną. Z czasem jednak, pod wpływem nowych znajomości przemienia się w cyniczną, wyrachowaną dekadentkę, która za nic ma wszelką moralność. I trzeba przyznać, że łatwość i gwałtowność, z jaką ta zmiana następuje, jest co najmniej dyskusyjna (cała akcja książki obejmuje zaledwie trzy miesiące). Książkę czyta się całkiem dobrze mniej więcej do połowy i do tego momentu jeszcze da się wierzyć w tę historię. Ale potem jednak komuś trochę peron odjechał, za to symbolizm wszedł na pełnej petardzie. Wszystko tutaj jest niejasne, piętrowo manipulatorskie i naprawdę trudno się połapać, co z tego jest faktycznymi wydarzeniami, które miały miejsce w fabule, a co tylko wyobraźnią bohaterki. Brak tych onirycznych wstawek jest prawdopodobnie tym, czym film wygrywa z książką.
niedź - awatar niedź
ocenił na67 miesięcy temu
Gnój Wojciech Kuczok
Gnój
Wojciech Kuczok
Książka nagrodzona Nike dawno temu, ale ja z bliżej nieokreślonego powodu przeczytałam ją dopiero teraz. Ma to swoje zalety, bo można sprawdzić, jak zestarzała się ta książka oraz, czy się o niej mówi i pisze. Gdy chodzi o to drugie, to: nie słyszę i nie widzę, a szkoda, bo to całkiem dobra rzecz. Doceniam ją szczególnie za swobodę w używaniu słowa, za lekkość stylu, za to, że mogłam pocmokać z zadowolenia czytając bez zniżenia wcale niełatwy do przyjęcia tekst Te długaśne , pietrowe zdania złożone z mniejszych  pod-, nad- i i innych rzędnych to klasa sama w sobie. Treść jest niegorsza, co ważne- mocna i często trudna do przyjęcia.  Mowa jest relacjach rodzinnych- trudnych, bo z przemocą, agresją,  ale i miłością, taką nieumiejętną, źle rozumianą.   Ojciec, matka i syn plus ciotki i pociotki. Do tego koledzy ze szkoły i znajomi z podwórka, na którym bywało niebezpiecznie, brutalnie i po chłopacku okrutnie.  Trochę się tego zła obawiałam, bo obiło mi się o uszy, że w książce chodzi o przemoc w rodzinie, durne znęcanie się nad słabszym. Treści jest więcej, ale wcale nie lżejszej, dlatego podkreślam, że może być niektórym trudno brnąć przez tekst Wszystko się dzieje na Śląsku i  w czasach nie tak znowu dawnych, a jednak wydają się nieprawdopodobnie inne od współczesności.  Niech nikt się nie zraża moją oceną, tylko przeczyta. Warto. 
xymenka - awatar xymenka
oceniła na75 miesięcy temu
Schiza Paulina Grych
Schiza
Paulina Grych
Tytuł: „Schiza” Autor: Paulina Grych Wydawnictwo: Wab Data wydania: 01.01.2008 Powstanie obrazu w oku człowieka to załamanie światła pod odpowiednim kątem, odebranie bodźców przez mózg i ich połączenie. Każdy stworzony obraz dodatkowo jest skanowany przez nasze osobiste filtry: dzieciństwa, wychowania, otaczającego nas środowiska i naszych własnych przeżyć. Widzimy ten sam obraz, patrzymy w tym samym kierunku ale interpretacja jest dla każdego z nas inna. Ten sam obraz a tak bardzo różny. Nasze wewnętrzne filtry charakteryzują nas jako ludzi. Jesteśmy tacy sami a tak bardzo inni. Paulina Grych w książce „Schiza” pokazuje zwykłych, niezwykłych ludzi, „potłuczonych”. I dla nich zadedykowana jest ta książka. A jednocześnie dla nas. Styl autorki jest charakterystyczny i nie do podrobienia. Czytamy opowiadaną historię i gubimy się w wątkach, w natłoku myśli, interpretacji, widzimy tylko poplątane myśli całości, chcemy szczegółów, by zacząć układać te puzzle. I czytamy..... Narrator pokazuje nam tę splątaną z kilku osób włóczkę i powoli, krok za krokiem ją rozplątuje. Puzzle wskakują na właściwe miejsca. I tak poznajemy Beatę, schizofreniczkę, która słyszy głosy aniołów. Jankę, malarkę, „niespokojną duszę”. Dianę, córkę Janki, która swoimi zaniedbaniami zostawiła w Dianie trwały ślad braku miłości. Henryka-jebakę, Żyda z trudnym dzieciństwem, przemocą w domu ze strony ojca i nieobecnej wycofanej matki, która jest współuzależniona. Którego poszukiwania bezpieczeństwa i miłości ciągle okazywały się drogą donikąd. Marka, żołnierza, który walczył w Iraku i Afganistanie i zmaga się z traumą wojenną. Wszystkie nitki splątane w jeden kłębek wspólnych obaw, traum, prób ucieczki przed sobą samym. „Wariatowi” nikt przecież nie uwierzy, komu powie? Losy tych ludzi łączą się przypadkiem, a może w sposób zamierzony przez los. Poznają się, rozmawiają. Nieśmiało zaczynają tworzyć grupę. Przeżywają wspólne troski i radości. Zaczynają rozwiązywać swoje własne supełki w tych splątanych kłębuszkach przy wzajemnym szacunku i wsparciu. I historia "potłuczonych" jest pięknie spięta klamrą oczywistych nieoczywistości. Autorka podejmuje temat chorób i zaburzeń psychicznych. Pokazuje nam tylko część z nich, ale oswaja nas z nimi. W 2008 roku, kiedy książka była wydana kończyłam studia a świat „potłuczonych” był w Polsce obcy nam wszystkim. Temat tabu. Zakazany. Brudny. Mówiono: „wariat”, „psychiatryk”. Dziś w Polsce wcale nie jest lepiej z naszą świadomością. Z mojej perspektywy ta powieść jest innowacyjna jak na tamten czas. Rok 2008. W sposób nienachalny, z dużą dawką wiedzy wplecionej zamierzenie, ogromną dawką empatii, współczucia i zrozumienia autorka pokazała nam wszystkich bohaterów i problemy, z którymi się zmagają. Przekazana spora dawka wiedzy niczym z podręcznika psychiatrii. I pokazuje, że „potłuczeni” to również ludzie, którzy mają prawo żyć w społeczeństwie na równych prawach z innymi. Bardzo ważny jest szacunek i wzajemna akceptacja. Autorka pokazuje wartość psychoterapii i grupy wsparcia. Nie od dziś wiadomo, ze sukcesem leczenia wielu chorób i zaburzeń, nie tylko psychicznych, jest leczenie w grupie (skuteczne metody leczenia alkoholizmu i słynne kluby AA, gdzie opowiadanie swojego świadectwa dawało siłę i nadzieję innym chorym na pozostanie w trzeźwości). Wspólna rozmowa, wspólne spędzanie czasu, wspólne zabawy, wzajemne wsparcie otwiera drzwi do akceptacji swojej choroby lub zaburzenia. Daje odwagę do walki o siebie. Przygotuj się na cały rollercoster emocji. Każdego z bohaterów nienawidzisz i kochasz jednocześnie, odkładasz z niechęcią i płaczem tę opowieść, by za chwilę krótszą lub dłuższą powrócić do niej jeszcze zachłanniej. Rozplątywanie każdej z nitki splatanego kłębka historii bohaterów boli, zmusza do refleksji nad samym sobą. Widzisz siebie, swoje przeżycia. Chcesz uciec, próbujesz, walczysz sam z sobą, ale wiesz już, że to nie ma sensu. Nie ma możliwości, by uciec przed samym sobą. Każdy z nas dojdzie do swojej „ściany” pytanie pozostaje otwarte: czy jesteś gotowy o siebie zawalczyć i czy jesteś gotowy na zmianę. Każdy z nas boi się zmiany, powodując dysonanse, ból. Wolimy to, co znamy, co jest „oswojone” przez nas. Zawsze boli. Ta historia pokazuje i daje nadzieję, że warto walczyć o samego siebie, swój świat, swój dobrostan i szczęśliwość :) Trzeba jednak pamiętać, że to proces, długi proces. Ale zawsze warto. Dla siebie to zrobić. Zachęcam i polecam. Ostrzegam, że to nie będzie zwykłe czytanie, a twoja własna psychoterapia. Jesteś gotowy/a?
Jeanette ksiazka_na_przesluchaniu - awatar Jeanette ksiazka_na_przesluchaniu
ocenił na103 lata temu

Cytaty z książki Bidul

Więcej
Mariusz Maślanka Bidul Zobacz więcej
Mariusz Maślanka Bidul Zobacz więcej
Mariusz Maślanka Bidul Zobacz więcej
Więcej